Jump to content
Dogomania

mosii

Members
  • Posts

    4019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mosii

  1. [quote name='sugarr']Nie sądziłam, że bullmastiffy tak mało popularne u nas mogą tak długo szukać nowego domu, nawet z rodowodem. :( mosii czy będziesz miałą okazję sprawdzić czy nie ma tatuaża?[/quote] ja nie bardzo, mam do radomia jakies 150km....
  2. Wspaniały pies ok 5 lat kastrowany, jest u mnie na dt reszte widac na fotkach;) jeszcze w schronie [IMG]http://images24.fotosik.pl/142/31b5af8e162dba20med.jpg[/IMG] juz nie:multi: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/1061/kotlet2bd4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img106.imageshack.us/img106/7181/kotlet4an4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/2774/img4150hi9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img214.imageshack.us/img214/2624/img4154ly6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img214.imageshack.us/img214/8897/img4157ov6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img214.imageshack.us/img214/3885/img4164yc4.jpg[/IMG][/URL] wątek Kotlecika na forum rottweiler [URL]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/viewtopic.php?t=2368&postdays=0&postorder=asc&start=20[/URL]
  3. doddy sledze wątek, trzymam kciuki no i dla Was :klacz: :klacz:
  4. [URL]http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?p=443651&posted=1#post443651[/URL]
  5. juz ja wystawiłam na molosy
  6. ona siedzi w schronie juz rok
  7. byłam dzis w Radomiu w schronie i zauważylam siunie, która bardzo przypomina bullmastiffa- dajcie znac miłosnikom tej rasy, sunia jest młoda, bardzo łagodna i wysterylizowana [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img86.imageshack.us/img86/5124/suniapv3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img159.imageshack.us/img159/5282/sunia2wq2.jpg[/IMG][/URL]
  8. jutro sunia zamieszka w Markach pod Warszawą:)
  9. nie moge w to uwierzyć.............. cała sie trzese do tej pory..........
  10. jeszcze pare dni temu Lady skakała, bawiła sie, jadła jak smok, nie wiem jak to mozliwe wyrzucam sobie, ze cos przeoczyłam, niezauwazyłam, nie wiem......... gdyby miała normalny dom..... Lezy obok swojego ukochanego Dziadzia....
  11. bardzo bolesne jest dla mnie to co zaraz napisze jeszcze nie moge w to uwierzyć Przedwczoraj Lady na noc zawołała do domu, a ze ona ciagle miała jakieś rózne zachcianki nie zwróciło to mojej uwagi, z wyjatkiem tego ze Lady nie chciała isc do budki ale lezała na gołej ziemi, w łazience miała swój kocyk i tam chciała spać, wiec została, rano weszłam do lazienki i zastałam Lady w takim dziwnym półsiadzie, dupką do góry, przednie łapki na ziemi lezały, cała lazienka zabrudzona kupami i moczem, Lady nie dała sie dotknąć, gryzla, spanikowałam kompletnie, załozyłam jej kaganiec z trudem, obmacałam ten brzuch- był twardy jak kamień. Lady zaczęła biegać w kółko, rozbijac sie o ściany, posikiwać, popuszczac kupe.... traciła przy tym przytomność, chwiała sie, byłam przekonana ze to atak padaczki. Ale ona sie nie przewracała, biegała i przyjmowała taką pozycje z zadkiem góre, nie mogłam jej złapać, zarzuciłam jej recznik na głowe, złapałam i pojechałam do weterynarza, w aucie Lady siedziała i sie chwiała, nie było z nia zadnego kontaktu. załatwiała sie co troche, w kupie była krew. Jak to zobaczyłam zamarłam, Wpadłam do weta i zaraz na usg, Lady strasznie gryzła, nie dała sie dotknąć za ten brzuszek, w miedzy czasie lekarz zdiagozował - niewydolnośc watroby, zapadniete zyły, przekrwienie spojówek, utrata swiadomosci, nie mozna był sie wbic do kroplówki, Stan Lady pogarszał sie z minuty na minute... nie mozna było pobrac krwi, decyzja- najpierw robimy usg i ewentulnie natychmaist operacja bo cos sie tam strasznego dzieje w tym jej brzuszku, Lady omdlewała... i wyrok... rozległy nieopercyjny nowotwór watroby, z przerzutem- rozlaniem na zołądek... absolutnie nic nie mogłam zrobić, Lady umierała mi na rekach...... stałam przyciskałam ją do siebie, cała mokra od łez, krwi, tego mazidła do usg.. kazda sekunda była wiecznoscią... wet zasugerował........ powiedział ze ona bardzo cierpi..... dotykałam ten wygolony brzuszek a Lady warczała... poprosiłam o głupiego jasia dla niej.... usnęła spokojnie.... i zdecydowałam...... Lady idziesz do Dziadzia swojego..... przytulałam ja caly czas, spokój, zasnęła, jej umeczony duszek zawisł gdzies obok wdzieczny..... i poleciał.... a ja stałam tak pytajac jak to mozliwe? tak nagle? tak szybko? tak strasznie? dlaczego??????????????????????????????????????????????????????????????? dzień po tym jak jej powiedzialam ze zostaje........
  12. piękna i strasznie kochana:)
  13. malagos sledze Twój watek zobacz co u mnie sie stało;) po pół roku:) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102405&page=3[/URL]
  14. Rumunek na allegro [URL]http://www.allegro.pl/item297304348_owczarek_niemiecki_niewidomy_szuka_przewodnika_.html[/URL]
  15. Fila na allegro [URL]http://www.allegro.pl/item297252610_rottweiler_przelagodna_sunia_na_kanape_.html[/URL]
×
×
  • Create New...