Jump to content
Dogomania

Witokret

Members
  • Posts

    3299
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Witokret

  1. Acha, w takim razie przepraszam... :oops: Czyli teraz opieki wymagają stawy i uszy :shake: Najgorszy tylko jest brak DT... - skąd je brać ???
  2. Słuchajcie, a czy nie można go ciachnąć ? Nic nie doczytałam nigdzie na temat zabiegu... Bez niego on faktycznie nie ma większych szans :shake: I Myślę, że to jest priorytet.
  3. A czy ten nowotwór jest aż tak silnie postępujący ? Mój doberman też miał raka jąder i po ciachnięciu ich (w wieku 13 lat) jeszcze sobie spokojnie żył...
  4. Bardzo nam przykro z powodu Flera :shake: [*]
  5. No aż trudno uwierzyć, że taka piękność siedzi jeszcze w schronisku... :shake:
  6. Matko jakie z niego cudeńko :loveu: Całe szczęście, że już nie będzie miał takiego smutnego pysia :lol:
  7. Matko jaka straszna bida :shake: Czy można mu jakoś pomóc ?
  8. Paros :mad: w którym miejscu ???? Na jakiej ulicy ? Przynajmniej w jakiej okolicy ;)
  9. [quote name='Chrupek']Zdjecia z wczoraj [IMG]http://img248.imageshack.us/img248/6909/tnsnv32584eo4.jpg[/IMG] [IMG]http://img357.imageshack.us/img357/786/tnsnv32585ar1.jpg[/IMG][/quote] No nieźle... Chrupek gdzie Ty go pod samochód wpychasz ??? :mad: Zobaczycie po kilku dniach u Neris chłopak będzie jak nowy :loveu:
  10. Matko :placz::placz::placz: poryczałam się... Zwyrodnialcy jedni :angryy::angryy::angryy: Żeby ich kiedyś ktoś tak skatował !!!
  11. Matko, żeby tylko go coś nie rąbnęło :shake: A gdzie on bidulek się błąka ?
  12. No to teraz zacznie sie prawdziwa rekonwalescencja Polusia :lol: Z tym "kiepskim" widzeniem, to może być efekt leków. Przytargałyśmy kiedyś ze schronu psiaka, który kompletnie nie widział (miał uszkodzoną wątrobę), a po kilku dniach odkarmienia i "prawidłowego" leczenia zaczął widzieć.
  13. Cała przyjemność po mojej stronie Małgoniu :lol: Chociaż tyle możemy zrobić... Z całych sił trzymamy kciuki za chłopaka !!! PS mój poprzedni doberman również musiał mieć kocyk - a jak się rozkopał, to od razu marudził i trzeba było wstawać go przykrywać (po kilka razy w nocy nawet) :mad: Sprawiliśmy mu więc na zamówienie ogromny wiklinowy kosz z dachem ;) na noc narzucaliśmy na niego kocyk i Aresik spał jak zabity do rana - my dzięki temu też :evil_lol: Ach te dobki :loveu:
  14. Trzymaj się sunieczko !!! Musisz z tego wyjść - nie ma innej możliwości !
  15. Ależ to piękne psisko :loveu::loveu::loveu:
  16. Z całych sił !!!!! :thumbs::thumbs::thumbs:
  17. Matko jakie cudeńko :loveu::loveu::loveu: I jak zwykle wstrętne, paskudne ludziska :angryy:
  18. Matko jaka bidunia :shake: Ja niestety nie dam rady - muszę siedzieć z psiakami rodziców i chałupy pilnować... Qrcze no... boję się tylko, że do piątku może być za późno :-( Pytanie dlaczego ona nie jest odżywiana dożylnie ? Samo nawadnianie nic nie da :shake:
  19. Sliczny Kubunio :) oby tylko wyzdrowial i szybko domek znalazl!
  20. Szkoda, ze akurat wyjezdzamy :( Chetnie poznalybysmy dogomaniaczke ze Slaska...
  21. :mad: ooo wypraszam sobie - witokret nic nie kręci !!! ;) Pieniążki na Klarnecika już poszły - może chociaż troszkę pomogą... Sama mam dobcia i wiem, że to wbrew pozorom wspaniałe psiaki :loveu:
  22. Czarodziejka, Beatka - pieniazki juz przelane, adres juz wyslany :) Z calych sil trzymamy kciuki za Klarnecika i inne zielonkowskie psiaki !!!
×
×
  • Create New...