Jump to content
Dogomania

Lulka

Members
  • Posts

    7399
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lulka

  1. moze jakas zbiorka na hotelik????? jakby ludki zadeklarowaly co miesieczne wpłaty, nawet niewielkie, ale regularne, to mozna by go uratowac biedaka :-(
  2. sunia przed podróza [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/P1060182.jpg[/IMG] [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/P1060179.jpg[/IMG] [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/P1060183.jpg[/IMG]
  3. [quote name='Bambino']Luleczka!!! Jesteś wielka !!!! :thumbs::thumbs::sweetCyb::sweetCyb: Piesuniu, bądź szczęśliwy :laola:[/quote] nie ja tylko Iza go uratowała :lol: piesio w domku ok!!! :loveu:
  4. chłopcy do domu!!!!!!!!!!!!!!!!!
  5. urocza dziewczynka :loveu: oby szybko wróciła do zdrowia
  6. sunia szuka domku jest juz fajna przyjacielska, nie psoci, zostaje sama w domku :p
  7. są jakieś wieści???????
  8. kurcze jakis zaklety ten psiak czy jak?????
  9. bardzo bardzo serdecznie dziękujemy!!!!!!!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu:
  10. jestem i zdaje relacje sunia nie jest taka dzika jak bylo pierwszego dnia kiedy ja zobaczylam dzis lezala w klatce, co prawda nie chciala wyjsc ale nie przywitala nas tez od razu rzucaniem sie wydaje mi sie ze tamci lekarze musieli ja sila wywlekac dzis doktorka co prawda tez musiala wziac małą na zewnatrz na kiju ale lekko, jak tylko mała wyszla z klatki podeszla do mnie i dała sie głaskac :multi: załozylysmy mini kaganiec i dała sie wziac na rece, juz nie warczala ani nie rzucala sie w ogole na stole dostala zastrzyki i powedrowala do kontenerka ;) pod domem jak zmienialismy samchod otworzylam gore klatki i powoli powoli przemawiajac czule zaczelam jedym palcem glaskac malenstwo po glowie, troszku warknela i pokazala uzebienie, ale zaraz poczula jak jest jej miło i przymknela oczki :loveu: Sunia tak jak myslalam nie dostawala nic poza antybiotykiem, pani doktor powiedziala co prawda ze martwica nie boli. Dzis poprosilysmy jednak o lek przeciwbolowy na droge. Plecy wygladaly duzo gorzej niz ostatnio, sa cale czarne :-( Co wiecej ostatnio widzialam tylko fragment, teraz dopiero zobaczylam ze ona ma zerwaną skóre od biodra do biodra :placz: i jeszcze w pasie dziure, tak jakby jednak jakis pies ją chwycił... ale tego pewnie sie nie dowiemy. Sunia jedzie do Gdyni, Magda z DT czuła się na siłach i postanowiła jednak wracać sama. W ten sposob zaoszczedzimy na bilecie kolejowym i kaska pojdzie na leczenie. Bo juz na samo paliwo sporo poszło. [B]Mam wiec ogromna prośbę o pomoc finansową dla suni i dla DT. :modla:[/B] Lecznie bedzie długie to juz wiadomo, pewnie tez kosztowne. DT jest za free, ale lecznie już nie, a też nie można zostawiać wszystkiego na głowie dziewczynom, bo maja spore swoje stadko bid. Wszelkie nawet najdrobniejsze wpłaty bardzo bardzo mile widziane, bazarki i może allegro cegiełkowe - choć pewnie tam zbyt drastycznych zdjęć wkleic nie mozna. Sunia jest przekochana, zakochałam sie na amen, ma takie oczy, że trudno jej nie kochać, jestem tak ogromnie wdzięczna Madzi i Asi, ze podjęly sie zabrania suni, że szok, ze słow mi brak i nie wiem jak dziekowac!!! Uratowały małej życie :loveu::loveu::loveu:
  11. [quote name='lothia']na str palucha[wolon.] jest w pilnych adopcjach taki [URL="http://www.psy.warszawa.pl/podstrony/ogloszenia/html/sznaucer.htm"]Informacje[/URL][/quote] psiak uciekl i trafil na paluch :-(
  12. reflektujesz na klona? :evil_lol:
  13. mysle ze podpowiedz Basi jest bardzo trafna, trzeba sunie ubrac w kolnierz, dac leki i jakos sobie radzic ;) Dziewczyny z DT sa bardzo poruszone losem suczki i jak mówią jak tylko o niej myślą to wszystko je boli. Nie mozemy dłuzej czekac i liczyc nie wiem na co :shake: sunia cierpi i każdy dzień zwloki jest bez sensu, tym bardziej, że nie wiemy nawet czy dostaje leki przeciwbólowe. No i ta klatka bez możliwości wychpdzenia na siku :shake: na miejscu bedzie miała własne mieszkanko, jeśli nie spodoba jej sie w domu ze wszystkimi i zapewnioną pomoc lekarską mam nadzieję, że sie uda, trzeba spróbować...tym bardziej, że alternatywą jest Paluch dt - juz na dogo nie wchodzi bo nie ma siły :cool1: to przyjaciele, których wciąż nekam mailami ;) maja psa bez nogi z palucha, sunie ze schronu z gdanska i dwa koty a i Yorka ;)
  14. przyjezdza po mnie i sunie dom tymczasowy sunia pojedzie w transporterku dt jakos sobie poradzi-musi!!!, lekarze nic nie robia wiec to jedyna moim zdaniem szansa dla niej dostalam odp od mojej wetki/behawiorystki " Myślę, że obojętnie jaka jest przyczyna jej stanu - to jest to bardzo bolesne. Każdy ruch powoduje ból, więc obojętnie czy krzywdę zrobił jej człowiek pośrednio czy bezpośrednio może bac się teraz wszystkiego i każdego i stąd ta agresja. Agresja ze strachu to najsilniejsza ze wszyskich typów agresja, bo każdorazowo suczka sądzi, że walczy oswoje życie. Sądzę, że nie można teraz wyrokować o beznadziejności przypadku, chociaż na pewno trzeba będzie włożyć dużo pracy, aby sunia nabrała zaufania do ludzi. Na pewno powinna dostawać silne leki przeciwbólowe, najlepiej z grupy opioidów, ponieważ one przy okazji mogą ją nieco uspokoić.Jeśli mogę coś doradzić, to warto spróbować podawać jej Pramolan 1/2 tab na psa 1xdz (można ew. powtórzyć) -uwaga na interakcje z lekami stosowanymi podczas znieczulenia ogólnego!."
  15. co mowia lekarze? no wlasie nic konkretnego.... ze rana rozlegla, ze leczenie ciezkie.... to co wczesniej pisalam, ze powinna miec oklady zelowe, rane przemywaną a nie ma...... dostaje tylko zastrzyki tak nie moze byc, psinka nie moze gnic w klatce, na swoich odchodach jutro jedziemy do Gdyni bardzo prosimy o wsparcie na transport i dalsze dlugotrwale lecznie.... dzieki malagos za bazarek!!!!! wracam we wtorek to sie wezme tez za bazarki na małą!!!
  16. no własnie obawiam sie ze te plecki jej zgniją weci mowi ze trzeba jej przemywac te plecy, opatrunki zelowe robic ale nie robią :roll: rana jest bardzo rozlegla... moze lepiej trzymac ja na ogłupiaczu jakims i pielegnowac normalnie te rane... ech nie wiem co robic :placz:
  17. napisalam do wetki behawiorystki, moze ona cos pomoze, pies powinnien chyba dostac cos na uspokojenie, moze cos antylękowego mam dla niej DT potrzebny transport Warszawa-Gdynia, moze w domu dojdzie do siebie, jak nie to nie wiem co dalej... :-(
  18. no wlasnie sobie nie radza :shake: sunia siedzi na sikach, dostaje zastrzyki przez klatke, rana jest nie przemywana! dzwonilam, nie potrafia nawet powiedziec co z rana bo jej nie ogladaja jak tak dalej pojdzie to suni plecy zgniją!!!!!!:placz:
  19. dzieki Lavinia ze go uratowalas :loveu::loveu::loveu:
  20. nawet bardzo pilny ale zero odzewu :placz: sunia jest na tarchominie na sreniawitow twierdza ze przywiozla ja SM z tagowka, nie wiem czy wiecej nie wiedza czy tez nie chca mowic :shake: i co z robic z takim dzikuskiem agresorem??????
×
×
  • Create New...