Jump to content
Dogomania

APSA

Members
  • Posts

    4668
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by APSA

  1. O matko, współczuję. Lord, trzymaj się! I Wy się trzymajcie!
  2. Jak dzwoniłam koło 14 do Jaagi (odebrała Mama), Krecik jeszcze do nich nie dotarł. Wklejam wyniki badań moczu (koszt 15 zł, pojemniczka za ok złotówkę nie liczę): Na kartce widać też zapisane zalecenia. Dostał 10 tabletek antybiotyku (25 zł - potwierdzenie) Paragon za Ursocam (38 zł) - link. Niestety zdjecia, skaner mam tylko w pracy. Do kupienia jeszcze witamina C i coś osłonowego na układ pokarmowy typu lakcid lub trilac - przepraszam, nie wyrobiłam się już z kolejną wizytą w aptece, a pilne to nie jest. Nutusia, Wasz Krecik ma mordkę jak pekińczyk :)
  3. Śmierć Roderyka potwierdzona :( Nie żyje też Baltazar, odszedł dzisiaj :( [quote name='APSA'][B]Baltazar[/B] - [URL="http://psyzpalucha.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=5&sobi2Id=191&Itemid=10"]link [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/th_PICT4575.jpg[/IMG] [/URL]Ten wspaniały „miś” w typie podhalana trafił do schroniska wiosną 2010 roku. Pewnie padł ofiarą wiosennych porządków - jest psem starszym, zaczynają się u niego problemy z chodzeniem, a więc już przyszedł czas na wymianę na nowszy model. Baltazar nie stracił jednak pogody ducha. Jest pieszczochem, chętnie chodzi na spacery, choć dalekie wyprawy już nie dla niego. To cudowne, zrównoważone i przyjazne ludziom stworzenie. [/QUOTE]
  4. Roderyk umarł, bo nie miał już po co żyć. Bo człowiek, którego kochał przez naście lat życia, go opuścił. Oby w tym innym świecie było mu lepiej. Żegnaj malutki :(
  5. [quote name='APSA']Ja nie wiem od której, nie mogę się na razie dodzwonić do TZta Figu, a jeszcze chcą przyjść do mnie rano ludzie zobaczyć kota. [COLOR=Gray]W ogóle z racji przekazywania Krecika [/COLOR][COLOR=Gray]będę [/COLOR][COLOR=Gray]jechać z Natolina - wiem, że dojazd z Zalesia to problem, więc jak chcesz, to Cię zgarnę po drodze z Puławskiej. Wracać będę w sumie do Zalesia, ale też przez Natolin.[/COLOR][/QUOTE] [COLOR=Gray]Dodzwoniłam się, myślałam, że mówiliśmy o 10-tej rano, a to była 10-ta wieczór. W związku z tym tym bardziej nie wiem, jakie mam plany :-P[/COLOR]
  6. [quote name='Dada M']APSA - dostałam maila od Agaty, która adoptowała Żabę. Szukają dla Babci spokojnego, potulnego staruszka. Domyślam się, że staruszki z geriatrii są już zbyt zabytkowe (choć może Roderyk ? Umberto ?), pomyślałam o Tobim, Bajeczce, Pchełce (ona może nie z tych potulnych, ale myślę, że z tych potrafiących się "sprzedać" ;) ).[/QUOTE] Ufo! Względnie młody, spokojny i potulny. Albo Smolik, "młodziak" - gdzieś z 10-12 lat, bardzo proludzki. Tobi oczywiście też :) Roderyk może być za stary, chociaż chętnie bym go sprzedała. Ja nie wiem od której, nie mogę się na razie dodzwonić do TZta Figu, a jeszcze chcą przyjść do mnie rano ludzie zobaczyć kota. [COLOR=Gray]W ogóle z racji przekazywania Krecika [/COLOR][COLOR=Gray]będę [/COLOR][COLOR=Gray]jechać z Natolina - wiem, że dojazd z Zalesia to problem, więc jak chcesz, to Cię zgarnę po drodze z Puławskiej. Wracać będę w sumie do Zalesia, ale też przez Natolin.[/COLOR]
  7. Miałam jeszcze napisać, że miałam wczoraj dwa telefony. O Perełkę - nie wiem, czy coś z tego będzie. I o Roderyka i tu było dużo konkretniej, tylko mam trochę wątpliwości (opisałam na jego wątku - link w podpisie). Jutro proszę o kciuki za małego szpicusia! :)
  8. Dzwoniłam do lecznicy - mocz może poczekać w lodówce :p USG: Krew: Za usg zapłasiłam 50 zł - pokwitowanie. Te wyniki - i krwi i wątroby - nie są jakieś tragiczne, więc myślę że normalna dieta dobra jakościowo. Ryż z mięsem powinien być ok, tylko pewnie w innych proporcjach niz dla suk, które muszą jeść więcej białka. Dla Kreta mniej mięsa, więcej warzywek. Jak będę miała okazję, to jeszcze dopytam. Na razie nie daję mu leków, dostał tylko hepatil, bo to mam w domu. Te Cholamidy i Ursocamy to myślę, żeby zacząć już u Jaagi. Widzę, że Maciek jako zalecenie na wątrobę zapisał wszystko hurtem. Poza hepatil i essentiale można dawać razem, bo działają w inny sposób. Zentonil już nie pamiętam, ale nasza suka z bardzo chorą wątrobą nie dostawała wszystkiego od razu, więc Krecika nie ma sensu faszerować wszystkimi lekami. Jemu już zmiana diety powinna dużo pomóc :) A ten ewentualny lek na nerki ma też tańszy zamiennik, więc jakby -tfu, tfu - pojawiły się jakieś objawy, to trzeba będzie pamiętać i dopytać. Doszło 80 zł od Li1 - dziękuję :loveu: Transport wstępnie umówiony z mężem Figu, bezpłatnie :) Jaaga, czy Krecik ma jechać pod ten adres, który mi podałaś, czy pod inny? Tak Krecisko spało: Widać kreci ryjek :lol:
  9. [quote name='Dada M'] staruszka Gepetta, Kołtun niedługo potem został adoptowany i niestety cieszył się domem tylko kilka dni, a Ufo chyba na razie ma się w miarę dobrze ?[/QUOTE] Tak, Ufo ma się nieźle i oby tak pozostało. Pamiętasz, na którym wątku wklejałaś zdjecia wszystkich tych nieszczęść, które niemal razem opuściły schron? Gepetto, Jacuś, Lord i Florek. I jeszcze jedno pytanie, nadal nie macie aparatu? Ja jutro będę dysponować tylko idioten-cyfrówką z wiecznie rozładowaną baterią. Jaaja, Figu jeździ często więc tak, jest duża szansa na transport za jakiś czas. Przyjrzymy się tej suni. Mam nadzieję, że uda się ją choć troszkę zsocjalizować jeszcze w schronisku. Dżdżowniś, fajnie że jesteś. No ja też muszę się powstrzymywać przed zabraniem kolejnych. Zwłaszcza że teraz chwilowo mam coś jakby luz w domu, ale wiem, że z kolejnym nie dam rady :(
  10. [quote name='Kar0la']Wiadomo coś o stanie zdrowia Dziadziusia? Ile on może orientacyjnie mieć lat?[/QUOTE] Na pewno ponad 10, ale dokładniej trudno szacować. Może 12, może 14, może 16. Dostaje Enarenal i Furosemid, czyli jest leczony na serce.
  11. [quote name='Dogo07']On chyba taki troszkę większy od Krecika ? Ale chyba też nieduży.[/QUOTE] Na pewno wyższy. I bardziej puchaty, więc optycznie większy. Nie wiem, jak pod tym futerkiem. Powiedzmy, że ma 10 kilo, choć może mieć i mniej. Gosia, czy Ty masz jakieś zdjecia dziadków? Przesyłałaś mi kiedyś Krecika, Ufo i Kołtuna (też za TM, odszedł kilka dni po adopcji :( ) [URL="http://s683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s12/?action=view&current=koltun.jpg"][IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s12/th_koltun.jpg[/IMG][/URL]
  12. [quote name='Dada M']. dodatkowo teraz te koszmarne domki, przecież dobrze byłoby, żeby psy z nich wychodziły na spacer choć raz na 2 tygodnie, [/QUOTE] Darek ich nie wyprowadza? [quote name='Dada M'] A staruszki wymagają sporej ilości czasu, z nimi się nie da hop-siup, 20 min biegania i z powrotem, następny proszę.[/QUOTE] Ale za to idziesz bliżej i często można po 2 na raz - więcej psów się "obrobi" w tym samym czasie. Dziadziusia prawie nie mam zdjęć, tylko te dwa: [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s12/P5020279.jpg[/IMG] [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/PICT2170.jpg[/IMG]
  13. Gosia, a czy to jest ten sam? [URL="http://s683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s12/?action=view&current=PICT2176.jpg"][IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s12/th_PICT2176.jpg[/IMG][/URL] Z tym byłyśmy jakoś listopad/grudzień i zachowywał się normalniej niż teraz... Ale może przy regularnych spacerach będzie lepiej, skoro na Ciebie kłapał, a tydzień później na mnie już nie. Znalazłam jeszcze takie zdjęcie Puchatka w pełnej krasie: "ja tu tylko jestem tłem" :( [URL="http://s683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s12/?action=view&current=PICT2197.jpg"][IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s12/th_PICT2197.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://s683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s12/?action=view&current=PICT2222.jpg"][IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s12/th_PICT2222.jpg[/IMG][/URL]
  14. Z płochliwym zobaczę, może da się podejrzeć lub pomacać. Piesek z szafy na 99% jest samcem i to myślę, że bez problemy sprawdzę, jak będę na miejscu (o ile nie trafi się opiekun, który wyprasza wolontariat). Byłoby super, jakby Twoja mama wzięła kolejną bidę. Z tym z szafy jest największa gwarancja, że się dogada z resztą - teraz jest z innymi psami. Tylko pewnie jest niekastrowany...
  15. [quote name='Dada M']EDIT - sprawdziłam ten poprzedni nr Wedelka ? - wygląda na zdjęciu jak szczeniak:[/QUOTE] To by się mogło zgadzać, on ma ząbki bardzo ładne.
  16. Z innej beczki: to może być kłapiący Wedelek: [IMG]http://napaluchu.pl/foto/001002558_mini.jpg[/IMG][FONT=verdana][SIZE=1][B] ID[/B]: 1961/10/P [B]Gatunek[/B]: PIES [ MIESZANIEC ] [ samiec ] [B]Opis[/B]: pop3462/07 [B]Masc[/B]: czekoladowy [B]Waga[/B]: 15,000 [B]Skad[/B]: Sm zul Otwockiej[/SIZE][/FONT] Wcześniej przy dopasowywaniu numerów trafiłam na numer bez zdjęcia, a wydawało mi sie, że kojarzę zdjecie tego psa Okazuje się, że cziłek został sprzątnięty sprzed nosa mojej znajomej :lol:
  17. [quote name='Dogo07']Czyli w koszyczku na zdjeciu tym powyżej to tylko Dziadziuś pozostał ?[/QUOTE] Tak. Przesłodki, skołtuniony :roll:, dostaje leki na serce. Brązowy Puchatek odzwierciedla tytuł wątku. Miał wolontariuszkę, która go bardzo lubiła, miał regularne spacery, ale nie miał już po co żyć dalej :(
  18. [quote name='Dogo07']Ale czy te duże starsze pieski z geriatrii, to są wszystkie takie słabiutkie ? Bo to, że pies jest stary nie oznacza przecież, że już ledwo chodzi.[/QUOTE] Nie wszystkie. Np. Wermut choć starszy, to jest w super formie. I dlatego wrócił z geriatrii na pawilony. To nie tak, że wszystkie stare duże psy słabną - ale właśnie te najsłabsze z tych staruszków trafiają na geriatrię. Natomiast w przypadku wszystkich dużych psów należy się spodziewać [I]potencjalnych[/I] problemów z chodzeniem, ponieważ niestety spory odsetek psów ma ten kłopot. A przy mieszkaniu w bloku bez windy to duży problem. Niestety też większy pies = większe koszty. [quote name='sleepingbyday']Apsa, powiem tak - na razie mam zaklepany tymczas dla jednego dżentelmena, ale nie wiem, czy cos z tego wyjdzie. jeśli nie -to wiesz, odezwę się.[/QUOTE] Ok, to cierpliwie czekam. Jak z tamtym dżentelmenem wyjdzie, to za jakiś czas też na pewno będziemy mieć starsze pchły na wydaniu.
  19. Najpierw rozliczenie - na razie na konto wpłynęło 10 zł od magenki - dziękuję :) Wydatki: 55 zł za pobranie krwi Kwadrans przed zamknięciem lecznicy nie było jeszcze wyników, będę dzwonić dziś za jakiś czas. Brązowego Puchatka bardzo szkoda. Cicho żył i cicho odszedł :( Wiadomo, że nie da się pomóc wszystkim, ale to zawsze jest niesprawiedliwe. Tym bardziej przykro, że mógł dostać szansę. Czy coś czuł? Trudno powiedzieć. Ale przecież jak ostatnio je widziałam, to jeszcze nie było żadnych planów zabrania Krecika, rozważań nad Puchatkiem... Krecio jest cudowny :loveu: Śmierdział okrutnie, nadal ma trochę tego zapaszku, ale myślę, żeby teraz najpierw mu zakropić kropelki, potem odczekać, może w międzyczasie trochę zapaszku wywietrzeje. W uszach malasezja - do obserwacji, jak się będzie szybko gromadzić nowy brud, to trzeba będzie mu coś w te uszy zakrapiać. Wg pani doktor Krecik nic nie widzi. Według Krecika błyskanie mu po oczach to przegięcie :lol: Reagował zresztą nie tylko na sam błysk, ale i na takie małe światełko do oceny ostrości. Wg pani doktor ma bardzo słaby węch. Rano spał twardo, ale obudził się z miejsca, jak mu tylko podstawiłam pod nos pasztecik :) Chodzi słabo, powolutku, ale chodzi. Nawet na jeden schodek wszedł sam. Kąpiel zniósł dzielnie, po czym zabrał sie za moszczenie sobie z ręczników posłania - łapał je w zęby, rozgrzebywał, ale nijak mu to nie pasowało, wydawał z siebie niezadowolona pomruki i naszczekał na kota, który mu przeszkadzał. Skoro jest przyzwyczajony do plastikowych leżanek, wykombinowałam coś najbardziej podobnego, ale to nadal nie było to. Później pozwoliłam mu pochodzić po domu i znalazłam go w kociej budce, do której się cały nie zmieścił. Wyglądał mniej więcej tak :lol: (Na zdjęciu jest Harald, który w schronisku przeżył niecałe 7 lat i był przyzwyczajony do budy ;-) ) Dałam Kreciowi tę większą budkę, ale spał w końcu w leżance. Nie będę mu dyktować, gdzie ma spać! W ogóle to kiedyś musiał być z niego niezły gagatek :) Na kolację zjadł z apetytem garść namoczonych chrupek, które dostałyśmy od pani doktor. Noc przespał grzecznie w przygotowanym posłanku w łazience (tam jest najcieplej i bez przeciągów, a bida nadal mokra po kąpieli), rano po pobudce chwilę pomedytował, wyszedł z łazienki i zrobił wieeelkie siuuuuu. Pęcherz ma pojemny :) Skupił się ładnie dopiero po wyniesieniu na trawę. Na śniadanie się rzucił, ale nie zjadł wszystkiego - ma apetyt, ale ma też wewnętrzny ogranicznik. Potem poszedł do kotów i się położył. Skoro tak wybrał, nie wypraszałam go. Z resztą psiaków bez problemu, ani on ich specjalnie nie interesuje, ani one jego. Tymczasowe kocury są najbardziej ciekawskie i jeden został obwarczany, drugi oszczekany, ale wtedy pan Kret był zajęty, a one śmiały mu przeszkodzić. W innych sytuacjach nie zwraca na koty uwagi. W poczekalni: On ma dokładnie taki wyraz oczu, jak Harietka moich rodziców. szczurek w kąpieli "Dlaczego mi świecisz po oczach?"
  20. [quote name='sleepingbyday']ej, no wiecie - dopiero teraz wyniuchałam ten wątek, skandal... tyle starców, kurza melodia. wydaje mi sie, ze najgorzej jest z adopcjami tych duzych. bo maleństwa to faktycznie, zdarzaja sie cuda.[/QUOTE] Tak, z dużymi gorzej. Malucha to można w kocim koszyczku ulokować i wynosić na spacery pod pachą, przy większym psie to tylko dom z ogrodem lub winda i zero schodów. Chyba że ktoś ma Pudziana w domu. Mój jeden staruch to taki większy średniak, a już schody są dla niego dużym problemem. O noszeniu nie ma mowy - jestem w stanie wpakować te 25 kilo do samochodu, ale nie na 1-sze piętro. Sbd, nie chciałabyś jakiejś pchły? :razz: [quote name='Beat2010']Czy ten czarny piesek, strachajło z postu 4-tego nie był do niedawna w pawilonie V, klatka H ? [URL="http://s683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s11/?action=view&current=IMG_8334.jpg"][IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s11/th_IMG_8334.jpg?t=1281819716[/IMG][/URL] I trafił do geriatrium pogryziony?[/QUOTE] On nie miał widocznych śladów pogryzień, więc raczej nie. I zachowywał się, jakby nie miał dobrych doświadczeń z ludźmi - psy wolontariuszy raczej nie boją się smyczy i nie bronią przed spacerem. Wczoraj Krecik opuścił schronisko :multi: ... i zmarły dwa staruszki, w tym prawdopodobnie puchaty kumpel Krecika :( Nowa opiekunka sprawia dość dobre wrażenie, mam nadzieje, że da radę w tej ciężkiej pracy.
  21. [quote name='akaka']EDIT: tak się zastanawiam co ona może jeść? jamnica moich rodziców ma już prawie 12 lat ale zęby ma wszystkie i je normalnie... więc jak pudlisia nie ma ząbków to zastanawiam się co ona tam je w tym schronie bida jedna :-([/QUOTE] Je puszki. Można też dawać rozmoczone (np w rosołku) suche, niektóre zwierzaki nawet bez zębów dają radę z suchym, jak się trafi na głodomora.
  22. [quote name='justynaz87'] Orientujecie się może czy wychodzi (czy wy wychodzicie) z takim owczarkowatym psem obok Aresa? [/QUOTE] Sali Aresa nie kojarzę, jeszcze tam nie zaszłam ze swoim spisem. Wielki owczarkowaty, z którym Magda raz była na spacerze (jak poprosiła o "jakiegoś małego" ;)) to Wermut, który jest w pawilonie VIII. Gdzieś w salach bliżej mi nie znanych jest jeszcze taki owczarkowaty ze starym złamaniem, wyprowadzany przez Grinię: [URL="http://s683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/Inna/?action=view&current=P1050685.jpg"][IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/Inna/th_P1050685.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://s683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/Inna/?action=view&current=P1050684.jpg"][IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/Inna/th_P1050684.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://s683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/Inna/?action=view&current=P1050678.jpg"][IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/Inna/th_P1050678.jpg[/IMG][/URL] Kaczor, który ostatnio odszedł za TM chyba też chwilami był w geriatrii? [URL=http://img153.imageshack.us/i/450duzykaczor.jpg/][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/221/450duzykaczor.th.jpg[/IMG][/URL] [SIZE=6]['][/SIZE]
  23. [quote name='Jaaga']Czytam i znowu wypłynął kolega Krecika. Czy są tu jego zdjęcia? Umberto urzekł moje córki. Orzekły, ze jest PRZEŚLICZNY. APSA, a jakiej wielkosci jest ta "chyba sunia"?[/QUOTE] Kolega Krecika (zdjęcie z tego lub zeszłego roku): [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s12/P5020285.jpg[/IMG] Też nieduży, spokojny. Umberto jest boski :loveu: Chyba sunia tak jak Gosia pisała ma z 10-12 kilo. Sporo większa od Krecika, ale drobniejsza od Twojego Wolfa. Tak przy okazji prześlesz jakieś wolfowe zdjęcie?
  24. [quote name='Jaaga']To jest pies czy suka? [URL="http://s683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s12/?action=view&current=IMG_8267.jpg"][IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s12/th_IMG_8267.jpg?t=1281817161[/IMG][/URL] Nie dziwie się, ze to warczące stworzonko, jesli te rany to pogryzienia. Tez wolałabym miec spokój. Czy jest tylko warczący, czy też gryzący?jakiej jest wielkości?[/QUOTE] Raczej suka (nie zaglądałam jej pod podwozie, tak mi wyszło z dopasowywania numerów i opisów do psów). Ma numer sugerujący, że jest w schronisku "od zawsze" - minimum 6 lat :shake: Wg kartki na ścianie gryzie. Na osobę, która ją wyprowadzała na spacer, tylko warczała, mimo że stres przeżywała straszny... chociaż nie taki, żeby nie brać z ręki parówek, co rokuje na jakąś socjalizację. Dogo, tam dużo psów marnie wygląda, szczególnie w środku, w koszyczkach. Na spacerach często się ożywiają, ale ma tylu osób, żeby wszystkie mogły regularnie wyjść na spacer. Anetek, tak mi przyszło do głowy, że może u Renatki mogłabyś zostawić te rzeczy. Z Warszawy do Sochaczewa w miarę często ktoś jeździ, jest szansa, ze ja będę jechać we wrześniu. Tylko Renatka musiałaby się zgodzić. Ulv, oby więcej takich osób! Zwłaszcza takich Kikou :)
  25. Akaka, bierz, nie pożałujesz, to sama słodycz jest :loveu:
×
×
  • Create New...