-
Posts
6316 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AgaiTheta
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgaiTheta']Rozliczenie 01.10.2010 wpłaty: 15,00 zł Magda S. wydatki: 0 stan: 562,48 zł W tej chwili finanse Duszki są zablokowane na nią. Zabezpieczymy ją w leki, zawieziemy.[/QUOTE] Dumam i dumam jak rozliczyć Duszki finanse i wydumałam, że nie będziemy rozliczać transportu. Do Warszawy i tak miałyśmy jechać, a trasę Warszawa - Siedlce - Warszawa opłacę sama. Dlatego tak, bo chciałabym, by to co zostało z finansów Duszki zostało przekazane na inne nasze biedy. W tej chwili z tych pieniążków zamówiłam karmę dla Pachydera - [URL="http://www.dogomania.pl/threads/134693-JAK-BARDZO-I-JAK-D%C5%81UGO-CIERPIA%C5%81-Wyg%C5%82odzony-chory-PACHYDER-prosi-o-POMOC%21/page188?p=15546563#post15546563"]jego wątek[/URL] Koszt 255,00 zł Resztę czyli: 307,48 zł trzymamy w zanadrzu, bo być może jest szansa dla Eli ([URL="http://www.dogomania.pl/threads/184096-Elbl%C4%85g-zag%C5%82odzona-i-przera%C5%BCona-do%C5%BCyca-Ela-POTRZEBNA-PILNA-POMOC%21/page17?p=15473184#post15473184"]jej wątek[/URL]) na złagodzenie bólu stawów, będę musiała z nią pojechać tylko na RTG, by sprawdzić, w jakim stanie są jej kostki. Muszę pomyśleć, bo z uwagi jak duży to jest pies chyba pojadę z nią do Gdańska, muszę podumać. Dziękuję Wam bardzo za wszystko! Dziękuję za okazanie serduszka Duszyczce i życzę jej powodzenia!!! -
Warsa wzięło małżeństwo, mieszkają pod Elblągiem, mają ogród, suczkę, Pani nie pracuje. Znają jego historię, przemyśleli adopcję i jesteśmy zaproszeni na kawę :) Pan na prawdę super, zobaczymy... A jutro najprawdopodobniej do domu pójdzie Michalina :) Moim znajomym bardzo wpadła w oko :) Oni jakiś czas temu adoptowali Czikę: [URL=http://img710.imageshack.us/i/czikaanetywrzosek.jpg/][IMG]http://img710.imageshack.us/img710/324/czikaanetywrzosek.jpg[/IMG][/URL] i teraz chcą dla niej koleżankę, bo miłości mają nadmiar :)
-
Wars dzisiaj zamieszkał w nowym domu :) Dom bardzo solidnie przemyślał adopcję, jesteśmy zaproszeni w odwiedziny :) Powodzenia Wars!!!
-
Dzisiaj z tego co zauważyłam do domu poszedł tłuścioszek, o którym mówi Ola, biały kić ode mnie z biura (Państwo wypatrzyli ogłoszenie i przyjechali z Gdańska po niego, zakupili po drodze kontenerek, a Pan wycałował go na powitanie!), kotka Jagódka i jeszcze jeden kot z dużej kociarni. [B]No i do domu poszedł dzisiaj Wars :)[/B] To były adopcje popołudniowe, nie wiem czy poszło do domów coś wcześniej :) Niestety, najprawdopodobniej wróci do nas Madelin, bo terroryzuje suczkę rezydentkę, aż krew się polała, ale być może jej obecny Pan znalazł dla niej dom, będę tylko musiała podjechać do Dzierzgonia sprawdzić i spisać nową umowę.
-
Z badaniami się na razie wstrzymamy, bo nie mamy pieniędzy. Spróbujemy natomiast zmienić już mu karmę na taką: http://www.karmydodomu.pl/index.php?go=prodinfo&id=370 Jutro zamówię, bo już tam zamknięte i się nie dodzwoniłam, czy ta karma jest dostępna, bo RC wycofał swoje karmy lecznicze z internetu, są dostępne tylko w lecznicach.
-
Dorotka a jaką karmę mu teraz dajesz? Moja Tajra nie ma kontaktu ze schroniskiem, a już trzeci raz ją odrobaczam, w zeszłym roku, jesienią, też było tak ciężko. Niedawno wróciłam z lecznicy. Mamy w schronisku kota, ok 4-5 miesięcy wg lekarza. Właściciel wyrzucił go z okna, z II piętra. Policja spisała, kota zabrała i przywiozła do schroniska. Jutro będę zbierała opinie lekarzy, informacje z policji i złożymy doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Kot ma połamaną miednicę, kręgosłup raczej cały, ale przez kał w jelitach jednego kawałka nie było widać. Ma krwawienie z dróg moczowych, nie wiadomo czy pęcherz cały... Jutro kolejne badania... Jutro też, zrobimy mu zdjęcia i założymy wątek, nie wiem ile będzie kosztowało leczenie, jeżeli sama miednica to nie wiele, ale nas teraz nie stać. Właściciel grom wie ile będzie sądzony i jaką karę dostanie, a życie tego biedaka teraz w naszych rękach...
-
a ja mam list od Paula: [QUOTE]witam serdecznie :) paulo (dawniej paul) jest u nas już tydzień :) pierwsze dni był bardzo nieśmiały.. zresztą nic dziwnego.. nasze dwa koty lolek i kicia na każdym kroku pokazywały mu kto w domu rządzi.. chciały na niego napadac, wręcz lac go chciały - robiły sie trzy razy wieksze, warczały i prychały ... ale nic to.. paulo zachowywał stoicki spokój.... ani razu na nie nie zawarczał, nie zaszczekał..nie gonił... dzisiaj.. kicia i paulo puknęły sie nosami..:) a lolek bez "nadymnia się" przechodzi koło pyska paulo jakgdyby nigdy nic.. dzieciaki go uwielbiają..ma zabawki... ale niekoniecznie go interesują .woli sie z nimi ganiać ... :) jest szczotkowany przez 4 latka piotrusia, a z adasiem -11 latkiem wychodzi na spacery..ale paulo najbardziej lubi wylegiwac sie na kanapach... masakra bo strasznie linieje ..!!. byliśmy u weterynarza... paulo jest troszkę starszy...ma 3-3,5 roku zdążyliśmy byc z paulem w lesie na grzybach... wiadomo... trudno chodzic po lesie z psem na smyczy.. zaryzykowałam... i odpięłam go... gdybyście go widziały.. :) zdumiony był ! :) i radosny::! biegał, chasał, przeskakiwał. i co najważniejsze.. trzymał sie przy nas... wszystkich pilnował i nie oddalał sie, a wołany -zaraz przybiegał.. na spacerach paulo czuje sie coraz pewniej bo zaczepia inne psy... ma piekny głęboki głos :)ale tez jest czujny... pewnego razu jekiś typ coś chciał ode mnie.. paulo od razu zawarczał.. tak że jegomośc od razu wycofał się.. :) w chronisku paulo miał oklapnięte uszy... teraz ich nie zobaczycie.. chyba że śpi.. ale tak na prawde to to co jest najważniejsze to to, że paulo to mój pies... :) i jestem szczęśliwa że go mam.. :) widzę też, że dla niego, zostałam jego panią.. pozdrawiam... :) ma [/QUOTE]
-
[quote name='Charly']Przyjdzcie, podpiszcie:) [URL="http://www.portel.pl/artykul.php3?i=45724"]Pomóż Puszczy Białowieskiej [IMG]http://www.portel.pl/aktimg/male/p457/php3My8ee.jpg[/IMG] Nie godząc się na niszczenie Puszczy i nie chcąc czekać, aż ucichnie jej puls, ekolodzy chcą działać tu i teraz dla ratowania naszego wspólnego dziedzictwa. Dlatego jutro (9 października) od 11 na ulicy Stary Rynek po raz kolejny będą zbierane podpisy pod inicjatywą obywatelską, w sprawie zmian w ustawie o ochronie przyrody, umożliwiającą powiększenie Białowieskiego Parku Narodowego. [/URL][URL="http://www.portel.pl/artykul.php3?i=45724"] więcej ›› [/URL][/QUOTE] Ja niby z wykształcenia finansista i powinnam być przeciwko, ale sercem trza, sercem kochani! Będę ;)