Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Murko, co tam u Was? Nie podziało się nic złego? Bo cisza taka. Jak Erguś? Szczęśliwie dojechali? Jak po pierwszej chemii? Napisz coś.
  2. No to pierwsza noc w nowym domku :) Ciekawe, co Buniastemu się przyśni? Kanapy, szyneczki i bieganie po łąkach :)
  3. Murko, jak Erguś dojechał? Cieszył się z powrotu? Witał?
  4. Terro rozmawiałam z panem doktorem. Ergo bardzo dobrze wszystko zniósł. Zachowywał się dobrze. Teraz czekamy jak będzie reagował na chemię w tabletkach. Może mieć jakieś biegunki, wymioty. Ale to trudno przewidzieć. Murki mają telefon do lecznicy i mają jakby co dzwonić. Tak mówił doktor. Pierwsze tabletki dzisiaj wieczorem.
  5. A dzisiaj się nie dogadaliśmy :) i ja poleciałam do lecznicy na 12. I okazało się, że Murek z Ergiem już sobie pojechali. I już sobie Ergusia nie zobaczyłam, a miałam dla niego zabaweczkę, coby miał własną.
  6. Nie Ago, on jest bardzo grzeczny. Poszedł z Panią na badania na smyczy bez jakichś szaleństw. Obejrzał się na Murka, ale grzecznie potuptał. To jest bardzo fajny pies.
  7. Ha! Takie życie mamy. Pościelowe. I brzucha pokazujemy pięknie.
  8. No to własnie jest ten nowotwór. Aby go chirurgicznie całkiem zlikwidować, trzeba by odciąć łapę. I na to jest właśnie to chemia. Dokładnie na ten rodzaj nowotworu. A i obcięcie łapki nie gwarantuje, że się nie będzie "rozsiewać".
  9. I chciałam podziękować Murkowi, że bez problemu najmniejszego "wziął na klatę" konieczność zostania w Krakowie do jutra. Co nie było planowane.
  10. Doktor dlugo mówił, że nie daje gwarancji. Że mimo potężnych kosztów, lek może nie zadziałać. To oczywiste. Jak z każdym nowotworem. Ale zadałyśmy sobie z p. Olą pytanie: Gdyby to był Jej pies, czy mój, to koszty miałyby znaczenie? Czy leczyłybyśmy? Tak. W czym jest Ergo gorszy od mojego Frania? W niczym. Tylko miał mniej szczęścia w życiu. A to nie jego wina.
  11. Dużo do pisania. Ergo jest w tej chwili w lecznicy. Miał robione badania krwi i USG. Wyniki są w porządku. Od tego było uzależnione czy można mu podać chemię. Teraz po tych badaniach ma podaną chemię dożylną. Następnie ma mieć podawaną chemię w tabletkach. Na razie przez 2 tygodnie. Potem decyzja czy sa jakieś efekty. Całkowity czas podawania chemii to 5-6 tygodni. Koszt dzisiejszej wizyty weterynaryjnej z badaniami, szpitalem i chemią na 2 tygodnie to 2000 zł. Koszt całkowitej kuracji to 5000 zł. Dzisiejszą wizytę pokrył anonimowy darczyńca w całości. Mamy także obiecane on innego darczyńcy 1000 zł na dalsze leki. Resztę trzeba będzie dozbierać jakoś. Ergo, jest wspaniałym psem. Cudnym. Przyjaznym. Uśmiechniętym. Stonowanym. Naprawdę taki pies to marzenie. Mimo obcych warunków, obcych ludzi, lecznicy, długiej podróży, Erguś był naprawdę super. Nie wiem dlaczego nikt go nie wypatrzył. Ja go dzisiaj poznałam osobiście i gdybym mogła zabrałabym go z lecznicy do domu.
  12. Pani odwołała wizytę, bo dzisiaj adoptowali podobno pieska. Czekamy dalej.
  13. Postaram się też podjechać, gdyby był problem, mogę założyć za wizytę. Bardzo chciałabym zobaczyć Ergusia i mam nadzieję, że się wyrobię czasowo.
  14. Dzięki serdeczne, dzwoniłam już do Lucyny z Animalsów obiecała podjechać jutro i przejrzeć ich na wylot i do cna.
  15. Kochana ja już trzy godziny się denerwuje. Taka Kachna to musi mieć normalnie superowy dom.
  16. Aguś, to kto będzie z Krakowa w lecznicy? Nie możemy Murka samego zostawić przecież. I jak się umówiłaś z płatnościami, to może być spora suma.
  17. Dziewczęta szukam kogoś do wizyty przed a w Mielcu. Dla Kasi.
  18. Znacie kogoś do wizyty przed a, w Mielcu? Pilnie chcę.
  19. Sorry, ale pilnie szukam kogoś do wizyty przed adopcyjnej w Mielcu. Dla Kaśki.
  20. I co u Buniastego? Piszcie coś kobiety drogie.
  21. Też o tym myślałam, nie wiem.
×
×
  • Create New...