Jump to content
Dogomania

Witokret

Members
  • Posts

    3299
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Witokret

  1. [quote name='pidzej']nie no ja to 2 sztuki jednak, będzie im raźniej ;) [/quote] :multi: :loveu:
  2. [quote name='Dorothy']Wieziecie na śląsk te maluchy? Kiedy akcja zabierania i transport?[/quote] 4 maluchy zaklepane na Śląsk ;) tylko niestety wyjazd najprawdopodobniej przesunie nam się o kilka dni... albo stety - bo będziemy mogły zająć się resztą maluchów... Idealnie byłoby odłowić je już jutro i przechować do naszego wyjazdu - czy ktoś ma taką możliwość ??? Mamy nadzieję, że Halbina i Wandul poczekają jeszcze chwilę na maluszki ???
  3. Zaraz jedziemy do psiaków - postaramy się popstrykać im troszkę fotek, no i przede wszystkim podkarmic mamusię...
  4. Stan na dzień dzisiejszy mamy taki: 2 maluchy - Halbina 2 maluchy - Wandul 1 (ewentualnie 2) - Pidzej czyli 5 lub 6 srajdków :lol: - zostały nam jeszcze 3 lub 4 :razz: czy ktoś jeszcze może wziąc chociaż jedno maleństwo ???
  5. Wandul :loveu::loveu: Dwa maluchy masz z dostawą do domu :evil_lol: W takim razie 4 sraluchy zabieramy na Śląsk :razz:
  6. Asiu, w takim razie sie zdzwonimy, zeby razem tam w sobote podjechac. Kochani, pomozcie! my wyjezdzamy w niedziele i nie bedzie nas 2 lub 3 tygodnie. Te maluchy nie moga tam zostac, na pewno znajda domki, tylko trzeba je gdzies przechowac. Czy nikt juz nie moze dac DT szczeniaczkowi????
  7. Może na wszelki wypadek zapisz sobie do nas nr - 601 299 709 i będziemy jutro w kontakcie :lol:
  8. Na 11 jesteśmy umówione z nasza wetką, potem musimy odstawić nasze psiaki i możemy gdzieś po Ciebie podjechać :lol: - nawet do Azylu - p. Agnieszka już wie o maluchach i suni - dzisiaj u niej byłysmy i rozmawiałyśmy.
  9. Asiu będziemy tam jutro i pojutrze - w niedzielę niestety musimy wyjechać i tego obawiamy się najbardziej... Stąd pilne poszukiwanie DT dla szczeniorów - obawiamy się, że maluchom może sie coś stać :shake:
  10. Asik - informację o dokładnym miejscu gdzie są maluchy - przekażemy Ci bardzo chętnie osobiście :lol: Może zechciałabyś (jeśli oczywiście masz czas) się z nami spotkać - jutro i pojutrze będziemy u suni i maluchów. Z wyłapaniem suni chcemy poczekać do momentu zabrania wszystkich maluchów - zaden z nich pozostawiony tam sam bez matki nie ma szans na przeżycie.
  11. Całe szczęście widać, że to nie suka :razz: Bo by nas powiesili :evil_lol:
  12. Zonia, jesteś wielka !! :lol::lol::lol::lol:
  13. Na zajecie sie sunia mamy troche czasu. Ona niestety jest dzika :shake:. Nie podchodzi do czlowieka blizej niz na odleglosc wzroku. Jest jednak bardzo madra, zapamietala sobie, gdzie podrzucamy jej jedzenie. Dzisiaj jak tylko nas zobaczyla, od razu tam pobiegla... Z czasem, jesli nie przeniesie sie gdzie indziej, moze uda nam sie ja troche oswoic i odlowic, zeby nie trzeba juz bylo wylapywac kolejnych miotow. Teraz boimy sie, zeby suka nie ukryla gdzies mlodych, bo za kilka tygodni one tez beda dzikie.... a to oznacza, ze w okolicy bedzie o 9 bezdomnych, dzikich, blakajacych sie psiakow wiecej :-( Teraz maja duza szanse na normalne zycie z czlowiekiem.
  14. Pidzej o nic się nie martw - domki posprawdzamy dokładnie ;) Namiary na nas - mój nr 601 299 709 Jutro (mam nadzieję, że suka nie poukrywała gdzieś maluchów) weźmiemy porządny aparat i popstrykamy nieco więcej fotek - zgarniemy też od razu te, dla których będziemy miały zapewnione DT żeby nam nagle nie "zniknęły"...
  15. Halbinko - masz to jak w banku :loveu::loveu:
  16. Pidzej - wielkie dzięki - będziemy w kontakcie :lol:
  17. Tanitka problem polega na tym, że mama jest kompletnie dzika i za żadne skarby nie podejdzie do człowieka :shake: na dzień dzisiejszy jedynym rozwiązaniem jest zgarnięcie maluchów i stopniowe oswajanie mamy (możemy się nią zająć na miejscu - będziemy za jakiś czas po sąsiedzku)... Nie podamy karmiącej suce sedalinu - zwłaszcza, że i tak jego działanie jest niepewne :shake:
  18. No niestety :shake: Musimy je stamtąd jak najszybciej zabrać... tylko dokąd ????
  19. Wiemy, że takie kluseczki szybko znajdą domki, ale MUSIMY jes najpierw stamtąd zabrać i umieścić w bezpiecznym miejscu !!! Przekażcie komu się da :modla::modla::modla: Zobaczcie jakie to słodkie puchatki: [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/szczeniaki01.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/szczeniaki02.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/szczeniaki03.jpg[/IMG] Ich mama jest średniej wielkości ...
  20. 02.02.09 Dzikunia jest tak kochanym i wspaniałym psem, że nie jesteśmy w stanie jej oddać :shake: Zostaje z nami !!! :lol: 6.10.08 Po 6 miesiącach prób oswajania i regularnego dokarmiania, Dzikunia pojechała z nami do hoteliku do Gajowej. Dzika okazała się cudownym psem, który mimo, że został tak skrzywdzony przez człowieka, nadal go kocha i pragnie być blisko niego. To niewiarygodne jak ta sunia potrafi okazywać swoją miłość do opiekuna. Dzika jest wyjątkowa i szuka równie wyjątkowego domu. [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia44.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia26.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia10.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia35.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia18.jpg[/IMG] Aktualne informacje i zdjęcia suni na stronie 73. ------------------------------------------------------------------- Od jakiegoś czasu w okolicy jednej z budów w Wawrze obserwowałysmy sukę, która platała się po tamtej okolicy. Zauważyłyśmy, że suka jest karmiąca i zaczęłyśmy ja dokarmiać - uznałyśmy, że na pewno gdzieś ma szczeniaki... No i stało się - dzisiaj wytropiłyśmy legowisko suki... i zastałyśmy tam 9 !!!!!! około miesięcznych maluszków :-o :shake: Psiaki są już za duże do uśpienia... Najgorsze jest to, że maluchy zaczynają rozpełzać się juz po okolicy i lgną do człowieka :placz: Dookoła tych terenów trwają budowy i plącze sie mnóstwo robotników. Bardzo uważałyśmy żeby nie zauważyli dokąd nosimy jedzienie, ale... Bardzo martwimy się o te maluchy musimy PILNIE je stamtąd zabrać - mamy czas do niedzieli - wtedy wyjeżdżamy na 2-3 tygodnie z Wawy i nie będziemy mogły ich doglądać ani dokarmiac suki. Boimy się żeby maluchom nie stała się krzywda albo żeby nie wyszły na Trakt Lubelski, do którego mają niedaleko :placz: Dzika: [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzika12.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzika24.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzika40.jpg[/IMG]
  21. Cudowne wieści od cudownych właścicieli GuMiśka :loveu:
  22. Dea, bardzo bardzo pieknie dziekujemy za 150zl na Szakusia :loveu::loveu::loveu:
  23. Nasz cudny usmiechniety pychol jest naprawde w swietnej kondycji. Bardzo dziekujemy hotelikowi :loveu:. Tylko chyba troche za bardzo sie zaokraglil :mad: zarciuch jeden ;) Problemy z piciem faktycznie ustaly. Dalysmy Szakiemu miche z woda - chlapnal jezorem z 2 razy i tyle :). Bardzo sie cieszymy :multi: Masz racje Fasolka, szukamy Szakiemu najlepszego domu z mozliwych, ten psiak MUSI dobrze trafic. W jego przypadku nie moze byc "zwrotu", dosyc juz przeszedl. A teraz zobaczcie jaki to kochany pulpecik :razz: A jaki ma piekny, puchaty ogon!!!! :loveu: i do tego z bialym swiatelkiem na koncu :lol:
  24. A my po dzisiejszych odwiedzinach u Bajeczki... stwierdzamy..., że dziewczyna baaardzo nam "zmężniała" :evil_lol: - no normalnie na ulicy byśmy jej nie poznały :cool3:
  25. Zabrałyśmy dzisiaj naszego Pulpecika na spacer. Łezka nam sie w oku zakręciła, jak zobaczyłyśmy, że Szaki po tak długim czasie dalej nas pamięta i cieszy się na nasz widok :loveu:. Otworzyłyśmy drzwi samochodu, a Szaki od razu hop! do środka :). No powiedzmy, że prawie od razu, bo doopcia już trochę za ciężka :mad:, ale dał radę (z małą pomocą ;). Nie ważyłyśmy go, ale tak na oko waży już chyba ze 30kg!!! :lol: - przypominamy, że w dniu zabrania ze schronu ważył niecałe 17! Szaki zdecydowanie się wyciszył i uspokoił. Zwykle przez całą drogę non stop szczekał, dzisiał było to tylko niecierpliwe popiskiwanie. Poza tym cały czas rozdawał całusy :loveu:. Gdybyśmy tylko miały miejsce dla 4 psiaka, ale cóż, nie mamy... :shake: Nasz Szakuś to naprawdę super psiak. Co z tego, skoro i tak nikt go nie chce :(. Zresztą sami zobaczcie, jaka z naszego wilczka jest maskotka :loveu: ....reszta zdjątek jutro :) Fasolka, dziękujemy - Samcia jest leczona, nie miewa już wprawdzie ataków, ale ciągle ma jeszcze jakieś fobie i musimy mocno pracować nad psychiką. W końcu to sunia po przejściach...
×
×
  • Create New...