Jump to content
Dogomania

madalenka

Members
  • Posts

    760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by madalenka

  1. Kto jedzie?? ;)
  2. madalenka

    Kości...

    Ja zawsze daje Freyi tylko surowe mieso i kosci. Mysle ze nie masz sie czego bac, a juz na pewno nie wolowiny. Tylko wieprzowiny surowej nie polecam. A kosci gotowanych nie wolno dawac, bo jest to bardzo niezdrowe, moze ci ktos madry wytlumaczy :eviltong:
  3. Sliczny jest. :lol: Strasznie chudo wyglada na tych zdjeciach. ;) Trening robi swoje, dobrze, dobrze ... :cool3:
  4. Przyciagasz same sliczne malenstwa Wandul :eviltong: Tylko pozazdroscic! :lol:
  5. No bo to prawda jest - i sprawdzone! :lol: Zajrzyj tutaj [URL]http://rodowodowy.xt.pl/[/URL].
  6. Bez rodowodu nie kupuj! A lekcje sie odrabia w piatek moja droga - kupe czasu oszczedzasz i mozesz zapomniec o szkole w weekend :lol:
  7. Jeszcze mozesz wziasc shelite :lol: Super sa:D Tylko wszystkie psy potrzebuja przynajmniej 2h dziennie spaceru, niezaleznie od rasy
  8. Tyle, ze sa latwe w prowadzeniu (co nie zawsze sie sprawdza :evil_lol: ) nie rowna sie z ,,nie potrzebuja gruntownego szkolenia". I niewyszkolony golden moze byc 2x bardziej dokuczliwy niz niewyszkolonu sznaucer min. NP: Wyobrazasz sobie 9cio latke, ktora golden zaciaga na smyczy na spacer, bo wlasnie zobaczyl innego psa do ktorego nalezy podejsc?? Ja tak. I nie jest to zabawne ... A sznaucerek raczej tak nie postapi a jesli nawet to duzo latwiej go utrzymac na smyczy.
  9. [quote name='pusia1969']Nie mam zbyt dużego wyboru bo mojej mamy koleżanka będzie miała właśnie sznaucera miniaturowego a tak to z nikąt nie możemy kupić psa[/quote] Jak nie chcesz to nie mow, to prywatna sprawa, ale mysle ze warta przemyslenia. Jak to ,,tak to z nikąt nie możemy kupić psa"??? A co stoi na przeszkodzie? :-o
  10. A ja wcale nie uwazam, zeby sznaucer miniatura sie jakos specjalnie nie nadawal na pierwszego psa. Ty Wiska mialas mieszanke olbrzyma, a to trosze inaczej, ale niech sie wypowiadaja wlasciciele sznaucerkow. :D Ja tylko powiem, ze watpie, czy miniatura sznaucera bedzie gorsza od labka czy goldka. Sa to psy ktore potrzebuja baardzo duzo uwagi (nie twierdze ze sznaucerki potrzebuja mniej - nie znam sie wiec sie na ich temat nie wypowiadam). Oprocz tego taki golden jest wiekszy w zwiazku z czym potrzebuje wiecej jedzenia (drozej), a podejrzewam ze 9-latka sie jeszcze sama nie utrzymuje ... No i golden i lab sa to duze psy, ktore maja duuuzo energii, potrzebuja duzo ruchu, mysle ze miniatura potrzebuje go troszke mniej. No i latwiej sobie poradzic z mniejszym psem ... Aczkolwiek retriever to nie jest zly wybor - po prostu musi byc przemyslany jak kazdy. ;) A z tego co slyszalam o szpicach, to mi sie kojarza jako dosc trudne i wymagajace psy ...
  11. [LEFT]Sliczne! To mi sie podoba. Dziecko i psiak. A nie ze jak dziecko sie rodzi to pies odchodzi na bok - bo dziecko wazniejsze. A tak niestety prawie wszedzie jest :shake: [/LEFT]
  12. [quote name='Gazuś']Wiece co - może to dlatego że bardzo dawno Freyi nie widziałam na żywo, ale jak popatrzałam na Sabę, to mi się tak podobne wydają! :lol: Magda - nie wydaje Ci się?[/quote] Tak, tez mialam takie pierwsze wrazenie :lol: Prosimy o wiecej zdjec!!! :multi: A Brutusek to juz duzy kawaler! Pasuje do niego ta obrozka. Ale chyba wczesniej plywaliscie?? Bo teraz troche zimno, no nie?? :razz: Ja teraz wlasnie mam klopot z nadgorliwoscia kawalerow, ale staramy sobie jakos radzic. Niestety nahalnie wlaza mi na dzialke, co juz nie jest takie fajne, bo Freya caly dzien musi siedziec w domu. :cool1:
  13. To wszystkiego najlepszego!!! :cool3:
  14. madalenka

    Golden Madox

    Wlasnie - jak tam Madox?? :lol: Poglaszcz go ode mnie :eviltong:
  15. Na tak tak:D
  16. Radze kupic szczeniaka po obu rodzicach przebadanych ... I najlepiej i lokcie i biodra ... Po co sie potem grysc i martwic??? ;)
  17. A masz suke czy psa? Bo jak suke, niekastrowana, to ja ci zycze powodzenia w cieczki ... :diabloti: A co jak sie okaze ze twoj import sie nie nadaje na reproduktora?? Albo - czy zadowoli cie fakt ze zdobedzie absolutne min na wystawach??? I jeszcze jedno - reproduktor, dobry reproduktor nie moze caly czas kryc!!! Zreszta po co taki reproduktor, co caly czas kryje, jak jego potomstwo, chocby nie wiem jak dobre, nie bedzie mozna dla niego znalezc partnera/partnerki do dalszej hodowli, bo wiekszosc psow w Polsce bedzie po Twoim reproduktorze?? A z tego utrzymywania sie z krycia - to tez jest moim zdaniem watpliwe. Albo bedziesz musiala z nim gdzies jezdzic (hotel + podroz), albo bedziesz musiala przyjac na kilka dni cieczkujaca suke ... Oprocz tego wystawy - to kosztuje fortune! WIec Twoje 60 zl kieszonkowego tu nic nie zmieni ... Moze rodzice na prawde nie maja pieniedzy? To niestety nie jest tak ,,hop siup". Moze poczekaj jeszcze troche??? Skoro masz juz jednego psa, to chyba nie jest tak zle. Teraz sie mozesz doszkolic (genetyka to jest baaardzo rozlegly dzial) a za kilka lat, jak sie usamodzielnisz to zalozysz wlasna hodowle na skale swiatowa! :eviltong:
  18. Genialne! A w Polsce tez takie sa?? Super! Ale masz fajnie Yoghi! :lol:
  19. To moze ja sie wtrace:D Proponuje nie wybierac rasy ,,bo mi sie podoba". Akorat to ma najmniejsze znaczenie! Sprawdz najczestrze choroby, zachowanie, psychike, uzytkowosc (a noz cie cos wciagnie, np. agillity i okaze sie ze to nie ta rasa??). Popytaj hodowcow, wlascicieli tej rasy. Po drugie koszty: tak na wstepie (kupno psa) 1000 - 2000 zl, zalezy od hodowli. Wyprawka (smycz, miska, itd) jakies 200 zl powinno wystarczyc. Potem wyzywienie + wet + inne ,,drobne wydatki" = u mnie wychodzi 200/300 zl mies. ;) Zastanow sie jeszcze, czy masz gdzie wychodzic z psem na spacer. Najlepiej tak, zeby go moc wyposcic ze smyczy. Na spacery powinienes, niezaleznie od rasy poswiecic min 2 h dziennie. Ale to TYLKO spacery! Ogolnie trzeba psiakowi poswiecic przynajmniej 2x wiecej czasu na zabawe, pieszczoty, itd. Np. ja spedzam z psem caly czas, poza przebywaniem w szkole. Freya jest szczesliwa gdy siedze kolo niej i glaszcze ja jedna reka, a druga odrabiam lekcje. Dla nas to juz jest jakas ,,wspolna" forma ... ;) Radze Ci poczytac to: [URL]http://rodowodowy.xt.pl/[/URL] (jakbys mial watpliwosci czy pies z rodowodem, czy ,,po rodowodowych rodzicach", bo rozumiem ze kundelka nie chcesz; [URL]http://republika.pl/piopdgm/[/URL] (to jest baaardzo pzydatna lektura, moim zdaniem obowiazkowa, przed zakupem psa) A teraz moje sposoby namawiania (ale radze dostosowac odpowiedznio do swoich rodzicow, bo moze sie zle skonczyc :cool3: ): Podstawa: caly czas meczylam mame i meczylam i meczylam tak, ze jak tylko o psie wspomnialam, to sie zloscili, delikatnie mowiac. Jesli ktos inny wspomnial (bo w czasie moich nalegan zagonilam rodzinke, ktora byla po mojej stronie i tez rowno szlifowala mame, za co im goraco dziekuje) to zamieniali sie w slup soli i momentalnie gluchli. Zero reakcji. Oprocz tego nie zabraklo strajkow glodowych i straszenia, ze sie przestane uczyc (nawet udawalam, ze dostaje dwoje, ale na wywiadowce sie wydalo, ze to jednak piatka...). Zamykalam sie rowniez w pokoju i nie odzywalam chocby nie wiem co. Raz PLANOWALAM (zeby ktos doslownie nie wzial) ucieczke z domu do babci i kolezanki. Byly tez bodzce wzrokowe: z przystrojenia zimowego zrobilam prawdziwy raj - wszedzie wisialy karteczki z napisem ,,pies". Wszedzie. W lodowce, w sieni, pod poduszkol mamy, w lazience... Mamie zakrecilo sie w glowie, a ja sie szybko zmylam... Czesto imitowalam, ze mam psa - co wygladalo troche, jakbym zwariowala, ale coz. Pomine juz listy do Mikolaja, rozne kartki, rysunki, podburzanie rodzenstwa, taty, sasiadow, przyjaciol, przyprowadzanie do domu psa kolezanki itp... itd. Mama to wszystko przezyla, az do momentu, gdy przyprowadzilam do domu psa z ulicy... Wyrzucila mnie wprost z domu. Powiedzialam, ze w takim razie nie wroce. Zgodzila sie wtedy na psa, pod warunkiem, ze bedzie to Golden (bo tylko te rase toleruje), w marcu (zeby juz nie bylo zimno) i szczeniak. To byly moje sposoby - oplacalo sie (troche dlugo to trwalo - 7 lat intensywnego namawiania, a odkad dowiedzialam sie co to jest pies ,,wspominanie"). Innym radze jeszcze cos w stylu ,,jak dostane psa to bede codziennie sprzatac swoj pokoj". U mnie sie nie sprawdzilo, ale moze u innych ... Albo ,,Czy jak bede miala srednia 5.55 na koniec roku szkolnego to dostane psa??". Takie ,,cos za cos", tyle zeby rodzicom sie wydawalo, ze na ich korzysc ... :eviltong: Oczywiscie jeszcze wyreczanie rodzicow w roznych sprawach i bycie ,,milym". Ale jak rodzice naprawde psa nie chca to sie nie sprawdza. Chyba ze sie wahaja! :eviltong:
  20. A w ktorym dniu wasze suki zaczynaja odstawiac ogony?? I w ktorym przestaja krwawic??
  21. Niestety nie wiem, co robic w takiej sytuacji ... Tak bardzo Ci wspolczuje! Rydz - trzymaj sie!!!!!!!!
  22. [URL="gg:http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html"][COLOR=#0000ff]http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html[/COLOR][/URL]
  23. Aha - czyli mam sie martwic, kiedy zacznie odstawiac ogon? To jeszcze nie teraz .. uff. :lol: Nie chce jej na razie sterylizowac, bo wcale nie jestem do konca pewna czy szczeniat nie bedzie - to zalezy co Freya ma soba do zaoferowania ... A jakie srodki ,,tuszujace" zapach polecacie? Mozna to nabyc u weta czy gdzie??
  24. I jeszcze jedna sprawa - czy macie jakis przepis na odganianie adoratorow???? Bo dzis zrobilam tak - przywiazalam adoratora do drzewa, zrobilam kurs z Freya do rzeczki i spowrotem, odwiazalam adoratora i wrocilysmy do domu. Tylko to sie nie sprawdzi, jak Freya bedzie sama do niego leciala ... :-(
  25. Kastrowac! Ty sobie nawet nie wyobrazasz, jaki ja mam problem z niewykastrowanymi samcami, podczas cieczki ... Ale fakt, faktem, ze ich nikt nie pilnuje. :shake: Ale kastruj - co zrobisz jak ci ucieknie (do suk)???
×
×
  • Create New...