Jump to content
Dogomania

Mazowszanka13

Members
  • Posts

    19428
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Mazowszanka13

  1. Dziekuję Ci bardzo :) Dziekuję konfirm:)
  2. Pani prosi o radę. Pomóżcie Dziewczyny, bo nie wiem co odpowiedzieć !!!!! 1) Szczekanie. Jest bardzo czujna. Reaguje głosem jak tylko otworzą sie drzwi, nawet jak wraca Pan (czasami bardzo późno) lub ktoś jej znajomy. Podobnie jest z wychodzeniem domowników w nocy do łazienki. Też szczeka jak tylko otworzą sie drzwi do pokoju zrywajac w środku nocy całą rodzinę. 2) Wie, że nie można wskakiwać na łóżko. Ale jak nikt nie widzi lub Pani wyjdzie do łazienki to zaraz wskakuje. W łóżku Państwa śpi małe dziecko, i nie chcą, aby do niego wskakiwała. Nie każdy lubi psa w łóżku i trzeba to zrozumieć. Zwłaszcza, że ma posłanko obok łóżka.
  3. O.K Dziękuję :) Mam nadzieję, że to już koniec na ten sezon.
  4. Tak,ten za Ami z 28 lipca już dostałam:)
  5. Nie doceniłam jej. Zwracam honor Myszko/Maszo:) Mysza/Masza to tak jak Lisio/Rysio.
  6. Pani zapytała czy nie mam nic przeciwko zmianie imienia na Masza. To miłe z ich strony, że zapytali. Masza brzmi bardzo ładnie, w dodatku jest tak mała różnica w brzmieniu, że nawet nie zauważy. Ja wołałam na nią Mysza, bo łatwiej niż Myszka. Godzinę w samotności jakoś przeżyła, za to powitaniom nie było końca. Powiedziałam, aby ćwiczyli zostawanie w domu cały czas, nawet na 10-15 minut, bo nigdy nie wiadomo kiedy i na jak długo będą musieli wyjść.
  7. Mysza nie odstępuje Państwa na krok, nawet śpi przy ich łóżku. U mnie też tak spała. Dziś miała zostać sama przez godzinę.
  8. Ten z 28 lipca to za Ami, " pomylony" to za Frygę (jeszcze nie dostałam). To pozostaje Mysza. Wysłałam polecony 21 lub 22 sierpnia.
  9. Myszka pozdrawia z nowego domu:) Trochę smutny wzrok. Pewnie tęskni za towarzyszką zabaw Łezką. Łezka też jakaś nieswoja.
  10. To dopiero zdjęcie eksportowe :)
  11. Państwo zmartwieni, bo Myszka w domu jest trochę przygaszona. Pewnie tęskni za Łezką i szaleństwami. Łezka też jakaś cicha i spokojna. Zabawki już jej nie cieszą. W stosunku do Cyryla jest bardzo delikatna. Nie sprawdziły sie moje obawy co do jej zazdrości i zaborczości. Sygnalizuje wyraźnie swoje potrzeby, jak chce wyjść to siada przy drzwiach wyjściowych. A kupy robi aż 5 razy dziennie. W parku chętnie pobiegałaby za wiewiórkami, ale Pani boi się ją jeszcze spuścić. Psów nadal się boi, ale już nie podkula ogona.
  12. Nie dostałam jeszcze zwrotu za sterylkę Frygi i Myszy. 2x250 zł na moje konto.
  13. Można, ale to worek bez dna. Gratulacje :)
  14. Na to wygląda :) Mam nadzieję, że nie w łóżku na czwartego. Dzięki za wieści, agat :)
  15. Chyba wezmę na czas określony (powrót do Warszawy) 3 miesięczną szczeniorkę ze wsi. Te co się plączą to ogromne psy, samce. Nie dla mnie w obecnej psiej sytuacji. Jeden w Przasnyszu na Orliku pod sklepem. Drugi młody, chudy, o pięknym umaszczeniu wyszedł z gospodarstwa w naszej wsi. To gospodarstwo to mówiąc delikatnie ludzie "nieprzystosowani do życia", ale zwierzoluby. Nie wiem jak to robią, ale do nich garną się wszystkie psy z okolicy, mimo, że bieda piszczy i nie maja czym karmić psów. Od nich mam Lukę, Dyzia oraz tymczaskę sprzed lat Tinę.
  16. TZ płacze za Myszą, a i mnie żal. Dobrze, że nie mieszkamy na wsi na stałe, bo mielibyśmy ze 30 psów. Plączą sie po okolicy takie do wzięcia.
  17. O.K Ale dzięki za zainteresowanie:)
  18. Fryga pozdrawia:) Kocur pozazdrościł łoża ? Na pierwszym planie pszczółka, pluszak, którego sama zabrała ze sobą w drogę do DS. Zawsze blisko Pani.
  19. Wieści z frontu. W samochodzie na poczatku była niespokojna, chciała wyjrzeć za mną przez okno. Po głaskach położyła się spokojnie obok Pani. W windzie miała podkulony ogon, ale w domu poczuła się pewnie i zajęła zwiedzaniem mieszkania. Na spacerze nie bała się ruchu ulicznego, ale każdego mijanego psa mijała łukiem i z podkulonym ogonem. W końcu usnęłą zmęczona nadmiarem wrażeń. Poradziłam Państwu kontakty z psami na ulicy zacząć od małych i szczeniaków. Nasza wiejska Luka miała podobny problem. Na wsi miała kontakty z innymi psami, nawet, większymi. A w Warszawie podkulony ogon i powarkiwanie ze strachu. Ale to minęło powolutku.
  20. Myszka pojechała dzisiaj do domu. I ona została warszawianką:) I przy okazji odpowiem Jo37. Pojechała do domu z małym dzieckiem.
  21. Sorry za milczenie:) Ale Państwo przyjechali później niż było umówione. Wizyta trwała długo, był też spacer po wsi. Łezkę zamknęłam w pokoju i dobrze, bo bez niej Myszka była jakoś spokojniejsza. Ładnie szła na smyczy, nie ciągnęłą. Najpierw szliśmy razem, potem poszli beze mnie. Nawet się za mną nie obejrzała. Państwo młodzi, sympatyczni, zadawali mnóstwo pytań. Zaproponowałąm im czas do namysłu, ale zdecydowali się wziąć ją dzisiaj. Dałam im wyprawkę. Pozostaje im zaszczepić Myszkę na wirusówki za dwa tygodnie. Siostra Pana to kociara, wyadoptowuje koty. W razie problemów mają dzwonić. Dziękuję agat21 za pośrednictwo:)
  22. W niedziele około 11-ej. Państwo chcieli przyjechać w piatek po południu, ale im odradziłam ze względu na korki. Kiedyś ludzie wyjeżdżali na łono natury w piatek wieczorem, dzisiaj już zrywaja się z pracy wczesnym popołudniem (sądząc po korkach).
×
×
  • Create New...