Jump to content
Dogomania

boksiedwa

Members
  • Posts

    1816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by boksiedwa

  1. Może być jeszcze taka ewentualność, że psiak przeszedł jakieś zapalenie uszu, nie leczone i to są pozostałości w postaci głuchoty i uszkodzonego błędnika.
  2. Może to są jakieś objawy uszkodzenia błędnika. Jak masz możliwość to opisz to na forum krakvetu.
  3. hopkać boksie :(
  4. [quote name='PANGEA']Specjalnie dla Ciebie postaram sie dokumentowac dzien po dniu ;)[/quote] obiecanki cacqanki, a później maluchy tak Cię wciągną, że będziesz szukała chwilki na pospanie :D
  5. [quote name='Aten@']teraz na pewno są trójkąciki, bo widziałam u znajomej, która karmi właśnie Boschem L&R. Poza tym, na opakowaniu w sklepie tez jest trójkącik.[/quote] są 2 rodzaje Bosch'a L&R droższy Sensitive L&R i tańszy Adult L&R i takie trójkąciki ma właśnie adult
  6. [quote name='AgaZ']Będę,jasne mogę porobić ,my się nie wystawiamy bo znajoma hodowca odradza rozpoczęcie wystawowej "kariery" od wystawy halowej. Pozdrawiam[/quote] ale warto mieć ocenę od tego sędziego bo to znawca rasy jakich mało, gdyby nie to, że za długo się zastanawiałam to bym moją małpe zgłosiła :mad:
  7. Moje wszystkie zwierzaki od kilku lat są na bosch'u i nigdy nie było problemów, aż do teraz :angryy: mam maluchę, niespełna 4 mc boksicę, odkąd je suche to zawsze bosch, najpierw puppy wraz z rodzeństwem, później junior small to medium, a od 3 tygodni junior bigger i właśnie od przejścia na bigera zaczęły się problemy :mad: dośc duże, nie zbyt zwięzłe i cuchnące qupole a teraz doszło też "oddawanie" pokarmu, nawet jak przetrzymam ją 2 godziny po jedzeniu żeby nie łaziła :roll: Nie wiem czy to jest spowodowane karmą, ale podejrzewam, że tak bo nie ma możliwości niczego innego podeżreć :shake: jest tylko na suchym, nie dostaje nic na boku od nas. Jej mamusia jadła też biggera jak była mała i nie było takich sensacji. Zastanawiam się nad zmianą karmy, ale jeśli ona tak się zachowuje to nie ma szans na stopniowe wprowadzenie nowego papu a drastyczne przejście na coś innego to znów będą jazdy z brzuszkiem :shake:
  8. [*] :-( Zyzia dzieki za wszystko co zrobiłaś dla Zorbuni, ona już Tam biega z naszymi psiakami szczęśliwa i nic ją nie boli :-(
  9. cudności :) a ile ten "maluszek" waży?
  10. ale one śliczne :) takie puchate misiaczki, a kolorek aż oczu nie mogłam oderwać :)
  11. cudowne są :loveu: a można już określić jakie kolorki będą miały?
  12. wielkie gratki :)
  13. i ja trzymam :kciuki: wyśpij się na zapas bo pierwsze 2 tygodnie po porodzie na pewno sobie nie pośpisz :D A i zapomniałam sie pochwalić, że moja Arlutka z nami zostaje, nie potrafimy jej oddać w obce ręce :)
  14. inkubator mają na Strzeleckiego, ale to jest chyba taki "ludzki" w każdym razie widziałam w nim szczenięta i kocięta, więc chyba działa ina zwierzaki?
  15. [quote name='MartaReksKiwi']Boksiedwa- wstawiaj zdjecie Waszej suni!!! Na pewno jest wyjatkowa skoro nikt nie jest godzien ją miec :)[/quote] pewnie, że wyjątkowa bo jest kopią mamusi :) fotki są na mojej stronce, ale niestety sprzed 3 tygodni bo padł mi aparat :angryy:
  16. Presja 3 tygodniowego malca możesz zacząć podkarmiać sucha karmą. Jakieś puppy dobrej firmy rozmoczone w wodzie, będzie łatwiej :) tylko na początku zacznij od kilku granulek i stopniowo zwiększaj dawkę. Odwaliłaś kawał dobrej roboty z maleńką Zuzią :)
  17. Qurcze Marta nie wiem co napisać :( dla naszych psich aniołków [*] /ja nie mogłam sie pogodzić z utratą jednej suni :(/ a teraz ostatnia roznosi mi chłupę i chyba zostanie bo żaden domek nie zasłużył na taką ślicznotkę :D
  18. [quote name='Asiaczek']53 dzień - czy to nie za wcześnie na poród?:razz: Pzdr.[/quote] ale czop może schodzić kilka dni :p u mojej Luski trwało to 5 dni a od "wyjścia" całości jeszcze ponad 5 godzin :mad:
  19. [quote name='MartaReksKiwi']Mam jeszcze pytanie- jak wygląda czop śluzowy? Od wczoraj Kiwi wypływa taki ciągący się śluz- możliwe ze to juz to? dzis 53 dzien od 1 krycia[/quote] dokładnie to :) Teraz zostało tylko trzymać kciuki i czekać na nowiny :multi:
  20. [quote name='Han Sharn']Od razu nasuwa mi się inne pytanie : dlaczego niektórzy hodowcy nie pozwalają być przy kryciu suki. Ja prawdę mówiąc, gdybym miała sukę , od razu takiego właściciela reproduktora skreśliłabym z listy choćby miał nie wiem jak piękne psy. Bo kto mi zaręczy czym moja suka została pokryta.[/quote] min. dlatego, że suka, zwłaszcza kryta pierwszy raz może przy swoim włascicielu-hodowcy nie dać się pokryć, bo wie, że kochana pańcia czy pańcio ją obroni jak zapiszczy itp. a miałam taką sytuacje z moją suką, która trzymana przeze mnie była w stanie się wywinąć i dziabnąć przyszłego tatusia, a jak wyszłam dosłownie "za ścianę" /i wszystko widziałam/ suka przestała kombinować i prokreacja odbyła sie bez problemu.
  21. super chomiczki :loveu:
  22. [quote name='Aleksa'] Boksiedewa- a jakie były objawy przy tym guzie mózgu? Wspominałaś zdaje się, że miała ataki padaczki- ale to były takie duże normalne ataki z rzucawką i utratą świadomości, czy małe?[/quote] duże, z drgawkami, utrata świadomości, sikaniem i kupkaniem, psica odeszła po 4 dniach od momentu jak zaczęło się dziać coś dziwnego. Ataki były 3 w odstępie godziny, dwóch. Po 2 pierwszych suka szybko doszła do siebie a po 3 przez kilka godzin nie odzyskiwała swiadomości i podjęliśmy decyzję o skróceniu cierpień :( A zaczęło się wszystko z godziny na godzinę. Rano wstał normalny pies, była na spacerku, zjadła śniadanie i wsieliśmy w samochód bo jechaliśmy do rodziny do Spały. Droga trwała może półtorej godziny, zawsze w lesie odsikujemy psiaki żeby zaraz po przywitaniu nie brudziły w ogrodzie. I właśnie po wypuszczeniu psów w lesie zobaczyliśmy, że Fidzia jest jakaś dziwna, pilnowała się nogi, nie chciała biegać, niemalże na siłę wpychała się z powrotem do samochodu, ale miała apetyt, więc myśleliśmy, że to dlatego, że zimno /to był początek lutego/ ale w ciągu dnia kilka razy mieliśmy wrażenie, że suka "odpływa" i nie ma z nią kontaktu, więc szybko wróciliśmy do domu bo w Spale nie ma dobrego weta. Nasze wetki nie bardzo wiedziały co się dzieje, zrobiły krew na cito i nic nie wyszło, ale odkryły, że suka prawdopodobnie nie widzi, więc zarządziły prześwietlenie płuc, bo podobno jak jest gdzieś nowotwór to są przerzuty na płuca. Niestety był, guz wielkości piłki tenisowej, więc skierowały nas do dr. Jagielskiego. I on niestety potwierdził najgorsze :( I co dziwne , podobno przy nowotworach mózgu występuje ogromny apetyt, pies jest w stanie zjeść każdą ilość pokarmu i wypić hektolitry wody. Teraz już nie pamietam dlaczego, ale wet mi to tłumaczył.
  23. [quote name='Aleksa']Obawiam sie, że to wcale nie rak płuc ją zabije, ale przerzut na jakiś inny narząd. Te małe ataki padaczki i niedowład tylnych łap, takie "splątanie" może oznaczać przerzut na mózg. Czytam wpisy zza Tęczowego Mostu i płaczę, płaczę, płaczę... No, ale moja Ira przecież jeszcze ze mną jest, a na widok przystojniaka Lupusa wciąż cała jest w skowronkach :loveu: (choć on nawet już na nią nie spojrzy, podlec jeden). Ze starymi psami jak ze starymi ludźmi- ciało niedomaga, ale dusza młoda. Czasem Ira patrzy na mnie z takim zażenowaniem i smutkiem, kiedy tylnie nogi jadą do przodu po podłodze- bez pomocy nie wstanie, nawet dywan jest wtedy jak lodowisko. A przecież jeszcze nie tak dawno szalała w górskich strumieniach, pilnowała wszystkich na szlaku, rozpychała się w namiocie, pływała po patyk w jeziorze i kopała doły na morskiej plaży (tyyyyle piachu do przekopania:) ) Kilka godzin hasania z małym kumplem Rudym (teraz już równie wiekowym jak ona) to przecież była pestka. Trudno uwierzyć, że to minęło już 13 lat... W naszej klatce stara brygada niemal całkiem się już wykruszyła. Zegar tyka, niestety.[/quote] niestety masz rację :( moja boksa miała bez objawowy nowotwór płuc przez kilka lat, według słów weta :-o jak zaczęło się cokolwiek dziać i zrobiliśmy prześwietlenie to był już guz wielkości piłki tenisowej :-( i w ciągu 4 dni okazało się, że są przerzuty na mózg. Trzymam kciuki bo widzę, że Twoja sunia ma wielką wolę życia :kciuki: ps. Gdzie leczysz sunię i skąd jesteś?
  24. Zarombiste chomiczki :D czy maść Twojej panienki jest określana jako merle? czy wszystkie australijczyki są tej maści? i czy maluchy wybarwiają się po porodzie? ufff wiem, że zarzuciłam Cię pytaniami, ale strasznie podoba mi się umaszczenie mamuski :)
×
×
  • Create New...