wellington
Members-
Posts
5144 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wellington
-
Taks, a moze wiesz co powoduje taki rozrost serca ?
-
[quote name='taks']Pipi -powiększone serducho to częsta przypadłość narastająca z wiekiem- u niektórych ras to wręcz nagminne. Główny problem tkwi nie tyle w powiększeniu samego mięśnia co niestety w tym, że nie towarzyszy temu proporcjonalny rozrost zastawek -w efekcie dochodzi do ich niedomykalności i osłabienia skuteczności serca jako pompy. W zaawansowanym stadium przepływ krwi w krążeniu płucnym jest tak upośledzony, że dochodzi do przesięków w płucach i problemów z oddychaniem. Ale jak słusznie napisałaś, wprawdzie nie da się tego wyleczyć jednak jest możliwość farmakologicznie wspomagać serducho na tyle aby piesek żył jeszcze długo we względnym komforcie (choc juz wyczynowcem raczej nie będzie :shake:)[/quote] Taks, wspaniale opisujesz schorzenie mojego psa tak jakbys widziala jego wyniki badan :-o szok ! Ja nie mam zadnego rasowego tylko zwyczajnego kundla, nawet nie metuzalema, 13-letnia sunie, sredniej wielkosci, ktora od +/- dwoch miesiecy cierpi na wlasnie taka niewydolnosc serca. Dostaje m.i. vetmedin 2x dziennie i tialorid na odwodnienie. Zaczelo sie od kaszlu - ktory niestety dalej jest.
-
[quote name='gameta']A nie myślałaś, żeby kupić ryż+mrożone warzywa (mogą być TIP)+ puszka ? Będzie mu ktoś gotował? Na dłuższą metę takie gotowane wychodzi najtaniej...[/quote] I najzdrowiej :lol: - im mniej puszki tym lepiej !
-
[quote name='ciborka']wellington, a rodzice Cię nie nauczyli, że obcych się do domu nie wpuszcza?[/quote] Z twojego pytania wnioskuje ze jako 'osoba obca' nie wymagasz od przyszlych opiekunow zeby Cie wpuscili do domu zebys mogla sprawdzic warunki, w ktorych pies ma przebywac, tak ?
-
[quote name='togaa'] Folia na łóżku nie zdała egzaminu.Poszła w strzępy...:evil_lol: Może w ceratę sie zaopatrzyć ? Ja nie chcę mieć wciąż posiuranego łóżka...:placz:[/quote] Moze spiwor nieprzemakalny ;)
-
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
wellington replied to rytka's topic in Już w nowym domu
[quote name='togaa']No to może i mnie sie przyda instrukcja Nemi ? :razz:[/quote] Togaaa, przeciez Ty wspaniale wstawiasz zdjecia, po co Ci instrukcja :-o -
Ten lobuz na pierwszym planie to taki.....pinszerowaty, nie ? Ten srodkowy tez, nawet jeszcze bardziej - podobny do Felka. Troche :roll: Wszystkie trzy lakomczuchy :)
-
[quote name='Madallena']Ale jakie nieścisłości? Mało Ci? Masz zdjęcia, masz relacje naocznych świadków, masz osoby z Fundacji, które potwierdzają to, że Lisek trafił do dobrego domu. Czego Ci jeszcze więcej potrzeba?[/quote] [QUOTE]Jakie niescislosci ?[/QUOTE] Nie widzisz ich, serio ? Relacje [B]naocznych[/B] swiadkow sa wylacznie po stronie fundacji - do tego stopnia jednomyslnie pozytywne ze az nie do wiary :shake: Natomiast na podstawie relacji osob trzecich, nie zwiazanych bezposrednio z adopcja, wylania sie zupelnie inny obraz sytuacji, raczej niekorzystny. A ze mi malo ? No coz, zeby dojsc do prawdy trzeba zadawac duzo pytan .....
-
[quote name='ciborka']wellington, a rodzice Cię nie nauczyli, że obcych się do domu nie wpuszcza?[/quote] Nie, u nas zawsze byl dom otwarty :evil_lol:
-
[quote name='gameta']Faro, ale ja też jestem bardzo ciekawa skąd te podejrzenia - nie możesz napisać nic więcej ?[/quote] Ja tez jestem ciekawa, bo nigdy o takim czyms nie slyszalam :shake:
-
[quote name='malawaszka']nie wiem czy kładzie :lol: ale dzięki Patii w sobotę prawdopodobnie będzie już grzała dupkę w nowym domku :loveu::multi:[/quote] Jesli Patia wybierze domek to mozna byc spokojnym o piekna szate ;)
-
[quote name='malawaszka']Patia w Niepołomicach jest taka sunia - ok 7 miesięcy, malutka, szata do czesania :cool3:[/quote] Ona ma cos ze szpica :crazyeye:. Nie cos. Ma duzo !!! Oprocz uszek. Jest przepiekna :loveu: A jej szata to jej atut :Cool!: Czy ogonek kladzie czasem na grzbietku ?
-
[QUOTE]Mam znajomego pana "złotą rączkę "[/QUOTE] Ach, no tak......:evil_lol: Na wage zlota takie zlote raczki ! Ale zeby nawet to nowe legowisko bylo ze szczerego zlota to Lollo i tak bedzie wolal wskoczyc do TWOJEGO bo TY tam jestes :eviltong:
-
[quote name='Madallena']wellington o co Ci właściwie chodzi? Nie jesteś w żaden sposób związana ani z Fundacją ani bezpośrednio z Liskiem a zachowujesz się jakbyc conajmniej uratowała mu życie. Pies ma dom, Fundacja go kontroluje a Tobie wciąż mało... nie rozumiem tego...[/quote] Czy trzeba byc bezposrednio zwiazany z fundacja albo z Liskiem zeby miec prawo poproszenia o wyjasnienie 'niescislosci' ??? Czy na forum obowiazuje przynaleznosc do fundacji lub udzial w adopcji zeby moc sie czegos zapytac ? Nie wiedzialam :shake:
-
[quote name='bumel']Zostałam poproszona o napisanie, jak odebrałam swojego czasu Huberta, chłopaka, który jak czytam, zaadoptował Liska. Zacznę od tego, że przez telefon chłopak sprawia wrażenie osoby dość konkretnej, sensownej, starszej, niż jest w rzeczywistości. Jednak na telefonach nie można poprzestać - spotkanie na żywo, niestety, zweryfikowało to wrażenie. Okazało się, że jest to b. młody, trochę pogubiony, z problemami osobistymi, chłopak, który z pewnością ma duże serce dla zwierząt, ale to jednak trochę za mało, żebym podjęła decyzję o powierzeniu mu pieska, na którego losie mi zależy. Wymienię argumenty, które zdecydowały wówczas o tym, że Kongo nie został wydany temu chłopcu. [LIST] [*][B]jego sytuacja życiowa, której na pewno nie można nazwać[/B] stabilną. To jest b. młody chłopak, dalej uczy się w technikum, można powiedzieć, że jest pozostawiony sam sobie. Przyznał, że musiał wyprowadzić się z domu ze względu na niedobre relacje z ojcem, że wynajmuje pokój przy jakiejś kobiecie z dorosłym synem, przy czym w innych pokojach mieli być ulokowani inni wynajmujący. Powiedział, że nie rozmawiał jeszcze z właścicielką mieszkania o psie, nie pytał jej o zgodę. Na moje pytanie, czy nie będzie z tym problemu, odpowiedział, że małego pieska powinno mu się udać przeforsować. [*][B]brak możliwości wizyty w domu[/B] – nalegał, żeby na wizytę przedadopcyjną, a w zasadzie rozmowę umówić się na mieście. Do mieszkania zaprosić nie chciał. [*][B]kwestia opieki nad psem pod nieobecność właściciela - [/B]na pewno nie oceniam tego, że jako ochroniarz, jest on skreślony z możliwości posiadania psa, tylko jeżeli usłyszałam, że pracuje w 15-godzinnym systemie zmianowym, poza tym jeszcze się uczy w szkole i często jeździ po całym kraju (przy mnie odebrał ze 2 telefony ws. jakiś wyjazdów do odległych miast), to zadałam mu proste pytanie: kto zaopiekuje się psem podczas jego nieobecności. Usłyszałam tylko, że może mógłby zabierać psa ze sobą do pracy, że pewnie nie byłoby z tym problemu, ale przekonany o tym nie był. [/LIST] [/quote] chizar123, czy moglbys sie wypowiedziec na w.w. ? Np. piszesz ze pracujesz, nie piszesz ze jestes w technikum. Moze wtedy, gdy bumel z Toba rozmawiala, byles jeszcze uczniem ? Czy mozna z wizyta przyjsc do Ciebie do domu ? Piszesz ze Lisek moze po calym mieszkaniu sobie hasac - czy inni lokatorzy nie maja nic przeciw temu ? Jesli chodzi o 'censured' to widac ze nie masz nic przeciwko temu zebysmy Cie zobaczyli razem z pieknym Liskiem ;) Na zdjeciu, gdzie trzymasz Liska na rekach, widac w tle glowe wielkiego psa z czarna kufa - czy maly Lisek sie go nie boi ?
-
[quote name='Karilka']Paranoja. Tak po prawdzie ceny koni z roku na rok spadają. Już teraz można kupić fajnego, młodego konia za 3 000zł. Prawdopodobnie dlatego bo jest ich coraz wiecej na rynku "rzezniczym" . Duzo rolnikow przestawilo sie na konie bo dotacje unijne dla hodowcow koni sa ogromne . Asior : Przeciez sa ! Nawet w Polsce !
-
KRAKÓW - Skrzat, STARUSZEK w typie ratlerka MA DOM
wellington replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='j3nny']nie zdążyliśmy wyprowadzić Skrzata :-( ja myślę, że w niedziele powinien być pierwszy w kolejności.[/quote] Nalezy mu sie ;) -
KRAKÓW - Skrzat, STARUSZEK w typie ratlerka MA DOM
wellington replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Foksiu, co u Skrzata ? -
[quote name='togaa'] A lóżeczko takie jak na foto /właściciel;Pepi/ , zamówimy. Bedzie mial Lolus coś na zawsze własnego. Zreszta to bardzo praktyczne urządzenie. Polecam! [/quote] Togaa, a gdzie takie lozeczko zamawiasz ? Ono rzeczywiscie wyglada swietnie !
-
Juz pisze do Bumel. Bardzo jestem ciekawa co odpowie, poniewaz tu jest sprzecznosc zdan jesli chodzi o charakter Huberta :angryy: Dziekuje Aniu !!!
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Na watku palucha przeczytałam o Lisku- Hubert w kwietniu kontaktował się z nami w sprawie adopcji Konga co był u mnie na hotelu. Bumel z dogo spotkała się z nim i po rozmowie, choć sprawiał dobre wrazenie nie dalismy mu psa... własnie ze względu na jego niestebilna sytuacje zyciowa. Napiszcie do Bumel , to wam powie co on o swojej rodzinie mówił:shake: [B][COLOR=Red]Nie wiem jak mozna było mu dac psa...chłopak jest z lekka niestabilny emocjonalnie, choc grzeczny i uprzejmy.[/COLOR][/B][/quote] No tak. Niestety ewidentnie nikt nie jest w stanie sprawdzic warunki, w ktorych przebywa Lisek :-(
-
Isadora7, masz juz jakies konkrety dot. warunkow Liska ?
-
Madallena, czy razi Cie raczej wypowiedz moja , ktora cytujesz ?