NIe naskakujcie proszę na osoby, które wspomniały o usypianiu. Pies wyglądał tragicznie. I pisałyście, że bardzo cierpi. Również jestem bardzo szczęśliwa, że udało się go stamtąd wyrwać, ale każdy dobrze wie, że jeśli przypadek jest beznadziejny i pies cierpi to nie ma sensu przedłużać jego męki.
Na szczęście nikt nie musiał decydować na odległość o jego losie, zresztą tego nie wolno robić. Taką decyzję można podjąć w ostateczności po dokładnej diagnozie, ale nie przez internet.