Jump to content
Dogomania

kaerjot

Members
  • Posts

    4268
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaerjot

  1. Oni pytali mnie o gabinet, w którym kot jest leczony, więc sądzę, że teraz już nie ma co zmieniać. Na Obrońców Wybrzeża, to podobno niezły gabinet, tak słyszałam. Z transportem oczywiście, że pomożemy. Dziś koło 15 Ninsianna, ma być w gabinecie i umówić zabieg. Nawet nie wiecie jak ja się cieszę. Pewnie tak jak Wy.
  2. Zobaczcie co dostałam, normalnie się poryczałam: Sfinansujemy operację kocurka i kastrację, podaję dane do faktury: Proszę poprosić doktora, żeby przesłał nam fakturę pocztą. Po operacji prosimy o przesłanie zdjęć kocurka w celu zrobienia ogłoszeń adopcyjnych. Czy kotek toleruje inne koty? Pozdrawiam OTOZ Animals
  3. Napisałam, pewnie nieudolnie, ale tylko tak umiałam: Witam Piszę z prośbą, zapewne z prośbą jakich otrzymujecie wiele. Ale spróbuję. Na każdym z gdańskich osiedli jest mnóstwo kotów i tak bardzo niewiele osób, które przejmują się ich losem. Niedaleko ulicy *** mieszkają dwie Panie (matka i córka), które dokarmiają i w miarę możliwości leczą tamtejsze stadko bezdomnych kotów. Poznałam je kilka lat temu, gdy pomogły odnaleźć kota, któremu mój znajomy "zwrócił wolność", czyli po prostu wywalił na ulicę. To one wówczas sprawdzały każdy sygnał, telefon, to one wreszcie znalazły go i złapały. To było kilka lat temu, przez ten czas nigdy o nic mnie nie poprosiły, aż do wczoraj. Jedna z pań straciła pracę, mają w domu trzy koty i kilka szczurków, dokarmiają też nadal koty bezdomne. Łatwo zgadnąć, że to ogromne obciążenie finansowe. Niestety do stada dołączają coraz to nowe koty, a wśród nich ten, którego roboczo nazwałam "Mister B." Mister B. jest chory, ma entropium ze skłonnościami do zapalenia spojówek i zewnętrznego układu słuchowego, potrzebuje operacji. Koszt zabiegu to 250 zł , może i nie tak dużo, ale przekracza to możliwości Pań, o których piszę. Oczywiście przydałoby się też go wykastrować, a to kolejne 120 zł. W takim stanie w jakim jest teraz raczej długo na ulicy nie przeżyje, niedługo wiosna kocury zaczną walczyć, on, z zalepionymi ropą powiekami wielkich szans nie ma. Na razie Panie przemywają mu te oczy, na czas zabiegu jest zabierany do mieszkania, zachowuje się w nim grzecznie i tylko nagłaskać się nie może. Kot ma założone wątki na forach miau i dogomania, ale tam jest tyle potrzeb, że na razie brak odzewu. miau: [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=139007[/url] dogomania: [url]http://www.dogomania.pl/threads/223027-Mister-B.-z-Gda%C5%84ska-potrzebuje-pomocy[/url]. Czy istnieje jakakolwiek możliwość uzyskania pomocy od Was, może choć częściowej. Po zabiegu kot może na okres rekonwalescencji pozostać w mieszkaniu swoich opiekunek. Jest też pytanie co dalej? Na ulicę spowrotem? Czy możecie pomóc w znalezieniu mu domu? A może istnieje możliwość uzyskania jakiegoś dofinansowania lub karmy dla kotów dokarmianych, jeżeli OTOZ nie udziela takiej pomocy, to może jest w stanie pomóc w jej znalezieniu. Domyślam się, ze jest to mail jakich dostajecie setki codziennie, ale proszę nie pozostawiajcie nas bez żadnej odpowiedzi.
  4. Ja spróbuję dziś napisać do OTOZ-u, zobaczymy, może coś pomogą. Ninsianno, miło Cię widzieć na dogo :)
  5. Niestety, jakkolwiek to nie zabrzmi na razie głównie chodzi o pomoc w opłaceniu leczenia, operacja oka to ok 250 zł, kastracja 120 zł. Panie, które się nim zajmują to matka i córka, w chwili obecnej córka straciła pracę. Mają swoje 3 koty i kilkanaście szczurków (brrrrrrrrrr), dodatkowo karmią i w miarę możliwości leczą wolnobytujące osiedlowe koty. Zwyczajnie nie stać ich w tej chwili na operację, jeżeli udałoby się znaleźć fundusze to kot może u nich przebywać na czas rekonwalescencji. Ale później oczywiście najlepiej byłoby znaleźć koledze dom, wydaje mi się, że wychodzący musiałby być. Co do morderczych zapędów, to podobno lokatorów olewa, ale póki co on przebywa w mieszkaniu tylko na czas przemywania i kroplenia oczu.
  6. Zdrowo się czują to na plotki do weta chcieli, a co.
  7. Ja się nie dziwię Czartkowi, że niechętny kojcowi i budzie, jeszcze weźmie i się pobudzi, normalnie strach wejść. Łałłłłłłłłłłłl A jakby ktoś miał wolny dobry dom dla kota, to niech zaglądnie proszę do mojego podpisu.
  8. Ło mateńko, a co to jest? Rozwałkowany jamnik? Padłam ze śmiechu.
  9. Jak zobaczyłam fotkę to się zastanowiłam co ma zrobić ludź jak chce usiąść?
  10. Mister B. nie ma imienia, jego opiekunki nazywają go Białasem tylko po to żeby odróżnić go od reszty osiedlowych biedaków. Niestety od stada odróżnia go najbardziej choroba, cierpi na [I]entropium[/I], a po ludzku to powieka się zawija i rzęsy podrażniają oko co prowadzi do zapalenia spojówek. Można to skorygować operacyjnie, co niestety przekracza możliwości finansowe jego dobrodziejek. Trzeba by też wykastrować pana B. Oczywiście najlepiej gdyby udało się znaleźć mu dom. Dawno nie zakładałam wątków, dlaczego teraz? Dlaczego on? Z powodu jego dobrych wróżek, może pamiętacie nieszczęsnego Maj-Gucia, później Barnabę, któremu pewien osobnik, "zwrócił wolność". Te Panie to jego sąsiadki, to one sprawdzały każdy trop i po każdym telefonie z ogłoszenia biegły szukać Barniego, to wreszcie one go odnalazły. Zawsze będę im za to wdzięczna i zawsze będę próbowała się im odwdzięczyć. A oto Mister B. [IMG][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1311/79b941d6169d192emed.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1311/182b87e4d73b37f8med.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1367/054ad92951b842afmed.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1319/ab849fbed0a655admed.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1365/c0a0d2a4357e872e.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Zapomniałam dodać wątem na miau : [URL="http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=139007&p=8567458#p8567458"]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=139007&p=8567458#p8567458[/URL]
  11. Całkiem ładna ta panienka Brazowa, ja ogłoszeń nie umiem robić, ale chętnie wykupię jej pakiecik na bazarku. Daj znać, jak będziesz miała gotowe ogłoszenie.
  12. Oleńko, nawet nie wiem co możne powiedzieć. Myślę o Tobie Maro (*) (*) (*)
  13. Ja też istnieję, choć tylko czytam, ale istnieję :)
  14. Tak bardzo żal Fidelku (*) (*) (*)
  15. Łaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaał
  16. No dobra, raz się mogę zgodzić z Brązową, ładna to ta sunia nie jest.
  17. [quote name='brazowa1'] jak ktos napisze,że jest ładna,to dostaje dzisiaj ja w prezencie,więc ostrożnie [/QUOTE] Do mnie nie dowieziesz, nie boję się. Słodki maluch, na filmiku ma minkę jakby mówiła "spatki mi się chce, nie świeć po oczkach". Co z nią będzie? Mogę coś zrobić?
  18. kaerjot

    Brązowa sucz

    Chyba nie lubię ornitologów, jak każdej głupoty zresztą.
  19. kaerjot

    Brązowa sucz

    A Saga nie pomogła w poszukiwaniach trupa? [COLOR="silver"]Ja bardzo nie lubię trupów, a Zuza z Gizmem ostatnio przynoszą mi ich po kilka dziennie. Bleeee[/COLOR]
×
×
  • Create New...