Nie wiadomo,czy naprawdę niszczył, czy tylko ci ludzie tego nie wymyślili... Chociaż Roki lubi sobie coś poszarpać, więc to niszczenie jest prawdopodobne. Pamiętam jak potargał na mnie koszulkę prawie do połowy, już się bałam, że goła wyjdę od niego:evil_lol: Nie zrobił tego agresywnie, on tylko tak bardzo chciał, żebym zajęła się nim, a nie zamiataniem kojca;) Kochany jest:lol: