jezeli to nowotwór złosliwy i sunia ma dni policzone(przepraszam....)
zabieram ja do siebie
bedzie miała ogród do biegania i damy jej odejsć w najwłasciwszym momencie
przepraszam za te słowa.........
jeszcze jedno. Oczywiscie przed podjęciem decyzji o uspieniu pan kontaktował sie z treserami(świadkowie!) Diagnoza była taka: choroba psychiczna na kształt ludzkiej schizofrenii.
Pan jest nauczycielem i nie pozwoli sobie abym ja szrgała jego opinię
:mdleje:
pan przedstawi w sądzie kilkadziesiat osób, które poświadcza w jakich doskonałych warunkach mieszkał pies.
My niestety się pomylilismy w ocenie.
Powodem ataku była choroba psychiczna psa.
okazało sie również, że to co mówił dziadek tego pana(o szczuciu psa na kij, w poblizu furtki) jest nieprawdą.
Dziadek jest osoba starsza i cytuje"nie wie co mówi"