Jump to content
Dogomania

katrinko

Members
  • Posts

    173
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by katrinko

  1. Kupowałam skrzydełka kurze i pani ekspedientka pochwaliła przede mną, że bardzo ładne (rzeczywiście, spore i dużo mięsa). W tym momencie tto ja wykazałam lekceważącą postawę :oops: i mówię, że to i tak dla psa (nigdy nie potrafię się zachwycać mięsem, no nie). A pani na to: "A to się piesek ucieszy!" Nie mogłam nie przyznać jej racji :lol:
  2. Czy te tchawice i krtanie traktować jako podroby, czy elementy chrzęstno-kostne, czy jak? Parę dni temu zobaczyłam kartkę na sklepie mięsnym "podroby dla psów". Zapytałam co to takiego i sprzedawczyni wytłumaczyła mi obrazowo, że to te twarde części z szyi świni, czyli chyba włąsnie krtanie albo tchawice? Obejrzeć nie mogłam, bo już "wyszły" (duży popyt jest). Pani tłumaczyła mi też, że gotować je trzeba. Tchawice kiedyś już widizałam :), czasem trafiały się razem z płuckami, no ale wtedy gotowalam psu, nie są jednak takie twarde żeby nie zjadł na surowo, krtanie -nie wiem. I tu mam pytanie do BARFiarzy - czy takie elementy wieprzowe też trzebaby mrozić ze względu na ryzyko choroby Aujeszkiego?
  3. Nik przez wiele lat jadł gotowane na zmianę z suchą karmą, i to nie z wysokiej połki (dopóki nie zaczęłam zgłębiać sprawy karm w internecie, naprawdę nie wiedziałam, że Chappi czy Pedigree to nie są dobre karmy :placz: Może gdybym miała rasowca wet zaproponowałby mi lepszą, przy kundelku żaden nie zapytał nawet, czym karmię). Teraz przeszliśmy na surowe i wygląda na to, że mu służy.
  4. [quote name='basia']Czyli mam rozumieć, że tauryna ginie podczas gotowania?[/quote] Nie całkiem, ale jej ilość zmniejsza się chyba o ok. połowę. Bez paniki jednak, zdrowemu psu nie trzeba dostarczac jakoś specjalnie tauryny w pożywieniu.
  5. W ogóle wołowina zawiera duzo tauryny, surowa.
  6. Dwa razy zdarzyły mi się takie nieprzyjemne sytuacje, parę lat temu, kiedy byliśmy z Nikiem młodzi i piękni :] Raz podbiegła do nas jamniczka (mój pies na smyczy, ona nie, a jakże), przywitsli się, kulturalnie obwąchali, a tu przylatuje włąsciciel i do mnie z pyskiem - zabieraj tego kundla od mojej! no chwileczkę, mówię, kto tu powinien psa zabrać, który pies biega bez opieki i bez smyczy? A facet - ty nie wiesz z kim masz do czynienia, ona ma rodowód, to medalistka, tyle medali, tyle miotów itd. Zatkalo mnie, takiego buca jeszcze nie spotkałam. Był chyba z tego samego osiedla co my, ale nie mielismy nieprzyjemności więcej się zobaczyć. Drugi raz to był facet z pudelkiem (tu podejrzewam że bez papierów), który szybko wziął swojego pieska od Nika na ręce i powiedział do znajomego z ktorym szedł coś o pchłach :] Powiedziałam mu parę słów do słuchu i przeprosił przynajmniej. A 'kundel' często pada pod Nika adresem, czasem bardziej zlośliwie czasem mniej, ale tym to się nie przejmuję. Mój pies jest tak typowym kundelkiem, że trudno byłoby kogokolwiek przekonać że to jednak jakaś rasa - średniej wielkości, czarny podpalany, dluzsza sierść - 2/3 kundelków u nas podobnie wygląda.
  7. katrinko

    Barf

    [quote name='madzior_ka']ech... no niby prawda to co mowisz....ja tez z psa wegetarianina nie mam zamiaru zrobic (a slyszalam o tksich przypadkach i o karmach wegetarianskich... ale tyo troche sprzeczne z natura)...ale jakos tak mi sie smutno zrobilo jak o tej koninie pisales...[/quote] Ja też jestem wege i u nas w domu tylko pies jada mięso; nie czuję się wcale dobrze z zamrażarką pełną mięsa i kości, zwłaszcza że nikt za mnie nie pokroi, nie zmieli tych krwistych kawałków :shake: ale pies musi mięso dostać, nie wierzę w wegetariańskie karmy, i czy to będzie BARF, czy gotowane, czy sucha karma - nie polepszasz ani nie pogorszasz sytuacji zwierząt rzeźnych karmiąc jednego psa (tak myślę). A koniny nie musisz mu podawac, jeśli do koni masz wielki sentyment. (też mi smutno :-()
  8. katrinko

    Barf

    Zwierzęta w hodowli przemysłowej, obojętnie czy to kurczaki, świnie, krowy czy inne, nie mają wyboru i jedzą to, co dostają - a są to pasze którym daleko do naturalności jak wiadomo i musi to wpływać na jakość mięsa. Spotkałam się np. ostatnio z opinią, że wołowina z krów żywionych naturalnie, trawą, zawiera rzeczywiście znaczne ilości kwasów omega 3, natomiast tych żywionych sztucznymi paszami - już nie.
  9. katrinko

    Barf

    Jeśli chodzi o zawartość kwasów omega-3 to tak, o ile wiem.
  10. katrinko

    Barf

    Czy nie lepiej stosować zamiast oleju świeżo zmielone siemię lniane?
  11. katrinko

    Barf

    Dziękuję Vini za wyczerpującą informację, o to własnie mi chodziło. Nawiasem mowiąc, inne warzywa też zawierają węglowodany, ale rozumiem że chodzi ci o te, które mają największe ich ilości. W swojej kuchni nie uzywam mięsa, podrobów ani kości, więc mnie samej odpada problem lączenia ich z innymi pokarmami :p Wiem, że pies rośnie szybciej niż czlowiek i co to oznacza, nie rozumiem tylko dlaczego tę uwagę kierujesz akurat do mnie - mój juz nie rośnie, ma przeszło 12 lat. Ortoreksja to patologiczna obsesja na punkcie spożywania właściwego jedzenia. W zasadzie to byl żart.
  12. katrinko

    Barf

    Ale podroby mozna dodawać, czy to taka roznica? A jeśli do papki dodam jajko, to też będzie mieszanie roznych pokarmów przecież :( Pytam, bo dawałam parę razy papkę do zmielonego rmb (kupuję taką karmę z kurczaka), żeby przemycić jej trochę więcej niż z podrobami, nie było ani bulgotów, ani innych brzuszkowych sensacji. No ale czytalam - z tym że bez wyjaśnienia, że tak łączyć nie nalezy, więc wolę dopytać się.
  13. katrinko

    Barf

    Osobiste to bylo czy nie, czuję się zobligowana do wytłumaczenia się :roll:. Kiedy przygotowuje posilki dla siebie i swojej rodziny, opieram się na znajomości piramidy żywieniowej, orientacji - z konieczności dobrej - jakie składniki pokarmowe trzeba dostarczyć i gdzie się one znajdują, roznorodności pokarmow. Nie wyliczam jednak np, ile białka musimy zjeśc codziennie ja, mój mąż i synek (najlepiej na kg wagi ciała :diabloti:) i ile odpowiednich aminokwasow musze dostarczyć ze zbóz, a ile ze strączkowych żeby zaspokoić dzienne zapotrzebowanie itp. A wy tak robicie? No i , moim zdaniem, nie inaczej wygląda sprawa z psią dietą. Jestem w BARFie początkująca, uczę się, i od kiedy postanowiłam przejśc z Nikiem na BARF nie ma dnia, żebym nie czytala czegoś na ten temat w sieci, choćby tego wątku, listy dyskusyjnej, róznych stron, przeglądam jadłospisy, odświeżam sobie to co czytałam dawniej. I stosuję w miarę moich mozliwości, ale,jak pisałam, nie trzymając się niewolniczo tabelek, procentów, wag - czyli "na oko". Co nie znaczy "byle jak". Ciekawe czy obsesyjne dbanie o dietę swojego psa też zalicza się do ortoreksji :diabloti: Chciałam zapytać jeszcze raz, bo nie znalazłam ani nie dostałam adnej satysfakcjonującej odpowiedzi, czy to prawda, że nie należy mieszać rmb i papki, a jeśli tak to dlaczego? I czy dotyczy to też samego mięsa?
  14. katrinko

    Barf

    Jesli chodzi o lucernę, może nie tyle latwiej, ale taniej i wydajniej kupić nasiona (w sklepach ze zdrową żywnością czy nawet wysyłkowo) i kiełkować samemu.No chyba że wszyscy jesteście z dużych miast, gdzie gotowe kiełki można kupić, u mnie ich nie uświadczysz (Zadnychm, nie tylko lucerny) ziarenka takie są sprzedawne pod nazwą alfaalfa, kiełkuję czasem nie tyle dla psa, co dla siebie. BARFujemy z pieskiem dopiero drugi miesiąc, więc na pewno nie jestem specjalistką, ale nie odmierzam psu posiłków z wagą laboratoryjną w ręku, bosz, nawet nie mam wagi w domu, więc, chcąc nie chcąc, karmię go jednak "na oko". Staram się kupować i porcjować kości, mięso i podroby tak, żeby były to mniej więcej dzienne porcje, tak rozmrażam i tak podaję. Mam tabelkę z wyliczeniem, ile jeść powinien, ale nie trzymam się jej niewoniczo... Na początku Nik jadł nawet trochę więcej niż wskazywałaby tabelka (dotyczy to oczywiście rmb, bo z papkami i nabialem jest gorzej), natomiast od dwóch tygodni mniej więcej je prawie połowę mniej! Może to to, o czym czytałam w artykułach o BARFie, że jest po prostu najedzony mniejszą ilością, albo, że już mu się surowizna znudziła - do tego bym się skłaniała raczej, "odwidziało" mu się gryzienie kości, na podroby patrzy z ukosa, na inne rzeczy nie patrzy wcale :shake: Zakładam że zdrowy, normalny pies sam się nie zagłodzi, bilansować mozna to procentowo jako tako, ale ilosciowo jak?
  15. Jeżeli chodzi o "Żywienie psów i kotów" E. Grunbauma (W-wa 1988 ) to mam dostep do tej książki, w razie czego, jeśli sama jej nie zdobedziesz, mogę interesujące cię fragmenty podesłać. Jest tu rzeczywiście rozdział dość obszerny o zapotrzebowaniu na energię, składniki mineralne, witaminy itp.
  16. katrinko

    Barf

    Albo podawaj tylko mielone kości z mięsem?
  17. Dzienne zapotrzebowanie pokarmowe psa na kg masy ciała jest np. tu: [url]http://igniculus.pl/zyw.htm[/url] (tabelka)
  18. Jeżeli mialabym kiedykolwiek jeszcze brać do domu psa, to tylko kundelka ze schroniska. Jeżeli dożyję tego, że w Polsce nie bedzie bezdomnych psów i schronisk (wątpię), wtedy ewentualnie mogę się zastanowić nad rasowym, ale i tak adopcja jest dla mnie jedynym dopuszczalnym sposobem nabycia psa. Żadnej ulubionej rasy nie mam.
  19. katrinko

    Barf

    Znalazłam w tym wątku bardzo dużo praktycznych wskazówek, za co dziękuję już na poczatku :) Próbuję przestawić na BARF mojego 12,5-letniego pieska - od kilku dni sprawdzam co zje, czego nie. Kości lubi i z drobiowymi przynajmniej radzi sobie świetnie (skrzydełka, korpusy, szyjki kroję mu na mniejsze kawalki dla wygody), niechętnie je za to papki owocowo-warzywne nawet z podrobami - zjadł dopiero na drugi dzień, kiedy porządnie zglodnial - ale zjadł. Zupełnie nie wyobrażam sobie, jak zje twaróg czy jajko... no, ale zobaczymy. Nawiasem mówiąc, czy twaróg jest pożywieniem surowym? Raczej nie. Ktoś parę postów wyżej pisał, że nie należy podawać papki razem z koścmi - dlaczego?
×
×
  • Create New...