Jump to content
Dogomania

Milady

Members
  • Posts

    1006
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Milady

  1. Dobrze, że coś w ich zyciu się zmieniło :) Słuchajcie - jaki adres email i numer telefonu wpisywać w ogłoszeniach??? Bo na pewno lepiej do Was, wolontariuszek, ktore znają Perełkę, niz do schroniska, prawda?
  2. :) wybierałam się z Tymoteuszem z hotelu w Łbiskach, któryc już od dawna ma swój dom :) O ile mnie pamięć nie myli to spotkałysmy sie przy okazji pozukiwania jakiejś psinki w Zalesiu Górnym? Suczki od Gamonia, która uciekła bezpowrotnie, niestety... Ja nadal na Ursynowie, tak :)
  3. He :) nie wiedziałam, że Sed ma AŻ tylu fanów, którzy mieli jego baner w swom podpisie :) Dziękuję WAM:lol: Jak popatrze na to jego zdjęcie z piewszego postu, to aż się serce ściska, jak jego zycie się zmieniło. Moja Bajeczka tylko 2 miesiące była w tym boksie strasznym, a on tam aż rok kiblował. Biedaczysko...:shake: a teraz proszę - świńskie uszka, łóżeczko, spacerki... :loveu:
  4. A teraz relacja bezpośrednia: "Sedziu własnie siedzi koło mnie i wesoło macha ogonem. Dzisiaj byliśmy samochodem na wycieczce i bardzo mu się podobało. Dostał też wielkie ucho świńskie i walczył z nim ponad godzinę ale już śladu nawet nie ma :) Jestem pod wrażeniem, że pies może mieć aż tyle empatii w sobie. Żałuję jednego, że nie miałam go wcześniej i że biedaczysko spędził tyle lat w zimnej budzie. Sedziu NIE jest grzecznym psem, hehe. Tak naprawdę to potrafi zachować się bardzo źle kiedy chce mi coś przekazać. Narazie wymyślił sobie rozwalanie kosza na śmieci. Po prostu on kocha rządzić ale jest przy tym bardzo wierny i kochany i po prostu rozczula mnie to że on sam ze sobą walczy żeby mnie nie rozczarować. On rozumie tak wiele że co chwilę mnie zaskakuje. No i ma bardzo nietypowy jak na psa gust. Jak ostatnio zrobiłam zakupy i kupiłam pieczywo, wędlinę i parówki dla niego to on porwał ten chleb i zanim się zorientowałam to zjadł prawie pół. On kocha pieczywo, to niespotykane... ale teraz już trzymam daleko od jego zasięgu. Musi niestety jeść zdrowe jedzenie dla psów :) Myślę, że zostaliśmy prawdziwymi przyjaciółmi i uczymy się nawzajem jak ze sobą postępować i razem się staramy. On się stara w przypływie gniewu nie rozwalać kosza bo ostatnio mniej go gryzie a ja staram się wychodzić z nim jak tylko o to poprosi. Nawet o 3 rano. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za Seda. To naprawdę niezwykle wspaniały pies, chyba nie zostałby obojętny dla nikogo. P.S. Sed jest już zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, został też odrobaczony a niedługo idziemy na szczepienie przeciwko wszystkim innym chorobom. Lekarz też odradził sterylizację Seda ze względu na jego wiek. Musiałby przejść przed narkozą wiele badań bo jest ryzyko że narkoza mogłaby mu zaszkodzić. Zdjęcia Seda niedługo prześlę."
  5. Widziałam go wczoraj :) Po kąpieli wygląda ślicznie, ma błyszcząca sierść. Spuszczony ze smyczy chodzi cały czas przy Monice.
  6. Zdjęcia nie wiem czy będą, ale wieści pisane owszem. Przyznam, że najbardziej martwiłam się o załatwianie w domu, a tymczasem Sed ani razu nie załatwił się w mieszkaniu! Szok. Poza tym eweidentnie ustawia sobie nową pańcię dość skutecznie i dzisiaj jadę przekonać Monikę, żeby mu tak bardzo nie ulegała. Pierwotnie miał nie wchodzić na kanapę, ale dzięki konsekwencji i metodzie "zapieram się mocno na łóżku i nikt nawet siłą mnie nie zrzuci" - udało mu się na owym łóżku pozostać ;) . Poza tym odmówił kategorycznie spożywania suchej karmy, którą żywił się do tej pory, a je tylko smakołyki typu kurczak gotowany itp. Suche jedzenie wyrzuca z miski. Podobnie, regularnie wylewa wodę, którą dostaje. Za Moniką chodzi krok w krok, wszędzie. Tak w mieszkaniu jak i na zewnątrz - Podobno wyszedł nawet bez smyczy i szedł obok nogi, żeby się nie zgubić. Gorzej z innymi psami - rzuca się niestety dość agresywnie na nie, a już u Pani Marii tego nie robił.
  7. prawdę mówiąc, nie wiem, czy będą zdjęcia... jutro przedzwonie i sie dowiem, co słychać aha - :) Sed nie będzie wylegiwał się w wyrku :) jego nowa pancia nie wpuszcza psiaków do łóżka :lol: i słusznie! :p
  8. Podniose amstafka
  9. Hej, hej! Pamiętacie Seda z Ostrowii? Od wtorku 17 lutego mieszka na warszawskim Willanowie :lol:
  10. :loveu: uff, udało mi się skontaktować :)) Sed jest podobno bardzo grzeczny i - o dziwo - nie załatwia się w domu. Rano grzecznie załatwił wszystkie potrzby. Potem został sam na 3-4 godziny i nic nie zniszczył. Po tym czasie znowu na spacerze siusiał a nie w domku. I pakuje się do łózka ciągle! Dacie wiarę - pies ponad 3 lata w budzie spędził, a teraz do wyrka chce wleźć po kilku godzinach spędzonych w domu? :crazyeye: Sedzio jeszcze jest nieśmiały i niepewny, ale za to dopisuje mu apetyt :lol: Aha - I Monika wzięła urlop, żeby jednak z nim pobyć w domu.
  11. [quote name='idusiek']o Milady, zmien tytuł:cool3:[/quote] Coś się spsuło w pierwszym poście wątku i nie mogę zmienić tytułu, chociaz już próbowałam. Będę musiała moda poprosić. Ale zaczekam jeszcze trochę. Zobaczymy jak się ta adopcja potoczy... Na razie nic nie wiem, bo mam telefon tylko do pracy do Moniki, a dzwoniłam dzisiaj po 18:00 i już nikt nie odbierał...
  12. Kochane - to dzięki Wam Sed jest w domu. We mnie nadzieja zgasła, a wy dopingowałyście czarnuszka i wystawiałyście ogłoszenia gdzie się dało. Dziękuję Wam:Rose:
  13. A zaczynając od początku - iskierka nadziei trwała, bowiem wczoraj Pani zadzwoniła, że jednak chciałaby pojechać, żeby poznać Seda. Wstępnie ustaliłysmy, że we wtorek go pozna i w piątek zabierze do domu. Dzisiaj poinofmowałam panią Marię (z hoteliku), że przyjedziemy do Seda. Pani Maria ucieszyła się i zmartwiła, bowiem okazalo się, że Sed się zakochał i nie był w formie do poznawania. Wiadomo, jak to zakochane kundle :) Sunia z cieczką była tuż obok jego kojca, więc Sed spędzał dnie wpychając pysk w siatkę. Nic więcej go nie obchodziło. Obawiałyśmy się, że Sed będzie bez kontaktu :cool3:. Gdy tylko spotkałam się z Panią, od razu ją poinformowałam o sytuacji i spytałam, czy zechce jechać dzisiaj, czy może lepiej w sobotę. Monika- bo tak ma na imię rzeczona Pani, chciała już jechać i go zabrać. Wyruszyłysmy zatem, a w drodze opowiadalayśmy sobie różne histroie o psach oraz ja straszyłam swoim starym zwyczajem, uświadamiając jakie trudności wiążą się z pierwszymi dniami psiaka po przejściach w nowym domu. Na miejscu okazało się, że Sedzik był bardzo przyjazny i kontaktowy. Monika spodziewała się mniejszego psiaka, ale Sed jej się bardzo spodobał. Bardzo chciała go zabrać, więc otworzylam bagażnik samochodu a Sed sam wpakował się do środka. Cóż było robić :) Zamknęłam bagażnik i wróciłyśmy do stolicy. Początkowo Sed bardzo piszczał i był strasznie zaniepokojony, ale potem Monika usiadał z tyłu i psinka się uspokoiła. Pomijając małego pawia, podróż upłynęła szybko i miło. W mieszkaniu Sed tylko dwa razy podniósł łapę. Jest zaskakująco odważny. Chociaż widac, że jest napięty i zestresowany, to zwiedzał mieszkanie, wyszedł na balkon, wąchał szczury, wypił wodę, nastawiał sie do głaskania mi i Monice. W tym tygodniu Sed jeśli zostanie w domu sam to na krótko, także będzie miał wsparcie duchowe. A tak nawiasem - nie miałam aparatu niestety. Sed ma cały nochal poraniony od prób dostania się do suni z cieczką, ale wygląda przez to jeszcze bardziej słodko.
  14. [quote name='Lucyja']Jakże chciałoby sie wreszcie przeczytać słowa, że Sedzik ma dom.[/quote] Zatem napiszę SEDZIK MA DOM!:loveu:
  15. Iskierka jeszcze nie zgasła. Jesteśmy w kontakcie i wybieramy się do Teresina na wizytę.
  16. Minęła niedziela...pani sie nie odezwała :-(
  17. Hej. Imię Seda już zmieniałam w ogłoszeniach na Maksia i efekt był podobny. ALE - kobitki trzymajcie kciuki. Zadzwoniła do mnie pani (z gumtree!), która miała podobnego pieska kiedyś. Pani mieszka w bloku i uprzedziłam ją, że Sed na pewno będzie znaczył mieszkanie i wymaga pracy w nauczeniu go czystości. Pani ma dzwonić w niedzielę, czy chciałaby Seda odwiedzić w przyszłym tygodniu. :cool3: Brzmiała bardzo ok, także ja czekam niecierpliwie na niedziele :roll:
  18. :) ja słyszałam taki mit, że czarne psy są bardziej agresywne... a tak swoją drogą mój Rubens - też czarnuch, z jakichs powodów nie znosi innych dużych czarnych psów i jest w stosunku do nich szokująco napastliwy...
  19. [quote name='idusiek']to tylko Milady wie....:cool1:[/quote] zapewniam, że od razu bym Was poinformowała, gdyby działo się cokolwiek, lub gdyby były jakies telefony
  20. [quote name='t_kasiek']ludzie nie maja serca :placz::placz::placz: a powiedzcie - czy Sed ma allegro robione....bo nie pamietam :([/quote] ma allegro bardzo czesto, wcześniej ja wystwialam aukcje, teraz zuzlikowa
  21. Hej, a co tam u Pereki i Kubusia słychać?
  22. [quote name='idusiek'][B]dzisiaj Sed w metrze:multi:[/B][/quote] Dostałam 3 smsy z reklamami, miedzy innymi rajstop, oraz jeden telefon od gówniarzy żartownisi. I tyle...
  23. [quote name='idusiek']ale to tez znak, ze coś sie z nim zaczeło w koncu dziać ! Czekamy na ogłoszenie w metrze- Milady, podałam twoj numer ![/quote] CUDOWNIE!!!! Dziękuję w imieniu Seda :loveu:
  24. Hej, zadzwonił Pan z podkrakowsiej lesniczówki. Szukał pieska - stróża i przyjaciela dla jego kilkumiesięcznej owczarkowatej suczki. Niestety nie odezwał się więcej. ALE! - to znak, że jednak Sed zapada w oko ;)
×
×
  • Create New...