Czy w tym kraju jest tylko kilka miejsc z normalnymi ludzmi? Dziewczyny, wspolczuje Wam w tych Kielcach.. z nikad pomocy :shake:
Jayki jestescie niemozliwi :loveu:
Ja tylko tak nieśmiało wtrącę... że jakby udało się maleństwo dowieźć do Katowic (albo w okolice) to 23.09 (wiem wiem jeszcze kooopa czasu) będziemy jechały do Wawy - możemy maleńką przytargać :lol: No chyba, że coś wcześniej wypali.
Kobitki - nie ma co panikować - może to po prostu stres... Pierwszą (i najważniejszą) oznaką, że z psem coś jest nie tak jest brak apetytu... Z tego, co piszesz nic takiego nie ma miejsca ;) więc dajcie jej troszkę czasu :lol:
PS ale oczywiście lepiej dmuchać na zimne
Ludziki... moze ktos bedzie mial troche czasu w sobote miedzy 12 a 16 i moglby go poswiecic kilku psiakom na Paluchu.. one tak bardzo potrzebuja kontaktu z ludzmi :-(:-(:-(
Oktawio kochana - też jestem pod wrażeniem :razz: tylko pozazdrościć takiej pociechy... Jednak to nie mnie należy zazdrościć tylko jednej z wolontariuszek na Paluchu :lol: Mnie tam nawet nie było :shake: Kochane kobitki na naszą prośbę wzięły psiury na spacerek :loveu: