Jump to content
Dogomania

Mazowszanka13

Members
  • Posts

    19428
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Mazowszanka13

  1. Była grzeczna, była, ale dziś wieczorem dała mi popalić ! Chyba chciała pokazać, że jest zdrowa i może spokojnie iść do adopcji. Na łąkach, jak zwykle bez smyczy, dołączyła do moich psów goniących zająca i ruszyła biegiem w pościg. Przebiegła naprawdę spory kawał, a w końcu wpadła w kukurydzę. Myślałam, że zawału dostanę. Państwo wyjadą z Warszawy o 10-ej czyli będą ok.12-13-ej. Niunia wykąpana szamponem przeciwłupieżowym :) Wyszło sporo kłaczków. Trzęsła się pod prysznicem jak galareta, ale stała grzecznie. Potem została mocno przytulona i otulona ręcznikami. Woda była czarna.
  2. Miałam okazje poznać Amisię osobiście. Jest przecudowna :) Straszna pieszczocha, co i rusz rozkłada się do głaskania. Wygląda jak szczeniak. I to oko jasnobłękitne. Pies dla koneserów jednym słowem.
  3. Właśnie rozmawiałam z Krysią. Córki nie da się złapać na już. Trzeba ją oswoić, bo nie podchodzi. To wymaga czasu. Teraz lato, wakacje Krysia i Marzena będą na wsi częściej. Chyba, że faceci ją złapią. Ale oni są nienormalni i trudno się z nimi dogadać. Chyba, że "czarodziejka gorzałka" pomoże..
  4. No raz w życiu ktoś do mnie przyjechał ! No może dwa.
  5. To byłoby najlepsze. Jestem gotowa ją przetrzymać do 8 sierpnia. Mam zamiar założyć wątek na: Przygarnę psa i czekać na propozycje. Tylko muszę się dokładnie dowiedzieć o jakiego psa chodzi.
  6. Pani z Antwerpii wykazała zrozumienie i poprosiła, aby o niej pamiętać. Zapytałam czy chodzi tylko o małą suczkę, a jeśli tak to o jaką. Jak dostanę odpowiedź to zacznę się, z Waszą pomocą, rozglądać.
  7. No nie. Ona jest przesłodka :) Pierwszego dnia zawarczała na mnie jak chciałam majstrować przy kaftaniku. Wyraźnie trzymała dystans. Chyba ze strachu, to już był dla niej kolejny dom. Nawet miałam chwilę zwątpienia, bo miałam z nią kontakt jak z kotem czyli zerowy. A teraz ? Pozwala ze sobą zrobić wszystko. A przytulak i pieszczoch jakich mało. Dziękuję Ci jeszcze raz :) Mam nadzieję, że pomoc nie będzie potrzebna. Chyba, że...przy wspólnych spacerach :) Państwo przyjadą w niedzielę. W sobotę wieczorem Pani da znać o której. Ja cały dzień jestem w domu. Przyjadą z psem. Mam nadzieję, że moje nie przyniosą mi wstydu.
  8. Napisałam do Pani mejla przepraszającego proponując dalszą współpracę :)
  9. W wolnej chwili Isadora napisze więcej. Teraz łapie jamnika :)
  10. Isadora7 bardzo zadowolona z wizyty. Warunki idealne : parter, drugi pies, Pani pracuje w domu. Czego więcej chcieć :) Stwierdziłam, że nie ma sensu wozić psa przez pół Europy skoro bardzo dobry dom jest pod ręką. Rozsądek podjął decyzję ! Jesteśmy umówieni na niedzielę, Państwo przyjadą.
  11. Jak dwa domy, to przynajmniej jeden powinien być zadawalający. Bo jak dwa, to ...kłopot. A jak finanse Aresa ? Dużo długu "wyprodukował" ?
  12. Wątek mam, ale suczki nie mogę znaleźć. W którym poście są zdjęcia ?
  13. Zaraz zajrzę :) Dziękuję Nutusiu :) Tam już Isadora7 od 11-ej działa.
  14. Jutro o 11-ej wizyta pa. Isadora7 nie dzwoniła i Pani sama upomniała się o nią dzwoniąc do mnie ! Napisałam wczoraj historie Kulki z załączyłam dwa zdjecia ze starego życia :z guzem i z córką. Pani ugotowana :)
  15. Z tego wszystkiego zapomniałam napisać, że wczoraj znalazłam w uchu Kulki napitego, żywego kleszcza (mimo zabezpieczeń). Skonsultowałam sprawę z konfirm31 ( zaliczyła już babeszjozę) oraz malagos. Kulka jest pod moją uważną obserwacja. W razie czego przyjedzie dr Tomek z lekiem. Jak na razie jest raźna i ma apetyt.
  16. Jesteś Super Kobieta, że go przygarnęłaś :) Ile on musiał nacierpieć się biedaczek :( Ale teraz widać, że jest przeszczęśliwy. I jak widać "nieczynne łapki" wcale mu nie przeszkadzają ! Będę odwiedzać i wspierać wątek, Ciebie i psa oczywiście :)
  17. Zobaczymy co Isadora7 powie. "Najgorsze", że obie Panie miłe i kulturalne. Jeszcze raz dziękuję bardzo Tobie i TŻ-owi :) Jak już powiedziałam, jest to ostateczność. Może uda się bez.
  18. Dziękuję bardzo :) Potraktujemy to jako ostateczność. Biedny kociak :( Ja się nie upieram przy wizycie, ale jak ta na Woli wyjdzie super dobrze to będę w kropce. Losie, pomóż i zadecyduj za mnie !
  19. Mnie wizyta chyba niepotrzebna, bo Pani przez telefon robi dobre wrażenie no i przyjedzie do mnie z całą rodziną. Ale dopiero 8 sierpnia. No zobaczymy jak te inne wizyty wypadną. A Twoja kuzynka w jakim języku mówi ? Po flamandzku pewnie jak w Antwerpii mieszka.
  20. A ja nie wiem co napisać Pani z Antwerpii ....i też milczę :(
  21. Pani z Woli zgodziła się na wizytę (z przyjemnością). Czeka na telefon od Isadora7.
×
×
  • Create New...