-
Posts
21427 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Everything posted by mar.gajko
-
No i dobrze, że lepiej.
-
MA DOM STAŁY Niewidomy duży starszy pies Misio Bibi
mar.gajko replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
A z czym małżonek ma problem? Może jakoś pomóc trzeba? -
MA DOM STAŁY Niewidomy duży starszy pies Misio Bibi
mar.gajko replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
No to masz problem. Myślisz, że Pani zrezygnuje przed znalezieniem domku? Może się tak zdarzyć? Że trzeba będzie Misia zabrać. -
MA DOM STAŁY Niewidomy duży starszy pies Misio Bibi
mar.gajko replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Szkoda, że Pani się zdecyduje. Misio chyba już się przyzwyczaił do domku i ludzi. -
Perełko, każdy ma "słabość" do innych psów. Ja lubię duże, nie wiem dlaczego, ale tak jest. Inni puchate, jeszcze inni terierowate, albo wyżłowate. I dla takich serce zaczyna bić szybciej i takim chce się pomóc. Jeżeli ktoś lubi malutkie, to bardzo dobrze, one też powinny mieć szansę na bardzo dobry dom. Jak jeździłam do schroniska, był tam dalmatyńczyk. Piękny, młody. Duży. Ale nie zajął mnie, bo uważałam, że taki piękny pies znajdzie dom bez problemu. I tak było dwa miesiące, pół roku, rok. A on dalej stał. W końcu wzięła go hotelu grupa od dalmatyńczyków. I okazało się, że pies problemowy z objawami agresji i był wydawany, ale wracał. Dalmatyńczyki go "porzuciły" w tym hotelu i tak spadł na nas. Codziennie z nim chodziłam, uczyłam, tonowałam i znalazłyśmy mu dom. Gdybym zrobiła to wcześniej :) jego życie byłoby inne i pracy z nim mniej. Nigdy nie wiadomo do końca co jest dobre i słuszne. I nie zawsze ten piękny ma lepiej ;)
-
Perełko, wyciągałam psy z krakowskiego schronu do hotelu, bo tam nie miały szans. Żadnych. Też uważam, że płatne DT, nie sa w porządku. I na nie nie składam się. Ale uważam, że dobry hotel ratuje wiele istnień psich. Zazwyczaj "biorę" psy duże, one wyjćie ze schronu mają na łańcuch lub kojec. W typie ras "groźnych" to katastrofa, w przypadku zwierząt straszych - one nie mają żadnej szansy w schronie, kto weźmie 9-12 letniego dużego psa? A już np. ON-ka, gdzie każdy ma stawy w stanie tragicznym? NIKT. I tak powiem górnolotnie - my, takie jak jesteśmy, jesteśmy dla nich jedyną szansą na dożycie godnych warunkach.
-
A ja zapytam, kiedy Panie ostatnio były w schronisku? I próbowały cokolwiek? Przenieść psa, bo go dominują i gryzą? Wymusić leczenie, bo pies poraniony? Lub ma wielką sraczkę i coś trzeba? Widziała któraś jak psy zagryzają psa w boksie i on skuczy i płacze i NIC nie możesz zrobić. NIC. Kopiesz w kraty, drzesz się i nie pomaga, bo sa w amoku. A obsługa, no cóż, po każdej nocy zbierają takie. Jeden w tę, jaka różnica. Krakowskie schroniska ma budżet wielomiionowy. Wielo. Czy 100000 coś by tam zmieniło? Nic. WOlontariat jak nie siedzi cicho ,to wypada za schronu. Więc jak ktoś jest to siedzi. Wpływ na leczenie czy ustawienie psów zerowe. Weci zmieniający się co rok, dwa. Albo i krócej. Powiem Wam, że nie jeżdżę tam od kilku lat, bo nie mam siły. Można było się zapłakać, zakrzyczeć o nic to nie dawało, a niby krakowski schron "wzorcowy" prawie. Więc, jak chciałas pomóc, czy chcesz pomóc zabierasz psa na DT i leczysz i szukasz mu domu. Bo inaczej sie nie da. I takie utopie to ... utopie.
-
Odpytam dra Orła, jak to sprawdzić czy am wszystko jest OK w środku. Też się boję, że tam może być ropsko, ujścia nie ma, bo się goi od wyjścia i idzie gdzie może, Może w zatokę i dlatego z jednej strony opuchlizna. Albo ślinianki? Kurna. Mureczko odpytaj też swojego weta. Podziękuj też mu za zaokrąglenie, to miłe bardzo. Oczywiście dziękuję raz jeszcze Skarpecie Owczarkowej bardzo :)
-
Co słychać u Dżetki? Jak tam nożynki? Lepiej już tupa?
-
-
Zreflektowałaś się kulturalna osobo, widzę I na siłę nie chcesz byc maluczka Nie da się
-
Rozwijać? Kulturalnie? Muzeum figur woskowych? Dla Was jeszcze jedna propozycja godna waszego poziomu kulturalnego Zatorland
-
OJ, będzie rozpacz i smutek.