Elso
Members-
Posts
420 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Elso
-
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Elso replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Kasiu pisz nam koniecznie jak czuje sie Dunaj -
Witam moich kochanych dogomaniaków. Wczoraj Środzia wróciła z dwu dniowego wygnania na wieś...daję ją rodzicom bo mam nadziej e, że pobiega i schudnie....natomiasta mama zdając relację podkreśliła że Środzia przesiedział cały czas na werandzie ćwicząc mięśnie szyi-rozglądając się, wszelkie próby podejmowane przez mojego tatę aby rozruszać Środzię kończyły się wymownym spojrzeniem z serii: Co wy odemnie chcecie? Sezon kleszczowy już się rozpoczął- miała pierwszego krwiopijcę, nie muszę pisać jak skończył...teraz martwie się o jej zdrowie. Baronku Borysku, piszcie jak znajdziecie troszkę czasu, gdyz tak kojaco czyta się wasze posty.
-
Niesamowiete....Kasie ale jaaaaaaaaaaaaaaaki on gruby, piękny!
-
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Elso replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Camarciu czekamy na zdjęcia!!!! -
ha ha ha wszędzie dorobią ideologię:evil_lol:
-
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Elso replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Camaro a co to za ludzie....jak się zachowywali...jak to tłumaczyli.... -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Elso replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Frotko tym masz ogromne doświadczenie napisz proszę jak mogę pomóc tym co zostały....czy je zabieramy...czy ci ludzie się zmienią.....czy może jeździć na kontrole.... -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Elso replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj już nie usnę.....Frotko odpowiedz mi proszę w jakim stanie są te dwa pozostałe...... -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Elso replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Frotko A Jaki Jest Stan Tych Co Zostały!!!!!! Czy Macie Ich Zdjęcia!!!!!!!! -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Elso replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Frotko a jak te dwa co zostały, czy możemy jakoś pomóc w kontrolach u tych ludzi, czy jest na nich jakaś metoda....o rany ,,,,brak mi słów.... -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Elso replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Kasie Camara Frotka bo ja tu jajko zniosę...a już po świętach..... -
kurcze Aniu....tak bardzo mi zależy na Pigwuni....może jeszcze nie nadszedł jej czas...
-
Elso i Środzia już są i wszystkich witają, kurcze przeczytałam wątek kaukaza- dobrze że mój pies to dupa wołowa....nie ma w niej za grosz agresji... Szymonku jutro weź na uczelnię dobrą książkę, siądź w ostatniej ławce i poczytaj...ja uwielbiałam te godziny na uczelni gdy jak w dzieciństwie ukradkiem spod pierzyny czytałam i czytałam...a oni niech gadają....i tak wiesz więcej od nich.. Lizka fajna z ciebie osoba, Borysek też pisze niczego sobie, mam nazieję, że kiedyś poznam Waszą Gabi....i was. Dzisiaj Środzia latała po lasku Wolskim, super miejsce, w tygodniu pusto i taka przepiękna wiosna, wszędzie białe, drobne kwiatki i mnóstwo zapracowanych ptaszków....
-
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Elso replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Kasie jak psiaczek dojedzie to zróbcie mu zdjecia, poroznmawiam z p.Anią, jak będzie wszystko dobrze z psem to damy go w piatek do dziennika....myślę że z " takim życiorysem " szybko znajdzie dom i zadzwoni poł Krakowa. Może szkoda go wozic pod Warszawę (Fundacja Emir) ....jak możemy znaleźć mu fajny dom na miejscu. Frotko zróbcie zdjecia tym psiaka które zostały.... I błagam nastrasz tym imbecyli, że będą kontrole, żeby następna bida do nich nie trafiła. -
Co te psy o nas sobie myślą- Ludzki klub smutasów....wiecie co, jeszcze rok temu nie myslałam że życie jest takie trudne...dobrze że mam was i hobby-pieski....jak chce o wszystkim zapomnieć to włączam dogomanię i czytam lisy od Boryska i Baronka, piekne listy... Może zaczniemy zastanawiać się nad pozytywami tego ludzkiego życia....taka zbiorowa terapia....na dobry początek powiem, że widziałam dzisiaj jak gołąbek nosił patyki do gniazda....( cholera, od razu jak to napisałam to pomyslałam, że i tak mu zaraz gniazdo strącą-ech, ta depresja) Szymonku zakazuję ci rzucania studiów, Baronku pilnuj Pana.... I jeszcze zasłyszany dzisij kawał: Było dwóch braci-jeden pesymista, drugi optymista. Rodzice chcą to zmienić dali im na Mikołaja następujące prezenty: pesymiście:piekną kolejkę, super samochodziki-pesymista na to: o rany, pewnie się zepsują... optymiście dali ładnie zapakowany prezent....a w środku....kupę końską....optymista krzyczy: Mamusiu, mamusiu, miałem konika ale nasrał i uciekł!! Głupi kawał ale innego nie pamiętam....
-
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Elso replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
FROTKO GDZIEŻEŚ!!!!!!! Domek u Kasie czeka....Aszocik napewno go zaakceptuje....a jak nie, to do fryzjera ( za karę)... -
Oj dzieje się na dogomani, Aszocik bedzie miał braciszka-Zagłodzonego Podhalana, jutro w Kundlu Dorothy i Mazaczek... A u nas spokój, Środzia wczoraj dostał kolejne zastrzyki (mamy jeszcze przyjechać w piatek) lezy na łózku i z nudów wymyśla nowe pozy, jest wówczas wogóle do psa nie podobna. Lizko opowiedz nam o tym maleństwie, kóre wyciaga chrupki z boryskowej miski...może jakięś zdjęcia....przecież to rośnie nowe pokolenie dogomaniackie.... baronku cieswzę się że już z twoim serduchem lepiej, ja jestenm okrotnie zabiegana i wogóle to mam mega depresję....nic mnie nie cieszy....ale może minie jak przyjdzie wiosna i trochę problemów porosnie trawa.....
-
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Elso replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Zeby Frotka się odezwała...Kasie, Camara-:loveu:dziękuję...kurcze, ujął mnie ten pies za serce....żeby tylko nie wzięli nastepnego:shake:....domu pożniej poszukamy przez gazety...napewno się uda to piękny pies.... -
Wstawać śpiochy....przychodzę do pracy wlączam komputer a tu ...NIC!:shake: Co słychać Szymonku u Baronka, Lizka przedstaw nam malutka Pania Boryska.... Sroda strasznie nieszczęśliwa bo nie chodzi na spacery, leży z kotem (innym) na łóżku i z nudow wymysla coraz to nowe pozycje. Totuś (kot) co chwile na nia mruczy wściekła, a Babcia siedzi na fotelu.....bo już dla niej miejsca na łóżku nie starcza.... Z imieniem kota tez była zabawna historia, otóż postanowiłam go nazwać Toto, po tygodniu Babcia stoi w oknie i woła : Toto, Totuś!!!!......Tito...!!!! Sąsiedzi dziwnie popatyrzyli i tak zostal kot nazwany Tito.
-
Hau Hau Borysku i Baronku. Tu Środa. Już mi lepiej, całą noc przespałam pod kocami, dostałam czetry zastrzyki w dupsko i czuję się jak nowo narodzona. Ale wczoraj wszystki strachu napedziłam, latali jak we wrządku....mysleli że mnie sparaliżowało. Jak wam minęły święta, ja przytayłam jakieś cztery kilogramy, musi mi pani kupić nowe szelki bo się nie mieszczę.... pozdrawim serdecznie Wasza Środa.
-
Witam.Tu Elżbieta. Człowiek całe życie uczy się a i tak umiera głupim. Dzisiaj przeżyłam horror podobny jak ty Szymonku. Środa od rana była jakaś taka niemrawa, myślałam że to z powodu cieczki, pojechalismy na wieś, przeleśżala na werandzie...a wieczorem....nie mogła stanąć na tylnie nogi....myslałm że dostanę zawału, szybko pojechałam na Centralną (20.45) i weterynarz zadał tylko jedno pytanie:czy pies się kąpał....było mi wstyd że taka głupia jestem, tak, kąpał się( wchodził do wody) i to w zimnym Kryspinowie....czemu wtedy nie pomyślałam:shake: koniec końców....biedna środzia ma zapalenie korzonków....leży pod dwoma kocami, dostała cztery zastrzyki a ja siedzę i modlę się żeby nie było jakiś powikłań....
-
Hau Hau Baronku Tu Środa. Strasznie sie z pania zmartwiłyśmy po przeczytaniu postu....oj serducho nie ma żartów...przez nie ludzie nieszczęśliwie zakochani z mostu skaczą...dają się kroić.....bardzo mi smuto, ale wiem że jesteś pod najlepszą opieką i wszystko będzie dobrze... Muszę przeprosić tego erotomana z Błoń ( cieczka) moze niepotrzebnie go pogryzłam....byłam dzisiaj cały dzień na wsi...wszystko fajnie....tylko ten kot...znów na mnie polował....w końcu został zamknięty na strychu ale co z tego i tak miałam wrażenie że mnie śledzi.... Swieta, sprzątanie, brak spacerów...kiedy znów będzie normalnie...tęsknię za zwykłym szarym poniedziałkiem, takim z budzikiem, korkiem na drogach, i spacerem na Błoniach....Borysku miej na oko tych ludzi co krzywdę robią once- moja Pani jakby co to pojedzie (z Kiwi-ona jeszcze o tym nie wie) i napędzimy strach... Pozdrawiam was wszystkich najserdeczniej....od mojej Pani przesyłam buziaki i cieszymy się że mamy takich fajnych przyjaciół... Lizka napisz nam coś o swoim dzieciatku....przezież to jest też Pańcia Boryskowa.