Jump to content
Dogomania

Edi100

Members
  • Posts

    10148
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Edi100

  1. [quote name='Kasia']szkoda, że zdjecia za kratami robione...Edytko, mam takie wstawic do aukcji?[/quote] Ech, Kasiu taka jest prawda:(:placz:
  2. [quote name='KropkaKropka']Sprawa jest straaaaaaaaaaaaaaaaasznie pilna !!!!!!!!!![/quote] Załamałam się :( Jestem po rozmowie z Panem u którego jest Pies. Poinformowałam, że Pies ma ogłoszenia i ze szukam mu domu. Poprosiłam Pana, żeby nie wydawał Go na Łańcuch, ale Pan stwierdził, że jako weterynarz zdaje sobie sprawę z tego ze pies na wsi jest na łańcuchu a jest karmiony i zachowana jest profilaktyka to jest ok.:angryy: Załamałam się, mówiąc że tak nie wolno i że skoro na to jest przyzwolenie, to się to nigdy nie zmieni. Pan także mnie poinforował, że interesują sie nim ludzie i że on ma prawo zadecytowć do kogo pójdzie:placz::placz::placz: Jedyne co, to mnie poinformuje jak Go wyda... I co ja mam zrobić?:shake: Koszmar jakiś:placz::placz::placz::placz: Najchetniej bym Go zabrała juz dziś, ale niestety nic dla niego nie mam:placz:
  3. [quote name='ab-agnieszka']Ile brakuje do tego transportu?[/quote] Zmieńcie w tytule że zbiórka na transport! Trzymam kciuki, żeby sie udało!!!!
  4. [quote name='gonia66']Sliczny jest...bialy z takimi "innymi uszkami"...i takie piękne oczy..ufne...błagające...ten Pan- to jest kto??Pies nie jest w schronisku??Bo ja nie za bardzo zrozumiałam..przepraszam:razz:[/quote] Pan jest wetem. Mieszka i ma lecznice na wsi.Ode mnie jakies 15 km. Odławia zwierzeta i wystawia fakturę gminie, a potem szuka domu:roll: To było jedyne rozwiązanie na tamtą chwilę. Nie byłam tam wcześniej:shake:
  5. [quote name='BUDRYSEK']ile ta biedna Psinka musiała przejść?:-([/quote] Mimo wszystkiego jest bardzo ufny. Mnie dziś widział po raz pierwszy i lizał po ręce. Głęboko patrzył w oczy:( Jutro poproszę o ocieplenie tej " budy" Sama coś wytargam i zawiozę. Lecznica, za którą on jest, jest czynna do 15.00. Dziś byłyśmy ok 16.00, ale jutro bedę tak żeby osobiście pogadać. Poproszę też by Go nie wydawano byle gdzie, dlatego czas nagli:(
  6. Ciotki, zajrzyjcie chociaz:( http://www.dogomania.pl/forum/f28/zmigrod-miesiac-tulaczki-zimna-glodu-teraz-metalowa-klatka-blagam-o-dt-129118/
  7. Trzymam kciuki za panienkę! Zajrzyjcie tu proszę [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/zmigrod-miesiac-tulaczki-zimna-glodu-teraz-metalowa-klatka-blagam-o-dt-129118/[/URL] Nie ma nawet imienia:(
  8. Kiedy odjeżdzałyśmy, Widziałam jak siedział i czekał:( Albo myślał Dlaczego mnie nie zabrały:(:( Smutno nam, najpierw zimno, głód a teraz to:(
  9. Poker, jutro sprawdzę to o co prosiłaś. Dziś się nie udało znaleźć ulicy:(
  10. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/zmigrod-bezdomniak-nie-zamarznie-bezpieczny-pomocy-z-ogloszeniami-128530/[/URL] Żmigród- Duży i łagodny, przeżył miesiąc tułaczki i poniewierki w mrozie. Skopany przez człowieka, z opuszczoną głową codziennie szukał schronienia. Spał na śniegu. To wiemy od ludzi, którzy tylko sie przyglądali jaki biedny.KropkaKropka Go wypatrzyła i dzięki ogłoszeniom udało się Go namierzyć. Jest u nas pan, który odławia psiaki i za naszą namową tak sie stalo. Było to w piątek. Poczułysmy ulgę że jest bezpieczny i nakarmiony. Dziś tam byłyśmy i serca nam pekły ze smutku:( Otrzymała telefoniczną zgodę że mogę tam podejśc i zrobić mu foty.Siedzi w kojcu, sam zamknięty. Nie ma budy tylko metalową klatkę (!) i starą kołdrę w środku. Był smutny i nie chciał wyjść. Wyszedł dopiero jak zobaczył jedzenie:( Delikatnie zamerdał ogonkiem:( Potem chiało mu sie pic, a nie miałam wody to jadł snieg. Chciałam mu pomóc, a teraz siedzi w zimnie. Pomózcie znaleźć DT albo DS. Błagam!!! Jutro tez tam pojadę, może kogos zastaniemy ale raczej bym nie liczyła że mu tam będzie lepiej. Jest allegro, z namiarami do tego Pana u którego jest, ale poprosiłam o zmiane na mój bo boje sie że trafi na łańcuch:placz::placz::placz: Bardzo bardzo prosze o pomoc! KropkaKropka wstawi foty na ten wątek, a tamten zostanie zamknięty.
  11. [quote name='elmira']Ale bida. Ta fota, jak wspina sie do kosza:shake: Jak ja nie lubię bezsilności:angryy: Nic nie mogę zrobic, nie moge pomóc.[/quote] Tak, bezsilność zabija:( Ale tutaj jest szansa dla psineczki. Trzymam mocno, żeby jej się udało!
  12. [quote name='Ania-tygrysiczka'][B]mmlasowice[/B], dziękujemy :Rose: Przesłałam namiary na Ciebie D O R C E. Ona jedzie teraz do schroniska, a potem jadą z red do Iłży, szukać suni... Z transportem coś się wykombinuje, najwyżej zrobimy zrzutę na paliwo i ktoś ją dowiezie.[/quote] Kciuki trzymam mocno!
  13. [quote name='mmlasowice']Ja na to nie mogę patrzeć- u mnie 3 puste nowe budy. Problemem jest odległość - Tarnowskie Góry ( no i wsparcie groszem , bo służę pomocą która u wetów niestety kosztuje). czekam na PW[/quote] Może jestes jedyną szansą! Ciotki, z transportem by się chyba udało? Co? Zima ma być jeszcze bardziej sroga i wtedy...:( Mogę zdeklarować 40zł co miesiąc. Kto jeszcze? Czasu mało i tyle niebezpieczeństw, tułaczka, zimno i głód:(
  14. [quote name='kuba123']tylko te:oops: bo mi się aparat obraził:mad:[/quote] Poproście madziek albo maksiorek, napewno wstawią :) To Opolskie cioteczki. Myślę że będą miały wiele do powiedzenia na temat schronu w Opolu:)
  15. Matko kochana! Musi być dla Niej szansa. My z KropkaKropka dopiero co odłowiłyśmy także takiego psa co jadał w śmietnikach:(
  16. Poróbcie ogłoszenia, napewno wypatrzy ją ktos wyjątkowy. Schron=śmierć:placz:
  17. [quote name='kasia14']jutro będziemy w schronisku;)[/quote] Czyli nie pojechała?
  18. [quote name='sleepingbyday']edi wracam do tego przypadku - czy on ma wątek lub gdzies na necie można przeczytac historię... i przy okazji dowiedzieć się, co to za facet i kogo wytykac palcami, jak sie spotka...? czy pies ma dom? za dużo oftopiku, sorki, ale mną [I]wstrząsło[/I] porządnie.... nie znaczy to, ze nie czekam na info, co powiedział wet....[/quote] To było siedem lat temu, no ponad. Pies ma dom u mojej cioci, która miala się Nim zająć " chwilkę " Ale ja wiedziałam że ciotka Go " nie odda", bo jak twierdziła nie miała by pewności że ma dobrze. Pies ma na imię Kaktus i teraz ma trochę ponad 10 latek i ma się superkowo:)
  19. [quote name='sleepingbyday']nie mówię, ze to nieprawda. mówię, ze nie mieści mi sie w głowie, jak cos takiego jest wugodne dla właściciela. ja to działa (no bo to jedzenie, załatwianie sie, woda - jak był dłuższy zcas, to jednak cos tam musiał wypić, wysiusiać). jak mozna przezyc cos takiego???[/quote] Kiedy Go zabierałam, ryczałam strasznie:( Pies był smutny, chudy, śmierdzący i obolały ( pocierpnięty ) Na sobie miał jedno wielkie g.... Dowiedziałam się o nim przypadkiem... Kara była mizerna, ale nagłośniłam sprawę tutaj i facet najadł sie wstudu. I do dziś ta łatka za nim chodzi:mad:
  20. [quote name='sleepingbyday']o rety... smutne. dobra diagnoza potrzebna. czy w schronowych warunkach da się? nie wiem, moż ewbrew pozorom badanie tego pieska nie potrzebuje czegoś specjalnego.. edi - co ty tu opowiadasz za historie???? ile ten pies by zmaknięty? jak się załatwiał? jak jadł? w głowie mi się nie mieści, zeby cos takiego było mozliwe do wykoncypowania...[/quote] Prawdę napisałam:( To był piewszy uratowany pies, kiedy tu zamieszkałam:(
  21. Straszny biedak. Widziałam kiedyś takie zachowanie u psa, który długo był zamknięty w ciasnej komórce:( Tak małej że nie móg nawet zrobić kroku. Kiedy został uwolniony to przez trzy miesiące chodził tak jakby sprawdzal czy to się naprawdę dzieje. Jakby nie dawał wiary że może. Kręcił się we wszystkie kierunki, jakby sprawdzał czy to realne. Kiedy już był pewien że tak będzie, to ustało. Piesku trzymaj się! Z DT odpadam:(
  22. [quote name='madziamn']co z sunia,pojechała są jakieś wieści?[/quote] Halo? Halo?
  23. Elwisku, pewnie zima Ci się nie podoba.
  24. [quote name='Natussiaa']Już nie wierze ,że Falbankiem się ktoś wogóle zainteresuje..:-( Niestety chyba nie będzie mu to dane...:placz:[/quote] Trzeba by ciotki o ogłoszenia poprosić. Bez nich raczej kiepsko:(
  25. [quote name='Agnie Koty']Edi, jeśli to dzikuska prawdziwa to uważaj na swoją łapkę. :evil_lol: Jeżeli jest bardzo głodna to może wejdzie do zwykłego kociego kontenerka, tuńczyk z puszki dobry jest jako przynęta, na kocie noski działa oszałamiająco. Powodzenia, trzymam kciuki.[/quote] Nie było jej. Ale zaraz idę jeszcze. O tuńczyku pomyslałam. Kontenerka nie mam niestety.:shake: Łapki będę miała w rękawicach. Czy głodna bardzo, to nie wiem. Jest tu jedna Pani co także karmi koty i myślę że to kotka " z jej stada". Dzikuska straszna z małej.:( Zawsze było tak, że codziennie karmiłam kota, którego chciałam złapać. Po tygodniu codzinnego widywania mnie z dobrym jedzeniem, przychodziły do " ręki". Moja klatka dla królika, służyła jako łapka. Do środka wstawiałam jedzenie, czyli na " dno klatki" kiedy kotek wszedł na to dno, to ja siup i zakładałam górę. Działało, oby i tym razem sie tak udało. Zaraz wyruszam!
×
×
  • Create New...