Akitka
Members-
Posts
1410 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Akitka
-
[quote name='olcha'] Ojej jakie maleństwo. Masz może jeszcze jakieś chihuahua? Może rozmawiałaś z tą Panią? Wszystkie info na temat cziłałek mile widziane :eviltong:[/quote] Nie mam więcej cziłałek. Ja tamtędy tylko przechodziłam w pośpiechu i jak zobaczyłam to maleństwo, to musiałam je ufocić... ;) A z tą Panią nie rozmawiałam (jedynie spytałam się o to, czy mogę zdjęcie zrobić) - to była Czeszka albo Słowaczka. ;)
-
[quote name='Jussi'][SIZE=3][/SIZE] [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/1023/170307135sr5.jpg[/IMG][/quote] Podoba mi się to zdjęcie... :lol:
-
Powodzenia... ;)
-
[quote name='Gasnik']Tak myslałam :) Ja na psychologii. no, teraz na dziekance:)[/quote] A czemu tak myślałaś, jeśli można spytać? ;)
-
[quote name='shirrrapeira']A ja zdecydowanie polecam psa nawet na I roku studiow. Studiowalam informatyke dziennie. Ale mialam tak ulozony plan, ze moglam z psem wychodzic. A dwa mieszkam z rodzicami, mamy dwa psy. Fakt wtedy ciezko umowic sie ze znajomymi, ale za nic na swiecie nie oddalabym tego merdania psiego ogona. Zaden czlowiek nie potrafi Ci tak pokazac milosci. Jak pies i nie ma gestu bardziej cudownego niz psie podanie lapy i bardziej wiarygodnego niz psie merdanie ogona a i jeszcze wkleje Wam wierszyk. Moj ulubiony wierszyk. LUDWIK JERZY KERN - CZTERY ŁAPY Już od dawna, od zarania, Poprzez wszystkie wieki, Ciągną się popiskiwania, Skomlenia i szczeki. Idą pełne animuszu, Wspólną z nami drogą , Cztery łapy, Para uszu, Oczy, Nos I ogon. Na tym świecie różnie bywa, Zabawnie i dziwnie. Raz jednostka jest szczęśliwa, To znów wręcz przeciwnie. W dżungli życia, w życia buszu, Zawsze ci pomogą , Cztery łapy, Para uszu, Oczy, Nos I ogon. Mniej tragiczne jest rozstanie, Snucie się po kątach; Nawet rozpacz, moim zdaniem, Inaczej wygląda, Jeśli na kanapie z pluszu Leżeć z tobą mogą Cztery łapy, Para uszu, Oczy, Nos I ogon. Trochę kaszy, trochę mięsa, Trochę tuku w rurze- I już możesz się poświęcać Sztuce i kulturze. Nie naruszy twych funduszów Złodziej żaden, bo go- Cztery ł apy, Para uszu, Oczy, Nos I ogon. A w ogóle jakoś raźniej, Weselej co chwilę . Weźmy taki spacer. Właśnie. Prawda ile milej Iść w zadartym kapeluszu I czuć za swą nogą Cztery łapy, Para uszu, Oczy, Nos I ogon.[/quote] Zgodzę się z Tobą. Wyjścia ze znajomymi - ok. Ale odpoczynek z Tz-etem i pieskami lepszy. ;) A ze znajomymi zawsze można w czasie przerw usiąść na kawie - my mamy dość długie przerwy...
-
[quote name='Iwona&Wiki'][B]Akitko[/B], zawsze wokół jest cała masa psujów:shake::eviltong:. Mam tylko nadzieję, że udaje Ci sie wszystko wyrównać na szkoleniu. Ja też nie przyłączę się - lecę robic obiad!:p:p:p [/quote] Oj nie wiem, czy szkolenie wyeliminuje błagalne spojrzenia Ambry pt. "daj mi jakiś smakołyczek... ale taki ludzki smakołyczek" kierowane pod kątem "miękkich" osób z mej rodziny... :evil_lol:
-
[quote name='Gasnik'] [B]Akitka[/B], co studiujesz?[/quote] Obecnie tylko siedzę nad książkami przy pedagogice. ;)
-
[quote name='Iwona&Wiki']Zobaczcie, tak właśnie leniuchooje mój zwierzyniec :D:D:D:D:D [CENTER][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/4206/20070326kotaiwiki02dpr0.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/6125/20070326kotaiwiki09dne6.jpg[/IMG][/CENTER] [LEFT] Nic tylko sie przyłączyć!:D:D:D[/LEFT] [/quote] Oj Iwonko... Ja bym się na Twoim miejscu przyłączyła. ;) Sama też przyłączyłabym się do obijającej się Ambry, ale posprzątać trzeba i jeszcze kolokwium mam w tym tygodniu. No cóż... Do roboty!
-
[quote name='Mrzewinska']Przepraszam bardzo, Akitko, oczywiscie chodzilo mi o autorke wątku... Zofia[/quote] Nic się nie stało... Zdementowałam tylko, bo moja Ambra póki co ma dobrą opinię. Nie trzeba więc jej psuć... ;)
-
[quote name='baltazar']Ja nie demonizuje 1 szego roku, ale trzeba wziac pod uwage, ze studia, zwalszcza w innym miescie to spore zamieszanie, przynajmniej na poczatku: stanie w niekonczacych sie kolejkach do sekretariatu, gdzie pirwszoroczniacy sa obslugiwani jako ostatni, poznanie miasta i jego komunikacji poznawanie unczelni, umiejscowienia sal i szybkiego przemieszczania sie pomiedzy zajeciami poznanie sieci bibliotek i zasad z nich korzystania itepe itede powroty na weekendy do rodiznnego miasta no i nauka ( to akurat dla mnie bylo najmnijszym probelemem). Dla mnie poczatek pierwszego roku byl dosc trudny wlasnie ze wzgledu na kompletnie inna oragnizacje rytmu zycia, zwalszcza na poczatku.[/quote] Faktycznie Baltazar. Przyznaję Ci rację. Nie wzięłam tego pod uwagę, bo już do liceum wyprowadziłam się do miasta, w którym obecnie studiuję. Więc cześć rzeczy związanych z urządzeniem się, zapoznaniem się z topografią miasta i znalezieniem sposobu na przemieszczanie się, czy kwestią bibliotek miałam już ustalone. Z tym, że jak dla mnie wszystko jest do zrobienia... ;)
-
[quote name='Jussi'] [IMG]http://img129.imageshack.us/img129/5046/250307137du0.jpg[/IMG] [B][COLOR=SeaGreen] [/COLOR][/B][/quote] Sylwek, a Shojo co taka zakagańcowana? Jakieś kłopot z dogadaniem się z innymi psiakami? :roll:
-
Oj Moresik dzisiaj znowu ma ADHD... :evil_lol: Ładnie robi już siad. :loveu: I dostał od cioci Kasi nową gumową zabaweczkę. ;) U weterynarza Mores urządza koncerty... Straszny z niego panikarz. A co najśmieszniejsze najbardziej płacze jak już nikt go nie dotyka, więc nie wzmacniamy panikowania i głaszczemy dopiero jak się uspokoi. Ok. Uciekam, bo trzeba głodzilli dać am am... :lol:
-
Taki punkt też mógłby się pojawić, coś w stylu: "po upływie terminu, do którego to pies może przebywać w domu tymczasowym i w przypadku, gdyby wolontariusz oddający psa do domku tymczasowego psa nie odebrał, osobą tymczasowo opiekująca się psem ma prawo w przypadku trudnej sytuacji oddać psa do schroniska" - może być?
-
[quote name='Jussi']Nie drażliwi...tylko zdziwieni drażliwościa innch...ale jak niech Wam bedzie...nie wiem dlaczego nie widac zdjęć...a tak w ogóle to mozna bylo napisac,ze nie widac a nie ze zajely kilka stron...i stad moja tzw "drażliwość"...wystarczylo to inaczej sformułować....[/quote] Może jakoś źle linki wkleiliście? Zawsze możecie Moda poprosić o pomoc.
-
Oczywiście lepiej jak jeden użytkownik drugiemu z uprzejmości zwróci uwagę, niż jak się to wmiesza moderator, Asiaczku. ;)
-
[quote name='Ja&Roniuś']Chefrenek super karteczki, jak zawsze zresztą ;) A oto my: [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/4819/ssa51614zj0.jpg[/IMG] A tu wyję do księżyca :p [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/9765/ssa51617ne0.jpg[/IMG] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/813/ssa51621iu9.jpg[/IMG][/quote] Piękny Roniuś... ;)
-
[quote name='LALUNA']W umowie można zaznaczyć że pełnolteni. Ale teraz póki co są porady aby ułatwić DT podjac świadomą decyzje. Wobec czego czy nie uważacie że umieszczać powinna osoba pełnoletnia? Bo tak jak ustalić wiek osoby odpowiedzialnej? Jak nas poprosi dwunastolataka czy dziesieciolataka o DT czy wtedy mozna wogóle przypuszczać ze ktos nam pomoze w opiece nad psem, takze tej finansowej? Chyba od razu trzeba zakładać czarny scenariusz "licz tylko na siebie" Z punktu Cez wychodzi mi taki punkt: - zebrać jak najwiecej informacji o charkterze psa. Dowiedziec sie wolontariusza jaki miał kontakt z psem i ile ma znać. O ile nie zna go, to znaczy że bierzesz na własne ryzyko. I jesteś przygotowana (y) na wszystkie ewentualne problemy zwiazane z zachowaniem i bierzesz na siebie obowiazek pracy z psem. Czyli w tym momencie DT musi mieć doswiadczenie z psem tak jak proponowała Jotbe O ile nie ma doswiadczenia bierze tylko znanego psa, o którym można cos powiedzieć. A temat moze mógłby jakis mod podkleić gdzies wyzej, albo przenieś w lepsze miejsce. Gdzie proponujecie aby było widoczne?[/quote] Myślę, że punkt o pełnioletności jest ważny. W końcu tylko osoba pełnoletnia ma osobowość prawną. Dobrze by było, żeby wolontariusze proszący o DT uczciwie przyznawali się, co o psie wiedzą i na ile go znają.
-
[quote name='Asiaczek'][B]Akitko[/B] - tak właśnie jest. Nadal nie widzę zdjęć. Dziękuję. Pzdr.[/quote] Nie ma za co Asiaczku. Nie rozumiem, czemu nie którzy są tacy drażliwi...
-
[quote name='Mrzewinska']Nie do konca bedzie tak z prawem po stronie psa, ktory nawet trzymany na smyczy zagryzie podbiegajacego malego. Prawo nakazuje trzymanie na smyczy i w kagancu nie tylko psow z listy - prawo wymaga stosowania rowniez tak zwanych zwyklych srodkow ostroznosci - czyli takich, jakie nakazuje rozsadek. Jesli ktos wie, ze jego pies niezaleznie od rasy moze zabic malego psa tylko dlatego, ze ten maly podbiegl w publicznym miejscu - to i rozsadek i prawo nakazują do tego nie dopuscic. Akitko, jesli wiesz, ze w tej okolicy jest duzo malych psow - zakladaj koganiec poki nie znajdziesz sie w bardziej ustronnym miejscu, poki Twoja suka nie nauczy sie siedziec mimo dobiegajacego malego psa. Pomysl moze tez o szkoleniu w grupie innych psow, bo sama z siebie to ona do bliskosci malych psow nie przywyknie na pewno. Zofia[/quote] Pani Zofio moja suczka jest obecnie szkolona i co najwyżej się jeży na widok innego psa. Nigdy żadnego nie wzięła do pyska. :crazyeye: Chyba chodziło Pani o autorkę wątku. Ja rozumiem, że powinna zachować środki ostrożności, ale chyba się stara, o ile zrozumiałam autorkę wątku. A to, że czasami nie zdąży zareagować to chyba nie tylko wina autorki wątku, ale i właścicieli małych piesków.
-
[quote name='Jussi']Hej Dlaczego mamy pokasowac? wstawilismy foty z dzisiejszego spotkania na polach mokotowskich...trudno zajeły kilka stron...ale nie trzeba az robic z tego takiego wielkiego problemu i zwracac nam uwage... Asiu.,..nie wiem o co Ci chodzi...? jak inny wypisuja dyrdymały na kilka stronach, ze np. zrobił sobie kawe, ciasto, właśnie wstał z łóżka itp to jest ok, i nikt nic nie mowi i nie zwraca uwagi??? ze cenne strony dogo zostaly zaprzepaszczone??? a jak ktos wstawi kilka super fotek (aby zrobic innym przyjemność) to juz jest problem...a na dodatek...przypomne,ze jest to GALERIA AKIT! i mozna tu wsatwiac foty...prawda??? a dodam jeszcze na marginesie, ze zrobil to moj mąż Krzysiek i nie wiedzial jak wsatwic kilka zdjęć pod rząd...nie bylo mnie w domu i nie mógl mnie o to zapytac a od niedawna udziela sie na forum...ale po takich uwagach... jak bylby inny to za pewne juz by się slowem nie odezwal! ale postara sie nie urazac nikogo i bedzie teraz wstawial tak, aby nikt nie mógl sie przyczepić...;)[/quote] Jussi... Nie obrażaj się tak od razu. Ja widzę prawie 2 strony pustych postów waszych (tzn bez ani jednego slowa ani jednego zdjęcia). I podejrzewam, że Asiaczek tak samo. Dlatego wam zwróciła uwagę. Coś nie działają te zdjęcia. Może spróbujcie je naprawić?
-
[quote name='Aville']Co u nas słychac? Wrociliśmy właśnie ze szkolenia, Mandor spi. Generalnie zasnal w czasie zabawy na szkoleniu, totalnie nie przejmujac sie dziesiecioma psami dookola :lol: Zdjec nowych (i dobrej jakosci) jakos ostatnio nie mamy :( ale musze troche porobic, bo to juz duzy, powazny pies jest :cool3:: [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/7940/mandorryt3.jpg[/IMG] pozdrawiamy serdecznie :D[/quote] Piękny portrecik. Czekamy na zdjęcia Mandorka... :)
-
[quote name='auraa']Wolontariuszami są często ludzie bardzo młodzi, z nimi nie powinno sie podpisywać umowy. A wogóle ten wątek jest tak schowany, że niewiele osób wie że istnieje.Dyskutuje tu kilka osób a temat jest bardzo wazny.[/quote] Auraa, może być określiła jasno, że chodzi ci o niepełnoletnich wolontariuszy. Bo nie każdy młody = niepełnoletni. A z pełnoletnimi umowę podpisywać już można bez względu na ich wiek...
-
[quote name='nina455']Dziękuję za podpowiedź z wyjściem przed psa po komendzie siad ,moze to zagrodzi drogę do maluchów. Bo teraz komendę siad wykonuje perfekcyjnie niestety często ma już yorka w zębach. Niestety właściciele maleństw twierdzą ,że to moja wina ,bo pies nie był w kagańcu. Nie był i nie będzie na podwórku bo jest na smyczy. Kaganiec zakładam jej mu tam gdzie to niezbędne- pociąg,autobus i czasami w lecznicy,ewentualnie wędrówka po zatłoczonym chodniku(czasami musimy przejść przez centrum miasta) .Może przywyknie do maluchów i nie będzie na nie reagować. Bezpieczeństwo tych piesków stało się moim problemem ,bo ich właściciele nie przyjmują do wiadomości , zę te maleństwa też mogą spacerować na smyczy. Pozdrawiam[/quote] W razie czego twój pies i Ty macie prawo po swojej stronie. W miejscach spacerowych bowiem masz psa na smyczy. W takich miejscach kaganiec muszą mieć psy z listy ras niebezpiecznych, na której husky'ego nie ma. Wina leży raczej po ich stronie, gdyż york też musi być na smyczy.
-
Acha, a czy komuś będzie przeszkadzało, że ja raczej nie będę Ambry puszczać luzem? Wasze psy są na smyczach czy luzem?