-
Posts
4019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mosii
-
DOBERMAN... kompletna ruina psa... Ortis w drodze do domu:))))
mosii replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Ortis czuje sie swietnie, jest juz gotowy do adopcji. Mozesz sie za mnie przypomniec?? -
DOBERMAN... kompletna ruina psa... Ortis w drodze do domu:))))
mosii replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Ortis sie przypomina... -
[quote name='andzia69']Ulka 18 - faktycznie brzydkie łapki:-( i do tego starszy...pewnie u niego juz nic sie nie da zrobić:-(:-([/quote] niekoniecznie, jezeli ma zakonczony okres wzrostu sprawa jest duzo prostsza, mozna na stałe połączyc staw i naprostowac łape. Szarik ma sie bardzo dobrze, juz dzisiaj depcze bardziej odwaznie, jeszcze troche czasu mu zajmie zanim przyjmie prawidłowa postawe ale wg mnie poprawe widac kazdego dnia.
-
fakt, Gem z Fioną słyszeli :)
-
Stiwi dzis pierwszy raz zaszczekał :)
-
tylne łapki są w porządku, dyspalzji nie ma, sciegna ok, ale ma zanik miesni, po pierwsze musiał byc trzymany w ciasnym pomieszczeniu, a po drugie cały układ miesniowy, dopasował sie do pozycji o kilkadziesiąt centymetrów nizszej, ale dzis juz pare razy nózki tylne chodziły jak nalezy. Poza tym Szarik jest bardzo duży, na moje oko ma 3,5 mies, max 4, a jest wielkosci mojej rottweilerki, a ma zero miesni, bardzo szybko sie meczy. Dochodzi jeszcze jedna sprawa, nie zeszły mu jądra jeszcze, i prącie jest jakby złamane, i ciągle ma siuska na wierzchu, i ciagle brudnego i tylko patrzec jak sie wda jakis stan zapalny. Psikam mu profilaktycznie octeniseptem. :(
-
[quote name='andzia69']Moniczko - napisz jak już będzie u ciebie!!! :p [/quote] no jest:multi: Psiak jest przegrzeczny, piekny, zachowuje czystosc i oczywiscie mam go w domu:loveu: z psami sie dogadał wiec nie ma problemu. strasznie jest biedny:shake: rozsadza go energia, chce biegac z psami a nie moze, jeszcze ciezko mu sie poruszac z tym gipsem. butki ma ale przypuszczam ze dosc szybko bedą sie niszczyc a kosztują 80zł:roll: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/6704/szarikst2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/964/szarik2eh1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/8906/szarik3eu8.jpg[/IMG][/URL]
-
Zrobiłam Stiwiemu malutką zagródke, malutką budkę, nie moge go puscic z moim psami, jest zbyt maleńki... boi sie.... Stiwi poznał juz swój teren, łazi, wącha,apetyt ma potworny ale jeszcze nie zamachał ogonkiem:( stracił wiare w człowieka... chociaż dzisiaj kiedy go nosiłam na rekach, tak bardzo sie tulił....
-
DOBERMAN... kompletna ruina psa... Ortis w drodze do domu:))))
mosii replied to mosii's topic in Już w nowym domu
było by super gdyby wpadło pare groszy, ciezko jest wykarmic cale towarzystwo... -
Muszka dzis rano czuła sie bardzo dobrze, apetyt ma wilczy po prostu, zjada tyle co rottweilery;) na zdrowie!:) dostaje 4x dziennie rano i wieczorem puszki z lekarstwami a na 2 śniadanie i podwieczorek, suchą karme Niestety ok południa mimo furosemidu łapka zaczęła ostro puchnąć, musiałam naciąc opatrunek teraz wydaje sie być w porządku, łapka mniej spuchnięta, ale boje sie co pod tym opatrunkiem sie dzieje:/ Muszka bierze bardzo silny antybiotyk Dalacin C , preparat na odbudowe kosci i probiotyk na układ pokarmowy. Jutro zrobie nowe foteczki Muszka mimo swojego stanu jest bardzo wesoła, macha ogonkiem, szczeka razem z psami, strózuje;) bedzie dobrze, mam nadzieje
-
DOBERMAN... kompletna ruina psa... Ortis w drodze do domu:))))
mosii replied to mosii's topic in Już w nowym domu
no jakby mogła...... bo nie wiem czy fundacja sie wycofała?? -
to sobie podniosę Stiwiego.
-
Sunia dostała na imie Muszka:) Mucha:) podobna nie?;) Niestety wet zalecił ograniczenie ruchu więc Muszka siedzi w kennel klatce, i tak przez miesiac minimum Dostala juz dzis furosemid na spuchnietą łape, na razie opuchlizna nie postepuje, zjadła całą michę zarełka, wyraznie zadowolona:) a potem aż ogonkiem do mnie machała:) juz wie ze ciotka bedzie rozpieszczac, na ile to mozliwe:)
-
Dwa dni temu wracałam do domu lało potwornie, dwie piekne tęcze na niebie, a pod nimi... nie, nie garniec złota... słaniał sie na nogach, kompletnie przemoczony, stary, brzydki, ślepy pies wielkosci kota chudy potwornie, da sie wymacać wszystkie maleńkie kosteczki droga prowadziła przez las, wysiadłam z auta, i rozpłakałam sie nad jego losem zabrałam mokrą bide do siebie. kto zechce Stiwiego?? [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img352.imageshack.us/img352/1975/stiwidr1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img352.imageshack.us/img352/1381/stiwi2hc8.jpg[/IMG][/URL]