Jump to content
Dogomania

mosii

Members
  • Posts

    4019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mosii

  1. Tengusia rozbawił mnie strasznie Twój pw, uśmiałam sie:lol: jasne moge wyjechac do czestochowy:lol:
  2. nie no tak poważnie to faktycznie nie da sie dojechac pociagiem, najdalej dojedziesz do czestochowy a potem to autobus:lol: ewentulanie Radomsko
  3. [quote name='PiSdZ'] Rozumiem, Mosii, że poprosili Cię o post nasi „sympatycy” i chcesz się im przypodobać ale z całym szacunkiem – pisz prawdę… Jedno muszę przyznać. Nie interesowałem się psem w hotelu, nie wykonałem żadnego telefonu jak się czuje. [/quote] mam głęboko gdzies przypodobanie sie komukolwiek, za stara na to jestem i za długo w tym siedze. sam sobie odpowiedziałes na swoje zarzuty.
  4. widze ze malawaszka sie na piątek szykujesz? w piatek ma byc deszcz ale to nic mam miejsce, zeby go ciąć, i moze zostac w domu, nie ma problemu.
  5. [quote name='Tengusia']wiesz ze nie sprawdzalam bo poza tym ze hotel jest gdzies w kierunku na czestochowe nic wiecej nie wiem :eviltong: jak dostane konkretny namiar to se sprawdze :diabloti:[/quote] hotel jest u mnie w domu:diabloti: a dom w lesie:diabloti: i zaręczam ze pociągiem nie dojedziesz, ani autobusem:evil_lol: punkt orientacyjny, miejscowość Garnek woj śląskie
  6. [B]19 wrzesnia[/B] Rufus trafił do Radomskado hotelu z Elwetu, po trzech tyg miał wrócic do Warszawy na operacje łap(zdjecia srub) wyglądal tak [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img520.imageshack.us/img520/912/ru2qn9.jpg[/IMG][/URL] [B]10 listopada(!) Pomorska Fundacja Rottka ustaliła[/B] [I][B]Rufus leżał na poboczu drogi przez 12 godzin i nikt nie zareagował na to, że pies kona. [/B]Został potrącony, a w zasadzie przejechany przez samochód, kierowca pewnie nawet nie zwolnił, już nie mówiąc o tym, że się nie zatrzymał, aby pomóc psu. Dzięki wolontariuszom [B]Fundacji Azylu pod Psim Aniołem, Rufus trafił do Elwetu w Warszawie, gdzie przeszedł skomplikowane operacje przednich łap, obie miały złamania zupełne[/B], operacja to koszt ok. 3500 zł. Tak łapy, jak i sam pies były w dramatycznym stanie, poskładano je, zagipsowano, Rufus pod czułą opieką lekarzy i wolontariuszy wracał do zdrowia. W klinice zapamiętano go jako bardzo przyjaznego psa, który szybko reagował na podjęte leczenie, jakby w podzięce za ofiarowany ratunek i szansę na życie. Kiedy mógł już opuścić klinikę, Rufus został przewieziony do hotelu dla psów w Radomsku, prowadzonego przez weterynarza, miał tam doskonałą opiekę. [B]Pomorska Fundacja Rottka[/B], ratująca rottweilery zobowiązała się do poszukiwania dla psa domu. Opiekę i zwrot kosztów utrzymania, wyżywienia oraz płatności za hotel zobowiązała się ponosić organizacja Pogotowie i Straż dla Zwierząt, która początkowo wraz z [B]Fundacją Azylu pod Psim Aniołem[/B] uczestniczyła w akcji przewożenia zmasakrowanego psa z pobocza drogi do kliniki. Niestety, nie wywiązała z podjętych zobowiązań, nie odpowiada na wezwania i monity, a koszty leczenia w Elwecie pozostały do zapłacenia w całości [B]Fundacji Azylu pod Psim Aniołem[/B], w sprawie zapłaty za hotel w Radomsku nikt się nie zgłosił. Nikt też nie zapytał o Rufusa nawet raz, oprócz [B]Pomorskiej Fundacji Rottka[/B] szukającej domu i zaniepokojonej brakiem informacji na temat uratowanego psa [B]Fundacji Azylu pod Psim Aniołem[/B]. Obecnie [B]Pomorska Fundacja Rottka[/B] stara się ustalić w jakiej wysokości są nieuregulowane koszty hotelu oraz dodatkowej terapii, zastosowanej podczas pobytu Rufusa. Niestety wdało się pod gips zakażenie i tylko przytomność prowadzącego hotel lekarza uratowała psa po raz kolejny. Strach pomyśleć, co by jeszcze mogło mu się zdarzyć, gdyby pies trafił gdzie indziej i gdyby nie udzielono mu natychmiastowej pomocy. Szybka reakcja, ściągnięcie gipsu i zastosowana antybiotykoterapia powstrzymały rozwijający się stan zapalny i uratowały wysiłki i efekty pracy lekarzy z Elwetu. Po raz kolejny okazało się, że ten pies w całej swojej dramatycznej sytuacji ma jednak niebywałe szczęście. My temu szczęściu tylko trochę pomagamy, ale bez ludzi spieszących mu na ratunek, samo szczęście nie miałoby szans. [B]Pomorska Fundacja Rottka[/B] już niebawem przewozi Rufusa ponownie do Elwetu, gdzie zostanie poddany pod nadzorem [B]Fundacji Azylu pod Psim Aniołem[/B] szczegółowym badaniom kontrolnym, zalecona zostanie dalsza właściwa rehabilitacja psa i sposób postępowania, aby w pełni odzyskał władzę w łapach i szansę na nowe życie, bez bólu i cierpienia. Koszty tej wizyty poniesie [B]Fundacją Azylu pod Psim Aniołem[/B]. Stamtąd po trzech dniach przejęty zostanie przez [B]Pomorską Fundację Rottka[/B], która zapewni mu po zabraniu z kliniki troskliwy dom tymczasowy, gdzie mamy nadzieję czekać będzie na [B]stały PRAWDZIWY DOM u ludzi, którzy nigdy już go nie wyrzucą... [/B] Pies teraz pozostanie na utrzymaniu [B]Pomorskiej Fundacji Rottka[/B], Fundacja zajmie się też dalszą opieką, utrzymaniem i rehabilitacją psa oraz znalezieniem domu. Potrzebne są środki na transport psa na trasie Radomsko Warszawa i potem kolejny transport z Warszawy za Bydgoszcz. [B]Bardzo prosimy wszystkich o pomoc finansową dla Rufusa, bez niej nie ma szans na realizację tych wszystkich zamierzeń. [/B] Po ustaleniu wysokości zobowiązań za hotel oraz zastosowane tam leczenie, będą musiały zostać opłacone także te koszty. Obie fundacje będę musiały postanowić co z robić z tym fantem, gdyż lekarz spieszący psu na ratunek, mimo, że nikt się z nim nie kontaktował, nie pytał, nie płacił, i pewnie już przeczuwał, iż może na tym polu wystąpić problem, nie wahał się ani chwili – udzielił psu pomocy, nie zastanawiając się nad kosztami. Tym bardziej nie możemy dopuścić, aby za swoje dobre serce został pokrzywdzony. Tym razem zwykły, mogłoby się wydawać hotel, dla Rufusa stał się prawdziwą kliniką z troskliwą i fachową opieką. [/I] dzis pies wyglada tak. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img522.imageshack.us/img522/518/zdjcie045jp8.jpg[/IMG][/URL] a wystarczyło odebrac ten przeklęty telefon.....
  7. ktoś poprosił mnie o zabranie głosu w dyskusji... Po otrzymaniu informacji o połamanym Rottku, juz tego samego dnia załatwiliśmy mu dobry hotel, osobiscie rozmawiałam z Grzegorzem co do płatnosci, tj MY szukamy domu, Pogotowie płaci. Z powodu [B]braku kontaktu[/B] z Grzegorzem i Pogotowiem(dzwoniliśmy wszyscy setki razy) pies na czas nie został zoperowany i zostanie kaleką :-( i w tym tkwił cały problem. Kilka dni po zabraniu Rufusa ponownie do Elwetu, w którym wisiał dług ok 3000tys. (Po prosbach Pomorskiej Fundacji Rottka, zdecydowali sie go jednak przyjąc) Grzegorz skontaktował sie z weterynarzem z Radomska, poprosił o przesłanie faktury za leczenie i hotelowanie psa, nie wiem czy została zapłacona.
  8. wiecie jak to jest z tym posłuszenstwem... wystarczy troche pocwiczyc z psem, troche elementów pt mu zrobic, a z niszczyciela dominanta wychodzi super pies, ale pies musi miec przewodnika:evil_lol: uczenie zostawania jest dość proste ale do tego potrzebne sa prawidłowe relacje miedzy psem a człowiekiem. dobrze ja w takim razie zaklepuje miejsce dla łobuza i moze rzeczywiscie z malawaszką przyjedziecie;)
  9. dobrze wiem juz co nieco pies na pewno musi byc w domu, bo wsadzenie go do kojca spowoduje, ze bedzie sie uwsteczniał, dobrze by bylo jednak zdiagnozowac ta jego alergie, zrobic mu jakies badania. moge go wziąc do siebie, zrobić mu troche posłuszeństwa, klatke mam, a ze szczeka... ja mieszkam w lesie, takze szczekac to sobie moze:evil_lol: ale najpierw ten wet...
  10. ja jestem pod Czestochową, a hotelik w radomsku to u weta, bardzo polecam, bo opieka jest super- cena 20zł/dobe u mnie tez sie cos znajdzie, ja mam za 13zł ale musze poczytac wątek i zobaczyc z jakim gagatkiem mamy do czynienia, bo mam kojec ale moze byc równiez w domu, momencik;) u mnie istnieje mozliwosc szkolenia/ dla bezdomniaków gratis, ale sekundka bo nie czytałam watku
  11. to jeszcze takie mam:p pt. polowanie na mysze;) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img247.imageshack.us/img247/3528/tosia2tv3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img247/tosia2tv3.jpg/1/][IMG]http://img247.imageshack.us/img247/tosia2tv3.jpg/1/w600.png[/IMG][/URL] i biegania ciąg dalszy [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/8067/tosia3qg9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img228/tosia3qg9.jpg/1/][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/tosia3qg9.jpg/1/w600.png[/IMG][/URL]
  12. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img229.imageshack.us/img229/6720/tosiasz1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img229/tosiasz1.jpg/1/][IMG]http://img229.imageshack.us/img229/tosiasz1.jpg/1/w600.png[/IMG][/URL] cięzko było ja dzisiaj złapać aparatem:evil_lol:
  13. Fundacja chyba zapomniała o Ortisku, albo jakies nieporozumienie miało miejsce z tym jego wyjazdem:roll: wiec chyba trzeba mu czegoś szukac, bo zima idzie :-(
  14. Ortisek ciągle u mnie to chodząca łagodność, do ludzi, nawet obcych, do dzieci, moga być bardzo malutkie, koty akceptuje bez problemu, z sukami w kazdej ilości sie porozumie, psy musza byc małe i niezaczepne, duże samce owczarkowate nie sa lubiane;) ładnie chodzi na smyczy, z obrozy niestety umie sie uwolnic, jakims trikiem wysuwa głowe, ja zakładam mu szelki na spacer, Ortis chyba tez je woli. Marzy mi sie zeby zamieszkał w mieszkaniu, na dworze bardzo marznie. W ogrodzie zdarza mu sie wymknąć jakąs dziurą, podkop tez zrobi. Nie ucieka wtedy tylko stoi przy furtce, ja na szczescie mieszkam w lesie wiec takie sytuacje nie sa niebezpieczne ale nie wyobrazam sobie podobnej w mieście:shake: na razie jedna fotka z dzisiaj ale jutro dorobie [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img68.imageshack.us/img68/7906/ortisto9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img68/ortisto9.jpg/1/][IMG]http://img68.imageshack.us/img68/ortisto9.jpg/1/w450.png[/IMG][/URL]
  15. [quote name='malawaszka']chcę odświezyć ogłoszenia [/quote] malawaszko jak robisz ogłoszenia, podawaj prosze swój nr tel bo ja mam problemy ze swoim ewentualnie mój mail [email]interpug@op.pl[/email]
  16. no jaki jest? super jest!!:razz: ładnie chodzi na smyczy, choc jak widze bardzo odpowiada mu dom z ogrodem, zamkniety sam w domu, dudni swoim basowym glosem, co pewnie bedzie przeszkadzać sasiadom w bloku, zostawiony w ogrodzie jest ok. nie ucieka, nie skacze, nie podkopuje sie, nic nie niszczy, pobiega i pcha sie do domu ale spac woli na dworze(pewnie był w budzie:roll:) bardzo lubi jezdzic samochodem, miły do ludzi, nawet obcych, trochę niesmiały, troche czarujacy:loveu: był bity, boi sie nagłych ruchów nad głową, ma ogromny apetyt, najbardziej ma chetke na kosci i surowe mięso(przywoze psom skrawki z masarni z rozbiórki) za suchym nie przepada;) uwaga! nie cierpi sie czesać:angryy: ktoś musiał mu to na siłe robić:roll: z małymi dziecmi nie wiem bo nie mam ale ze starszymi takimi 5, 7 lat ok.
  17. [quote name='weszka']A Pani Hanna która pisała w sprawie Boba i ostatecznie adoptowała Centa (bo jak napisała Bob był zbyt podobny do jej poprzedniego psiaka...) zadeklarowała pomoc finansową więc podałam nr konta ;) Zapadł jej chłopak w serducho.[/quote] dostałam wpłate od Pani Hanny z Warszawy w wysokości [B]400zł !!!! cały miesiąc hotelowania Bobika naszego:multi:[/B] dwa razy sprawdzałam konto, bo nie mogłam uwierzyc:multi: az mam łzy w oczach, tak bardzo sie bałam o los tego psa a tu taka pomoc od ciotek sznaucerowych:loveu::loveu::loveu::loveu: od [B]weszki przyszedł wczoraj wór 17 Brit [/B]dla dużych ras:loveu: DZIEWCZYNY jesteście wspaniałe:Rose:
  18. dostalam wpłaty na Boba, [B]50zł - Lili 11[/B] [B]80zł - Beata A.[/B] serdecznie dziękujemy:multi::loveu::loveu: a Bob sie wyprowadził, nie chce juz mieszkać w domu, lepiej sie poczuł, troche przytył, wiec postanowił mnie olac:p spi na ogrodzie w budzie:roll: w związku z tym nie obcinam go dalej, czekam malawaszka na Ciebie z maszynką i jak zetniemy go, bedzie musiał wrócic do domu, na pare tygodni.(mam nadzieje, ze juz do swojego:evil_lol:) [B]hotelik opłacony do 5.12 :multi:[/B]
  19. dostalam wpłaty na Boba, [B]50zł - Lili 11[/B] [B]80zł - Beata A.[/B] serdecznie dziękujemy:multi::loveu::loveu: a Bob sie wyprowadził, nie chce juz mieszkać w domu, lepiej sie poczuł, troche przytył, wiec postanowił mnie olac:p spi na ogrodzie w budzie:roll: w związku z tym nie obcinam go dalej, czekam malawaszka na Ciebie z maszynką i jak zetniemy go, bedzie musiał wrócic do domu, na pare tygodni.(mam nadzieje, ze juz do swojego:evil_lol:)
  20. [quote name='weszka']To podaj na PW adres gdzie wysłać wór jedzonka :)[/quote] adres w pierwszym poście:cool3:
  21. [quote name='weszka'][B]mosii [/B]nie odpisałaś czy zamiast wsparcia finansowego przydał by się worek karmy dla Boba.[/quote] bardzo sie przyda:loveu:
  22. [quote name='malawaszka']:loveu: więcej więcej :loveu:[/quote] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/8931/img7116wy8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/3096/img7117te8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img221.imageshack.us/my.php?image=img7119zz1.jpg][IMG]http://img221.imageshack.us/img221/7964/img7119zz1.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img224.imageshack.us/my.php?image=img7123sm8.jpg][IMG]http://img224.imageshack.us/img224/2047/img7123sm8.th.jpg[/IMG][/URL]
  23. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img81.imageshack.us/img81/1566/bobws3.jpg[/IMG][/URL] :lol:
×
×
  • Create New...