Milady
Members-
Posts
1006 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Milady
-
[quote name='evl']ja Milady - naprawdę nie widzisz różnicy między nieświadomym, nowonarodzonym szczenięciem a dorosłym, w pełni wykształconym psem, który jest pełny życia i pełny nadziei na przyszłość a musi siedzieć "za kratkami"? Mogę Ci napisać ckliwą wypowiedź z punktu widzenia takiego psa, chcesz? Tylko po co mamy się zarzucać czymś, co nie stanowi wartości w dyskusji? OBIEKTYWNIE mniejszym złem jest pozbawienie życia psiego noworodka, uchronienie go przed zdychaniem w schronie we własnych za przeproszeniem gównach, niż usypianie psów młodych, w kwiecie wieku, bo "nie mają wzięcia". OBIEKTYWNIE? Chyba subiektywnie, bo ja się nie zgadzam z tą opininą. Kiedy rozmowa schodzi na wartości, a tak jest w tym wypadku - nie ma prawd obiektywnych!
-
[quote name='Patikujek']milady tak jak pisałam wcześniej, co z tego, że uśpimy dorosłego psa, kiedy na jego miejsce przyjedzie kilka szczeniąt. Nie ma pewności, że wszystkie z tych szczeniąt trafią do domów. W takim razie uważasz że i tak lepiej zostawić te szczeniaki bo może im się uda a jak nie to za kilka lat uśpimy je jako dorosłe psy, żeby zrobiły miejsce dla kolejnych szczeniaczków:multi: hura niech zyje taka ideologia:shake::shake::shake::shake: To nie jest moja ideologia! - Pisałam, że moim zdaniem nie ma różnicy w usypianiu dorosłych psów i szczeniaków. Walka z nadpopulacją przez usypianie, w mojej opinii, jest mocno wybiórcza, bo właśnie, jak piszesz, możemy uśpić wszystkie i po kłopocie. Ale ja się nie skłaniam ku temu.
-
:)) Nie przestaniecie "dzięki mnie" usypiać ślepych szczeniaków ani nie przestaniesz traktować moich poglądów jako emocjonalnego buntu. Przeczytałam przed chwilą twoje pytanie - o to co zrobić ze ślepym miotem, jeśli wiesz, że zginie w schronisku? Byłam zwolennikiem takich rozwiązań, dopóki sama nie stanęłam przed koniecznością pożegnania się z miotem. Ja tego nie zrobiłam. Utrzymywałam sukę w hotelu i szukałam małym domu. Wiem, że zaraz za to posypią się na mnie gromy, ale taki był mój wybór. Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie - bowiem jest ona uzależniona od konkretnej sytuacji. Rozwiązaniem jest wyłącznie sterylizacja - i pomysł skarbonki jest jednym z takich działań, które będę popierać. Usypiania nie będę - i mam ku temu pełne prawo. Nie wiem, czemu mi je odbieracie ...
-
Byłabym zobowiązana za nieprzypisywanie mi słów i poglądów, których nigdy nie głosiłam! :roll: Jestem przeciwna usypianiu szczeniaków. Taki jest mój pogląd i kropka. Wszystkie inne są zwykłą nadinterpretacją. A pomysł ze skarbonką jest bardzo dobry. Jeśli fundusze mają być przeznaczone na sterylizację, to ja się na to piszę. :cool3:
-
[quote name='Rybka_39']HALO HALO?!?!? Nie odpowiadasz na moje pytania, bo nie potrafisz tak naprawdę wybronić swojej teorii proponując inne rozwiązanie, niewygodnie? Prawdopodobnie nie przeczytałam wszystkich postów, bowiem odpowiedzi na moje wypowiedzi wskakiwały przed moimi jako napisane wczesniej :roll:. Jeśli "inne rozwiazanie" dotyczy przepełnionych schronisk, to wypowiedziałam się ... Pozdrawiam
-
Dużo emocji, mało sensownych wniosków, niestety. Ja daję wam prawo do waszych poglądów, ale nie zgadzam się z nimi. W dniu, w którym przyznam, że można, idąc za eufemizmem, usypiać ślepe mioty, uznam, że w zasadzie można uśpić każdego zbędnego i zawadzającego psa ograniczając w ten sposób ich nadpopulację. Tymczasem szkoda energii na jałową dyskusję :roll:.
-
Zaraz, zaraz - czyli tak naprawdę należy usypiać wszystkie szczeniaki jakie przychodzą na świat? Matko - popadacie w ostrą przesadę. Zatem: załóżmy, że ten ze złamanym kręgosłupem pochodzi z uznanej hodowli, która przestała istnieć, bowiem jego właściciel z przyczyn naturalnych odszedł z tego świata i nie ma spadkobierców.:roll: A pies ów uciekał przed hyclem i dlatego wpadł pod samochód. Nikt go zatem nie chcial usypiać, gdy był ślepym szczeniakiem. Ratowanie za wszelką cenę tak chorego psa ma sens? Ale szczeniaka już nie? Przykro mi, ale nie rozumiem tego posta...
-
Powtarzam - wypowiadam się przeciwko usypianiu ślepych miotów! Powtarzam również - jeśli sposobem na przepełnienie schronisk jest uśpienie psa, to dlaczego nie uśpić takiego, które nie rokuje nadziei na adopcję. Szczeniaki szybciej znajdują domy. Nie rozumiem też dlaczego usypia się ślepy miot, a ratuje za wszelką cenę psa po wypadku z np. złamanym kręgosłupem, gdzie koszty leczenia wynoszą 5-8 tysięcy. Dla mnie to nielogiczne. Taka kwota pomogłaby wielu innym psom np. w schroniskach wydana na sterylizację suk.
-
Podawałam argumenty zarówno racjonalne, jak i emocjonalne dlaczego nie wolno zabijać już żyjącego stworzenia. Koncentracja nastąpiła na tych emocjonalnych. Rozmowa zaś nie dotyczy tego "jak uniknąć przepełnienia w schroniskach" zatem na ten temat się nie wypowiadałam. Próżnym trudem będzie zatem poszukiwanie takowej argumentacji. Jesteśmy po tej samej stronie barykady, tylko że ja nie byłabym w stanie zabić ślepego szczeniaka. Moje rozumienie sytuacji już przedstawiłam. Opis jaki zamieściłam, to streszczenie waszych emocji, jakie zagościły w tym wątku w akcie uśpienia ślepego szczenięcia (czy też morderstwa). Tak to wygląda z mojego punktu widzenia, bez względu na to, czy są to emocje opisane w sposób grafomański czy też wysublimowany jak u Mickiewicza. Ja nie zabiję szczenięcia, bo to nie ono zawiniło, że na świecie jest źle...
-
Moje Drogie! Tak samo jak Wy walczę o godne warunki życia dla psów i innych zwierząt. Tak samo jak Wy jestem świadoma sytuacji w Polsce i w innych krajach. Nie wiem czemu przypisujecie mi brak wiedzy, brak świadomości, brak działania, brak zrozumienia... Nie zmienia to faktu, że jestem przeciwna mordowaniu ślepych miotów... Problem jest ogromny! I widze go i Ja i WY! ale: Los psów łańcuchowych jest tragiczny. Serce mi się kraje, gdy o tym choćby myślę. Ale czy powinnysmy wybić całą popuację psów na łańcuchach, by ten problem rozwiązać?
-
…jest takie maleńkie. Kruszynka ledwie narodzona. Drżąca z wilgotnym futerkiem. Maleństwo mieści się w mojej dłoni. Porusza niezdarnie łapkami. Cichutko popiskuje, Maleństwo słodkie, drżące, bezradne. Pojawiło się na świecie. Zakwiliło. Czuję na dłoni jak w tej maleńkiej istotce tli się obudzona iskierka życia... Jak łomocze powołane do życia serduszko. Krucha, bezsilna, bezradna istotka. Obdarza mnie całkowita ufnością, bowiem nie ma wyboru. Jest ode mnie całkowicie zależna. To ja decyduję o jej dalszym losie. Takie maleństwo a już tyle do niego nienawiści. Gnojek jeden. Zbrodniarz. Zabiera miejsca na świecie innym. Jakim prawem małe gówno pojawiło się na świecie? Dlaczego żyjesz? Dlaczego odbierasz szanse innym? Przez ciebie mały, nikomu niepotrzebny smrodzie inne psy cierpią. To twoja wina. Zapłacisz mi za to. Nikt ciebie nie chce. Won z tego świata. Igła zatapia się w bezbronnym i ufnym ciałku. Serduszko wydaje z siebie ostatnie tchnienie. Wilgotne ciałko ląduje w krematorium. Nikt ciebie nie chciał… Musiałeś maleństwo zapłacić za to najwyższą cenę… W imię mniejszego zła… Minuta życia, a tyle popełnionych grzechów masz na swym koncie maleństwo…
-
[quote name='taks']I jeszcze chciałam przypomnieć, że ani tu nie miejsce na ideologiczne/religijne agitacje ani dyskusja nie polega na obrzucaniu się inwektywami 1. Nikogo nie obrzuciłam inwektywami. 2. Jestem zadeklarowanym ateistą, jeśli to ma jakiekolwiek znaczenie. 3. Sądziłam, że to wątek do dyskusji. Argumenty również polegają na używaniu porównań i metafor. 4. Znam doskonale sytuację w polskich schroniskach, zgadzam się, że jest dramatyczna! Byłam, widziałam, wyciagałam, pomagałam... 5. Nie wypowiadam się na temat sterylek aborcyjnych. 5. Eufemistyczna nazwa "usypiania" nie zmieni faktu, że jest to po prostu zabicie psa, który JUŻ żyje. JA nie widzę różnicy w zabiciu psa dorosłego czy szczeniaka. Wszystkie wasze argumenty na zabicie ślepego maleństwa można odnieść do zabicia psa dorosłego. Dlaczego zatem oburza Was,kiedy chłop aplikuje psu kulke w łeb (szybka śmierć!) lub zakopuje czy topi ślepe mleństwa (niczego nie czują bo mają nierozwinięty system nerwowy)?
-
proponuję raz jeszcze przeczytac mój post; nigdzie nie napisałam, że ktoś z osób wypowiadających się tutaj jest nazistą. Emocje zaburzają proces czytania...
-
[quote name='ARKA'] . Nie nazywaj ludzi mordercami bo najnormalniej w swiecie ich obrazasz a wrecz naruszasz ich dobra osobiste. Juz nie raz zwracano ci na to uwage!!!!! hmm, owszem, zwracałas mi na to uwagę i nie wiem, czemu piszesz o sobie w liczbie mnogiej. Usypisza ślepe szczeniaki - dla mnie jesteś mordercą psów i kropka!!!!! PRAWDA W OCZY KOLE???????? Nie podoba ci sie nazywanie rzeczy po imieniu. Dorabiasz sobie jakąs ideologie i chcesz w nią wierzyc? Tak samo mozna dorobic ideologię do zabiajania wszystkich zwierząt, do wszystkiego, co wygodne mozesz sobie dorobic ideologię. A ja i tak nzwe to wprost!!! [quote name='Martens']:lol: A wsadzić te psy po 5 sztuk do 2-miejscowych boksów, gdzie spędzą resztę życia karmione kaszą z odpadkami, przymarzając do betonu, bez miłości i zaspokojenia podstawowych potrzeb ich psychiki to już mamy prawo?? To jest bardziej humanitarne?? Bardzo ładnie podsumowała to taks - Halo, tu Ziemia! Aczkolwiek jeśli oferujesz się odchować te ślepe mioty i zapewnić tym psom dobrą opiekę do końca życia, podaj adres, myślę że wszyscy obecni tu mordercy odstąpią od swoich zbrodni i przywiozą ci te tysiące maluszków. A jeśli nie jesteś w stanie zaoferować takiej przysługi to po co krytykujesz? Łatwo się pomaga cudzymi rękami i komentuje czyjąś pracę z wygodnego miejsca przed monitorem. I wierz mi, byłabym przeciwko usypianiu ślepych miotów, gdyby nie było to już konieczne dla dobra psów w naszym kraju ogółem. Ale zaraz - może lepiej zabijmy te dorosłe, bo zabierają miejsca szczeniakom. Argumenty będa tu takie same. A nawet - uwaga! szczeniaczkom łatwiej znaleźć dom. Wybijmy kalekie i stare - jak nazisci :razz: [quote name='Rybka_39']Posty skaczą:mad: Doda, Milady, może poróbcie ogłoszenia tysiącom psów, popracujcie trochę w schronisku, jak za koszmarnie ciężką pracę znalezienia kilku psom domu, przyjdą następne szczeniaki, odbierające szansę starszy psom- to szlag Was trafi. Najłatwiej krytykować ludzi, którzy większość czasu spędzają na pomocy bezdomnym psom i dokonują aborcji nie z przyjemności a z konieczności. Znowu ten argument... który nic nie wnosi. Zabij te, które już są w schroniskach - nie będa przepełnione! Będzie i humanitarnie i optymalnie kosztowow - bo łatwiej wychować szczenie od nowa. Jesteś za zabijaniem, wiec bez róznicy którego psa wyślesz za tęczowy most [quote name='Cekinka13*']Nie widzisz różnicy między dorosłym, świadomym psem a nieświadomym, ślepym, głuchym szczenięciem??? :shake: Ok, nie zrobisz aborcji suce i urodzi się przykładowo 8 szczeniąt, te 8 szczeniąt zajmie 8 domków i 8 szczeniąt w schronach zdechnie, ponieważ zajęto im te 8 domów... :shake: I tak uratowałaś 8 szczeniąt... :shake: Nie ma róznicy miedzy już żyjącym stworzeniem! A ja nie pisałam, że jestem przeciwna sterylkom aborcyjnym. Szczególnie we wczesnej fazie ciąży... Ta logika jest taka sama jak to, że szum motylich skrzydeł w Polsce powoduje tajfun w Japonii
-
USYPIANIE ŚLEPYCH MIOTÓW TO TO SAMO CO USYPIANIE DOROSŁYCH PSÓW!!! NIE MACIE PRAWA DECYDOWAĆ, KTÓREGO PSA ZABIĆ A KTÓREMU DAROWAĆ ŻYCIE!!! Też mi miłośnicy psów:shake:... to nie jest humanitarne. To morderstwo i kropka. Jakiej ideologi do tego byscie nie próbowali dorobić... Mówicie "szczenie zabierze dom innemu psu". Ale to szczenie JUŻ ŻYJE! JUŻ JEST. Jakim prawem je zabiajcie? Zabijcie doroslego psa. Rachunek jest taki sam.
-
Sed (Ostrów) - czekał na dom 3 lata i doczekał się !!!!
Milady replied to Milady's topic in Już w nowym domu
He :) odpowiednie manipulowanie wzmocnieniami i komendami (np. "nie" i "na miejsce") to też nie lada sztuka... Ja próbuję mojego psa oduczyć szczekania na psy za płotem. Próbuję na różne sposoby - i przez pozytywne wzmocnienia, (które ma w nosie, bo szczekanie na burka za płotem jest fajniejsze od najlepiej pachnącej kiełbaski) i przez negatywne (odsyłanie do domu czyli koniec spaceru). Efekt jest taki, że Rubens szczeka zajadle przez całą długość płotu na psa, który za owym płotem się znajduje, po czym grzecznie udaje się już sam bez komendy! do domu i kładzie się skruszony na swoim posłanku :roll:... Taki oto "sukces pedagogiczny" odniosłam... (Muszę oduczyć bo mam marudnych sąsiadów) Aha- a mój kot - jak go próbuję przesunąć w łóżku tak, by też móc się wygodnie do snu ułożyć - to, gnojek jeden, bezczelnie pazury wyciąga i okłada mnie, że ja śmiałam "króla" z JEGO miejscówki zrzucić :roll:. No ale on ma 15 lat i mu wszystko wolno :loveu: -
Sed (Ostrów) - czekał na dom 3 lata i doczekał się !!!!
Milady replied to Milady's topic in Już w nowym domu
Hee, pewnie, że to on wychowuje sobie Ciebie :) Standard. Psy są kumate jak nie wiem. On Cię obserwuje non stop - jesteś jego główna rozrywką i telewizorem. Zna Twoje zachowania dużo lepiej niż Ty jego. Może już czas na naukę podstawowych komend :) typu "siad" i "na miejsce":cool3: -
Sed (Ostrów) - czekał na dom 3 lata i doczekał się !!!!
Milady replied to Milady's topic in Już w nowym domu
AAAA - mam nadzieję, że od razu zareagowałaś, jak zobaczyłaś jak nabroił. :roll: Żeby wiedział, że tak nie wolno. Ależ z niego łobuz. Okazuje się, że to rzeczywiście taki Ziutek :evil_lol: -
Sed (Ostrów) - czekał na dom 3 lata i doczekał się !!!!
Milady replied to Milady's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img410.imageshack.us/img410/7956/sed1.jpg[/IMG] [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/3061/sed2.jpg[/IMG] [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/3774/sed3.jpg[/IMG] [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/3189/sed4.jpg[/IMG] [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/4325/sed5.jpg[/IMG] -
Sed (Ostrów) - czekał na dom 3 lata i doczekał się !!!!
Milady replied to Milady's topic in Już w nowym domu
Ale on chyba ze zwykłą parówka tak robi, a nie z zabawką...:razz: Super, że dołączyła do nas kolejna dogomaniaczka :))) Ziutek - śmiesznie :evil_lol: też mi się bardziej podoba niż Sed. Jakbyś miała problemy z wstawieniem fotki, to poproszę na maila i je tu umieszczę. Jeśli chodzi o szczurki to też zalecam ostrożność - żeby zawsze ktoś był przy nich, jak biegają luzem. Przypominam, że Sed vel Ziutek ma na swoim koncie zagryzienie małego kotka, więc bądźcie czujni. -
hmmmm, nie lubi to mało powiedziane :roll: bardzo, bardzo nie lubi, a szczególnie suczek
-
Nie przebrnęłam przez caływ ątek, wiec może juz padł taki pomysł - a gdyby wysłać maile do lecznic weterynaryjnych? NA PEWNO MAJĄ JAKIES STARE RZECZY NA SKŁADACH ALBO W PIWNICACH, KTÓRYCH NIE UZYWAJĄ A W SCHRONISKU BĘDĄ PRZYDATNE DO CZASU ZAKUPU LEPSZEGO SPRZĘTU!!!!! Niech odpowie 5 lecznic to już coś będzie :))) Wyślecie im piękne cerytifikaty z ładnym tytułem do powieszenia na śianie w przychodni i będą pięknie wyglądały :cool3: I robiły dobry PR lecznicy
-
Sed (Ostrów) - czekał na dom 3 lata i doczekał się !!!!
Milady replied to Milady's topic in Już w nowym domu
A oto oczekiwane przez Wszystkich zdjęcie :). Będę wdzieczna, jeśli ktoś bardziej bystry niż ja wklei fotkę tak, by była widoczan zamiast linka :oops: [URL]http://img22.imageshack.us/img22/9886/sedn.jpg[/URL]