-
Posts
2650 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by israel
-
Niestety kubraczek raczej się nie sprawdzi.. Sabunia musi chodzić w tym ciągle, a u nas w domu jest dość ciepło ;) Na razie wymyśliliśmy coś takiego: [IMG]http://images8.fotosik.pl/102/8097887f73366d2dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/543/584f6e3832a79dcemed.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/543/f23cd00729ae9da3med.jpg[/IMG] Sabuni nie bardzo się podoba, jak tylko ma wolną chwilę, próbuje się rozbierać ;) Na szczęście, pewna osoba obdarzona niezwykłym talentem zgodziła się uszyć dla Sabuni specjalne szelki. Wczoraj byliśmy na wizycie kontrolnej, na razie nie jest najgorzej. Rana oczyszcza się. Na pewno nie boli, pan doktor, gruntownie ją wymacał i Sabunia nie protestowała zbyt energicznie. Mamy smarować maścią, jeszcze przez 10 dni. Miejmy nadzieję, że wszystko ładnie się oczyści i zagoi i nie będzie trzeba tego rozcinać. Sabunia bardzo, bardzo cieszyła się, kiedy wracaliśmy do domu ;)
-
Niestety nie mam dobrych informacji... Sabunia nam się rozchorowała. 3 dni temu, po powrocie ze spaceru, zauważyliśmy, że liże miejsce po łapce. Sprawdziliśmy - było tam małe zadrapanie ale skóra nie była przecięta. Na wszelki wypadek przemyliśmy ranę. Rano wyglądało dobrze, niestety w ciągu dnia, Sabunia to wylizała. Pojechaliśmy do veta, okazało się, pod skórą zrobił jej się ropień. Dlatego zaczęła rozlizywać. Dostała zastrzyki, maść do smarowania, jutro jedziemy do kontroli. Jeżeli będzie się dobrze goić, to super, jeżeli nie będzie trzeba rozciąć, wyczyścić i pozszywać na nowo :( Bardzo się o nią martwimy. Dodatkowym problemem jest to, że to miejsce trzeba jakoś zabezpieczyć. Sabunia jest bardzo energiczna, często upada, uderza się i stąd pewnie ten ropień. Myśleliśmy o specjalnych szelkach, z grubszą podkładką w tym miejscu - jak nakolanniki, może to by się sprawdziło. Z tym, że musiałaby w nich chodzić stale. Na razie chodzi w siatce opatrunkowej z grubym podkładem z gazy. Niestety nie sprawdza się to zbyt dobrze. Ciągle się przesuwa no i Sabunia nie jest zachwycona i próbuje się rozbierać. Nie wiemy czy takie coś da się uszyć, jak sie to sprawdzi - może ktoś ma jakieś doświadczenie albo inny pomysł? Wszystkie sugestie bardzo mile widziane. Musimy szybko coś zorganizować.
-
DRAMAT!Suka i 8 szczeniąt konały w pijackiej melinie
israel replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
Biedne psiaczki... Dobrze, że udało się je uratować. Żeby tylko dobre domki znalazły :( -
Muszę się pochwalić :D Byliśmy zaszczepić "Cyca" i nasze pozostałe psiaki. Przez cały okres pobytu u nas, Sabunia nie przytyła ani grama. Chociaż je tyle co Bej :) Pan weterynarz bardzo ją chwalił. Mówił, że dawno nie widział, tak radosnego zadowolonego z siebie :P i przywiązanego psiaka. Korka też chwalił, ale trochę ;) Powiedział, że nie wygląda na 10 lat, świetnie się trzyma i jest w bardzo dobrej kondycji. Niedawno odkryliśmy, że Sabunia umie śpiewać. Chętnie śpiewa na dwa głosy, a może tylko chce zagłuszyć dźwięki wydawane przez nas... Polubiła też naszego prawie 2 letniego sąsiada. Bardziej nie lubi trochę starszych dzieci. Na spacerach zaprzyjaźniła się z rodziną jeży, która zamieszkała w naszym lasku i z rodziną kóz, która w ciągu dnia, pasie się w lasku sąsiada. Życie towarzyskie ma bardziej urozmaicone niż my, odwiedza znajomych kilka razy dziennie, na każdym spacerze. Jesteśmy z Niej bardzo dumni. Sabunia jest wyleczona, zaszczepiona, zabezpieczona przeciwko pchłom i kleszczom, wysterylizowana, znamy też jej charakter i czas zacząć szukać jej domu... Mamy już pierwszych kandydatów ale nie wiem czy się nadają. Rodzina, 3 osoby, bez małych dzieci, są dwa psiaki (jamnik i owczarek), dom, podwórko, własny lasek z rodziną jeży i łąki na spacery. Osoby niezbyt sympatyczne ale kochają psy. Sabunie pokochali, miłością wielką i prawdziwą, tak jak pozostałe psiaki i bardzo, bardzo chcieliby, żeby ich dom stał się jej domem. Trzeba by tylko przeprowadzić wizytę przedadopcyjną i sprawdzić czy spełniają warunki. Jeżeli ktoś byłby chętny, zapraszają. Od razu mogliby też podpisać umowę, gdyby się okazało, że zasługują na ten zaszczyt. Pozdrawiam Maciej
-
Przepraszam, że tak długo się nie odzywałem, ale mieliśmy tydzień bez dostępu do netu. U Sabuni wszystko w porządku. Apetyt dopisuje, na spacerach sobie dzielnie radzi, ma psich kolegów których lubi i ludzkich też ;) Je ciutkę wolniej, bo jedzenie dajemy w podwójnej misce - jak widzi kontem oka, że jeszcze jest nie śpieszy się tak bardzo. Ma trochę problemów na spacerach szczególnie w wysokiej trawie albo na nierównym terenie - szczególnie jak biega. W domu najtrudniej jest jej na schodach. Trzeba bardzo pilnować, żeby nie biegła - Sabunia zapomina, że nie ma łapki... a jednak jej bardzo brakuje. Gdyby była niższa byłoby jej pewnie łatwiej - utrzymać równowagę w trudnych sytuacjach. Bardzo polubiła zabawy z Bejem i Korkiem. Szkoda, że oni już tacy wiekowi i nie zawsze mogą dotrzymać jej kroku. Uwielbia wszelkie maskotki... mordować :) Nie przepada za piłkami, zabawek które wydają odgłosy boi się ... bardzo :P A oto kilka zdjęć z zabawy (pojawią się jak fotosik zacznie znowu działać...): [IMG]http://images8.fotosik.pl/86/94765ac4495e5cb5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/528/4c030df087c267famed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/86/21dd695936c69691med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/86/232a2eee25a036b1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/86/4d9d5ff87de50cf2med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/86/232a2eee25a036b1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/86/4d9d5ff87de50cf2med.jpg[/IMG]
-
Ati, niestety na razie nie dysponuję dokładniejszymi zdjęciami suni. Do schroniska wybieramy się w przyszły weekend. Jeżeli sunia jest postaram się o lepsze zdjęcia. Basia i Barni, byliśmy w niedzielę. Kastor jeszcze był. To są aktualne zdjęcia (właśnie z niedzieli). Co do rasy, zdania były podzielone... labrador podhalański? ;) Jeżeli uważasz, że bardziej przypomina labradora, zmienię - może przyniesie mu to więcej szczęścia. Na razie nikt o niego nie pyta a w schronisku jest już dość długo... Pozdrawiam
-
Prawda jest taka, że z szukaniem domku trochę się ociągamy. Pierwszy i najważniejszy powód - Sabunia od pierwszych chwil zakochała się w nowej "Cioci". Jest Jej bezgranicznie wierna i oddana. Pozwala na wszystko. Innym osobom niestety nie ;) Jeżeli jest coś czego bardzo nie lubi może dziabnąć. Nawet na spacery, z "obcym", jest wyprowadzona sposobem - kiedy się zorientuje, że Cioci nie ma załatwia szybko swoje sprawy i wraca do domu. Ta miłość nie jest jednostronna :P (chciałem "Cioci" założyć nowe konto na dogo - "Mama Cyca" :diabloti:) Po drugie - nie jest łatwym psem. Sama wybiera swojego Pana, nie wiadomo na jakiej zasadzie. Wymaga konsekwentnego i stanowczego prowadzenia. Pisałem już o problemach, które może sprawiać. Martwimy się, czy nowy dom nie zniechęci się po jakimś czasie... I jeszcze trochę Sabuni (wchodzenie na łóżko to nagroda - robi to tylko wtedy gdy jest zaproszona ;)) [IMG]http://images6.fotosik.pl/521/fc5f5b1833b0ab16med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/79/efd595809691bf66med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/79/9296c087b4d23687med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/521/e4417b4c36598c5amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/521/a44ebf9f757d7065med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/521/5bb90dc09660f471med.jpg[/IMG] p.s. co jest dla nas zaskoczeniem - w sprawie wyboru nowego domku najwięcej wątpliwości ma mój tata - nazywa ją "Balbinką" bo podobno pasuje. Dziwne to - dotychczas Kora była jego "księżniczką" :P - Sabunia to nie ten rozmiar i nie ten kolor. A to najlepszy dowód, że bez łapki też można: [url]http://demotywatory.pl/92036/Nie-poddawaj-sie[/url]
-
Biedna malutka, ile musiała się nacierpieć :( Trzymamy kciuki za wyleczenie łapki!
-
Tak trudno było tutaj coś napisać... Dziękuję wszystkim, którzy włączyli się w pomoc temu nieszczęśliwemu, tak bardzo skrzywdzonemu maluchowi. Dzięki Wam Akselek odszedł kochany i szczęśliwy... Śpij spokojnie Akselku... [']
-
Jestem inny,ale czy bez prawa do miłosci ?- nareszcie w swoim domku !
israel replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Dla takich chwil warto żyć. Wszystkim zaangażowanym w pomoc Bambiemu, serdecznie z głębi serca dziękujemy! Tylko dzięki Wam Bambiś ma wreszcie to czego nigdy nie zaznał - swoje miejsce na ziemi i kochających ludzi. Mocno wierzymy w to, że dane mu będzie cieszyć się tym jeszcze długie lata. Frotko, Achaja podziękujcie proszę w naszym imieniu Państwu Bambiego za miłość, którą obdarzyli naszego skrzata (i wstawcie się za Maciusiem ;)). -
Aaa tam, przesadzacie z tymi zdjęciami ;) Sabunia podczas robienia kolacji: [IMG]http://images8.fotosik.pl/68/f2efe6c111636a33med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/509/517d465913fec493med.jpg[/IMG] Sabunia znowu wygląda przez okno: [IMG]http://images6.fotosik.pl/509/d4f90210ece397famed.jpg[/IMG] I Sabunia (w końcu ;)) zmęczona: [IMG]http://images6.fotosik.pl/509/7808acc3d3131a5bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/509/9878456e7b2288c9med.jpg[/IMG] Na zdjęciach pewnie tak tego nie widać, ale Sabunia zmieniła kolor - to znaczy została wykąpana i wyczesana. Teraz jest taka złoto ruda. Kąpania nie lubi za bardzo za to czesanie uwielbia, siedziała 40 minut spokojnie i by jeszcze siedziała, ale już nie było czego czesać i mieliśmy jeszcze Bejutka do wyczesania ;) Dowiadujemy się coraz więcej o Sabuni. Nie przepada za dziećmi, nie lubi też być przez nie dotykana. Jest psem niezwykle aktywnym, w domu mało kiedy siedzi, ciągle się przemieszcza. Kiedy ktoś się poruszy od razu podąża za nim. Reaguje na wszystkie odgłosy z zewnątrz :) Boi się burzy, szczególnie w nocy. Trzeba wtedy włączyć światło. Sama wybiera sobie swojego Pana, jest mu bardzo posłuszna, pozwala na wszystko. Pozostałym nie wolno :diabloti: Lubi żeby Jej Pan był zawsze i wszędzie z Nią ;) Pozdrawiam
-
Jestem inny,ale czy bez prawa do miłosci ?- nareszcie w swoim domku !
israel replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Jak dobrze, że już po. [quote]Bambi operację przeżył bardzo dzielnie. Doskonale radzi sobie na 3 łapkach.[/quote]Nasz Kochany, Śląski Skrzat jak zawsze dzielny :) -
Jestem inny,ale czy bez prawa do miłosci ?- nareszcie w swoim domku !
israel replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Bambisiu - jesteśmy z Tobą! Wszystko będzie dobrze, kochana Kruszynko! -
[IMG]http://images8.fotosik.pl/63/c302b56ac5f28248med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/63/9f73591c8d510326med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/504/39b6a1816dd85137med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/504/6f3de89eb3da60b5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/504/3da268337313be26med.jpg[/IMG]
-
Sabunia dochodzi do siebie w błyskawicznym tempie. We wtorek będziemy ją odrobaczać i zakrapiać. Potem już tylko szczepienia. Malutka nadal wykazuje niesamowity apetyt i mnóstwo energii. Uwielbia pracę z człowiekiem, chętnie i łatwo się uczy. Niestety dość często próbuje przeforsować swoją wolę. Trzeba ją stale kontrolować, co jest dosyć łatwe i przyjemne (jak każda praca z psem ;)) Ostatnio zaczęła objawiać cechy psa obronnego, pilnuje terenu i rodziny. Chętnie goniłaby poruszające się przedmioty - rowerzystów, biegające zwierzęta... - pracujemy nad tym, efekty bardzo dobre jak na razie. Na pewno nie jest psiakiem dla ludzi leniwych. Potrzebuje aktywnego opiekuna który będzie chciał z Nią współpracować. Teraz to co najbardziej przykre - szukamy domu, sunia się coraz bardziej, przyzwyczaja (zakochuje), im dłużej, tym trudniej będzie się rozstać - dla obu stron. Jeśli ktoś mógłby napisać jakiś fajny tekst (ja niestety nie mam takich zdolności :(), albo pomóc w ogłoszeniach. Oczywiście domek musi być najlepszy ;), raczej nie mieszkanie - Saba szczeka basem, najlepiej taki w którym zawsze ktoś jest - nie lubi zostawać sama, może wtedy niszczyć (ale to tylko przypuszczenie). Dziękuję i pozdrawiam [IMG]http://images6.fotosik.pl/504/c0a29aba0edbfe9emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/63/16728bcaef606c22med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/63/953bc0609603d09emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/504/76771e2f6a7fc1a1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/63/8338c0789ab8c0camed.jpg[/IMG]
-
Jestem inny,ale czy bez prawa do miłosci ?- nareszcie w swoim domku !
israel replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, ze nie zagladalem tak dawno do Bambiego ale ostatnio zle sie dzialo w moim zyciu. Dziekujemy krakowskim wolontariuszom za opieke nad Bambim. Na ostatnich zdjeciach jest taki szczesliwy i juz chyba nawet aparatu sie nie boi ;) Z calej sily trzymamy kciuki za domek dla Niego - w koncu taki musi sie znalezc. Mimo ze nie odwiedzam Bambiego wirtualnie, caly czas go wspominamy i rozmawiamy o nim. Wczoraj bylismy w schronisku i mowilismy jaka chlopak ma wspaniala opieke - ten blys w oku i w ogole ;) :Rose: -
POSZUKIWANA !!! Opolskie SABA/RASZEJ/LADY !!!! JUŻ W NOWYM DOMU :)))
israel replied to izulkabu's topic in Już w nowym domu
[SIZE=2][COLOR=Black]Wczoraj bylismy w Miedarach, takiej suni nie bylo. Wysle im zdjecie suni ale najlepiej dzwonic: [/COLOR][/SIZE][FONT=arial][SIZE=2][COLOR=Black]0 516 071 855 (do schroniska przywozone sa psy z niektorych gmin woj. opolskiego). My bedziemy najwczesniej w sobote. Trzymamy kciuki za sunie! [/COLOR][/SIZE][/FONT] -
Wczoraj byliśmy z Sabunią na zdjęciu szwów. O ile pierwszą podróż samochodem (do nas) zniosła idealnie, to wczoraj było troszkę strasznie... cały czas się miotała i piszczała... Wydaje nam się, że bała się, że ją odwozimy lub wywozimy... Sabunia strasznie szybko się przywiązuje... Podróż powrotna była już o wiele lepsza. U weterynarza była bardzo grzeczna, Pan Weterynarz powiedział, że rany goją się bardzo dobrze, wyciągnął też szwy. Sabunia, jednak, dalej chodzi w koszulce - chciała coś tam ciągle poprawiać po Panu Wecie i stwierdziliśmy, że bezpieczniej będzie jak pochodzi jeszcze trochę w koszulce :) Cieszymy się, że udało nam się jak na razie utrzymać Jej masę - Sabunia nie powinna przytyć ponieważ stawy i tak już są o wiele bardziej obciążone niż powinny. Poza tym, trudniej w razie czego będzie Jej zrzucić zbędne kilogramy. Nie wiem czy pisałem, Sabunia jadłaby wszystko i w każdych ilościach - nasze pozostałe psiaki ledwo zabiorą się do misek to Sabunia już kończy swoją porcję. Łakomczuch straszny :D A tak poza tym dobrze, sunia czuje się coraz pewniej, już nie szczeka falsetem, ma bardzo potężny, dość niski głos. Na spacerach trudno Ją dogonić, biorąc pod uwagę to, że nie ma łapki, wydaje się być niesamowite, ale to prawda. Kiedy wystartuje to jak strzała :)
-
Podkoszulki były testowane 3, jeden mój - okazał się całkiem chybiony. Jeden mojej mamy - niestety był "w serek" a Sabuni całkiem nie do twarzy :P Trzeci - również mojej mamy, w końcu okazał się ok :) [IMG]http://images39.fotosik.pl/154/9d84b5ce06936da1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/158/dfa9473c25caa7b6.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/154/5e14b4c365a12d3bmed.jpg[/IMG]
-
Miewa się dobrze, chyba... ;) Humor ma coraz lepszy, bardzo szybko się przyzwyczaja, na spacerach może chodzić bez smyczy. Siada na komendę, daje łapkę ;) O smakołyki prosi na siedząc na dwóch łapkach. Aportuje, uwielbia pieszczoty i wtula się w człowieka. Chyba poczuła się u siebie, dziś zaczęła szczekać basem - prawie jak nasz Bej ;) Na razie chodzi w podkoszulce, ponieważ próbowała lizać ranę. Największy kłopot z pilnowaniem diety. Saba pożera wszystko w błyskawicznym tempie i chętnie dobrałaby się do pozostałych misek. Na szczęście Kora i Bej pilnują swoich porcji. Generalnie Sabunia jest głodna przez cały dzień. Jak tylko zobaczy lub poczuje coś do jedzenia prosi o to popiskując. Trudno jej odmówić ale na razie się nie dajemy. Pozdrawiam
-
Sabunia ma teraz ok roku, w zasadzie jeszcze szczeniaczek ;) Jest wyjątkowym psiakiem, ogromnie proludzka, dobrze ułożona, respektuje wszystkie zakazy ;) Nie skacze po meblach, nie żebrze przy stole, nie ściąga, sygnalizuje, że chce wyjść (tego trzeba oczywiście pilnować). Dość szybko dogaduje się z psiakami. Na spacerze chodzi na smyczy, może również iść bez. Wykonuje polecenie czekaj i idziemy. Bardzo dobrze orientuje się w terenie. Jest troszeczkę lękliwa. Boi się ostrego szczekania psów, głośnych dźwięków, na sprzęty domowe nie reaguje. Na razie szczeka bardzo rzadko i sopranem ;) Tak jak pisałem na zewnątrz radzi sobie bardzo dobrze, jak dojedzie do siebie będzie trzeba na nią uważać - jest bardzo szybka (taki charcik z Niej). W domu problemem mogą być lakierowane podłogi, schody (szczególnie wąskie), śliskie płytki. Trzeba pilnować żeby poruszała się wolno. Bardzo ładnie jeździ samochodem. Ma trochę problemów na zakrętach, raczej nie ma choroby lokomocyjnej. Woli przebywać w domu niż na zewnątrz. I żeby nie było za dobrze, bardzo szybko przywiązuje się do nowych ludzi. Płacze, po wyjściu każdego domownika. Tego który zostaje musi mieć stale na oku. A przynajmniej słyszeć jego głos - np. z łazienki ;) Pozdrawiam