Jump to content
Dogomania

AgaiTheta

Members
  • Posts

    6316
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AgaiTheta

  1. ..... [*].....
  2. Thetko... [URL="http://img149.imageshack.us/i/chryzantema.jpg/"][IMG]http://img149.imageshack.us/img149/8261/chryzantema.jpg[/IMG][/URL] [*]
  3. Tak, jadł łapczywie, ale moja wina, bo źle mu przygotowałam, teraz jest już ok. Dziękuję
  4. Dzwoniłam do Laboklinu, ale jeszcze badanie nie zostało wykonane.
  5. hehe to była prowokacja i zastanawiałam się kto pierwszy będzie chciał wiedzieć więcej :P Zatem... Pani jakiś czas temu odeszła sunia. Ropomacicze, komplikacje i Pani musiała sunię uśpić. Pani poznała Bajaderkę na Dniu Psa, dumała, dumała i dzisiaj po nią przyjechała. O 17 ma dzwonić i powiedzieć jak pierwsze chwile w domu. Na razie poszła na DT, ale Pani miała dużą sunię, jest pełna optymizmu, zależy tylko jak Bajaderka zniesie mieszkanie. Trzymajmy kciuki!
  6. [quote name='Charly']I jak tam Nelcia? Można już oglaszać (tzn. już po wszystkim?;))?[/QUOTE] Jeszcze nie. Dzisiaj do nowego domu poszła Bajaderka.
  7. Dotarły dzisiaj puszki, dziękujemy!!! Ale myślałam że umrę z nerwów dzisiaj... Podałam mu puszkę Trovet LRD. Rozmemłałam mu widelcem jak zawsze, podawałam z ręki a w pewnym momencie Pachcio zaczął się dusić... Szok, co robić... wsadziłam mu rękę do gardła i garścią wyjęłam zalegającą karmę... Resztę dałam mu w takich drobinkach pomieszaną z wodą. Zjadł... Siedziałam jeszcze z nim godzinę, gadaliśmy sobie i wyszłam zaryczana, bo on jest tak makabrycznie smutny, że ja już nie mam pomysłów... On wygląda coraz gorzej, żaden pies w schronisku nie ma takich badań, po tych wynikach na alergię, jak nic nie wyjdzie, pojadę z nim jeszcze raz do profesora Lechowskiego. 250 psów, każdy ma prawo żyć, o każdego trzeba walczyć... zdani są tylko na nas... Do tego kiciusie... mamy 35 miejsc a kotów 120. Zasuwamy każdego dnia, nie ma wolnego...
  8. Dziękuję!!! Czekamy na wieść z laboratorium.
  9. Tajra bardzo kocha Olcię :) [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/5046/dscn2502.jpg[/IMG] [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/2418/dscn2503c.jpg[/IMG]
  10. Przepraszam, że dopiero teraz, ale dopiero dotarłam do domu. Tak, na pierwszy etap badania mamy pieniążki, teraz czekamy na wieści z kliniki czy coś wyszło. Dziękuję!
  11. Zachary pieniążki są, dziękuję bardzo!!! Jutro wyślemy krew na badania. Pachyder miał wiele różności na sobie, miał gronkowca, nużeńca nie stwierdzono na badanym fragmencie, ale prof. Lechowski powiedział, że ma na pewno. Zwapnia mu się skóra. Drożdżyca, malassezia, cuda wianki... Problemem zaczyna być to co ważniejsze w leczeniu, jedno szkodzi drugiemu. Przy tak chorym sercu jesteśmy ograniczeni w podawaniu leków na skórę, bo to szkodzi wątrobie a ta szkodzi sercu. Szczerze Wam powiem, że bez zapisków, to ja się już gubię...
  12. [quote name='Charly']dzwoniła przed momentem pani od Nietoperki; teraz psotka. Przysle zaraz zdjęcia- próbowała przesłać na maila schroniskowego, ale mówi ze mail przyszedł z powrotem. Wstawię je pozniej, bo nie mam czasu teraz już.[/QUOTE] hmmm być może źle wpisała adres Dorotka, dzwoniłam, ale miałaś wyłączony telefon, kręciłam się po Bielanach, ale Ciebie nie znalazłam ;) Mogę podwieźć mleko, albo jutro wziąć do schroniska, jak wolisz?
  13. Elżbietka nasza jest na nowych lekach. Miała dość szczegółowe badania, takie małe konsylium nawet debatowało co począć... Ela ma uszkodzony kręgosłup przez zaniedbania z lat wcześniejszych. W tej chwili jest już na lekach sterydowych. Jest znaczna poprawa. Ela biega jak to ona potrafi, z największą gracją biegnie koniszcze nasze!!! Wszelkie badania i nowe leki zostały sfinansowane przez pracowników schroniska. Skarb nasz! Rozliczenie wstawię jak otrzymam informację z lecznicy o koszcie badań jakie przeszła.
  14. Pachyder dzisiaj ze mną nie chciał wyjść na spacer. Rano wyszedł tylko z Anią na siku i biegiem wracał, ja chciałam go wziąć ok 12, jak świeciło słoneczko, ale nie chciał wstać. Badanie jak już pisałam jest dwuetapowe: 1 - to badanie przesiewowe czy w ogóle jest alergia - koszt 135 zł 2 - dzwonią jak stwierdzą, że jest alergia i pytają czy badamy szczegółowo jaka, alergeny pokarmowe kosztują 299 zł Zbierzmy może na razie na to badanie przesiewowe. Nie wiem, może znowu pokazać go profesorowi Lechowskiemu? Powiedzieć, że miało być lepiej a jest coraz gorzej? Moim zdaniem jest gorzej każdego dnia. Jak go przykryjemy, tak leży cały dzień...
  15. W tym tygodniu szatnia wolontariuszy będzie przenoszona na strych, szok jaki macie tam burdel!!! Za każdym razem jak jest inspekcja się tłumaczę i wstydzę. Jak będziecie, zrobicie sobie na strychu jakiś kącik i przeniesiecie wszystko na strych. Butelki po napojach jak ktoś postawił dwa miesiące temu tak stoją... W pierwszym tygodniu listopada odbędzie się zebranie wolontariuszy. Bardziej pasuje Wam jakieś popołudnie w tygodniu, czy sobota?
  16. Jasne Dorotko, że możesz jutro wziąć kiciusia. Jutro rano będę w schronisku, bo muszę zawieźć Eli jedzenie i do Cichej zajrzeć, to powiem Justynie, że będziesz. Dzisiaj Cicha dopominała się pieszczot. Ma dobry apetyt. Meksyk znowu uciekł, ma dobry dom i myślę, że strasznie im przykro, że mimo takiego zaangażowania Meksyk ucieka "gdzieś". Może gdyby miał jakiegoś kompana psiego, by nie wybierał się na wędrówki? Nie wiem. Ani schronisko, ani dom - coś tego psa trapi, kogoś szuka... Może on był z innym psem a nie z ludźmi i szuka? Majlo poszedł do, moim zdaniem, świetnego domu. Zamieszkał za Tczewem. Pan jeździ do pracy do Olsztyna i dzisiaj wracając na weekend zajechał do nas po psa, bo dom bez psa jest pusty. Mieli wcześniej owczarka, też takiego wyratowanego, mieli go 20 lat! Dom pod lasem, ogrodzony. W domu jest cały czas ktoś, są dzieci. Pan był bardzo ciepły, tak jakoś miłością od niego biło. Przeszedł się i mówi do mnie, że on już wie, którego psa chce, tylko czy będzie mógł go wziąć, no i pokazał Majlo, a mi serce zabiło. Myślę, że trafił wreszcie na swojego człowieka :) Nie zrobiliśmy dzisiaj kociarni, bo jakoś nie było czasu. Poza tym muszę załatwić piasek, bo ten co jest się nie nadaje.
  17. Dzisiaj już do domu poszła suszka ONka i Majlo :) No i znowu w schronisku jest Meksyk :(
  18. [quote name='Charly']Wbrew pozorom nie mam wcale tyle czasu. Ale na tyle ile moge pomagam, co widac mam nadzieję. Myślę, ze jedna osoba do robienia strony wystarczy.[/QUOTE] Dziękuję Ci serdecznie za tą pomoc!! Też uważam, że Patrycja doskonale sobie radzi ze swoimi obowiązkami, bo teraz jest remont i pomaga innym.
  19. Ola, dziękuję za uwagi, zaraz poprawię, Patrycja dzisiaj jest chora. Widzę, że masz dużo czasu może chcesz nam pomóc?
  20. Pachyder nie chce jeść tej karmy. Pachyder teraz nie chce wstawać. Pachyder teraz nie chce chodzić na spacery. Robi siku, kupe i wraca. Śpi zwinięty w kłębek. Wiecie co ja nie wiem jak Wy to widzicie, ale ja nie mam sumienia trzymać go na suchym (on nie wie, że to droga wartościowa karma) skoro on tego nie zje, ani z ręki, ani prośby, ani groźby... Mamy go przetrzymać? Zgłodnieje to zmądrzeje? Ta karma była zakupiona ze środków, które pozostały Duszce. Pachcio jest na minusie, ale zostawmy to. Może zróbmy tak, że jeżeli zbierze się na badanie krwi pod kontem alergii to je zrobimy, bo metodą prób i błędów wykończymy tego psa! On je tylko z ręki ale to na co ma ochotę: gotowane tylko na świeżo, odgrzewanego nie. Puszki ok, ale my mamy puszki marnej jakości, miał dobre ale nie stać nas na nie, zresztą też nie było efektu. Schronisko w tej chwili z powodu przepełnienia i masowo robionych zabiegów sterylizacji i kastracji jest na krawędzi finansowej, bez Waszej pomocy Pachcio może liczyć tylko na to co możemy mu zaoferować w standardzie...
  21. [quote name='dominikabankert']a czy są jakieś wiadomości co u Warsa słychać?[/QUOTE] Szczerze powiem, ze nie wiem, jutro postaram się zadzwonić, już sobie szykuję listę co mam jutro zrobić ;)
  22. [quote name='Charly']ogromnie mi ulzylo z powodu cichej. tak jak ona ostatnio siedziała nastroszona...:-( (wzielabym ją- pal licho moja alergie, ale R. ma jeszcze gorszą- o ile to mozliwe wgl.) edit: u mnie na podwórku biega horda psów (dokladnie 4). Kazdego znam, każdy ma właściciela. Ale jakas suka ma cieczkę. Te psy tutaj trochę walcza ze sobą itd, ale jak na razie nie jest groznie. Boję się, ze ktos do Was zadzwoni. Proszę nie jedzcie po nie..wiem, ze musicie, ale...one mają dom;) gdyby doszedł pudelek taki mały- dajcie znać. zaginąl znajomemu.[/QUOTE] Ola, Cicha jest chora prawie cały czas, od kiedy u nas jest, tam wśród innych kotów, wychodząc na wybieg, raz w cieple, raz na dworze nie ma szans. Do izolatki gdzie są małe kociaki jej nie można wziąć. Brakuje jak zawsze pomieszczeń - na chore z kocim katarem, na chore z calci, na zdrowe, na małe... itd... Zadeklarowałam się, że będę walczyć o tą kotkę, będę jeździć do niej w weekendy, by dziewczyny od kotów nie musiały się nią zajmować, bo i tak zaniosą wirusa na kociarnię. Ryzykuję, bo mam Olcię, ale będę się przebierała, dezynfekowała. Należy jej się szansa i wreszcie zdrowa buźka! Każda z nas ma teraz kota w domu (szok - bo nawet i ja :crazyeye: ) Większość tych kotów, które teraz są w schronisku nie ma większych szans. To nie życie dla kota... Odnośnie biegających psów, rano uczulę pracowników. A może Ola da się suczkę odłowić, może biega z nimi?
  23. Nie syczy na mnie i nie fuka, grzecznie daje sobie podawać leki a to już coś :) Wiesz co ma jechać w tym tygodniu po 1 listopada, więc max 7 listopada będzie wszystko jasne.
×
×
  • Create New...