Cześć wszystkim!
Wczoraj wieczorem podczytywałam sobie dogo, ale nie umiałam się zalogować. Trudności wynikały z innego komputera, połączenia przez inne łącze i połowy butelki czerwonego wina, którą zużyłam za zdrowie Zosi i Miśka. Dziś od rana trzymam kciuki, mam kaca i symuluję pracę, myśląc tylko o ...................................... wiadomo. Brazowa1 przysłała sms, że są w drodze. Nerwicy dostanę jak nic. Zosiu proszę, odezwij się jak tylko będziesz mogła.