Wiecie co ja przeżyłam??!!
W sobotę wzięło i zabrało net!!
Tak sobie normalnie wzięło i zabrało!!
I musiałam czekać na wieści, aż do dzisiaj.
Jak to cudnie, że babunia Muszka już w domku, że podróż bez sensacyjek, żę grzeczna i kochana. Niby to wszystko wiedziałam, ale musiałam to przeczytać, żeby coś takiego wielkiego i ciężkiego spadło mi z serca.
Pozdrowienia dla nowej rodzinki Muszej:loveu: