-
Posts
1667 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SuperGosia
-
Slawku, kilkakrotnie napisalam "moim zdaniem". Nie musisz sie z nim zgadzac, podobnie jak ja nie musze sie zgadzac z Twoim. To, ze przykladowo ja lubie kolor zielony, a Ty czerwony i rozmawiamy na temat wyzszosci jednej barwy nad druga wcale nie znaczy, ze za chwile dyskusja musi przerodzic sie w klotnie podczas ktorej kazde bedzie chcialo udowodnic swoja nieomylnosc. Prawda i tak zazwyczaj lezy gdzies posrodku. Od tego sa psie fora, by dyskutowac. I nikt nie musi wcale przekonywac nikogo do swoich racji. Dyskusja - swobodne wymienienie sie pogladami, nie okraszane zlosliwosciami powinno byc chyba mile widziane. Ale nie jest. Nie wiem dlaczego. To chyba plaga takich forow. Kolejna [B]moim zdaniem [/B]wzorcowa hodowla to Klan Ady Lowczyni (jamniki KS).
-
[quote name='pumilo']Ala, ja mam podobne spojrzenie jak Gosia na mojego berniaka. Synuś umrze bezpotomnie. A młody Gosi nie jest przecież taki zły. Jemu BARDZO brakuje przygotowania futra na wystawę i przez to dużo traci.[/quote] hihihi, bo ja sie tej rasy dopiero ucze i to bardzo opornie :evil_lol: Przyklad hodowli, ktora znam osobiscie i cenie za osiagniecia oraz szacunek do psow to Sentinel (AST) - seniory zyja tam spokojnie po 15 lat. Gwoli wyjasnienia jeszcze sprecyzuje - dla mnie ktos, kto moze o sobie powiedziec bez krygowania sie czy bufonady, iz zjadl "zeby na rasie" to taka osoba, ktora ma i psy, i suki, wiedze teoretyczna, praktyczna, staz + osiagniecia. Nie moze uchodzic za eksperta ktos, kto ma 1 zwierze, chocby znal wzorzec na pamiec. Wiedza takiej osoby jest niepelna ;) Pozdrawiam i wracam do ciezkiej pracy :p
-
Okta, jednak tu wlazlam po polnocy :roll: Pani, o ktorej Ci mowilam ma nick Mrzewińska, sprobuj napisac PM - ja zaczelam, ale dzis leb mam zaprzatniety wiesz czym :roll: i po prostu sie do tego nie nadaje. Napisz mi tez, czy graty once again wstawic na allegro (PM, SMS, czy jak wolisz). Buuuziiiakiiii
-
"żuchwa bardzo dobrze wysunięta" :evil_lol:
-
Pumilko - kazdy ma swoje zdanie - ja nie pokryje przykladowo swoim psem suki, ktora jest lysa, ktorej ojciec okresowo lysieje, ktorej dziadek ma "leb jak sklep" i rowniez znaczny ubytek wlosa (nie okresowy). Jesli suka przekazuje wady i sa one dominujace, co widac w jej poprzednich miotach - nie widze sensu jest dalszego krycia. Natomiast o suce przecietnej, czy tez po prostu slabej, w ktorej przypadku nie mamy mozliwosci przesledzenia historii przodkow - nie mozemy przewidziec efektu krycia i wtedy mozna probowac poprawic eksterier pokrywajac ja lepszym psem. Powtarzam - ja jestem teoretykiem, a moje doswiadczenia polegaja na obserwacji, analizie rodowodow, historii przodkow i wyciaganiu z tego wnioskow. Zazwyczaj - udajac sie na krycie - oszczedza sie wlascicielowi reproduktora (zreszta to dziala w obie strony) szczegolow dotyczacych zdrowia oraz wad przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Tym sposobem po super psach czesto rodza sie "bidy". Ja bym sie wstydzila, gdyby jakims cudem w ringu pojawil sie lysy lub z lekowatym grzbietem syn mojego jamnika. Nie wiem czy pokrylabys suke swoim psem z takim przodozgryzem, ze widac jej zeby na wierzchu. Podejrzewam, ze jednak nie. Oczywiscie - bede reklamowac reproduktory, ale... od reklamy do samego aktu droga jest daleka. Shih prawdopodobnie umrze bezpotomnie, szansa na sensowne skojarzenie tego psa wynosi wg. mnie 1:100 (a nie zamierzam kryc wychodzac z zalozenia, ze ktos gorszymi psami kryje, poza tym uwazam, iz mamy w Polsce duzo super psow, wiec bez jego "trzech groszy" sie obedzie), jamnik natomiast na 90% nie bedzie kryl w kraju, chyba ze ktos sie wreszcie powaznie wezmie za hodowle Km albo cos sprowadzi. Takie sa moje zasady, takie jest moje zdanie. Nie probuje nikogo przekonac do swoich racji - tylko prowadze konwersacje na zasadzie dyskusji - ja mam inny poglad, ktos inny i jest ciekawie. Mozna sie wiele dowiedziec o sobie nawzajem. A teraz mozna spokojnie zmienic temat ;)
-
Pumilko, na nieszczescie znam ludzi majacych tylko reproduktory, ktorzy - moze i maja jakies pojecie o rasie, ale juz zeby odmowic krycia brzydkiej suki (nie przecietnej, nie dopuszczalnej i dajacej w dodatku szczenieta z dysplazja typu C) i nie przyczyniac sie tym samym do pogorszenia rasy, to juz ich nie stac. Tylko jednostki odmawiaja u nas krycia - taka prawda. Ja moge powiedziec - znam wzorzec, zasady kojarzenia, optymalnego doboru partnera w rasie jamnik krotkowlosy, ale czy to czyni mnie znawca rasy? Watpie. Ale moze jestem zbyt skromna ;). W kazdym razie - dla mnie autorytetem w Shih Tzu bedzie wlasnie pani Strzyzewska, ktorej psy ogladam na wystawach. Widze efekty wieloletniej pracy. Ale nie ktos, kto pare razy pokryl jedna suczke. Wypowiedz takiej osoby jest dla mnie bufonada i juz.
-
[quote name='dianthus']Zgodnie z tym co napisałaś to w wielu popularnych rasach "biegają"same miernoty. W popularnych - nie. W tych, na ktore boom skonczyl sie 10-15 lat temu - w wiekszosci tak. Oczywiscie sa wspaniali ludzie, ktorzy robia wszystko, by wyprostowac rasy tj. chociazby cocker spaniel angielski. Ależ w wielu rasach hodowcy bazuja właśnie na takim "biednym,wyeksploatowanym". Czy to dobrze? Moim zdaniem bardzo zle. No cóż ja bym nie poleciała z pilotem,który nie trenował najpierw na symulatorze.Ja akurat rodzinnie jestem "lotnicza" i wiem,że nawet starzy piloci trenują na symulatorach.Trening czyni mistrza.Bez teorii nie ma praktyki.Na kursie na prawo jazdy też jest najpierw teoria,a potem praktyka. A ja bym nie pleciala z pilotem, ktory terenowal tylko na symulatorze. Nie chodzi o to co jest na papierku.Wiesz o co pytam. Dla mnie to (jeszcze - idealizm) nie jest tylko papierek. Idealizm-jeśli nie pokryjesz to nie będziesz wiedziała co wyjdzie. Myslisz, ze w zaden sposob nie mozna tego przewidziec? Bo co wiec przeglady hodowlane, badania pod katem chorob, analizy rodowodow i po co wariaci jezdza ze swoimi sukami na krycie po kilka tysiecy kilometrow? Chodzi o stado hodowlane.Nie dałaś odpowiedzi Czyli wg ksiązki żeby założyć hodowlę trzeba od razu kupić 3 suki?Znało się takich-teraz to rozmnażacze. No ladnie! Kto taki? Autor ksiazki? Asystenci czy sedziowie kynologiczni, z ktorymi rozmawialam? Na powaznie - kazdy ma "stado" jakie uwaza za odpowiednie. Jesli chcemy hodowac "na powaznie" kynolodzy zalecaja posiadanie 2-3 suk hodowlanych. Jesli Ty, jako hodowca z 15-letnim doswiadczeniem, zapytasz mnie - dlaczego - ostrzegam, ze wezme to za zart ;) Na ostatnie nie odpowiedziałaś. To samo o tych wadach i przeciw wadach.Mnie interesuje twoje doświadczenie i zdanie. Odpowiedzialam - wyzej - o wadach i kryciu przeciw-wadami + to ostatnie rowniez. Sprawami dziedziczenia, genetyki zadreczam roznych ZKwP-owcow od lat + czytam. O niektore rzeczy pytam sie 15 razy, by poznac rozne opinie. Obserwuje rowniez postepy hodowlane. Widze rowniez brak postepow w roznych hodowlach. Hodowac nie bede, bo na to sa potrzebne ogromne srodki finansowe i masa wolnego czasu. Poza tym trzeba "to" lubic ;) Nie tylko same szczenieta, ale porody, opieke nad karmiaca suka, etc. Nie zapominam rowniez o opowiedzialnosci za to, co moglabym wyhodowac, a w dzisiejszych czasach...
-
[quote name='dianthus']Sprecyzuj. -co rozumiesz pod pojęciem "zniszczona rasa"? Jest to rasa, ktora ucierpiala np. w wyniku popularnosci, rodzi sie malo lub wcale wybitnych egzemplarzy, natomiast egzemplarze przecietne sa rozmnazane i przekazuja swoje wady nastepnym pokoleniom. -dlaczego jeden świetny miot w niczym nie pomaga przy regresie w jakiejś rasie? Napisalam - jesli rasa na danym obszarze jest zniszczona i w jednym miocie urodzi sie jedno wybitne szczenie istnieje ryzko wyekspolatowania go jako psa doroslego do granic mozliwosci (smutne historie w wielu rasach krycia przez wszystkich tym samym psem) - co w efekcie nie zmienia niczego. -dlaczego rozdzielasz wiedzę teoretyczną od praktycznej? Ha! Bo widzisz jest roznica pomiedzy symulatorem lotow, a samolotem ;) -co rozumiesz pod pojęciem prawdziwa hodowla? Idealistycznie - to, co w regulaminie ZKwP. -co to wg Ciebie znaczy poprawa/udoskonalene rasy? Rozmnazanie wybitnych lub poprawnych przedstawicieli rasy, eliminacja wad genetycznych, psychicznych, eksterierowych. -od ilu psów zaczyna się wg Ciebie stado? Od dwoch :evil_lol: -o co chodzi z tymi "trzema sukami"? Cytat m.in. z ksiazki pana Macieja Klosia, rozdzial o hodowli, genetyce i innych dziwnych rzeczach + wnioski wyciagniete z rozmow z innymi osobami, ktore maja doswiadczenie kynologiczno-hodowlane. -dlaczego 5 miotów w 15 lat nie upoważnia do używania miana hodowli?(wg tej teorii ja też nie jestem hodowcą) A na to juz odpowiedzialam ;)
-
Dianthus, chyba juz odpowiedzialam - w poscie powyzej. Krycie wady przeciw-wada to np. krycie "karpia" "lekiem" (suki z karpiowtym grzbietem psem z grzbietem...). Tak, tak - niektorzy tak kryja liczac, ze szczenietom grzbiet sie wyprostuje:diabloti:
-
[quote name='slaweknowicki']Nie żebym sie czepiał ale wytłumacz mi proszę czy posiadanie trzech suczek jest czy niejest hodowlą ?? bo chyba się pogubiłem...[/quote] :roll: Slawku - to dwa rozne cytaty wyrawane z kontekstu, ale wytlumacze. W czesci pierwszej, ktora zacytowales mialam na mysli hodowle z dlugim stazem, lecz bez osiagniec (psy w najlepszym wypadku przecietne). Takich hodowli bylo wiele i niektore nawet sie jeszcze ostaly (kilka suk, wlasne reproduktory i powtarzanie tych samych kyc/inbredow). Jak jest cel takich hodowli - nie musze chyba pisac. Natomiast - hodowac/obcowac z dana rasa na powaznie nie wystarczy posiadanie jednej suki. Trzy suki hodowlane (a co najmniej dwie) + przemyslany dobor reproduktorow to podstawa (ale tylko podstawa ;)) hodowli. Oczywiscie - mozna miec tez jedna suczke, pokryc ja raz i uzyskac wybitne szczenieta. Ale po prawdzie - niewielu poczatkujacym osobom sie to udaje i jest to bardziej kwestia szczescia, niz jakiegokolwiek znawstwa. No - chyba, ze ktos ma za kolege doswiadczonego hodowce i znawce rasy, ktory w dodatku chetnie podzieli sie doswiadczeniami ;)
-
Jesli rasa jest na rodzimym gruncie zniszczona, jeden miot - nawet najlepszy sprzedany w kraju niczego nie ratuje ani w niczym nie pomaga (Shih Tzu to na razie nie grozi - mamy w tej chwili duzo bardzo dobrych polskich psow i oby tak dalej). Jesli kryjemy wciaz ta sama suke - z grubsza moza przewidziec efekty tych kryc (m.in. poprzez przemyslany dobor reprodoktorow, nie krycie -lub krycie:diabloti: - wad przeciw-wadami, etc.). Wiedza teoretyczna na temat wzorca, pielegnacji to jedno. Doswiadczenie - to drugie. A prowadzenie prawdziwej hodowli - w sensie poprawy/udoskonalenia rasy to jeszcze inna sprawa. Do tego wcale nie trzeba "stada" - wiekszosc hodowli z osiagnieciami posiada trzy suki. I moze warto sie zastanowic dlaczego ;)
-
Pozwole sobie wtracic, Slawku - generalizujesz. U dwoch cenionych sedziow kynologicznych moj pies wygral, a mnie i tak wolami do nich NIGDY wiecej nie zaciagna, bo nie podoba mi sie ich podejscie do psow. Sedziowie ci sa fachowcami, ale niestety juz chyba stracili serce do oceniania psiakow na ringach. Mysle, ze duzo osob rozumuje tak samo ;) Co do trafnosci/nietrafnosci opisow - jesli nasz pies byl oceniany 10-krotnie i 9x w KO rozni sedziowie pisali "prawidlowej/dobrej/doskonalej budowy", a w 10 czytamy, ze budowa jest nieprawidlowa, to ktos tu nie ma racji :cool3: Pytanie tylko, czy pomylilo sie tamtych 9-ciu czy ten ostatni. Powtarzam, ze to co teraz napisalam nie dotyczy ani konkretnej wystawy, ani nawet rasy. Sa to obserwacje nie tylko moje, lecz roznych ludzi majacych rozne psy. Widzialam p. Redlickiego na ringu chowow w Gorzowie i do jego sedziowania nie mialam zastrzezen. Nie mam rowniez zastrzezen do oceny mojego psa - zle poszedl, nie spodobal sie - zapewne nie po raz pierwszy ani ostatni - nie ma o czym mowic. Ale nawet ja - laik - zobaczylam pewna niekonsekwencje w ocenach. Jesli wiekszosc uwaza, ze wszystkie opisy byly uzasadnione i absolutnie nie bylo sytuacji, kiedy u jednego psa cecha byla podkreslona jako zaleta, a u drugiego uznana za wade, to... widocznie albo jednak wszystkich nie czytaliscie, albo to takie sobie gadanie w obronie sedziego. I zle, bo sedzia jest tylko czlowiekiem, a kazdy czlowiek jest omylny. To tyle.
-
[quote name='Marcin M']Moim zdaniem dyskusja na temat sędziów i ich sędziowania jest zbędna, ponieważ, ajk to się mawia, jednemu podoba się córka a drugiemu synowa. W tej pasji trzba nauczyć się pokory i przegrywać honorem.[/quote] Zgadzam się z Marcinem - g u s t jest sprawą indywidualną każdego człowieka. Jeśli miałabym wybierać dla siebie z dwóch psów o tej samej budowie, ale innym kolorze - wybrałabym w tym preferowanym :eviltong: . I już.
-
Tak, ale choć potrafię wskazać najlepiej rokujące szczenię z miotu, to nie powiem, że jestem ekspertem od rasy - nawet jeśli znam wzorzec na pamięć i sama mam jedną fajną sztukę w domu :evil_lol: . Co do sędziów nie hodujących, a oceniających psy z danych grup FCI - mam bardzo niedobre skojarzenia, bo - czyż zbiegiem okoliczności jest to, że jeśli mojego jamnika ocenia sędzia hodujący - pies ma w karcie uwzględnione wszystkie mocne strony a przy ocenie sędziego np. od gr. IX w karcie pojawiają się rzeczy od których włos się jeży na głowie (nie chodzi o nieprzychylność, bo takiego opisu jeszcze nie mieliśmy, tylko o jego irracjonalność). Oczywiście są sędziowie, którzy bardzo dobrze - pomimo iż sami nie hodują - świetnie znają się na ocenianych rasach, ale na "giną" w natłoku tych niedouczonych rozszeżających się z prędkością światła na wszystko, co możliwe.
-
Nie o to mi chodziło Pumilko. Jeśli mam jedną sukę i kryję ją raz/dwa razy to czy faktycznie mogę nazwać się hodowcą z wielkim doświadczeniem, ekspertem od r a s y? Wydaje mi się, że nie. I też nie chodzi o ilość szczeniąt, tylko ich eksterier (krycia przemyślane, dokładnie przeanalizowane). Ilu hodowców kryje ładnymi "topowymi" psami, żeby tylko pokryć? Albo nawet i nie to - kryje się po znajomych, żeby sympatyczniej było. [B]To nie jest bynajmniej komentarz do tego, co się dzieje w Shih, tylko ogólnie w rasach[/B]. Moją ukochaną rasę (to czarne-podpalane ;)) przetrzebiono prawie doszczętnie. Jakbym sobie chciała kupić suczkę nie spokrewnioną z moim psem, to mam do wyboru - albo z szopy od jednej pani albo zza (dalekiej) granicy.
-
[quote name='Karabiss']Witam wszystkich bardzo serdecznie jestem właścicielką suczki rasy shih-tzu .To już mój drugi piesek tej wspaniałej rasy , poprzedni odszedł od nas rok temu w wieku 14 lat ... ja na tej rasie już "zjadłam " zęby , Tobie natomiast "wyżynają się dopiero mleczaki " pohoduj 15 lat i wtedy się wypowiadaj . [/quote] Widzę pewną sprzeczność w tych dwóch wypowiedziach, ale ja akurat jestem laikiem ;) . Jako laik - mając dopiero drugiego pieska danej rasy nie odważyłabym się twierdzić, że "na tej rasie już zjadłam zęby". Nawet jeśli suczka miała 3-krotnie szczenięta - nazwałabym to hobby, a nie hodowlą. Hodowla to np. Ad Acte - przemyślane krycia; piękne, zjawiskowe psy na wystawach. Nie jeden, nie dwa ani nawet nie trzy. Posiadanie jednej suki hodowlanej to hodowla tylko z nazwy. Posiadanie 3 suk i wypuszczenie przez 15 lat 5-ciu miotów to też nie jest hodowla. Hodowla to praca nad udoskonaleniem rasy. Można hodować lat 30 i nie zrobić nic dobrego, a można 6 i znacznie poprawić eksterier (np. jeżdżąc na zagraniczne krycia u czołowych hodowców).
-
Fotki z Zielonej Gory - od Lonki :) [IMG]http://images.littlefriends.multiply.com/image/2/photos/17/500x500/32/zg1.jpg?et=Ggw72HZcJKVh1aB%2C0K7oMw[/IMG] [IMG]http://images.littlefriends.multiply.com/image/2/photos/17/500x500/34/zg3.jpg?et=vxSb4WpXhfrf1GzNvd76MA[/IMG]
-
Ala - ja zapraszam do preczytania opisu Tynia, ktory jest juz na naszej stronie internetowej ;) :evil_lol:
-
Kompletnie NIC :D :multi: :BIG: :terazpol: Opis pojawi sie wkrotce na [URL="http://www.geniussaeculi.prv.pl"]www.geniussaeculi.prv.pl[/URL] Zapraszam - bedzie sie z czego posmiac ;)
-
Tysiek odpoczywa :) [IMG]http://images.littlefriends.multiply.com/image/3/photos/17/500x500/4/Wroclaw%20024.jpg?et=raGnwXIB81qzwEhfdXthHQ[/IMG]
-
Podpatrzone :) [IMG]http://images.littlefriends.multiply.com/image/2/photos/17/500x500/28/Wroclaw%20042.jpg?et=basMF0vbwqa%2BZNyeYIlTiw[/IMG] [IMG]http://images.littlefriends.multiply.com/image/2/photos/17/500x500/29/Wroclaw%20043.jpg?et=K1iErjytUaj%2BO8zdVWgVJA[/IMG] A oto Netka i Codik - psiaki mojej kolezanki Ali :loveu: Codikowi (po prawej) tez sedzia zarzucil nieprzygotowanie :diabloti: [IMG]http://images.littlefriends.multiply.com/image/2/photos/17/500x500/27/Wroclaw%20062.jpg?et=%2BvJYEew%2BxHUkgYgQlN4PLA[/IMG]
-
Gryfonik z hodowli Ad Acte: [IMG]http://images.littlefriends.multiply.com/image/2/photos/17/500x500/26/Wroclaw%20080.jpg?et=c9p3U4hQGnES6RMLVpgfGA[/IMG] Oktawia ;) Chcialas pita - masz pita i jestes niezadowolona :p Co do rad w innym temacie odnosnie piszczenia i przewracania sie na plecy - to zastanow sie w jakiej sytuacji psy piszcza i przewracaja sie na grzbiet? Kiedy chca okazac uleglosc, czyz nie? Dla mnie to pomylka piszczec do takiego psa jak Viki, pisnac to ja moge kiedy Krusi [B]niechcacy[/B] zamiast za zabawke zlapie mnie za palec. Ja bechawiorystow nie znam i nawet nie za bardzo wierze w umiejetnosci takich ludzi. Jesli ich praca polega na obserwowaniu zachowania psa, interpretacji i radom jak w takiej sytuacji postapic - to [B]dobry [/B]treser zrobi dokladnie to samo. Skad wiec ta piekna nazwa? Bo trzeba isc z duchem czasu i wychodzic na przeciw zapotrzebowaniom rynku :eviltong: Moja wydedukowana "bechawioralna" interpretacja zachowania Viki (zobaczymy, czy sie pokryje z opinia rasowego bechawiorysty) oczywiscie bez ozdobnikow. Viki jest psem "po przejsciach". Dominujacym psem "pp". Z psiego piekla czy czyscca trafila nagle do raju (czyli do Was). I bardzo sie jej to spodobalo, czemu sie wcale nie dziwie. Pamietam jak opisywalas jej zachowanie, kiedy do Was trafila. Bylo zupelnie inne, nieprawdaz? Pokornie znosila zaloty Gryfcia, bez problemu dala sie wykapac, ostrzyc. Nie ylo mowy o gryzieniu. Jednak z biegiem czasu i wzrostem swoich przywilejow (spanie w wyrku, warczenie na gryfoniki i Twoj brak reakcji lub glaskanie - wiesz o czym pisze, bo Ci to wytknelam z takim emotem :mad: ) bedac psiakiem z natury dominujacym stwierdzila, ze ona jest najwazniejsza. Naturalnym odruchem kazdego wrazliwego na psie cierpienie czlowieka jest jak najwieksze poswiecenie, troska i najlepsza opieka nad krzywdzonym zwierzeciem. To oczywiste. Tylko, ze Viktoria dostala tego tyle, ze przy jej charakterze doprowadzilo to do tego, co sie dzieje teraz. I na pewno trzeba cos z tym zrobic, bo nie dosc, ze male sa w niebezpieczenstwie, to jeszcze niedlugo Was pogryzie. Nic nie poradze, bo nie przebywam z psem na codzien i - nie jestem ani treserem ani nawet bechawiorysta :evil_lol: a sprawa jest delikatna i nie powinno sie juz popelniac bledow. Nie wiem, czy "obrazenie sie" na psa zda w tym przypadku egzamin. Jesli Viki byla faktycznie trzymana w odosobnieniu - jest do tego przyzwyczajona i moze byc rada, ze upierdliwa ciotka Oktawia wreszcie sie od niej odczepila :eviltong: Na pewno zmienilabym hierarchie w Waszym stadzie - na czele Ty i TZ, potem Gryfcio, Dandi i na szarym koncu ona. Zero spania w lozku. Je ostatnia, ostatnia wychodzi na spacer i tak konsekwentnie. Ona sie na pewno bedzie stawiac i protestowac, ale nie widze innego rozwiazania. To juz jest Wasz pies i nie ma prawa gryzc ani nawet straszyc. Napisz koniecznie, co radzi ekspert ;)
-
Nie wiem skad sa te pieski - nie pytalam. Mam jeszcze jednego gryfonika, ale to juz pozniej wkleje, bo teraz padam. Piosenka spox, ale do MT - VH i tak sie nie umywaja :evil_lol: Na wystawie Tysiek przerznal koncertowo, ale to nie jego wina ;) tak musialo byc i juz. Przynajmniej spotkalam sie z sympatycznymi ludzmi, wypilam piwo szt. 1 i zjadlam pyszny obiadek po drodze :lol: Psy tez zadowolone, bo sie pobawily i z gryfonikami i innymi Shih - wiesz - ja sie bzdurami nie przejmuje - poczochra sie - to mozna once again uczesac. Ale sedzia nie byl taki luzacki - bez prostownicy i tony lakieru jego zdaniem Shih jest BE. A dla mnie prostownica jest z kolei BE, a lakier tylko na koczek ewentualnie - wiec sie z gustami rozminelismy :evil_lol: Banner na razie nie dziala - bo cos moj webmaster namieszal - ma wkrotce poprawic. A teraz ide w slady maluchow i sie klade ;)
-
Galeria - nasze przegubowce (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
SuperGosia replied to anetta's topic in Galeria
[quote name='Annaah'][IMG]http://www4.patrz.pl/uplx/img/77875.jpg[/IMG] [/quote] Przecudna mala kluseczka :loveu: -
Galeria - nasze przegubowce (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
SuperGosia replied to anetta's topic in Galeria
Dawno nic nie wklejalam, a wiec... Kruszek z Konradem :) [IMG]http://images.littlefriends.multiply.com/image/2/photos/17/500x500/25/Wroclaw%20111.jpg?et=%2CASavVxsTYguqdHe3KZmbg[/IMG]