Jump to content
Dogomania

florida_blue

Members
  • Posts

    2903
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by florida_blue

  1. [COLOR=blue]Może być też hotel, ale czy ktoś z Was może polecić jakiś niedrogi a jednocześnie godny zaufania i zaangażowany w leczenie ? Moze bedzie konieczne wcieranie jakiegoś płynu lub masci, moze zastrzyki, kąpiele ? Lepiej chyba znależć dom tymczasowy, taki, gdzie bedzie mozna prowadzić leczenie, pokryjemy koszty i leczenia i samego utrzymania suczki - szczerze mówiąc różnicę wolałabym wydać na lepsze jedzenie dla niej... .[/COLOR]
  2. [quote name='IWIBI']Wszystkich z góry przepraszam, ponieważ nie miałam czasu przeczytać całego wątku. Mam pytanie czy ta sprawa jest zgłoszona do TOZ lub SDZ? Przecież tą bidę trzeba odebrać i to natychmiast!!![/quote] [COLOR=blue]sprawa jest zgłoszona do Fundacji For Animals i jesli tylko znajdzie sie dom tymczasowy - natychmiast zaczynamy działać. [/COLOR] [COLOR=blue]Jesli teraz ją odbierzemy - co mamy z nią zrobić ? zawieźć do schroniska ?[/COLOR]
  3. jaanna, ja juz wiecej nie chce tych łysoli... co jeden to gorszy... od Twojej Lary sie zaczeło :P chyba sie wyspecjalizujemy w leczeniu łysych :evil_lol:
  4. bonsai - masz pw. stokrotka - super, że zajmiesz się bannerkiem :)
  5. jakiegos grzybka jej stwierdzili ... a teraz to nie mam pojecia co ona tam jeszcze moze mieć. W kazdym razie tymczasu szukamy na cito!!
  6. [quote name='bonsai_88']Jakie warunki musi spełniać DT dla suni? Czy jest ryzyko zarażenia [przy odpowiednim leczeniu] innego psa/człowieka? Czy moglibyście pomagać finansowo z leczeniem suni? Wiecie coś na temat jak sunia się zachowuje w stosunku do innych suk i dzieci?[/QUOTE] niestety niewiele wiemy na temat innych zwierzaków i dzieci, dzieci tam nie ma, suka po ulicy nie biega (raczej nie ma kontaktu z innymi psami), babka ją izoluje bo jak wiadomo sąsiedzi ją trują ... (teraz tak mysle że pewnie chciali ją dokarmiać). Jesli chodzi o leczenie - w tym tygodniu mam nadzieje zrobimy pierwsze badania, poprosimy weta żeby podjechał. Najprawdopodobniej zeskrobina i krew, chyba że jeszcze coś wet zaleci. Kiedyś miała zdiagnozowaną grzybicę, ale mineło tyle lat (!) że teraz mogło sie tam przyplątać juz wszystko inne... chociaż jak widac babka ją głaszcze i dotyka, sunia jest w domu - pewnie aż takie zaraźliwe nie jest .. Kwestia zachowania higieny ... Izolacji od innych zwierzat ? W kwestii finansowej - tak jak pisałam, zbieraliśmy pieniążki dla Tytana chorego na nużycę, on już jest zdrowy właściwie, mysle, ze mógłby się podzielić z Nefrettete, możemy dalej prowadzić zbiórkę - tutaj jestem optymistką. Fundacja pokryje koszty leczenia, badań i utrzymania suni. Jesli bedzie dom tymczasowy dla niej - zaczynamy dzialać konkretnie, na razie zrobimy tylko badania - zeby wiedzieć na czym stoimy.
  7. wilczasta owczarka niemiecka ... Tytkowi sie udało....
  8. [quote name='burbono']Jak będzie już miejsce dla suni to na pewno ją odbierzemy nawet choćby siłą.Ale teraz myślimy gdzie by tą łysą owczareczkę ulokować. O DT prosimy lub jakiś pomysł:help1:[/quote] jest już w dziale owczarkowym na dogomanii, prosimy o przeklejenie na forum owczarkowe jesli ktos jest tam zalogowany.
  9. [B][COLOR=red]Nefre mieszka w domu z ogródkiem , wbrew pozorom nie jest to psiak z kojca czy łancucha... ona mieszka w domu... i tym bardziej szokujące są dla mnie te sterczące kości :placz:[/COLOR][/B]
  10. dzieki burbono za wyjaśnienie... :) fakt, leczenie w warunkach gdzie wszystko jest zainfekowane zapewne nie przyniesie rezultatów. A "pańcia" podobno mało współpracująca....
  11. [SIZE=4][COLOR=red][B]ta SUNIA CIERPI OD 4 (słownie: CZTERECH) LAT!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE]
  12. [quote name='lunarmermaid']Co dokładnie powiedział wet???[/quote] na razie tylko zdjecia widział i mówi, że marne szanse - ale to samo przy Tytku mówili, wiec jak dla nas opinii nie było ;) Kwestia znalezienia ODPOWIEDNIEGO DT ...
  13. [quote name='oti']nie ma przepisow odpowienich żeby ją zabrać??!! :angryy::angryy::angryy:[/quote] tylko pytanie [B]GDZIE JĄ ZABRAĆ[/B]?
  14. [quote name='andzia69']Florida...czy u was to epidemia z łysymi psami?:shake::-( a czemu wet nie daje jej szans - bo nie bardzo rozumiem? na co nie daje szans - na porośnięcie sierścia czy coś innego? juz nei wiem czy Tytek był w gorszym stanie czy ona...on miał troche więcej chyba sierści:shake:[/quote] I Tytek młodszy... a ona w takim stanie od lat... sunia urodzona w 2004 czyli ma 4 - 5 lat, pierwsze, ostatnie i jedyne szczepienia jako szczenie miała.... do 2006 jest wścieklizna zrobiona..
  15. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/nefretette-lysy-szkielet-134613/#post12050538[/URL] [SIZE=5][COLOR=red][B]POMOCY!!!!!!!!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE]
  16. na naszej stronie na razie zamiesciłam tylko zdjecia, nie ma innych informacji
  17. [CENTER][B][COLOR=#ff0000][SIZE=5][COLOR=#222222][B][COLOR=red]Onda ma już Dom Na Zawsze[/COLOR] :)[/B][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=#ff0000][COLOR=#222222][SIZE=3][B]Szukamy domu dla Nefretette - Ondy [/B][/SIZE][/COLOR][/COLOR][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#222222]Sunia już dochodzi do siebie, pojawia się sierść i porasta już dupka i boczki :) Pod troskliwą opieką Nefre bedzie wkrótce wyglądac jak normalny owczarek :)[/COLOR][/SIZE][/B][/CENTER] [CENTER][B][SIZE=3][COLOR=#222222]cyt maugo: [/COLOR][/SIZE][/B] wykupiłam jej leki na dalsze leczenie. Dzisiaj tez ja zaszczepiłam p/wsciekliźnie. Gorzej natomiast z opanowaniem sytuacji, bo Nefronda nauczyła sie otwierać drzwi i kursuje po całej chalupie kiedy chce, a moja Mróweczka truchleje z trwogi i juz nie wie gdzie ma się przed nią schować, Nefronda ją wszędzie wynajduje. Wczoraj ją znowu złapała, dobrze, że byłam blisko i nie doszło do gorszych obrażeń. Nefronda walczy desperacko o to by być jedyną istotą w całym domu. Kotom też sie obrywa, szczególnie tym słabszym, co to nie mogą na czas dać nogi. Szczerze powiedziawszy, zaczęłam już rozważać możliwość zatrzymania Nefrondy u siebie na stałe, ale ponieważ obecność innych zwierzaków znosi nienajlepiej jestem zmuszona od tego zamiaru odstąpić. Tylko z Zuzą stosunki sie jakoś układają, panie zawarły zbrojny rozejm. Czasem tylko wybuchaja między nimi awatury arabskie no i wtedy wkraczam do akcji. W każdym razie sunieczka jak jest tylko ze mną to anioł po prostu. Kochana, uwielbia pieszczoty, zajmuje już całą kanapę, nie śpi zwinieta w kłebek, układa się tak jak jej wygodnie, z tego wnoszę, że się czuje tu dobrze. Ładnie zarasta, tyłeczek już pokryty sierścią, coraz wiecej włosków na bokach i szyjce, skóra też jest coraz bardziej różowa, no i mniej sie drapie. Apetyt ma nieziemski, kradnie wszystko co jej wpadnie pod nos. Raz w tygodniu przychodzi Pan Wojtek, z którym Nefronda bardzo chętnie chodzi na długie spacery. Pan Wojtek ją bardzo chwali, że jest na tych spacerach bardzo grzeczna i nie ciągnie na smyczy, ciągnienie zaczyna się tylko blisko domu. Niestety nie mam jej zdjęć. Ostatnio sesję zdjęciową mej czeredzie robiła Gagata, ale nie ma czasu by je umieścić ponieważ jest bardzo zajęta. Pewnie jak złapie wolną chwile to owe zdjęcia zamieści. Ale sie rozpisałam :oops:. Pozdrawiam serdecznie maugo PS A może by tak bazarek dla niej? Sama mogłabym trochę rzeczy podrzucić. Zawsze w domu są rzeczy dobre i nie używane a komuś mogą sie przydać, a pieniądze ze sprzedaży zasiliłyby jej konto. [/CENTER] [COLOR=red]Drodzy Dogomaniacy, bardzo proszę o pomoc w znalezieniu nowego domu dla suni, ja nie mam znajomych chętnych przyjąć ją pod swój dach.[/COLOR] [COLOR=red]Nefronda [/COLOR][COLOR=red]tak tępi moją Mróweczkę, że zaczynam się obawiać o jej integralność. Jak tylko ją widzi to musi ją złapać. Mróweczka jest maleńka i nie jest w stanie sie obronić sama. [/COLOR][COLOR=red]Panowałam nad wszystkim dokąd Onda nie nauczyła się otwierać drzwi, ale teraz sytuacja diametralnie się zmieniła. Ja też nie zawsze jestem w domu, co będzie jak ona ja dopadnie podczas mej nieobecności? Nawet nie chcę o tym myśleć.[/COLOR] [COLOR=red]Myślałam, że Onda zaakcetuje moje zwierzaki, nawet rozważałam możliwość zatrzymania jej u siebie, jednak było to myślenie życzeniowe. Onda chce być jedynym zwierzakiem w domu, mieć "ludzia" na wyłączność, ja tego jej nie mogę dać - przecież nie wyrzucę moich pupili na bruk, ani nie oddam do innych domów. Nie ma takiej opcji. One są ze mną od lat, zresztą już opisywałam wcześniej ich historię, już przeszły swoje i nie mogę im fundować takiego przeżycia.[/COLOR] Nie ukrywam, że ciężko będzie mi się z nią rozstać bo się bardzo lubimy i jej los leży mi na sercu. Czas działa na naszą niekorzyść, bo ona coraz bardziej sie do mnie przywiązuje a ja do niej, i bedzie tylko trudniej. pozdrawiam Maugo [CENTER][B][COLOR=#ff0000][COLOR=#222222][SIZE=3][B]29.03.2009 [/B][/SIZE][/COLOR][/COLOR][/B][/CENTER] [LEFT][COLOR=#ff0000][B][COLOR=#ff0000][COLOR=#ff0000][B]Interwencja po zgłoszeniu od sąsiadów… Suczka jest u WŁAŚCICIELKI!!! Wygląda tak jak na zdjeciach, komentarza nie trzeba… Dodam tylko, że jest przyjazna, kontaktowa i straszliwie śmierdzi.Włascicielka oddać jej nie chce - uważa że wszystko z nią ok…Ostatni raz na szczepieniu była w 2006 roku, a u weterynarza w sprawie leczenia - w 2004. [/B][/COLOR][COLOR=#ff0000]:crazyeye:[/COLOR][COLOR=#ff0000][B]Od tej pory sunia jest zostawiona sama sobie. Pani “oczywiście” strasznie ją kocha i jak widać opiekuje się nią… Nawet imię ma takie śliczne…[/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][B]Twierdzi, że suczka jest leczona (tylko nie potrafi powiedzieć na co), a wygląda tak, bo sąsiedzi ją regularnie trują….[/B][/COLOR][/COLOR][/B][/COLOR][/LEFT] [CENTER][COLOR=#ff0000][COLOR=#ff0000][B][URL="http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/sucz1.jpg"][IMG]http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/sucz1.thumbnail.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/sucz2.jpg"][IMG]http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/sucz2.thumbnail.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/sucz3.jpg"][IMG]http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/sucz3.thumbnail.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/sucz4.jpg"][IMG]http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/sucz4.thumbnail.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/sucz5.jpg"][IMG]http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/sucz5.thumbnail.jpg[/IMG][/URL][/B][/COLOR][/COLOR][/CENTER] [LEFT][COLOR=#ff0000][COLOR=#ff0000][B][COLOR=#0000ff][B]Po negocjacjach właścicielka zgodziła się na leczenie suczki u siebie, na nasz koszt oczywiście, wezwaliśmy więc weterynarza, który pobrał zeskrobiny oraz krew do badań. Musieliśmy się upewnić, czy suczka nie choruje na nic zakaźnego, co mogło by być zagrożeniem dla ewentualnych nowych opiekunów. Wyniki wyszły dobrze, wykluczona została grzybica, nużeniec oraz świerzb, a wątroba, nerki, trzustka - wszystko w porządku. Kolejne badania (posiew)zostały przesłane do laboratorium we Wrocławiu. Sunia dostała antybiotyk, ma też przepisany płyn do wcierania. Ponieważ leczenie Nefretette było utrudnione - a stan suczki poważny i zagrażający jej życiu - zdecydowaliśmy się zabrać ją do Domu Tymczasowego.[/B][/COLOR] [/B][/COLOR][/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=#ff0000][COLOR=#ff0000][B][SIZE=3][COLOR=#800080][B]08.04.2009 [/B][/COLOR][/SIZE][SIZE=3][B][COLOR=#800080]Domek Tymczasowy znalazł się w Warszawie u pani Małgosi (maugo), w dniu dzisiejszym w asyście policji odebraliśmy suczkę, a włascicielka na piśmie zrzekła się praw do niej. Obecnie sunia znajduje się pod opieką częstochowskiego oddziału Fundacji For Animals. W transporcie do Warszawy pomógł nam Peter z Patrolu Interwencyjnego EMIR, za co gorąco dziękujemy.[/COLOR] [/B][/SIZE][/B][/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=#ff0000][B][B][COLOR=#800080]artykuł w Gazecie Wyborczej :[U][URL="http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,6482347,Koniec_psiego_koszmaru.html"] “Koniec psiego koszmaru”[/URL][/U][/COLOR][/B][/B][/COLOR][/LEFT] [CENTER][COLOR=#ff0000][B][COLOR=#800080][IMG]http://bi.gazeta.pl/im/0/6481/z6481110X.jpg[/IMG] [IMG]http://bi.gazeta.pl/im/9/6481/z6481109X.jpg[/IMG][/COLOR][/B][/CENTER] [LEFT][B][B][COLOR=#800080]Dla Nefre przeznaczona została też część dochodu z koncertu “Rock For Animals IV” zorganizowanego na rzecz naszej Fundacji w Galerii Teatr From Poland :[/COLOR][/B][/B][/LEFT] [CENTER][B][URL="http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,6494713,Koncert_charytatywny__zagrali_dla_zwierzakow.html"][B][COLOR=#008000]Koncert charytatywny. Zagrali dla zwierzaków[/COLOR][/B][/URL][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=#800080][IMG]http://bi.gazeta.pl/im/9/6493/z6493659X.jpg[/IMG][/COLOR][/B] [B][COLOR=#ffcc00]***[/COLOR][/B][/CENTER] [LEFT][B][SIZE=3][COLOR=#008000][B]Zwracamy się do Państwa z gorącą prośbą o pomoc finansową na leczenie oraz utrzymanie Nefretette. Suczka jest w tej chwili pod troskliwą opieką pani Małgosi, jest powoli oswajana z nowym otoczeniem, mamy nadzieję, że szybko się przystosuje do nowych warunków. Po tej gehennie, którą przeszła należy jej się godne życie. Nefretette wygląda strasznie… ale ma wolę życia - pomóżmy jej ponownie zaufać ludziom![/B][/COLOR][/SIZE][/B][/LEFT] [CENTER][B][SIZE=3][B][COLOR=#008000]Wpłat można dokonywać na konto[/COLOR][/B][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#ff0000][B]Fundacja For Animals oddział w Częstochowie[/B][/COLOR][/SIZE][/B] [B][B][SIZE=3][COLOR=#ff0000]76 1370 1170 0000 1706 4855 2203[/COLOR][/SIZE][/B][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#ff0000]SWIFT : MHBFPLPW[/COLOR][/SIZE][/B][/CENTER] [CENTER][B][URL="http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/nefre.jpg"][IMG]http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/nefre.jpg[/IMG][/URL][/B] [B]***********************************[/B] [B]CEGIEŁKOWE ALLEGRO:[/B] [B][URL="http://www.allegro.pl/item614086557_owczarek_niem_czy_grzywacz_chinski_nefre.html"]*** OWCZAREK NIEM czy GRZYWACZ CHINSKI ? NEFRE... (614086557) - Aukcje internetowe Allegro[/URL][/B][/CENTER] [/COLOR][/COLOR]
  18. oj.... zaraz wam taki watek podesle ze wam buty spadną .............
  19. tomcug - a ty co ? spac nie mozesz ? o piatej rano w necie buszujesz ?
  20. Kasiaiedziele powiedziala ze zdjecia w niedzele zrobi to ja powinnam je miec w poniedzialek a dzisiaj do nowego domciu jedzie taki piesek : [url=http://foranimals.czest.pl/www/belg/]Fundacja For Animals - Oddział w Częstochowie
  21. jaki terierowaty ??? z tym mlecznoczekoladoworudawym odcieniem sierści ? wyżelek i już :) a pyszczek ma przecudny...:loveu: napewno wyrosnie na wspanialego psa :loveu: ale że domku nie ma - w to nie mogę uwierzyć !!!!!!!!!!!!!!
  22. [quote name='dana'] Bardzo lubię odwiedzać Tytanka , na tym wątku jest [B]SYMPATYCZNIE -[/B] to zasługa Floridy , Kasi , ale i wszystkich odwiedzających :iloveyou::klacz::cunao::laola:[/quote] sympatycznie :loveu: ale sie cieszę , ze tak napisalaś :) :oops:
  23. [B][COLOR=purple]łomatko :D ale sie narobiło.... ale co ja mam Wam pisać po kawałeczki - raz a dobrze napiszę :)[/COLOR][/B] [B][COLOR=purple] [/COLOR][/B] [B][COLOR=purple] [/COLOR][/B] [B][COLOR=purple] [/COLOR][/B] [B][COLOR=purple]juz sie poprawiam. tym razem nie ma nic "od siebie" , dzisiaj bedzie TYLKO cytacik smsa od Kasi: [/COLOR][/B] [B][COLOR=purple] [/COLOR][/B] [B][COLOR=orange]"wczoraj byliśmy u wet. Stan jest dobry (oczywiscie stan Tytka a nie weta ;) ), poprawia się z dnia na dzien. Wujek wet napasł go psimi ciasteczkami, wyklepał, wygłaskał aż zasłużył sobie od Tynia na buziaka, soczyście go mlasnął w twarz! :loveu:[/COLOR][/B] [B][COLOR=orange]Pierwszy raz wizyta u pana doktora odbyła się bez kagańca. Zastzryk, ogólne badanie bez kagańca!!! [/COLOR][/B] [B][COLOR=orange]Tynio uwielbia podrózować samochodem i kursuje ze mną wszędzie. Wczoraj byłam z nim na łąkach. Tak się wybiegał, że pozniej padł i spał ze 2 godziny. Na spacerze kiedy biegał luzem cały czas sprawdzał czy idę za nim. Zawołany wraca szaleńczym galopem. Jest szczęśliwy i zachowuje się jak mały szczeniaczek. Jak na niego patrzę też jestem szczęśliwa"[/COLOR][/B] [B][COLOR=purple] [/COLOR][/B] [B][COLOR=purple] [/COLOR][/B] [B][COLOR=purple] [/COLOR][/B] [B][COLOR=purple]i zdjecia jeszcze bedą w przyszłym tyg :][/COLOR][/B]
  24. [quote name='zyzia'][IMG]http://img25.imageshack.us/img25/3159/tn0006.jpg[/IMG] [/quote] cudny jest..............:loveu:
×
×
  • Create New...