-
Posts
10148 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Edi100
-
[quote name='Poker']czekam na dalsze informacje.Na DT do mieszkania udało mi się upchnąć małego psa znalezionego w nocy na ulicy, w ogóle nie miał gdzie się podziać. Ten ma chociaż dach nad głowa chwilowo.[/quote] Jest tyle biedy:placz: Jak pomyslę że to przez ludzi to robi mi cię "coś..." Pani F była u Psiaka, nakarmiła i poszła do Pana po wodę. Naścieliła mu trzy kołdry a jedną dała żeby zrobić dach. Rozmawiała z żoną weta ze łzami w oczach żeby Go nie oddali na łańcuch, ale nie ma pewności ze nie oddadzą, a nam powiedza cos innego...Kiedy Białas usłyszał Panią F, popiskiwał;( Poznał Ją bo to Ona Go dokarmiała od miesiąca, szukając jednoczesnie lokum. Jestem jej wdzięczna, choć to nie młoda już osoba, w pełni się angazuje i na własną rękę ratuje psy i koty. Wzieła by białasa ale dopiero co przyjeła pod swój dach bardzo chorego psiaka z cmentarza no i mają maleńkie mieszkanko:( Ja zapewniłam że do piątku Go zabierzemy. Tyle On ma czasu:(
-
[quote name='Poker']i co? uda się coś załatwić na miejscu? czy mam prosić ludzi , by go wzięli na to krótkie DT? Cały czas się martwię,żeby nie brudził. Trzeba go przywieźć do Wrocławia, to kawał drogi,jak zacznie im mocno brudzić, to co wtedy? czekam jeszcze na inne odpowiedzi.Może zaczekajmy do wieczora z decyzjami.[/quote] Ze stodołą lipa:( Ta Pani co mi pomaga nagotowała kaszy z mięsem i naszykowała kołdry. Ma zamiar pojechac tam z mężem, dać mu jeść i jakoś zabezpieczyć. Pan wet pewnie nie będzie zbyt zadowolony.... Trudno Owa Pani jest na emeryturze i dokarmia i zabezpiecza okoliczne koty. Ma spore serce i bardzo chce pomóc. Ja w pracy z zapaleniem oskrzeli, Moja Kamila ( Kropkakropka) to samo tyle że w domu. Jak by był ten DT, to Pani zawiezie Biedaka do wrocławia.
-
[quote name='orpha']trzymam kciuki za powodzenie rany tyle tych nieszczesc , ja wczraj próbowałam złapac na stacji beznyznowej w ruchliwym miejscu Wawy psiaka , ktory tam biega ponoc od kilku dni , ludzie sa okropni debil z mcdonalda mowi do mnie ze "aaa on tu juz jakis czas gania , ael my mu jesc nie dajemy" a nie przyszło debilowi do głowy zeby to gdzies zglosic , niechby nawet do schronu na paluch pojechal to juz by bylo lepsze niz ganianie po stacji beznyznowej wsrod samochodow o głodzie i chłodzie.:shake:[/quote] Ludzie są coraz bardziej beznadziejni:(
-
Właśnie rozmawiałam z Panem wetem. Pies jest. Powiedziałam że mam "potencjalny dom" i że wieczorem dam mu znać czy Go zabieram. Jedna Pani tutaj szuka "lokum" to znaczy uprasza swoja znajoma żeby pozwoliła Go umieśćić w stodole choć na chwilę. Jak się uda to pojedziemy po Niego. To zawsze cieplej.Karmę bedę dostarczała, jesli się uda. Pan wet, twierdzi że pies mieszkał w mieszkaniu i potrafi utrzymać czystość.
-
[quote name='Poker']Dopytaj się czy się zlał w lecznicy czy czeka na spacer? Czy umie wychodzić na smyczy? tam go wyprowadzają czy wypuszczają luzem na ogródek czy jakiś tam teren? Pies byłby w domu bez innych zwierząt.[/quote] On siedzi w tym "boksie" Pierwsze dwie doby spał w lecznicy i Był wyprowadzany na smyczy. Teraz z tego co widziałam, raczej załatwia się w boksie bo była koopa:( Teren, hm do biegania tam żaden bo to mikro działka bez bramy. Poker, w jakim mieście był by DT? Może rano zadzwonię i powiem że zabieram psa? Żeby mi nie powiedziano że już "poszedł"
-
[quote name='Poker']na kilka dni mam Dt we Wrocławiu u ludzi 29 lat,którzy mają do czynienie z wilczurem i kochają psy.Dziewczyna jest teraz w domu. Czy wiesz jak będzie z czystością.Oni mają nowe mieszkanie i kiepsko by było jak im zaleje. Niezaleznie są jeszcze sprawdzane 2 miejsca.[/quote] W lecznicy z tego co mi powiedziano sygnalizował potrzeby. Umie chodzić na smyczy. Tyle wiem:oops: Matuchno jedyna jak to sprawdzić? Pokerku, kochana jesteś, ale nie mogę zaręczyć jak się zachowa w domu. Chodzi mi o to podlewanie:(:roll:
-
[quote name='Poker']dzwoniłam parę minut temu,ale nie odebrałaś :roll: Staram się,ale nie obiecuję.Jaki on jest duży ile może mieć w kłębie? Zauważyłam,żę jest dostojny i mądry , widać po oczach,że ma doświadczenie życiowe.[/quote] Przepraszam, ale dzwoniłam z innego telefonu. Matko ile w kłębie? Nie wiem:(:oops: Jest sporawy ale chudy. Wysoki jak owczarek tylko nieco dłuższy:( I taki smutny:( Nie mam połączenia. ten 0607035775, bede miała dopiero jak odzyskam kartę teraz działa ten 691699213
-
[quote name='Poker']czy on może być w kojcu , oczywiście bez łańcucha? jak z ucieczkami? i czy byłoby jedzenie dla niego?[/quote] Poker, oczywiście! Nie wiem ile kosztuje karma na miesiąc dla takiego psiaka ale na pewno 100zł dam od razu na jedzenie. Tyle na dziś. KropkaKropka zrobi bazarki, to napewno się uzbiera. Matko, Poker to byłby cud gdyby miał DT
-
[quote name='evebeve']Na lancuch:crazyeye:? Przeciez ten psiaczek nie moze byc na lancuchu:placz::placz::placz: On potrzebuje kochajacego cieplego domu, a nie budy i lancuchu w tym zimnie:placz::placz::placz:Czy naprawde nie da sie nic zrobic????:-(:-(:-(:-(:-([/quote] Bardzo się staram, ale wszyscy zapsieni na maxa:( Ja też:( Jedna Pani mi tu pomaga szukać i obdzwania znajomych. Chociaz buda, ale bez łańcucha:(