Jump to content
Dogomania

wellington

Members
  • Posts

    5144
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wellington

  1. Nawet gdyby Pugi nie byl wykastrowany to nie jest to zadna przeszkoda - w Krakowie kastracja by go nie ominela czy tak czy siak :lol:
  2. A ja sie dowiedzialam ze [B]Pściółka [/B]w domu robi siku i kuu...[B]:mad: [/B]Widzialam ja dzis jak sie wylegiwala na fotelu, potem siedziala u pani Iwony na kolanach i patrzyla w kamere przy czym lapami stukala w klawiature [B]:evil_lol: [/B]Czarna kotka musi w izolatce siedziec przez Pściółke[B] :angryy:. [/B]Jeszcze sie dorobi jakiejs nerwicy, biedna kotka [B]:-(. [/B]Tylko piekny jednooki Munio pregusek wszystko znosi ze stoickim spokojem i nic sobie nie robi z krotkonoznego siwopyszczatego przybylca [B]:loveu: [/B]
  3. [quote name='anett']Lubliniec - Katowice ok. 70km; a kiedy jest planowany transport Pugunia?[/QUOTE] Do Gliwic chyba nawet jeszcze blizej. A dla Pugunia tez szukamy na gwalt transportu bo juz na niego czeka hotel : [url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13459433#post13459433]...z kliniki na beton do boksu, łatwiej wyrzucić niż zapłacić za leczenie POMÓŻCIE! - Strona 25 - Dogomania Forum[/url]
  4. Paulino, Tobi jest taki maluni ze wszedlby chyba do transporterka. Moze daloby sie zgrac razem jego transport i Pugunia do Krakowa, wtedy trzebaby tylko Tobusia dowiezc do autostrady . Z Lublinca do autostrady ile moze byc km ?
  5. [quote name='PaulinaB']spróbuje dla chłopaka jakis transport zmajstrowac skoro miejsce na niego czeka, ja poki co nie wybieram sie do krakowa, ale pare osob jezdzi czesto, kolega chyba jedzie w pt samochodem, no nic popytam, z wroclawia do krakowa łatwiej mi jest transport wymyslic, problem mam z transportem dla psiaka z okolic czestochowy do krakowa, tez na niego miejsce w hotelu czeka...moze ktos cos slyszal ze ktos na tej trasie podrozuje???[/QUOTE] Paulinko, a sprawdzilas juz watek transportowy ?
  6. Jamnisia zostaje u pana Tomka, mysle. Niestety, pan Tomek nie wzial pod uwage ze jego kot moze sobie nie zyczyc kolejnego jamnika . Kot jest mega zestresowany i nieszczesliwy :placz: Biedna kocina :-(
  7. [quote name='Szarotka']Ja mysle, ze on sie wyadoptowal na mysl o tych wszystkich ogloszeniach, ktore ja wykupilam, tak sie biedak przestraszyl tych tlumow co go beda chcialy, ze postanowil zmienic adres :multi::multi::multi::multi::loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Szarotko, swietna strategie wymyslilas :multi: Ta zmiana adresu ze strachu przed tlumami fanow to jest to !
  8. Morderca sie z niego zrobil - kto to widzial male zwierzatka unieszkodliwiac :mad: Orzechy wloskie sa rzeczywiscie mniam mniam, ale trzeba uwazac zeby ich nie rozpracowal za duzo, bo pozem jelitka wolaja o pomoc z przepracowania ;) [QUOTE]Ulubione zajęcie to bieganie (fruwanie) po polach[/QUOTE] - no przeciez byl kiedys pszczolka, pamietam :eviltong: [QUOTE]Po powrocie do miasta u Norka występuje depresja - bo co tu można robić, chyba tylko jeść - nudy takie[/QUOTE] Moze pusc mu jakis film przyrodniczy ...:diabloti:
  9. Ale niespodzianka :multi: Dziekujemy :loveu: Jak sie dowiem numer konta lecznicy to podam na pw :)
  10. [quote name='giselle4']...Zycie jeszcze raz zadrwiło z Wiorka:-( Pani wyjezdza do Stanów na pol roku i na dzien dzisiajeszy nie ma takiej opcji aby jego wzieła do siebie.Moze marzec-kwiecien to tak zyczyla nam aby szybko znalazł sie ktos ,kto jego pokocha oraz prosila aby nie oddawac w zle rece.....:-( Jest mi bardzo przykro Wiorku,szukamy Ci domu od nowa... prosze o ogłoszenia i allegro bardzo prosze.....:multi::loveu: Dziekuje wszystkim pomocnym cioteczkom za ofiare i za pomoc... ale takei jest zycie...niby wszystko ok a tutaj grom z jasnego nieba:mad:[/QUOTE] Skonczona idiotka. NAGLE sobie uzmyslowila ze jedzie do Stanow. Ot tak. Pytam po raz kolejny : kto sprawdzal domek ???
  11. Juz rozmawialam z klinika. Nie ma jeszcze wynikow wszystkich badan. Oczywiscie, jesli beda, zaraz napisze :)
  12. Juz dzwonie i zaraz napisze . Demi, dziekuje :Rose:
  13. Bardzo sie ciesze :lol:
  14. [quote name='kikou']nie jest to rewelacja, ale dzisiaj było naprawde czysto, warunki przyzwoite, w każdej klateczce ciepla kołderka...[/QUOTE] Mam nadzieje ze mu szczeniaki nie dokuczaja - on potrzebuje teraz duzo spokoju :shake:
  15. Gorny rabek siatki moznaby ew. drutem kolczastym owinac zeby Azorka zniechecic - zeby tylko sobie brzucha nie pokaleczyl gdyby mial zamiar skoczyc , no nie wiem sama....
  16. [quote name='GoskaGoska']on juz byl na zabiegu jak xmatix sie dodzwonila - a jest mu cieplo, bo siedzi w szczeniakarni[/QUOTE] Cieplo to mu tam chyba jest, ale czy czysto i w miare higienicznie ?
  17. [quote name='kaLOlina'] to co??teraz dostane bana??:cool3:[/QUOTE] Niewykluczone skoro takie herezje wypisujesz :eviltong:
  18. No wcale te wiadmosci nie sa takie dobre :-( Ciekawe czemu schronisko nie odpuscilo i postanowilo go same operowac zamiast w klinice :roll: W jakich warunkach Dziadzio teraz jest ? Ma przynajmniej czysto i cieplo ?
  19. Czy Pugi juz spakowany ? Bo Krakow na niego czeka ! Szkoda zeby jeszcze dwa tygodnie siedzial w schronisku dopoki xmartix pojedzie z kaczka, moze wczesniej ktos by mogl go zabrac ?
  20. Czy juz sie cos wyjasnilo ? xmartix czekamy na wiadomosci od Ciebie - oczywiscie maja byc dobre !!!
  21. [quote name='xmartix']Wellington nie dostałam maila.. [/QUOTE] Zapomnialam napisac :oops: Juz pisze :)
  22. Rozmawialam juz z pania dr.Niedzielska. Dziadzio moze przyjechac do kliniki kazdej chwili. Wpierw zrobiliby ogolne badania przedoperacyjne, zdiagnozowali jaki guz, etc. Szpitalik postoperacyjny oraz badania skory - wszystko juz umowione z dr.Niedzielska. Prosze trzymac kciuki zeby xmartix udalo sie termin jutrzejszej operacji w schronisku odwolac :kciuki:
  23. [quote name='GoskaGoska']rozmawialam z Martą - więc umawiaj go jak najszybciej na tych klinach - bo Marta odwołuje zabieg w schronisku własnie , bo termin był na jutro . A jak cos to więcej Marta napisze jak wróci - bo teraz jest wlasnie w schronie chyba ze chcesz do niej zadzwonic to ci podam nr .[/QUOTE] Prosze, podaj mi numer na pw i o kogo sie mam pytac - bo nicku jej chyba tam nie znaja :)
  24. [quote name='xmartix']Też uważam że wspaniałe rozwiązanie, tylko trzeba pomyśleć co po wyleczeniu bo Dziadzio do schronu nie może wrócić wtedy jak już "wyjdzie". Pugunio mógłby jechać moim transportem dopiero za 2 tygodnie (bo wolny weekend dla nas będzie), ale może coś wcześniej na transportowym by się coś znalazło... :roll:[/QUOTE] Ja sobie pomyslalam tak, zeby Dziadzio do pelnego wyzdrowienia zostal w klinice , czy to bedzie tydzien czy dwa czy trzy - nie wiemy. Potem pojechalby do Krakowa (wczesniej trzebaby u pana Tomka zarezerwowac cieply wewnetrzny boks ) , a potem ja wzielabym go na tymczas. Wczesniej nie moge bo nie jestem w Krakowie. xmartix - ile Dziadzio wazy tak na oko ? Bo w Krakowie nie mam windy :mad: i licze sie z tym ze bedzie go trzeba ew. trzy pietra wynosic. W takim razie jak sie mam umowic z klinika ?
  25. Czy istnieje mozliwosc zawiezienia Dziadzia do kliniki dr.Niedzielskich zeby byl tam operowany oraz zeby mogl po zabiego zostac tam w szpitaliku zeby zdiagnozowac jego zmiany skorne ? Nie ze nie ufam lekarzom w schronisku, ale mysle ze dla staruszka lepiej byloby gdyby po operacji nie musial wracac do boksu. Pokrywam wszelkie koszty zabiegu oraz pobytu w szpitaliku u Niedzielskich i rozliczam sie bezposrednio z klinika. Bardzo prosze o potwierdzenie mozliwosci zawiezienia Dziadzia zebym mogla umowic sie z klinika na termin zabiegu. A w miedzyczasie Pugunio moglby chyba juz jechac do Krakowa :confused:
×
×
  • Create New...