wellington
Members-
Posts
5144 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wellington
-
[quote name='togaa'] W llecznicy sa takie duże okna-drzwi do samej ziemi. Lolus siedział jak zafascynowany i patrzył na świat, na ulice...Patrzyl i patrzyl.. przechodzaca pania obszczekal swoim pieknym, grubym głosem... Bardzo był zaciekawiony...cos sie działo..... W pokoiku Lolusia nie ma okna do ziemi, nie ma tez balkonu. Sa ściany...Nawet jak posadze Lolusia na chwile na okiennym parapecie to za oknem tez nudno..drzewa,sikorki... Ach, żeby Lolus miał wlasne okno do ziemi, żeby sie jeszcze naoglądał świata...[/quote] A co stoi na przeszkodzie zebys mu takie okno do ziemi w jego pokoju zrobila :cool3: ? Malutka przerobka, i Lolus bedzie mial wiekszy ekran :loveu:
-
Skrzywdzony LOGAN uratowany przez EMIR - znalazł wymarzony dom!
wellington replied to Marlena:)'s topic in Już w nowym domu
Dodaje swoje 3 grosze bo dopiero trafilam na ten watek. 10-01-2008, 19:43, Marlena pisze o psie z wrosnieta obroza proszac o pomoc dla niego. 14 miesiecy pozniej, [B][COLOR=Red]1 4 m i e s i e c y ! ! ! [/COLOR],[/B] podczas ktorych pies cierpial niewyobrazalnie, [B]dana[/B] dowiedziala sie o tym i zawiadomila Emir, ktora [B]natychmiast zareagowala i psa odlowila, ratujac mu zycie ![/B] Przez [B]14 miesieczy[/B] zadna z okolicznych organizacji , [B]Z A D N A ! ! ![/B] , nie byla w stanie , mimo roznych prob, psu pomoc. Gdyby [B]dana[/B] nie zawiadomila [B]Emira[/B] pies by albo dalej sie meczyl albo by juz go nie bylo. [B][SIZE=4]Nie ma usprawiedliwienia dla organizacji prozwierzecej, ktora przez 14 miesiecy nieudolnie i bezskutecznie probuje ratowac ciezko rannego zwierzecia. Nie ma ![/SIZE][/B] [B]Dana [/B]i [B]Emir[/B], dziekuje ! -
[quote name='Dorothy']kikou naprawde nic nie robisz zle, czasem trzeba troche czasu zeby watek nabral rozpedu,.... i bez wzgledu na to jak udalo sie tego dokonac masz powody do dumy, bo to Ty wypatrzylas je w schronie. Potrzeba więcej takich jak Ty, co nie tylko pisza ale tez robia. Uszy do gory. [/quote] Podpisuje sie pod tym !
-
3,5 kg Maleństwo zakopane w zaspach-Rodzyneczek już w swoim domku)
wellington replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='kuba123']napisałam do Ambry PW bardzo proszę o kontakt na numer tel. 512 499 552 ponieważ od 14 jestem w pracy i nie mam dostępu do kompa na dogo będę po 22 kontakt pilny bo w razie czego muszę przełożyć wizytę na inny dzień[/quote] Ja juz rozmawialam z Ambra i podalam jej link do watku Rodzynka. -
3,5 kg Maleństwo zakopane w zaspach-Rodzyneczek już w swoim domku)
wellington replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='wanda szostek']Słusznie niech Ambra szkoli mniej doświadczone dogomanki. To nawet świetna okazja na zdobycie trochę doświadczenia. Kontrola przed adopcyjna to wielka odpowiedzialność. Tym bardziej jak piesek z jakimiś problemami a tu jest problem zdrowotny. Ja sobie zawsze cała listę pytań przygotowuje i info co mam sprawdzić wizualnie. Wszystko w zależności od psa i domku. Biorę ściągawkę ze sobą, żeby czegoś nie zapomnieć.[/quote] [quote][COLOR=Red][B]Kontrola przed adopcyjna to wielka odpowiedzialność.[/B][/COLOR][/quote]Tak, tu nie powinno sie niczego przeoczyc. Nie powinno sie miec zadnych skrupulow przy zadawaniu pytan - jesli ktos tego nie rozumie albo odpowiada wymijajaco to juz podejrzany dla mnie. Wtedy dopiero zaczynam prawdziwe przesluchanie typu gitmo :diabloti:, wlasciwie tylko po to zeby moc z czystym sumieniem domek odrzucic. [quote] Biorę ściągawkę ze sobą, żeby czegoś nie zapomnieć.[/quote]I slusznie ! Wandziu, moze bysmy sie wymienily naszymi sciagawkami, co ? Do ktorej generacji wstecz sprawdzasz´, bo ja na ogol do piatej :diabloti: -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
wellington replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
[quote name='moana']Dawno coś nowych fotek Norka nie było... :siara: [/quote] Jotpeg wyjechala, Norka i Miciunia porzucila :mad:, teraz chyba siedza same na wsi i wyja za pancia :-(. Pancia chyba tez za nimi wyje :placz: Dopiero za 2 tygodnie wroci - podobno potrzebowala 'urlopu' :roll: -
3,5 kg Maleństwo zakopane w zaspach-Rodzyneczek już w swoim domku)
wellington replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='wanda szostek']A czy przygotowałaś sobie ściągawkę na co zwracać uwagę, co sprawdzić i o co pytać? 6 - 7 km od Mysłowic mieszka Ambra z dużym doświadczeniem w kontroli domków.[/quote] Tak, tak, Ambra !!! Polecam ! Moze by razem z kuba123 sie wybraly ? Juz do niej dzwonie i pisze. -
[quote name='karusiap']Bez kasy dalej nie ruszymy. [B]Ja mam slowna zgode na sterylki[/B] (wiem,wiem moge ja sobiew....;)),ale a nuz da sie zabrac psy i ciachnac.Weta taniego mozna dogadac,,,,,ale co z tego.....przynajmniej 6 suk to juz ok tysiaca....[/quote] Przy jej mentalnosci to niestety tylko slowa... Zobowiazanie tylko na pismie i nalepiej jeszcze krople wlasnej krwi pod jej podpisem.
-
Kanna pisala ze w zeszlym roku [QUOTE]ja utargowałam sterylkę po kosztach... 130 zł [/QUOTE]
-
Jesli sie suk nie wysterilizuje to tam beda co po chwile nowe szczeniaki :mad:
-
[quote name='kanna']podnoszę bo rzecz ważna... małe szczeniaki do adopcji czekają...:loveu:[/quote] Jestes pewna ze jestes na odpowiednim watku ...... :???:
-
[quote name='Isadora7']A ja jako hicior będę.. szykuję spektakl pt "Moherowe tłustości tańczą brzuchem dla wszystkich gości".[/quote] No przeciez do tanca brzuchem potrzebny jest przede wszystkim brzuch - te "tłustości" sa wiec conditio sine qua non , nie wiem tylko gdzie ten moher sobie przypniesz :eviltong:
-
[quote name='irenaka']Sie rozumie, że masz się meldować!!:mad:;) I pracuj intensywnie główką nad atrakcjami ;) Masz trochę czasu, bo ja mam jeszcze sporo gruzu w tym lokum:evil_lol:. Kasy brak, darmowych fachowców też:evil_lol:.[/quote] Nad atrakcjami chetnie popracuje - w koncu byt okresla swiadomosc ! Do gruzu to ja niestety malo przydatna, wole glosic herezje :diabloti:
-
[quote name='irenaka']Nie wiesz jak dobrze trafiłaś. Majqa z całą pewnością zaliczy w tym roku Łagiewniki. Mam ten zaszczyt:diabloti:, że to sławetne miejsce jest rzut beretem od mojego nowego lokum. Jak wyjdziemy z Majqą na tarasik to widać ten wypas jak na dłoni. Mam zamiar zrobić total parapetówę i pół dogo zaprosić. Obowiązkowe wyposażenie to tylko materac i kocyk bo mam gołe ściany. Mam nadzieję, że pingwiny zgorszymy, sąsiadów też.:evil_lol:[/quote] Wychodze z zalozenia ze bede rowniez zaproszona i z gory oznajmniam ze przyniose ze soba cala moja kolekcje Stan Getz'a, ktora uzbieralam przez ostatnie 25 lat . Na tarasie twoim postawimy sobie moze zlote ciele i puscimy gorszace brazylijskie rytmy :diabloti: . Moja fantazja juz pracuje od rana :cool3:
-
[quote name='morus_krk']hm... no to widze, ze wszyscy bardziej zorientowani niż ja w temacie...[/quote] Ale Tobie zawdzieczamy ten watek i mozliwosc rozpoznania sytuacji :lol:
-
[quote name='kanna']w zeszłym roku jedna suka miała cesarkę więc przy okazji została wysterylizowana... ale nawet nie wiem czy ona sobie z tego sprawę zdaje:shake: (właścicielka):razz: w zeszłym roku do szczepień było 24 psy przeciwko wściekliznie... ja utargowałam sterylkę po kosztach... 130 zł[/quote] Ta cesarka bylka konieczna bo byl martwy plod.
-
Dopoki nie ma ma zgody na sterylke nie robimy nic. Proste.
-
Bez sterylki [B]wszystkich suk [/B](oprocz tej karmiacej) i kastracji wszystkich samcow ani grama karmy - czy naprawde chcemy dokladac sie do rozmanazania kundli ??? Wychodzi na to ze pani chce zeby jej pomagac karma, a ona sobie bedzie rozmnazala psy w nieskonczonosc. Pani poza tym musi sie [B]na pismie [/B]zobowiazac udostepnic organizacji wspierajacej ja wszystkie pomieszczenia, gdzie sa trzymane psy, szczegolnie suki. Inaczej dzika rozmnazalnia bedzie dalej sobie egzystowac - na koszt innych !
-
Kikou, w takim razie popros moze o przeniesienie watku :multi:
-
Aspen w Bielsku-Białej – po roku szukania domu, zostaje u znalazcy...
wellington replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
Bjuta, nie wiem czy Cie to pocieszy, ale ja mam akurat slabosc do osemek:lol: