Jump to content
Dogomania

onek

Members
  • Posts

    2931
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by onek

  1. [B]Pilnie potrzebny transport na 7 lutego - sobota dla młodego doga niemieckiego :) Wrocław-Poznań.[/B] Czeka na niego domek stały w Szczecinie. Musimy go przewieźć ze Ślaska. Mamy juz transport ze Śląska do Wrocławia i z Poznania do Szczecina. Brakuje nam Wrocław-Poznań. Czy znajdzie sie ktos kto bedzie tak jechał w sobotę ?
  2. [quote name='rotek_']ja wyjeżdzam;) tzn już wróciłam. jutro wpadnę do Hammerka Hammer robi wszystko żeby przypodobać sie człowiekowi czyli to że hammer się nie słucha to poprostu bujda:shake: oczko w porządku Robert mówił ze z lapką zaczyna się coś dziać wygląda to tak jakby hammer o coś się otarł i zdarła mu się wierzchnia część skóry dzisiaj jeszcze z nim nie rozmawiałam i nie wiem jak to dokładnie wygląda Ada jak wpadniesz do schroniska to zobaczysz jaki to wspaniały pies:loveu: jest ogromny...mi sięga do pasa ale jest taki delikatny jednoczesnie.... ach sama zobaczysz[/quote] Martwi mnie ta łapka :( Wiecej info proszę :) Może coś zaradzimy.
  3. Płakać sie chce i tyle:placz: Domek widział Robert . Wszystko było ok. To, że Hammer nie lubi zamknięcia to nie jest nowość. Ale wyprowadzany na spacery i miziany - nie uciekał , nie nudził się. Poza tym to karny pies i akurat w to, że się nie słucha nie uwierzę. Rotek_ a jak jego stan zdrowia? Oczko, łapka?
  4. Kinia :) zajrzyj na wątek Lorda na moloski :)
  5. [quote name='tifet']Urodziłem się gdzieś w baraku, który miał być namiastką mego domu. Od początku moich dni zawisły nade mną ciężkie burzowe chmury. Nie było łatwo mojej matce i rodzeństwu. Dostawaliśmy jedzenia tyle byle przeżyć bo przecież byliśmy rzeczą do robienia pieniędzy. Bracia i siostry z dnia na dzień wyjeżdżali do nowych domów. Ja zostałem. Pewnego dnia gospodarz chwycił mnie za kark i zaciągnął do pobliskiego schroniska. Dostałem imię Dogi.... Było tam szaro, tłoczno i głośno. Mimo iż byłem jeszcze małym dzieckiem z mlekiem matki pod nosem wrzucono mnie do kojca z wielkimi psami. Rok czasu byłem workiem treningowym do wszelakiego wymyślnego wyżywania się na moim młodym ale jakże zmęczonym ciałku... Nadszedł dzień gdy przyszła pewna Pani i stwierdziła, że to właśnie mnie potrzebuje... Dostałem nowe imię Lord- teraz po latach stwierdzam, że chyba tak dla swoistej groteski... Miało być pięknie duży dom, rodzina... trafiłem na dwór do kojca... Pani straciła dom... a ja zyskałem pseudo kojec, w którym nie mogłem się wyprostować i z trudem przychodziło mi wszelkie obracanie się... Mijały dnie, miesiące, lata... coraz mniej było spacerów... na wiele dni zapominano o moim istnieniu... poznałem co to zimno... głód... smród.... i nienawiść.... nie raz oberwałem... sąsiedzi wyżywali się na mej osobie dzień w dzień rzucając we mnie kamieniami... Siwy włos już dawno oprószył moje oblicze... a mi wszyscy wyrokowali, że nie możliwym jest abym przeżył nadchodzącą zimę. Stałem w kojcu i czekałem na dopełnienie mego marnego żywota. Była przeraźliwie zimna deszczowa noc. Leżałem w kojcu na stercie słomy z odchodami będącej swoistym dywanem mego groteskowego miejsca zamieszkania... Trudno jest mi powiedzieć co wtedy myślałem... ogarniała mnie swoista pustka i zobojętnienie... w domu mej rodzinki wybuchła kłótnia.... jakieś samochody zaparkowały niedaleko kojca... wyprowadzono mnie z kojca przed samochód... nie wiele wahając się za wszelką cenę wyrywałem się do środka... tam było tak ciepło, czysto i przytulnie... zebrałem w sobie resztkę sił i wskoczyłem do samochodu... było mi wszystko obojętne... tak dobrze się jechało... było cicho... spokojnie... ciepło... zasnąłem... Obudziłem się w dziwnym nieznanym miejscu.... było tam bardzo cicho i tak inaczej niż dotychczas... musiałem nauczyć się chodzić po schodach bo nie potrafiłem i tylko wciąż upadałem... a do tego byłem słaby i tylne łapy miałem i mam do tej pory troszkę „zesztywniałe” bo nigdy nie miałem niezbędnego minimum ruchu... Zostałem sam w mieszkaniu z Cioteczką... To był Dom Tymczasowy... byłem zdziczały i przerażony... bałem się nawet jedzenia... przez prawie trzy tygodnie załatwiałem się słomą i zjedzonymi własnymi fekaliami...wiele nauki było przede mną... Wraz z Cioteczką przeprowadziłem się do domku... teraz nie muszę chodzić po schodach... ale nie jest ze mną dobrze... [B]na skutek długoletnich zaniedbań mam chorą trzustkę, nie przyswajalność pokarmów, nieprawidłowości w wątrobie i układzie żółciowym.... Da się z tym spokojnie żyć ale [/B][COLOR=#ff0000][B]wymaga to dożywotniej kontroli lekarskiej, leków i karmy weterynaryjnej... a to wszystko kosztuje... Każdy grosz się liczy...[/B][/COLOR] Cioteczka pracuje w rozjazdach... [COLOR=#ff0000][B]minimum dodatkowy dom tymczasowy jest koniecznie potrzebny podczas takich wyjazdów... a najlepiej mój wymarzony dom...[/B][/COLOR] lecz dla mnie jak nie było domu tak nie ma... w sumie już się do tego przyzwyczaiłem... bo wszak komu potrzebny stary, schorowany pies po przejściach, który nie potrafi każdej osobie zaufać... A to że wciąż tkwi we mnie ten mały szczeniak, który nie miał dzieciństwa... i który nie raz w zabawie się ujawnia i na tą małą chwilę potrafi zapomnieć o tym całym piętnie życia... to nikogo nie obchodzi... Tak bardzo pragnę choć najmniejszej bliskości swego człowieka... abym mógł chociaż dotknąć go nosem... Niestety nikt nie chce mi dać szansy... stąd czasem zamykam się w sobie... bo przecież łatwiej jest wycofać się na widok obcego... mruknąć coś pod nosem czy obszczekać... może to mój wymarzony „ludź”? Cóż nie wytrzymałbym kolejnego ciosu rozczarowania... [B]Mam jedno skryte marzenie... Przed tym jak już całkiem pokryję się siwizną moich zmartwień i śmierć po mnie zawita pragnę choć raz w życiu poczuć, że jednak moje życie nie było jedną wielką pomyłką i okrutnym żartem tego świata... aby ktoś pewnego dnia rozwiał tą ciężką burzową chmurę znad mej głowy i przygarnął mnie do swego domu i serca.[/B] Mam na imię Lord a to jest spisana dotychczasowa historia mego życia [URL]http://img339.imageshack.us/img339/8710/dsc04388hi7.jpg[/URL] [URL]http://img339.imageshack.us/img339/8710/dsc04388hi7.jpg[/URL] [URL]http://img404.imageshack.us/img404/8141/08rc8.jpg[/URL] [/quote] :calus: :calus:
  6. Wiesz, że zadeklarowałam pomoc. Pisz na priv :)
  7. [quote name='tifet']nagła sprawa czy ktoś może pojechac teraz do zabranca?? policja zabladzila w lesie trzeba tam jechac moge razem z dana osoba byc jako pasazer.... pilne!!! sunię też trzebaby przewieźć do lodówy...[/quote] Potrzebny transport!
  8. Czy ktoś z okolic Warszawy mógłby pomóc ? Potrzebny transport! To zajmie chwilę! Sprawa pilna!!!!
  9. Już jutro Nowy ROK! Wszystkiego dobrego dla Wszystkich! Czekamy na wieści i zdjęcia Hammerka z nowego domku :razz:
  10. [quote name='Ra_dunia']Dopiero dotarłam... Tifet - z Poznania dużo nie pomogę, ale szacunek za to co robisz. Nie można tego odpuścić. Adopcje nie są tylko po to, aby psa wypchnąć. Ważne jest co się z nim dzieje również potem. Powinno się nagłaśniać takie sprawy i ścigać zwyrodnialcó[I]w.[/I][/quote] [quote name='Ra_dunia']Ja nic nie pisałam o adopcjach dogi. Proszę, dlaczego wszyscy biorą wszystko tak bardzo personalnie?? Uważam po prostu, że takie sprawy należy nagłaśniać i nie dopuścić, aby mogło się powtórzyć. Cieszę się, że Tifet, jako osoba działająca na dogomanii nie przeszła obok tego obojętnie i guzik mnie obchodzi czy to dog, pudel, corgi czy wielorasowiec. Dla mnie to skrzywdzony pies i trzeba znaleźć sprawcę, żeby udowodnić, że nam nie jest obojętne gdzie pies trafia. I pisząc NAM nie mam na myśli miłośników żadnej rasy a ludzi, którzy chcą pomagać i którym dobro psa po prostu leży na sercu. Przykro mi, że mój post został odebrany jako przytyk do kogokolwiek. Mi chodziło jedynie o to, że należy uświadomić wszystkim, że nie jest najważniejsze wyadoptoawnia psa, ale wyadoptoawnie go do dobrego domu.[/quote] Ok , rozumiem , ze chodziło Ci o wszystkie Adopcje. Ale to nie pierwszy post o adopcjach. Poprzednie były konkretne. Sorki . Dla mnie nie sa wazne organizacje, tylko ludzie, którzy pomagają. Bardzo trzeba uważać co sie pisze, bo czasami jest to niesprawiedliwe..... Pozdrawiam :)
  11. Błagam... Ra_dunia...adopcje dogi jeszcze nie istnieją, są dopiero w fazie organizacji. Wszystko dla psów w typie doga i nie tylko robią ludzie nie zorganizowani. Po co ten jad? Robią... i nie dla poklasku... ale po co to pisać, wiesz lepiej...:-( PS. Teraz tez zaoferowałam pomoc finansową i jest to aktualne. Jakbym mogła to bym natychmiast po tę suczkę pojechała, ale jestem z Wrocka :( I nie jestem założycielem stowarzyszenia w organizacji na które wylewa sie także tutaj wiadro pomyj, ale na pocieszenie - większe wylewa sie na molosach
  12. Coś z tym linkiem:mad:trzeba zrobić o tak : [URL="http://www.andzia.witryna.info/"][COLOR=#22229c]http://www.andzia.witryna.info/[/COLOR][/URL]
  13. Andzia w nowym domku:) [URL="http://www.andzia.witryna.info/p100_andzia_w_nowym_domu.html"][ANDZIA W NOWYM DOMU - andzia.witryna.info] Galeria zdj��![/URL]
  14. [quote name='Rut']ale zarcik.. podobaja mi sie psy kopiowane.uwazam,ze wszystko zalezy od weta,ktory wykonuje zabieg. bardziej ruszaja mnie psy w schroniskach,psy do walk,psy w kolczatkach i psy zle traktowane,niz psy kopiowane.jakos tak nie uwazam tego za straszliwy problem i barbarzynstwo.Bardzo duzo energii marnujecie na dyskusje swiatopogladowe i uzalanie sie nad biednymi dreczonymi kopiowanymi psami,pod czas gdy mozna by cos zrobic ogolnie dla psow,np tych siedzacych w schronach.[/quote] To rób "coś", masz dużo wolnego miejsca. Ci co dyskusje o ogonach uskuteczniaja nie beda Ci go zajmować. I chwal się co dobrego zrobiłeś/aś :)
  15. I zdjecia koniecznie, nawet z komórki !
  16. Właściwie nie wiemy co sie z sunią działo. Zawsze należy przynajmniej spróbować odszukać właścicieli :) Takie znalazłam: [URL="http://www.przerywnik.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1674#p6835"]• Zobacz temat - Łagodna sunia FILA BRASILEIRO - oddam w dobre ręce!!![/URL]
  17. 250:oops: Juz myśle o reszcie. Nie martw sie Rotku_ o te benzyne- w poniedziałek wyrównamy :) Ale sie cieszę, ze Hammerek ma nowy domek :loveu:
  18. Rotek_ dawaj :)
  19. Hammer biega jak duży pies:eviltong: Dla niektórych, to dobrze, że nie biega tak jak dog niemiecki tj np. tak : [URL="http://www.fun.from.hell.pl/2003-01-04/dog.mpeg"][COLOR=#22229c]http://www.fun.from.hell.pl/2003-01-04/dog.mpeg[/COLOR][/URL]
  20. onek

    Wels grudzien

    Gratulacje dla Z Marcyporeby ! Brawa dla Margo ( Eulalia)! Brawa dla Shanary :)
  21. Hammerek do góry Rotek_, Dianko - dzięki:loveu::loveu::loveu:
  22. Ano nic :cool1: Hammerku do góry
  23. Hammerku do góry. Rotek_ i co odezwał się ktoś?
  24. Rotek_ wysłałam poleconego :) Ida :) aż dziwne , że można mieć nieczynne tak długo dwa nr telefonu, pod które wcześniej dzwoniłam :( Jednym słowem- nie odbiera.
×
×
  • Create New...