My nie dawno wróciliśmy. Wczoraj zajęliśmy 2 miejsce, doskonała na 5 psów, na MP 2. Dzisiaj była tragedia... Straszny upał, zeszliśmy z doskonałą, bo pani sędzina preferowała inne psy, to tez po części moja wina, bo B.J wariował w tym upale i zbyt nad nim nie panowałam (współczuję właścicielom on'ków, byli w samym środku patelni). Na MP pies wystraszył się szelestu z głośników (cy co byli wiedzą o co chodzi) i jakoś prześliśmy przez eliminacje.Tu taj też moja wina... nie będę wdawać się w szczegóły.