-
Posts
173 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by katrinko
-
bokser Oskar - wreszcie ma wymarzony dom w Warszawie :)))))))))
katrinko replied to boksiedwa's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://imageshack.us%5D%5BIMG%5Dhttp://img57.imageshack.us/img57/3498/oskar1rw8.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img57.imageshack.us/my.php?image=oskar1rw8.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img57.imageshack.us/img57/3498/oskar1rw8.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG] [URL="http://img57.imageshack.us/my.php?image=oskar1rw8.jpg"][IMG]http://img57.imageshack.us/img57/3498/oskar1rw8.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img57.imageshack.us/my.php?image=oskar2nj1.jpg][IMG]http://img57.imageshack.us/img57/8519/oskar2nj1.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img170.imageshack.us/my.php?image=oskarwd6.jpg][IMG]http://img170.imageshack.us/img170/4070/oskarwd6.th.jpg[/IMG][/URL] to zdjęcia robione wczoraj przez pracownicę schroniska, panią Dorotę. Dzisiaj Oskar nie chciał wyjść z budy, więc moje zdjęcia wyszły kiepsko. -
Nie mam aż takich strasznych przeżyć, pies nieduży; te dziury w palcach, drapanie żeby zwrócić na siebie uwagę, fikołki na oblodzonym chodniku i w mieszkaniu, kiedy wpadał pod nogi, wspominam z rozrzewnieniem ;) Najprzykrzejsze było uderzenie w tchawicę - ja się schylałam, żeby ubrać buty, a Nik podskoczył ucieszony, że wychodzi na spacer. Długo dochodziłam do siebie ;) W ten sam sposób załatwił też moją mamę łamiąc jej żebra. Nie moja natomiast lecz cudza (z rodziny) ONkowata suka trzasnela mnie łapą w oko, i to wcale nie przypadkiem, bliznę mam do dziś niewielką, a przez dobry mieisąc chodziłam z wielką śliwą, strupami i ledwo otwierając oko. Pamiętam też koleżankę, która wyprowadzając swojego wodołaza tak niefortunnie owinęła palec smyczą, że skończyło się na otwartym złamaniu i chyba też zszedł jej paznokieć.
-
Kati, bardzo mi przykro :-(
-
Akurat kobitki nie powinny się bać fitohormonów, jesli już to panowie, to wybitnie nadużywający soi, albo małe dzieci. Dla psów stanowczo nie jest to dobre jedzenie, rzeczywiście bialko sojowe często uczula, zresztą to jest wysokoprzetworzona żywność, tak jak pisano już wyżej lepiej urozmaicać jarzynkami posiłki.
-
Już pisałam to w innym temacie o chorobach trzustki - stosujemy Royal Canin Digestive Low Fat, 5% tłuszczu. Czy mogę polecić? - Nik ma się na niej całkiem dobrze, ale nie mam porównania, bo od czasu choroby nie jadł żadnej innej. Dodam tylko, że ma problemy nie tylko z trzustką, ale karmimy po tym kątem i służy mu.
-
Mam pytanie, czy macie sami doświadczenia z portalem schronisko.net? Czy jest tu ktoś, kto zwracał się z prośbą o zrobienie strony dla schroniska? Najpierw pognałam do schroniska namawiać kierownika, a dopiero kiedy się zgodził oczywiście napisalam maila do schronisko.net. Pisałam w piątek i do tej pory nie ma m żadnej odpowiedzi :( a chodziło tylko o wstepne potwierdzenie że tak, owszem albo nie, niestety. Z lektury tej strony zrozumiałam, że tam admin zajmuje się wszystkim sam, rozumiem że może nie miec czasu, ale i tak zaczynam się niepokoić trochę, nie wiem czy jest sens zawracac głowę pracownikom schroniska i spisywac dalej informacje o pieskach, jesli miałoby nic z tego nie wyjść:help1:
-
[quote name='werbena520']Katrinko RC DIGESTIWE LOW FAT jakiej to firmy?ijak to się przekłada cenowo? np worek 15 kg?[/quote] Royal Canin, 14 kg kosztuje 210-230 zł.
-
[quote name='asher']Przeczytaj sobie choćby [URL="http://therios.strefa.pl/porady/niewyd_trz.html"]TEN ARTYKUŁ[/URL]. Dieta psów z zewnątrzwydzielniczą niewydolnością trzustki powinna być[B] niskotłuszczowa.[/B] A RC Intestinal (suchy) ma... [B]20 procent tłuszczu,[/B] to bardzo dużo! A już Hills i/d - 12,5 procent. Być może RC Intestinal jest dla trzustkowców, ale raczej na pewno nie suchy, a w puszkach. [/quote] My używamy RC Digestive Low Fat , ma 5% tłuszczu.
-
Skontaktuję się ze schroniskiem w Kędzierzynie-Koźlu, poinformuję o projekcie i postaram się namowić do udzialu.
-
Nik był jakiś czas na BARF-ie, ale po chorobie musieliśmy przejść na karmę weterynaryjną :(
-
To nasz Nik: [URL=http://img104.imageshack.us/my.php?image=niklg0.jpg][IMG]http://img104.imageshack.us/img104/3239/niklg0.th.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img104.imageshack.us/my.php?image=niklg0.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img104.imageshack.us/img104/3239/niklg0.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG]
-
Dzisiaj rano Nik miał atak, sama nie wiem czy padaczkowy czy nie... Z opisu podobny, ale mialam wrażenie, że cały czas był przytomny. Przewrócił się na bok, drapał łapami podłogę, głowę mial wygiętą do tyłu, jakby w skurczu. Po chwili zacząl skamleć, jakby go to bolało. Trwało to chwilę, w końcu wstał - chwiał się jeszcze na nogach, ale szybko doszedł do siebie i zaczął zachowywać się normalnie. Wszystko to stało się krótko po jedzeniu. teraz kiedy to piszę to rzeczywiście zaczyna mi to wyglądać na atak padaczkowy:/, ale moje pierwsze wrażenie było takie, że jest przytomny, bardzo stara się wstać, ale uniemożliwia mu to skurcz. Widocznie trzeba coś napisać, zeby nabrac do tego jakiegoś dystansu. Mieisąc temu Nik zachorowal bardzo poważnie, po zatruciu prawdopodobnie salmonellą miał też częściowo porażone tylne łapki, więc to nietrzymanie się na nogach od razu skojarzyło mi się z tamtym stanem. Przy okazji wyszło na jaw, że poza sercem i nerkami (mysleiśmy ze wyleczone :() nie pracuje prawidłowo wątroba i trzustka, a i z jelitami nie wszystko w porządku. Z tego co wyczytałam tu o epilepsji pojedynczy atak nie wymaga interwencji lekarza, czy poobserwować go tylko i jeśli się nie powtórzy, przy nastepnej kontrolnej wizycie powiedzieć o tym wetowi?
-
Też myślałam, że piesek nie je z powodu upału, skubnal czasem coś niechetnie, na trzeci dzień po próbie zjedzenia czegokolwiek biegunka, wymioty, diagnoza - salmonella :( W poniedzialek rano jadł surowe jajko :(
-
Podnoszę temat. Nasz Nik ma stwierdzoną zaćmę. Ma 13 lat, więc jest to bez wątpienia zaćma starcza po prostu. Operacja nie wchodzi w rachubę, mamy zapisane przez weta jedynie krople, Catalin i Quinax. Czy one rzeczywiście w ogole nie dzialają, jak twierdzi Flaire? końcu stosuje się je też u ludzi, chociaż wiem oczywiście, ze nie wyleczą zaćmy, może jednak zahamują postep choroby? Jesli jest tos, kto stosowal któryś z tych lub podobnych leków, proszę o opinię.
-
Przez dobrych parę lat dostawał przegotowaną, ale już mi przeszło; wodę chyba mamy niezła, mój mąż pije kranówę i nie narzeka (ja się nie odwazyłam jeszcze). no i dochodzi to, o czym pisano wyżej - na dworze i tak się napije z kaluży, z basenu dziecka, z konewki itp :)
-
Zdarza mi się kupować mieloną karmę z kurczaka, sama w domu żadnych kości nie mielę, zazwyczaj podaję w całosci (no, w kawałkach). W tym wątku o mieleniu była już mowa.
-
[quote name='Koti'] surowego lekarz weterynarii mi nie polecił.[/quote] Surowego nigdy weci nie polecają, a ile psów ma się na nim swietnie :) Czy rzeczywiście wege karma ma mniej swinśtw niż mięsna, to sprawa dyskusyjna. PS link już dziala.
-
[quote name='puli'] Czy nie jest to nieuczciwe wobec psa,że oferujecie mu suchą paszę,podczas,gdy sami staracie sie odżywiać produktami jak najmniej przetworzonymi? [/quote] A czy nie dotyczy to też karm niewegetariańskich? Każda sucha karma to wysokoprzetworzona żywność. Gwoli wyjaśnienia, nie stosuję wegetariańskiej karmy.
-
Spróbuj może później, mnie też wyskakuje teraz "liczba przekierowań przekroczona" czy coś w tym rodzaju, ale adres jest na pewno dobry, a sklep zlikwidowany nie został (a wybór mają większy niż w Vivie). Jeśli jesteś z Warszawy, Greenplanet ma też tam swój sklep nieinternetowy (na Żurawiej chyba)
-
Karmy wegetariańskie (suche) możesz dostać w dwóch sklepach internetowych: [url=www.greenplanet.pl]Pierwszy sklep[/url] [url=www.viva.org.pl]Drugi sklep[/url]
-
[quote name='darek']Jest wiele teorii-jedna mówi,że psu mozna podawać rośliny strączkowe inna,ze nie nalezy tego robić,bo pies ich nie trawi-trudno powiedzieć.Może warto zapytac o to weta. [/quote] kukurydza nie jest rośliną strączkową :-o
-
Daję korpusy bez wyciągania żadnych kości, chociaż początkowo te cienkie żebra mnie straszyły - ale Nik radzi sobie z nimi świetnie. W zależności od tego jakie są duże, daję 1/2 - 1/3 na porcję (dla średniej wielkości psa). Surowe oczywiście. Ale podawanie kości na zmianę z suchą karmą chyba nie jest dobre?
-
U mojego Nika lekarz też stwierdził kaszel na tle sercowym; nie jest uporczywy kaszel, zdarza mu się kaszleć zazwyczaj w nocy, nie ma żadnych innych niepokojących objawów. Podaję mu lek, który zwiększa wyrzut serca i wygląda na to że działa (stosujemy go dopiero od 2 tygodni). Tylko!! że ja, ofiara, nie pamiętam jak ten lek się nazywa, bo specjalnie zapytałam weta, ale nie zapisałam sobie od razu - nie pamiętam. Wiem że lek niemiecki, biało-pomarańczowe kapsułki. Czy ktoś może zna i używał? Lepiej późno niż wcale; lek nazywa się Vetmedin.
-
[quote name='frruzia']jak dajecie skorupki jajek bo jakos nie moge sobie tego wyobrazic, tak cale czy jakos rozdrabniacie w mlynku czy jakims tluczkiem?[/quote] Albo podając jajko wgniatam w tesztę jedzenia, żeby była taka skorupka pokruszona dośc drobno (większe kawałki Nik wyrzuca z miski), albo mielę w młynku do kawy i dosypuję do papek.
-
Szyneczki też bym nie dawala. co do kaszek dla dzieci, nie wiem jakie masz na myśli, ale większość błyskawicznych kaszek dla dzieci jest slodzona, więc odpada. Czytaj składy.