-
Posts
443 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by weszynoska
-
Witam, mój syn 3 ostatnie lata spędził w Holandii, miał tam dużo czasu, żeby zaobserwować kulturę i przepisy co do utrzymania psów w miastach. Jest to ciekawe i warte bliższego poznania. Psy wyprowadzane na smyczach na spacer chodzą tzw. ścieżką rowerową i tam załatwiają się na asfalcie, to pozostaje i jest w gestii miasta do posprzątania, jedzie sobie melex i sprząta:crazyeye: kilka razy dziennie. Psy biegające w parkach i na trawnikach mogą załatwiać sie wszędzie , właściciel musi tylko w miejscu przestępstwa;) wbić w trawnik specjalną chorągiewkę informującą o kupce. W społecznościach wielkopłytowych ( to troszkę inaczej wygląda niż u nas) nie ma żadnego problemu, psy po prostu nie wychodzą tam gdzie mieszkają, idą codziennie na spacec poza teren. Dobre nie???
-
ech bo ma być [URL="http://www.karusek.com"]www.karusek.com[/URL] :lol:
-
mogę Ci tylko tyle napisać, że mam od 2 lat Andisa i jest super, strzyże bez zastrzeżeń, jest mocną maszynką i poradzi sobie zarówno z kołtunami u berneńczyka ;) ( taki miałam przypadek) jak i z innymi problemami z włosem u różnych piesków, ostrza pasują od OsteraA5, sznaucery strzyże się ;) w zależności od rodzaju włosa, do szorstkiego jest inny rozstaw ząbków, ja strzygę ostrzem o wysokości 3 mm, z włosem , do zabiegów pewnie potrzebniejsze będzie to o wysokości cięcia 1,5 mm, wtedy strzyżesz pod włos i jest goło , są też chyba ostrza 1 mm, maszynka Andis może nie jest najlżejsza ( to spostrzeżenie z pierwszych dni jej użytkowania, teraz się przyzwyczaiłam) ale wygodna i bezobsługowa w sumie, tylko ją czyszczę z włosa, a ostrza oliwię
-
a czemu obrażać od razu, to nie są nasze Yorki tylko nasza praca nad nimi sorry Ewaa że piszę w liczbie mnogiej, też czasami Yorki strzygę, u nas na podkarpaciu ich tyle nie ma, ale też każdy jest inny, ja ich nie odbieram od razu w kategorii ładny brzydki one są czyjeś i wcale się nie zastanawiam , ma być ładny po ostrzyżeniu :lol:
-
Cała prawda o owczarkach niemieckich (???)
weszynoska replied to Aga1402's topic in Owczarek niemiecki
miałam w życiu 3 owczarki wszystkie były normalne, to raczej ja uczyłam sie na nich jak wygląda porozumienie i praca z psem ostatnia Rita była najgrzeczniejszym i najbardziej posłusznym psem w moim życiu, reagowała na ruch ręką, gwizd, była bardzo z nami związana, nie szkoliłam ją nigdzie, sama z siebie była mądra. w dzisiejszych owczarkach najbardziej drażni mnie ich nadmierna szczekliwość ale to chyba wina właścicieli -
Galeria gończych polskich (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
weszynoska replied to Hania's topic in Galeria
CZUWAJ Herbu Węszynos -- 10 cio miesięczny [img]http://img141.imageshack.us/img141/7703/baronwietrzno10217yf.jpg[/img] -
Galeria gończych polskich (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
weszynoska replied to Hania's topic in Galeria
Haniu pytanie , pewnie że chcę poszukaj prooooszę -
ech, tu nie chodzi o rodowody, pokazujemy swoją pracę, faktem jest, że pies psu nie równy, niezależnie od rasy, popatrzcie wyżej na sznaucerka :lol: większość tych strzyzonych nie ma rodowodu, po prostu właściciele chcą o nie dbać i przychodzi pies do fryzjera........ efekty widać, każdy pies jest inny
-
ba schudnąc , można też wypięknieć :lol: [img]http://img311.imageshack.us/img311/377/fryzjer0287ku.jpg[/img] [img]http://img374.imageshack.us/img374/9007/fryzjer0339qo.jpg[/img] ;)
-
Pomocy! Wykańczamy się nerwowo - panika na spacerach.
weszynoska replied to Natja's topic in Strachliwość
Natja a nie mogłabys go socjalizować w starym miejscu jego zamieszkania??? byłoby łatwiej, on jest przyzwyczajony do mieszkania na wsi i boi sie miasta mozna by było z podwórka pomału go w większy świat wyprowadzać wtedy stress byłby mniejszy miałam kiedyś owczarka niemieckiego wziętego z kojca w wieku pół roku, przypadał do ziemi na każdy dźwięk i widok samochodu , trzaskania drzwiami , bał sie wszystkiego ale tak po miesiącu wyprowadzania uspokoiła sie a potem juz było ok, nawet w wystawach brała udział i była super zdyscyplinowanym i posłusznym psem -
jak kołtuny są duże i typu dredy to żadne kosmetyczne zabiegi nie pomogą niestety, trzeba ostrzyc i zaczynać od nowa kundelki mają prawie zawsze dużo podszerstka i włos okrywowy który się dredzi ja bym zrobiła tak to co się da to rozczesać, wykąpać i wysuszyć oczywiście z dodatkiem wygładzaczy i spróbować zrobić fajną fryzurkę jeśli możesz to pokaż zdjęcie pieska może coś wspólnie wymyślimy ale piszesz, że tych kołtunków jest kilka, to może delikatnie je wytnij tak, żeby nie było widać ubytków sierści i wykąp i wysusz psiaka jak wolisz
-
jesienią strzygłam takiego futrzaczka, własciciele sami nie wiedzą kogo ona przypomina, dla mnie to troszkę foks a troszkę nie wiem co bo popielata [img]http://img135.imageshack.us/img135/9263/fryzjer0073ae.jpg[/img] nie chciała sie bestyjka do fotograffi ustawić ;) [img]http://img163.imageshack.us/img163/1888/fryzjer0089kl.jpg[/img]
-
też tak myslę ;) ale futrzak, chyba rok nie był u fryzjera no i pewnie nie daje się w domku poczesać :lol: pokaż co zrobiłas nie męcz wyobraźni
-
pamiętam słowa sędziego kilka lat temu na wystawie, pojechaliśmy z młodym sznaucerkiem, ze znajomymi, włos miękki, falujący, słowacki sędzia pooglądał, pomruczał, pokiwał głową i powiedział; skubać skubać i za 2 roki przyjechać :lol: pies jest już emerytem, ale wyjeździł championat, właściciele sie posłuchali i skubali
-
[B]Ewaa[/B] i to jest właśnie to ta zmiana i te reakcje właścicieli, zwłaszcza jak są po raz pierwszy kiedyś pudelka przywiozła pani a odebrał pan i jego reakcja; córuniuuu mamusia cię nie pozna :lol: ;)
-
bomba, super, piękne zdjęcia skok UNY przez nogę :crazyeye:
-
zachwycam się :lol: mam pytanko czy ten zlot to był dla każdego psiaka osobno bo jakoś tak te piękne pieski osamotnione takie ;) szkoda ze az tak daleko a moze by tak poruszyć wschodniokarpackie towarzystwo i zlecieć się gdzieś w okolicy naszej bliższej :lol: piszę się na gończo ogaroew ognisko z pieczeniem zimowej kiełbaski :lol:
-
Galeria gończych polskich (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
weszynoska replied to Hania's topic in Galeria
a to wygodniś jeden :lol: mam prośbę do wszystkich może ktoś ma w swoich zbiorach zdjęcia Ruczaja i Kobzy Cnotliwy Nos szukam wszędzie a chciałabym założyć foto rodowód mojej Smudze no i troszkę mi psiaków brakuje :placz: -
brawo tak właśnie ja też myślę, odchowałam 60 szczeniąt w ciągu mojego zycia i parę suczek hodowlanych miałam wiem jak one sie zachowują i jak wielki instynkt się w nich budzi, poza tym sterylizacja spokojnej hormonalnie suki różni sie zasadniczo od cesarki w sumie aborcyjnej w tym drugim przypadku suka traci olbrzymie ilości krwi, bo przecież macica jest kilkakrotnie powiększona i ukrwiona to ciężki zabieg niewspółmiernie obciążający organizm, lepiej już jeśli ma się to zrobić to faktycznie uśpić szczenięta po normalnym porodzie a sterylkę zostawić na późniejszy termin
-
Galeria gończych polskich (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
weszynoska replied to Hania's topic in Galeria
moje piękne kofane i cudownie zgrabne zimowe rottiki :lol: ja Wam mówię, że Wy jesteście najprawdziwsze gończaki z krwi i kośći cudowne jesteście te nie moje też :lol: a to AMOR Dzicza Ostoja niestety nie mam jego zdjęć dobrej jakości [img]http://img114.imageshack.us/img114/9885/amor15in.jpg[/img] [img]http://img117.imageshack.us/img117/592/amor21bg.jpg[/img] [img]http://img110.imageshack.us/img110/6888/amor33uu.jpg[/img] [img]http://img117.imageshack.us/img117/9346/pic047499jj.jpg[/img] -
przecież wyraźnie napisałam "wysokoszczenną sukę" ogólnie sterylizacja jest ok
-
Belgijski reproduktor - polskie metryki ?
weszynoska replied to Katarzynka's topic in Prawa hodowlane
no i po troszku mają rację pies ma zaliczone wystawy w Polsce, a nie ma rodowodu nostryfikowanego, to na jakie nazwisko go zgłaszałaś??? swoje czy Belga?? no bo jeśli go rejestrujesz w oddziale to z tą chwilą powinno się wysłać rodowód do Warszawy, wraca po miesiącu z polskim PKR-em i sprawa jest czysta. A tak pies ma właściciela w Belgii i tamtejsze papiery go obowiązują Jeśli to że ma rodowód i 12 miesięcy w Belgijskim związku wystarczy to nasz ZG powinien to wiedzieć i oddział nie powinien wymagać żadnych dodatkowych dokumentów sprawdź dokładnie regulamin hodowlany -
ech skojarzenie powstało na zasadzie tu mordują i tam też, nie miałam konkretnie kogokolwiek na myśli, sam fakt jest jednak faktem ale ja o niebie a Wy o chlebie albo , żeby nikogo nie urazić odwrotnie mnie chodzi o to, że jak już się stało to trzeba z całą odpowiedzialnością ponieść konsekwencje nieupilnowania suki, no cóż tak to trzeba nazwać polskie schroniska są przepełnione nie tylko dlatego, że mamy niesterylizowane psy a raczej, przez to , że mamy całą rzeszę ludzi lekko traktujących sprawy odpowiedzialności za swoje poczynania i tu jest pole do popisu dla działaczek, należałoby raczej dążyć do zmiany przepisów, czipowania i pociągania do odpowiedzialności właścicieli co swoje psy wyrzucają a te trafiają do schronisk. Polska niestety jest takim dziwnym krajem, w którym prawo jest na bakier z rzeczywistością . zabrałam głos w tej sprawie nie po to, żeby się z kimś spierać, ale bardzo mnie ruszyło lekkie spojrzenie na aborcję ( każdą) Nie uleczy się ludzkiej bezmyślności namawianiem kogoś, żeby ciął wysokoszczenną sukę, spowodował u nie stres i szok, to operacja w końcu. Nigdy bym tego nie zrobiła swojej suczce. Miałam nieprzyjemność usypiać urodzone z cesarki szczenię (miało wielki rozszczep) musiałam też uspić moją 12 letnią spanielkę, bo nie było już dla nie ratunku. Wiem co to znaczy i wiem mimo nieuchronności tego co musiało być zrobione jakie bolesne to było doświadczenie. A Wy z taką wręcz luzacką postawą podchodzicie do tego , to mną wstrząsnęło i się odezwałam to tyle na ten temat z mojej strony
-
z Twojego postu wynika że to Wy umieszczacie tam te biedne pieski ja do tego ręki nie przyłożyłam nigdy żaden mój pies do schroniska nie trafił, nie o to chodzi że rodowodowy ale czuję się odpowiedzialna że coś robię i jak robię to do końca co wy tak z tymi schroniskami czemu taki bój toczycie o czyjeś szczeniaki i to do końca nie wiadomo czy będą :shake: niby dlaczego teoretycznie te psiaki miały by tam trafić umieści je tam ich właścicielka????? a może pomyślcie o jakimś happy zakonczeniu co??? czarnowidztwo jest zaraźliwe
-
po pierwsze sterylizacja szczennej suki jest niehumanitarna i wogóle nie powinno się takich zabiegów przeprowadzać, nie znam sie na prawie więc nie mogę napisać, że jest zabroniona no bo jeśli zabronione jest np. obcinanie ogonków?? po drugie mówimy tu o odpowiedzialności a jest to wysoce nieodpowiedzialne wypuszczać sukę do ogródka niech sobie pobiega sama z cieczką nie przyszło by mi to do głowy a hoduję psy już od 20 lat, miałam ich troszkę w życiu i nigdy przypadkowe krycie mi się nie zdarzyło pomimo, że też mam ogródek i to dobrze zabezpieczony przed przypadkowym otwarciem furtki (pies sobie nie poradzi ale np. złośliwy sąsiad czemu nie) trzeba się zastanawiać przed a nie po po ponosi sie konsekwencje i np. chowa sie te psy u siebie jako przestrogę na przyszłość- to jest odpowiedzialność za swoje błędy nie wszystko trzeba zwalić na państwo i paskudne psie schroniska po trzecie temat jest biciem piany bo wcale nie wiadomo czy suka jest szczenna i może problemu wogóle nie będzie a my się tu zaperzamy na tym etapie ciąży nawet nieliczne płody są wymacywalne i można już nawet ruchy poczuć więc o czym piszemy - niech się wypowie właścicielka suni jeśli taka jest Wasza wrażliwość to co powiecie kiedyś swoim dzieciom jak wytłumaczycie fakt krojenia ciężarnego brzucha i zabijania nieurodzonych jeszcze szczeniąt brrrrr nigdy nie podjęłabym się takiego bagażu nieść przez życie moim dzieciom pomagałam zawsze ratować przyniesione do domu kotki ptaszki itp, różne zwierzęta się przez nasz dom przewinęły i jakoś żyję jak nic przypomniał mi się program o chłopach ciemnych i głupich którzy oddają na żeź źrebne klacze żeby były cięższe i droższe