Jump to content
Dogomania

sisay

Members
  • Posts

    1810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sisay

  1. Ludzie, ta sunieczka wyglada prawie identycznie jak moja stara suczka, ktora odeszla w zeszlym roku :placz: moja miala tylko bardziej czarna glowke. Czekam tylko do wyplaty i dorzuce sie do jej konta, no i trzymam mocno kciuki za jej przyszlosc! Dziewczyny :lilangel::lilangel::lilangel::buzi: jestescie super!
  2. sisay

    Gliwice :)

    Zrobilismy dzis mala probe terenu ... :shake: Przeklinajac na dziesiata strone i wykrecajac sobie nogi na tej sniegowej chlapie, doszlam tylko do konca drogi prowadzacej do lasu. Dalej byly juz tylko strumienie i potoki, czesciowo przykryte rozpadajacym sie lodem. Ogolnie mowiac, spacerek byl do D ...:roll: Oczywiscie tradycyjnie zmeczylam sie duzo bardziej niz pies :oops: A teraz jeszcze popadalo wiec kochani, cierpliwosci. KIEDYS musi wreszcie byc lepiej :placz:
  3. sisay

    Gliwice :)

    No to zapraszam :) Moze tym razem koledzy z Sosnicy sie zrewanzuja i przyjada do nas :mad: Ja to bloto bedzie dluzej lezalo to mojemu psu grozi zanik miesni :roll: Wiosno, gdzie jestes! :placz::placz::placz:
  4. sisay

    Gliwice :)

    [quote name='Cimi']A czy ktoś zna terenu lasu łabędzkiego ? Albo czy ktoś zna fajne duże tereny, mało uczeszczane takie łąki.. może to być las, ale żeby była jakaś duza polanka i z dobrym dojazdem pojazdów komunkacji miejskiej ?[/quote] Kolo mnie jest fajna droga przez las :) jak sie wjezdza na os. Warynskiego z Kozielskiej, po lewej sa takie nowe domki, za nimi tez nowe dzialki, a dalej jest las , mozna przejsc na pole i isc droga miedzy polami, generalnie mozna lazic godzinami :) i parking kolo dzialek jest nawet, a niedaleko autobus staje :) zapraszam jak tylko blotko wyschnie ;)
  5. sisay

    terrorysta

    Zal mi tego psa :( Gdyby moja mama dawala mi w dziecinstwie po pupie za zrobienie kupy w majtki... tez nie wiem co by ze mnie wyroslo :( moim zdaniem ten watek tylko zasmiecil forum.
  6. Nie mam zbyt wiele wspolnego ze szpicami ale cala ta historia wydaje mi sie znajoma... wiec musze dorzucic swoje 3 grosze ;) Tez kupilam psa podrosnietego (mial 6 miesiecy) i tez zmiana domu wywarla na nim wielkie wrazenie, mysle ze moge smialo stwierdzic ze zostawila trwale slady na jego psychice. U hodowcy i w drodze do nas szczeniak byl rewelacyjny, olewal wszystko, interesowal sie ludzmi, niczego sie nie bal, bylam zachwycona i w 7 niebie. W momencie wejscia do mojego domu - zmiana totalna. Pies sie trzasl, chowal po katach i klapal zebami ze strachu na moje dziecko... :shake: tragedia. Ta niesmialosc, chociaz juz sie nieco unormowala, zostala mu do dzis. Wystawy - przykra stresujaca koniecznosc. Obce psy najlepiej jest zawczasu postraszyc, zanim sie zbliza. Przez dlugie miesiace moj pies zachowywal sie na ulicy tak samo jak ta Eurazjerka - panika, goracy nos, dyszenie, drgawki. Chodzilam z nim tylko wokol domu i na pobliskie pola, wszedzie dalej gdzie zaczynal sie ruch uliczny, miasto - bylo tak samo. Na dworcu bylam atrakcja sezonu bo biegalam z psem naokolo lawek. W klusie pies sie relaksuje wiec robilam rundy w kolko po dworcu az pies sie wzglednie uspokoil, wtedy szlismy stamtad. Byla to jakby nagroda za zachowanie spokoju :) Opatentowalam sobie metode luznej smyczy, staralam sie dac psu wrazenie ze tej smyczy nie ma, nie napinalam jej i staralam sie zeby byla jak najdluzsza. Bardzo pomoglo, wiec polecam , sprobuj! Psiak ma poczucie wiekszej swobody i mozliwosci ucieczki w razie niebezpieczenstwa, jest dzieki temu spokojniejszy. Nauczyl sie tez w ten sposob reagowania na moj glos, bo w ogole nie kierowalam nim za pomoca smyczy, a wylacznie glosem. Wzmocnilo to jego zaufanie i wiez miedzy nami. Ale do tej pory dziwna sytuacja powoduje lekki stres. Nawet wychodzac na dwor pies sie trzesie z emocji, ale wydedukowalam sobie, ze to po prostu taki typ - jak cos sie dzieje, to sie trzesie :lol: Nie ze strachu, ale wlasnie z podekscytowania Moze nie pociesze Cie na koniec, ale w moim przypadku dalismy sobie spokoj z intensywnymi wystawami i pies generalnie wyladowal na kanapie :) Stwierdzilam ze wazniejsze jest jego samopoczucie niz kariera, ktora tak naprawde jest dla mnie, a nie dla niego. A ze CH PL juz ma, to mozemy to olac ;) Powodzenia Ci zycze i duuuuzo wytrwalosci, bo z takimi wrazliwcami nie jest lekko :roll:
  7. [quote name='Ewaa']Bardzo wam współczujemy, szzkoda takiego pieska .....ale to jest następny powód aby nigdy nie kupować psa bez rodowodu. :shake:[/quote] *** W przypadku tej pseudohodowli roznica moze byc tylko taka, ze za rodowod doplacasz... Pani ktora kupila tam rodezjana z metryka rowniez sie przejechala, jak wynika z powyzszego linka. Rodowod nie jest zadna gwarancja. Trzeba pytac, czytac, szukac, nawiazywac kontakty. Trzeba wiedziec czego sie szuka i za co wydaje sie niemala kase. Inaczej wcisna ci psa i za kilka tysiecy z kosmicznym rodowodem, a rezultat moze byc ten sam jak w tym watku. Fatalna sprawa:shake: mam nadzieje ze babsztyl dostanie za swoje.
  8. sisay

    Sląsk

    [quote name='maxi3']tak jak obiecalam,ja jestem chetna,na taki spacerek,ale musialabym psiaki jednego w plecaku a drugiego w kieszenie trzymac:lol: wiec jescze poczekam.Byle do WIOSNYYYYYYYYYYYY:lol:[/quote] Ja nie mam takiego duzego pleceka :( ale spoko, jak nie odplyniemy to przezyjemy do wiosny, potem gumiaki na nogi i w las :multi: cale szczescie ze takiego psa jak moj to wystarczy scierka wytrzec :lol: Poki co chyba trzeba bedzie sie zaopatrzyc w kajak zeby jakos do pracy dotrzec ;) buziaki dla wszystkich i czekam na haslo :cool1:
  9. sisay

    Sląsk

    Bubusiowa lapka juz sie zagoila wiec na najblizszy weekend mozemy porobic jakies plany :) A dokladnie na niedziele, albo sobote po poludniu. Ja przede wszystkim zapraszam na spacerek suczki i mlodziez :roll: niestety, wybor nie nalezy do mnie ;)
  10. sisay

    Przywitanie

    Kliker jest jak najbardziej odpowiedni dla takiego (i kazdego) malucha, za to bardzo nieodpowiednie jest stwierdzenie ze ona "weszla wam na glowe". To tak jakbys powiedziala to samo o kilkumiesiecznym dziecku. Postarajcie sie przede wszystkim zapewnic maluszkowi poczucie bezpieczenstwa i komfort psychiczny, a uczyc i wychowywac mozna przez zabawe. To dzidzius jeszcze :)
  11. sisay

    Kupie rodowod

    A co to znaczy "nie ma O DZIWO rodowodu"... :roll: Az mnie korci zeby jej tam cos napisac ale nie mam wystarczajaco cietego jezyka :oops: co za kretynka.
  12. sisay

    Kupie rodowod

    [U][[B]Prosze nie podawac linków- MODERATOR[/B]][/U] Komentarz oczywiscie jest zbedny :roll:
  13. Moj pies tez nie czuje sie pewnie w towarzystwie mezczyzn. Przyzwyczailam sie do tego, moze jest to zwiazane z jego poczuciem bycia "samcem" i moze on nie chce wchodzic w konfrontacje z wiekszym samcem od siebie :) Ale nie o tym chcialam :) Mam maly patent ktory osobiscie na wlasnej skorze opracowalam (choc pewnie nie ja pierwsza ;) ) Pies duzo lepiej czuje sie na dworze, w obcym miejscu, jesli nie jest ciasno uwiazany na smyczy, ma mozliwosc manewru. Jest spokojniejszy majac duzo luzu, bo daje mu to poczucie swobody, tak jakby mogl w razie jakiegos "niebezpieczenstwa" uciekac. Oczywiscie jest to zludne, ale napiecie na szyi i ograniczenie ruchow dodatkowo psa stresuje, wiec staraj sie sterowac go wylacznie glosem (da sie!) i pilnowac zeby smycz byla zawsze luzna. To dodaje psu pewnosci siebie. Moj psiak wychowal sie w lesie praktycznie, wiec mialam z nim problem z chodzeniem w bardziej ruchliwych miejscach. Kilkumetrowa linka byla wybawieniem.
  14. A mnie wydalo sie interesujace, ze pies zdaje sie byc bardziej agresywnie nastawiony do chlopcow w tej rodzinie... Zauwazylam pewna prawidlowosc, moj pies kiedy go wzielam tez nie chcial miec do czynienia z moim mezem. Nie dal mu sie wolami wyciagnac z domu na spacer, robil wszystko zeby nie zostac z nim sam na sam. Na szczescie co do zyna caly czas jest OK. Moze rzeczywiscie ma to zwiazek z jakims poczuciem bycia "silnym samcem" i obawa przed utrata tej pozycji?... jesli tak, to kastracja jak najbardziej moze pomoc. Skupilabym sie tez na pracy nad pozytywnymi wrazeniami zwiazanymi z dziecmi. Wiem ze trudno przekonac malego chlopca do wspolpracy w takich okolicznosciach, ale moze gdyby pies doswiadczal milych rzeczy z jego strony, jak dawanie smakolykow, wspolne wychodzenie na spacer itp, jego wrogosc troche by ustala. Zalecam tez nabycie ksiazki "Sygnaly Uspokajajace" Turid Rugaas, jest to genialna ksiazeczka chociaz o tym moznaby napisac kilka tomow. Bardzo przydatna, naprawde! zwlaszcza w sytuacji, gdzie odpowiednio szybkie rozpoznanie nastroju psa moze zapobiec niebezpiecznej sytuacji.
  15. Rybon, a jak wyobrazasz sobie ukladanie "hierarchii" miedzy malymi dziecmi a doroslym duzym psem? Cos takiego przeciez nie istnieje. Jesli juz przekladamy zachowanie psa na schemat stadny, to "szczenieta" zwlaszcza te nalezace do suki Alfa powinny byc nietykalne... Nie dziwie sie autorce tego watku ze takie czarne mysli ma w glowie, kazda matka jest w stanie to zrozumiec, chociaz tez uwazam uspienie za wyrok, na ktory pies nie zasluzyl. Bo cokolwiek by zrobil, nie jest to jego wina. Mamy watpliwosci co do kary smierci dla mordercow :roll: a mielibysmy zabic psa ktory ugryzl? Mysle ze kastracja nawet jak nie pomoze, to NA PEWNO nie zaszkodzi. Ale musisz napisac duzo wiecej, zeby mozna bylo wyciagnac wnioski na temat Waszego problemu!
  16. [quote name='GreyWolf']No tak, jak zwykle w tym kraju liczą się tylko papierki, "prawe czy lewe", ale muszą być, zawsze najważniejsze. A czy pies bez rodowodu nie ma już prawa do życia? taki gorszy? To tylko człowiek powymyślał rodowody, psu one do niczego...[/quote] GreyWolf, chyba troche przekreciles... Byles kiedys w schronisku? Te wszystkie biedaki skads sie wziely, a teraz odsiaduja dozywocie za czyjas zabawe w Boga. Nikt tu nie stwierdzil ze pies musi miec papierek na zycie, twierdzimy wszyscy zgodnie ze nie powinno sie powolywac do zycia zwierzat w sposob nieprzemyslany. A tutaj taki wlasnie przypadek jest omawiany. Rodowody natomiast sa nie dlatego, ze ktos je "powymyslal" w imie zasad; one maja sluzyc kontroli nad rozmnazaniem zwierzat, po to, zeby tych niechcianych bylo jak najmniej. Nie wiem skad ty sie urwales :roll:
  17. [quote name='Jonquil'][B]basia[/B] nic nie wspomniała o tym, że rozmawiała z właścicielem psa lub tej suki. Nie dochodziła, dlaczego tak się stało. Po prostu chce kogoś podkablować. A to rozwiązanie najgorsze z możliwych.[/quote] A o czym mialaby rozmawiac? Z kim? Z wlascicielem pseudorasowej suki ktory nie ma pojecia za co sie zabiera i normalne argumenty prawdopodobnie nie dotra do niego, zreszta i tak juz szczenieta w drodze... czy z wlascicielem psa ktory ma zarejestrowanego reproduktora, a wiec powinien znac zasady funkcjonowania w ZK, a suke pokryl myslisz z sympatii? albo chcial zrobic frajde swojemu psu? Co mozna powiedziec osobie ktora w swoim psie widzi glownie jajka za pomoca ktorych mozna dorobic do wyplaty? Na kogos takiego mozna wylacznie podkablowac, ale moze to niewlasciwe slowo, bo nie ma powodu zeby robic to cichaczem. Chociaz pewnie i tak on wyjdzie na swoje, bo czy wyleci z ZK czy nie, chetnych takich jak ci rozmnazacze jest pelno, a on ma przeciez CHAMPIONA :roll:
  18. Chcialam tylko skromnie zauwazyc ze niestety wszystkie umaszczenia poza pszenicznym i watrobianym (z brazowym nosem) sa uznane za absolutny niestandard i niedopuszczalne przez wzorzec. Ale ciekawe, to fakt ;) Tebusa, w Sangomie byly szczenieta watrobiane, nota bene pierwsze urodzone w PL - moze o to Ci chodzilo. O czarnych nic nie wiadomo, trafily sie kiedys w Rosji. To duza rzadkosc. A takie ze srebrzystym nalotem urodzily sie jako niespodzianka w Krakowie, jednego nawet mozna czasem zobaczyc na wystawach. Niestety rozczaruje Cie, bo ta niebieskosc zanika troszke z wiekiem. To juz lepszy weimar, nie wyblaknie :lol: Ja i tak uwazam ze kolor czerwonopszeniczny jest najpiekniejszy :)
  19. [quote name='zielony']W takij sytuacji kwestja zaufania i partnerstwa jest bardzo istotna, ale również pokazania naszej dominacji i odpowidzialności za stado w jakim ona się znalazła przez Ciebie.Nie wolno za bardzo jej niańczyć bo niczego nie osiągniemy.[/quote] Dzieki, Zielony :) akurat ja nie zamierzam okazywac swojej "dominacji" suczce ktora najchetniej zapadlaby sie pod ziemie, ale co ro reszty sie zgadzam. Wlasnie o to zaufanie mi chodzi... chcialabym zeby udalo mi sie zbudowac z nia co najmniej taka sama wiez jaka mam z moim obecnym psem. Chociaz podobno kobiecie z suka trudniej taka wiez zbudowac niz z psem :lol:
  20. Mam prosbe. Nie mam jeszcze konkretnych pytan - te pojawia sie, kiedy juz sunia bedzie u mnie i okaze sie, jakie sa problemy (oby ich bylo jak najmniej) Ale za pare miesiecy prawdopodobnie trafi do mnie dwuletnia sunia ze schroniska, ktora bardzo sie boi ludzi, nie wiem czy byla kiedykolwiek w mieszkaniu, czy nie dostanie klaustrofobii no i praktycznie bardzo niewiele o niej wiem. Tyle tylko, ze jest zupelnie nieagresywna, bardzo plochliwa i ostatnio odkryla, ze glaskanie jest fajne ;) Robi postepy, bo dzieki staraniom wolontariuszek i kierownika schroniska zaczela sie nieco oswajac, nawet wyszla na spacerek. Wiec na pewno CHCE :) Czy moglibyscie podsunac mi troche "pozytywnych" linkow, gdzie moge poczytac o tym, jak postepowac z takim dziczkiem? Mysle ze podstawy juz wiem, ale im wiecej o tym mysle, tym wiecej mam watpliwosci i zaczynam sie obawiac czy dobrze robie... czy nie poniose porazki.:roll:
  21. sisay

    Sląsk

    [quote name='Godelaine']A tak w ogóle to Bubu jest rewelacyjny! Ślicznie wpatrzony w swją panią, z szczeniecymi jeszcze odruchami :D Po prostu cud, miód i orzeszki :D[/quote] Dziekujemy za komplementy, chociaz ta szczeniecoscia nie zachwycajmy sie tak w przypadku 3-letniego psa :roll:
  22. sisay

    Sląsk

    Dotarlam, odtajalam i jestem :D Lapka Bu wyglada OK. Mysle ze ostatni kawalek bo zamrozonych grudkach lodu dal mu popalic. Na przedniej lapce na tej najwiekszej poduszce na kawalek zdarty, ale nie krwawi. Mysle ze jego afrykanskie lapki po prostu nie wytrzymaly tych mroznych szalenst. Ale bedzie zyl :) Teraz padl jak niezywy, juz w autobusie mi przysypial :roll: Jutro Szczyrk, wiec lece jeszcze do tesco zobaczyc czy maja buty dla psow. Ale spacerek byl BOMBA, sunki sliczne i kochane. Dzieki za zaproszenie i oczywiscie zapisuje sie na nastepny! :loveu: Buziaki.
  23. sisay

    Sląsk

    Poniewaz sobota juz nam minela :lol: to co, jutro? Godelaine, gdzie mieszkasz? ja niestety musze sie udawac w ustronne miejsca z moim bandyta, a w tej porze roku ustronne miejsce = snieg po pachy :roll: ale przezyje byle by psiak mial radoche. Masz suczki?? :cool3:
  24. sisay

    Barf

    [quote name='katrinko'] Spotkałam się np. ostatnio z opinią, że wołowina z krów żywionych naturalnie, trawą, zawiera rzeczywiście znaczne ilości kwasów omega 3, natomiast tych żywionych sztucznymi paszami - już nie.[/quote] Za to taka krowka rosnie duzo wolniej, wolniej przybiera na masie i nie osiaga takiej 'miesnosci"... dlatego mieso "organic" jest takie drogie :( Rodzice mojej znajomej maja ferme drobiu, nieduza, kurczaki od nich sa bardzo smaczne ale nie pytalam nigdy czym sa zywione i czy dostaja cos hormonalnego. Przyznam, ze wiekszosc miesa, ktore kupuje, pochodzi z supermarketu. Wydaje mi sie, ze dostawcy sa ci sami czy to do wielkich sklepow, czy do tych malych. Prawde mowiac kiedy o tym mysle, to samej odechciewa mi sie jesc miesa (chociaz miesozerna jestem bardzo). Tylko ze ja sie jakos bez tego moge obejsc, a pies i koty?? Beznadzienja sprawa :shake: Anabelka, nie wiedzialam ze Ty taka barfowa jestes :evil_lol:
  25. Mroweczka sie USMIECHA, czy ktos to zauwazyl?? :loveu: Ma przekomiczny dziobaty pyszczek, i taki slodki :) Te wielkie oczy:iloveyou: kochana sunia wielkosci kota :)
×
×
  • Create New...