No to mam dziś trudniejsze zadanie. :cool3:
Opowiem Wam historię, a Wy mi wytłumaczcie: CO TO MIAŁO ZNACZYC!!!!!!!!!!!!!!!
Noc, godzina 3. Śpimy sobie grzecznie. Nagle Yoda trąca mnie nosem i piszczy. Budzę się. Myślę, cóż pewno trzeba wyjść. Otwieram oczy i stwierdzam, że Yoda leży koło mnie, normalnie jak zdarza jej się budzić mnie w nocy na spacer, to stoi koło łóżka. No to się grzecznie pytam: Co chcesz? Trąca mnie nosem i piszczy. Pogłaskałam, polulałam, bajkę opowiedziałam. Wydawała się zadowolona. Zasypiam znowu. I znowu trąca mnie nosem i piszczy, wreszcie wzdycha ciężko, wstaje, idzie do kuchni, pije wodę, wraca, przytula się i zasypia.
No i właśnie, co ona chciała??? :crazyeye:
Tylko nie piszcie, że miałam jej przynieść do łóżka miskę z wodą, bo jej kupię budę i łańcuch. :angryy: