Prognozy były takie, że Roki za jakieś 6 dni zacznie wstawać,a on już dzisiaj obleciał całe schronisko:crazyeye: :lol: Humor ma niezły, wszystko go interesuje, z utrzymaniem równowagi nie ma większych problemów. W tej chwili najbardziej przeszkadza mu kołnierz, który musi nosić, bo zerwał sobie opatrunek. Sam kikut najwyraźniej ma bardzo wrażliwy, kiedy ktoś przez przypadek go dotknął Roki strasznie warczał. Ale trudno się dziwić, w końcu to dopiero 2 dni od operacji.
Tu jego zdjęcie: