Milady
Members-
Posts
1006 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Milady
-
Pisałam, że pani się nie odezwała :shake: . Gdyby cokolwiek się zmieniło to od razu bym dała znać. A tak - wysłałam opis Moreska Owieczce. Sądziłam, że jest jasne, że u Moresa bez zmian, więc będzie w tv. Jeśli nie było to dla Was oczywiste - to przepraszam za niepełną informację :oops: . Moresek szuka domu....
-
Tzn ja nie biorę pieska do siebie, tylko chce pomóc pieskowi dając ogłoszenia o nim w różnych miejscach. Chciałabym tez lepiej Perełkę poznać i przyjechać osobiście do Azylu. Oczywiście, możesz wspomnieć... a może wybierasz się w tygodniu tam?
-
~''~Batman vel. JAZZ~''~ od 3.11.06 grzeje juz dupke w swoim domu
Milady replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
Kostek, czy Ty bywasz na Paluchu? Widziałaś te psy? -
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
Milady replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
WITAMY :multi: WITAMY :multi: Cieszę się baaaaardzo, że będziemy mieć relację z pierwszej ręki :D Czekamy niecierpliwie na dalsze wieśći na temat dziejów Mufinka, Doriana (właściwie, to jak on teraz będzie miał na imię?) no i Pańci i Pańcia. Trzymam kciuki, żeby było jak najmniej kłoptów :evil_lol: -
Nikt się dzisiaj nie wybiera po psa z pogruchotanymi kościami? Czy ktoś może jedzie, tylko nic nie napisał na forum :roll: Miałam super noc. Ciągle sniła mi się Groszka i inne pieski :shake: . Ja dzisiaj już mam zaplanowany dzień. Pomagam dziewczynom w transporcie w związku z innym pieskiem. Bardzo mi nie pasuje jazda do Ostrowii. Ale się łamię i jeszcze nie podjęłam decyzji. [B]Jeśli[/B] bym jechała to 1) [B]NIE SAMA[/B] 2) ok. 12-tej pewnie. Jeśli jest ktos, kto wsparłby mnie w EWENTUALNEJ podróży do prosze o kontakt 0 502 29 68 69. Jakbym nie odbierała, to znaczy, że gdzies latam po polach i na pewno oddzwonię :) No i chyba jakąś deske trzeba skombinować, żeby to zwierzę przenieść, płachta nie wystarczy :( O rany, strasznie to warunkowe wszystko, ale cóż :roll: . Tak wyszło do doooopy dzisiaj :-(
-
A gdyby np. wydrukować plakaty, że 2 miesiące temu zaginęła suczka, dać zdjęcia Groszki i napisać ,że dla znalzcy nagroda. Może jesli połakomili się na te pare groszy za palety, to i może tutaj się skuszą... Tylko monitoring rzwiązuje sprawę. Nie ma innej opcji. Miesięczny koszt nie jest wysoki, ale montaz alarmu to duży wydatek. Pewnie ze 2000 na taki teren... albo i lepiej. Jest jeszcze inny sposób - ogrodzenie pod napięciem, ale to musi byc to ogrodzenie, które jest plus rugie, wewnatrz, które jest pod napięciem. Trzeba też ochronić psy biegające luzem, żeby sobie krzywdy nie zrobiły. Tutaj pewnie jeszcze drożej, bo trzeba Zrobić drugie ogrodzenie. Takie mam pomysły na dzisiaj eeee, sorki, ze tak nie skladnie, ale padam na twarz już i nie moge, bo ciagle mam straszne myśłi co teraz się dzieje z tymi sunieczkami:placz:
-
Znowu ukradli psy :placz: Tym razem malutkie suczki, w tym GROSZKĘ, ktora miała jechać do nowego domu:onfire: Co tam się dzieje z tymi psami? :wallbash: Po co im takie psy???? Przeciez nie do hodowli? Boże, mi się wydaje, że to na "mięso armatnie" do szkolenia psów do walk. Obym nie miała racji :shake:
-
TAK TAK Lara ma świetny pomysł, weźmy tę suczkę, co została pokryta i wysterylizujemy ją w Warszawie!!!! A jeśli ten pies - Dragon? Sabar? - jest taki potrzebujący, to może załatwić mu miejsce w hoteliku? Nie mamy teraz większych obciążeń w Warszawie i skoro jest z nim tak źle, to może nie ma sensu czekać? Nie wiem, bo nie kojarze tego psa wcale
-
A można razem z Ponką podrzucić do Warszawy, do mnie małego szcaniaczka ze stoku w Kluszkowcach?
-
No i klops! Ale chwilowy. Pani nie pojechała dzisiaj ze mną obejrzeć moruska. Coś pilnego zatrzymało ja w pracy. Na razie zarzekała się, że bardzo chce i w weekend. No zobaczymy. P.S. Gamoniu :) to lekarstwo Moreska wcale nie takie tanie! Zapłaciłam 54zł za 60 tabletek. Aha i jeszcze okazuje się, że Moresek wcale nie jest taki pokorny i łagodny w stosunku do innych psiaków. Szok, co? Sama byłam świadkiem, jak zareagował nerwowo, kiedy go głaskałam i inny psiak chciał podejść. Jest zazrośniekiem. Pani Asia potwierdza, że nad biedną Sonią też stawał warcząc groźnie.
-
Laro; wyjeżdżamy spod SGH o 18:30. Pewnie o 19:30 będziemy na miejscu. Zapraszam. Gdybys miala mozliwosc podrukowac plakaty o SOni. Ja mam 5 i drukarka odmówiła współpracy :angryy: . Mam tez koszulki, wiec tylko trzeba wydrukowac. Moge Ci podeslac ten plakat, o ile masz mozliwosc drukowac tam, gdzi eteraz jestes.
-
:multi: a potem na allegro. Stamtąd już prosta droga do kochającego domku. Trzymam kciuki :thumbs: