wellington
Members-
Posts
5144 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wellington
-
Maleńki okruszek uratowany przed śmiercią na ulicy....
wellington replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Od 19.listopada nie ma odpowiedzi na pytanie ...? -
Frigo - psi ideał - zamieszkał w Krakowie, kocha i jest kochany.
wellington replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Alez czy dziewczyny zawozace psy do Czarodziejki czy do Arktyki mialy jakies zarzuty co do opieki czy do warunkow ? Nie mialy i niektore z nich dalej nie maja :( -
Frigo - psi ideał - zamieszkał w Krakowie, kocha i jest kochany.
wellington replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Zgadzam sie i dlatego domagam sie obszernej i wyczerpujacej informacji dot. hotelu u Makili. Jak dotad, nikt jej nie udostepnia. Wszyscy ktorzy gdziekolwiek umieszczaja psy po przejsciach musza miec 100%-owa pewnosc ze dzialaja z korzyscia dla nich . Sa uzytkownicy, ktorzy tam juz byli, ale jakos im trudno wstawic zdjecia i napisac cokolwiek oprocz tego ze psy tam maja swietnie. Same banaly. Ile tego juz bylo ? I co sie potem okazalo ? Ale widocznie masz racje, kazdy majacy watpliwosci bedzie musial sam sie na wlasne oczy przekonac, bo inaczej, jak widac, sie nie da dojsc do prawdy. Zdaje sobie tez sprawe z tego ze wymagania uzytkownikow sie roznia - jednym wystarczy dawny nieogrzewany chlew, innym otwarty betonowy bunkier, a innym wrzucenie psow do kojcow i na tym koniec. MOJE wymagania sa inne. -
Frigo - psi ideał - zamieszkał w Krakowie, kocha i jest kochany.
wellington replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Twoje zdanie opiera sie , jak widac, tylko i wylacznie na tym co jest napisane na dogo . Napisac mozna wszystko, a papier jest cierpliwy. Moze zadaj sobie trudu zeby przeczytac o aferach hotelowych i dt : https://www.facebook.com/events/278987012180205/permalink/283953295016910/ -
Frigo - psi ideał - zamieszkał w Krakowie, kocha i jest kochany.
wellington replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Ok, a czy istnieje watek hotelikowy Makili ? Bo ja tylko czytam ze coraz wiecej psow sie tam laduje , ale nikt nie jest w stanie napisac do jakich warunkow. Malo jeszcze bylo afer hotelikowych na dogo ? Czy nikt sam sobie nie zadaje pytania DOKAD psy tak naprawde trafiaja ? Elisabeta, jests zaprzyjazniona z Makila ? -
Frigo - psi ideał - zamieszkał w Krakowie, kocha i jest kochany.
wellington replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Wlasnie podobne pytania zadalam na innym watku. Makilo, czy moglabys napisac ile psow masz obecnie pod opieka i w jakich warunkach sa trzymane, t.zn. czy sa w kojcach zewnetrznych czy w domowych warunkach, Ile osob zatrudniasz do opieki nad tymi wszystkiemi psami ? -
Na stronie schroniska jest maly piesek o imieniu Kawaler : http://www.schronisko.krakow.pl/Adopcje/Przygarnij_weterana/33079-KAWALER.html Zastanawiam sie czy miał zrobiony kiedykolwiek porzadek z zebami bo nawet na zdjeciach widac ze w buzi makabra :((( W schronisku przebywa od ponad 4 lat, byl wiec czas sie tym zajac .
-
Bardzo sie ciesze ze operacja Homisia sie udala i ze nie doszlo do konsekwencji ktorych sie w schronisku obawiano. Kto, a propos , twierdzil w schronisku ze guz jego jest nieoperacyjny ? Na stronie schroniska jest maly piesek o imieniu Kawaler : http://www.schronisko.krakow.pl/Adopcje/Przygarnij_weterana/33079-KAWALER.html Zastanawiam sie czy miał zrobiony kiedykolwiek porzadek z zebami bo nawet na zdjeciach widac ze w buzi makabra :((( W schronisku przebywa od ponad 4 lat, byl wiec czas sie tym zajac .
-
No jasne ze dobrego , takiego prawdziwie dobrego weta , nie wybiera sie pod katem odleglosci (ja do Wroclawia do UP potrafie jezdzic na rtg i usg....), ale zeby blizej Ciebie nie bylo jakiejs przyzwoitej lecznicy ? Czy ktos juz kiedys korzystal z uslug lecznicy Maxvet przy ul.Szafirowej i mogby ja polecic ? Ta lecznica jest stosunkowo blisko Ciebie i moglabys tam na piechote isc. "Jak sie zima skonczy" - czy MPK w taki sposob okresla poczatek nowego polaczenia ? Juz bardziej elastycznie sie nie da :stupid: Pewnie tez nie napisali JAKA zima, czy ta tegoroczna czy przyszla :crazyeye: Ws. zdjec Homercia wylegujacego sie na łóziu to wyslalas je do elik, a mnie przekazalas kopie. Ale wyrecze elik i wstawie :)
-
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
wellington replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
Trufla dalej widnieje na stronie Ktozu jako zaginiona. Nie wiem, czy oni nie aktualizuja tej strony skoro podobno Trufla ma dom ? http://ktoz.eadopcje.org/zaginiony/16 -
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
wellington replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
I co ? Wstawila w gabinecie Zuzie i Gucia ? Murzyna chyba nie ma co wstawiac :( -
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
wellington replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
-
Zadna zadyma. Po co zabierac cenny czas innym i ludzic nadzieja ? Nie chce podac adresu zamieszkania ani adresu mailowego ani numeru telefonu , to w jaki sposob ta pomoc mialaby wygladac ? Czcze gadanie :mad:
-
Ja nie mowie zeby u kazdej suni robili usg, napisalam 1.Jesli weci schroniskowi nie sa w stanie na ogolonym brzuszku odkryc blizne to przypuszczalnie w ogole nie przygladaja sie dokladnie tylko tna na slepo. Zreszta blizne mozna tez pod palcami wyczuc. Wystarczy troche dobrej woli i dobrych checi - a tych ewidentnie tam brakuje. Nie wiem, ale byc moze mieli nadzieje ze sunia operacji nie przezyje ? Jeden darmozjad trudno adoptowalny mniej. Albo chcieli nabyc wprawy ? Wetow schroniskowych mozna o wszystko posadzac, niestety - jak wiemy z ostatnich doswiadczen ..... :angryy: 2.Po kilku tygodniach sierc juz ciut odrosla i moze blizne zakryc, niemniej jednak przy zupelnie ogolonej skorze blizna bedzie widoczna do konca zycia - trzeba tylko dokladnie sie przyjrzec.
-
Czy moglabys ew. podac z kim z Rady Miasta to spotkanie sie odbylo ? Powinnismy tez pamietac ze nie tylko psy, ale i wolnozyjace/dzikie koty i inne miesozerne zwierzeta moga pasc ofiara takiego zwyrodnialca :(
-
No nie wiem. Przy wygoleniu brzucha i dokladnym sprawdzeniu widac blizne albo przynamniej jakies reszty zabliznieniu po latach ( moja blizne po wycieciu slepej kiszki widac po kilkudziesieciu latach , a jest malutka). U moich sun tez widac blizny, i to po 10 latach. W razie watpliwosci zawsze pozostaje usg. Narazanie wycienczonej starowinki na tak inwazyjny zabieg bez sprawdzenia czy zostala ciachnieta jest skrajnie nieodpowiedzialne. Dodam ze ja popieram kastracje w kazdym wieku ;) . W tym szalenstwie chyba jest metoda ?