-
Posts
6316 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AgaiTheta
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
kochane jesteście :* -
[quote name='malkawil']Co do oka...cóż, nie stać nas na wysłanie jej do psiego specjalisty "okulisty". Elbląscy weterynarze stwierdzili, że oko należy usunąć, ale przed podjęciem takiego działania na pewno warto by było wybrać się z Sayą do Warszawy.[/QUOTE] Gosia zadzwoń dzisiaj do dra Garncarza. Porozmawiaj o tym co powiedzieli nam weci. Popytaj jaki byłby koszt wizyty i ewentualny termin. Zostały pieniądze jeszcze Duszki. Ela w sumie na razie nie potrzebuje, bo dobrzeje nam dziewczyna, a jak zajdzie potrzeba to będziemy coś dumać. Może skończę urlop wcześniej i pojadę z Sayą do Warszawy, tylko musimy wiedzieć jakie dr Garncarz ma terminy.
-
[B]hop! [/B]dziękujemy ogromnie!!! Jeżyk i Pastka dotarły do swoich domów wczoraj po 22. Jak dojechałam do Katowic to cała rodzina Pestki stała już w bramie kamienicy, aż nas to troszkę speszyło i Pestka za nic nie chciała mnie opuścić. Dzisiaj tam jeszcze pojadę, zobaczę jak minęła noc i porobię zdjęcia, bo wczoraj już byłam klapnięta. Jeżyk bardzo zaskoczył swoją Panią, jak powitał ją pięknie przekrzywioną główką i podał jej łapkę na powitanie. Zakochanie od pierwszego miziania! Oby psy w drodze zachowywały się tak, jakby całe życie spędziły razem i często podróżowały. Jechaliśmy od 14 do 22 więc kupa godzin, a one grzecznie leżały i patrzyły przed siebie, jakby dumając jak to teraz będzie, jak to będzie mieć swoją rodzinę. Wzruszające to było... Wychodząc z domu Pestki poleciała mi łza... Ona patrzyła tak jakbym ją porzucała, no ale przecież to dla jej dobra... Smutna ta nasza robota...
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Na Duszyczkę nie są już potrzebne pieniążki. Zostało jej jeszcze. Jeżeli uda mi się wykombinować jakiś czas to może za to co zostało Duszce pojadę z Sayą do okulisty do Warszawy. Tylko doba jest taka krótka... No ale jak wrócimy ze śląska pomyślimy o Sayi. -
[quote name='Vitka']O Sarze nie wiem co można powiedzieć. Raczej zgadza się z psami, ale jest zaborcza i chyba lepiej jej będzie samej. Koty chyba ok? Ogólnie, kanapowiec, dobry stróż. Nie wiem nawet jak chodzi na smyczy, bo chyba nikt z nią nie był na spacerze... Wysterylizowana.[/QUOTE] Sara trafiła do schroniska z 9 swoich dzieci, była tak wystraszona, że z odległości wielu metrów już się czołgała bojąc się ludzi. Wiele czasu pracowaliśmy na jej zaufanie. Psy sobie wybiera, jest inteligentna, jak musi to toleruje, nie zawiera psich przyjaźni, chce być sama. Smycz odpada, nie ma mowy by zrobiła na niej choćby krok. Koty za płotem goni. To tyle, lece spać bo jutro kierownica! AgaMasel sto lat!!!!!!! Spełnienia marzeń i satysfakcji!!! No i hucznej 18!!!!
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Podziw nam nie jest potrzebny, bo nie dla niego jesteśmy, potrzebujemy często wsparcia i to mamy od Was. Czasami bywa, że w natłoku nieszczęścia mamy ochotę siebie na wzajem pozabijać, każda z nas różnie reaguje na ogrom nieszczęścia. -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lolalola']ale te oczy nie znaja glodu u Was,bicia,maltretowania,znecania sie..........kazdego psa bez domu bym Wam oddala;)[/QUOTE] Nie mniej dziękujemy za zaufanie, tym bardziej po ostatnich obelgach na dogo na nasz temat. -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lolalola']ale te oczy nie znaja glodu u Was,bicia,maltretowania,znecania sie..........kazdego psa bez domu bym Wam oddala;)[/QUOTE] Oj zachowaj dla siebie, my mamy nad stan o ok 100 psów :( To jak jest to jest ciężka praca wielu osób. Brakuje nam jeszcze wiele, by było dobrze, ale będziemy walczyć. -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Wiecie co najbardziej boli... że nie może czuć się tak każdy pies, że nie możemy każdym tak się zająć... Najbardziej bolą te oczy na kwarantannie, one nie rozumieją dlaczego siedzą za kratami, a my tak nie wiele dla nich możemy zrobić :( Często sprzeczam się z Basią, bo ona to by wszystkie najlepiej wypuściła i niech są biurowe, ale tak nie można, więc ja często jestem ten zły policjant, ale kochamy równie mocno! -
hop! ja nie pisałam w tym celu i bezpośrednio do Ciebie, im więcej ogłoszeń tym lepiej, tylko fajnie by było jakby inni, jak Ty informowali, że ogłaszają takiego a takiego psa czy kota. Sarę zaraz Ci opiszę, co do Sayi to jutro poproszę Marlenę i Gosię by pojawiły się i opisały sunię. Saya dzisiaj była u psiego fryzjera, jutro jedzie na drugą część fryzurowania. Poproszę o zrobienie zdjęć pięknisi.
-
W ogłoszeniach jest straszny bałagan, ogłaszane są psy, które są zarezerwowane. Dzisiaj się telefony urywały, bo jest nowe ogłoszenie Tiny, a przecież Tina jest zarezerwowana i po sterylce jedzie do Łodzi. Trzeba to jakoś opanować ;) Teraz w wakacje będziecie częściej (mam nadzieję) w schronisku to pomyślcie może żeby ktoś koordynował ogłoszenia. Jutro do domu jedzie Pestka i Jeżyk :) Pestka do Katowic, a Jeżyk do Sosnowca. Dowiozę do domu osobiście i obadam jak tam sytuacja. Domy po wizycie przedadopcyjnej.
-
Ela dzisiaj nas ubawiła niesamowicie. Betka zawzięła się dzisiaj na rudego kota i za wszelką cenę starała się go sprowokować a on nic sobie z niej nie robił, spacerował zadowolony z siebie przy siatce. W pewnym momencie Ela zerwała się z ganku i popędziła Betce na pomoc, ale tak pociesznie, że nie mogliśmy się nadziwić. Wprawdzie jak już dobiegła to już chyba zapomniała po co, bo zrobiła siku i wróciła w cień leżeć, a o kocie zapomniała :) [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/9162/ssa45757.jpg[/IMG]
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Duszka jest wspaniała!!! Dzisiaj polegiwała mi pod nogami przy biurku. Mało tego w tym czasie jadłyśmy śniadanie a ona nic! Zero wyrywania z między zębów jedzenia, zero skakania po biurku! Po co przecież ma pełne miski :) [img]http://img153.imageshack.us/img153/456/ssa45745.jpg[/img] [img]http://img444.imageshack.us/img444/3626/ssa45746.jpg[/img] -
[quote name='Ajula']chudy przeokropnie ten Tadek Niejadek :( może makaronu dokładać? makaron wszak tuczy, chyba bardziej niż ryż Makaronu nie lubi... wypada mu bokiem normalnie. Może być tylko ryż i to bardzo rozgotowany... Jak mu wcześniej gotowaliśmy (ponad dwa miesiące) to też nie przytył, ale był bardziej nawodniony. Jak jadł Hillsa, to też nie był taki chudy. On schudł ostatnio aż tak, jak zaczęliśmy podawać mu RC Intensinal. Któraś z podawanych wcześniej karm (nie pamiętam już która) była na bazie ryby, za grom tego nie chciał... więc nie wiem czy cokolwiek tranowego przejdzie. Dowiem się co będziemy dodawać mu do gotowanego jedzonka, mam nadzieję, że zacznie jeść to psisko... Dzisiaj byczył się na łonie natury:
-
Pachyder zjadł całą miskę gotowanego indyka z ryżem i włoszczyzną! Wiecie co mu nie pasowało w poprzednim jedzeniu? Seler!!! Dzisiaj zapomniałam kupić, ugotowałam bez selera i jadł, aż mu się uszy trzęsły! Ot wybredziol! Ja idę na urlop do 12 lipca, ale dziewczyny będą gotować Eli i Pachciowi. Zobaczymy jakie będą efekty.
-
[quote name='kapucynka']Cokolwiek mialas na mysli- nie martw sie, jestem jeszcze ja ;) :P No jakoś za Tobą, się nie stęskniłam :P Pachyder mimo karmy RC chudnie, nie chce tego jeść. Dzisiaj wrócił na gotowane, zobaczymy. Prof Lechowski mówił, że Pachcio ma jeść to co lubi. Może ktoś ma ochotę zająć się dobieraniem smaków do jego podniebienia, bo ja już nie mam pomysłów.