Bemolek i Dżekuś wysłały śnieżek dla swoich psich przyjaciół. Teraz mogą się tarzać, kopać i wszędzie wkoło jest bielutko i czyściutko.
Yoda ładnie mówi: Dziękuję!!!!!
Wiecie ja wczoraj rozmawiałam chwilę z panią Izą. To niesamowita kobieta, ona codziennie przychodzi na 7 rano do schronu i przez 5-6 godzin wyprowadza psy. CODZIENNIE
Widziałam ją wczoraj, w pierwszym odruchu podniosłam aparat, ale ............. nie mogłam. Jej przerażenie, cierpienie, nie mogłam, po prostu nie. Czułabym się potwornie, jakbym do tego wszystkiego jeszcze wykorzystywała ją.