[quote name='Draczyn'][quote name='anutka']Butla była bezpiecznych rozmiarów, czyli mały nie mogł złapać zębami ;) Nie dajemy psom się bawić butelkami. Sam sobie wziął i po zrobieniu zdjęć od razu zostałą mu odebrana :)
Nie mam nic przeciwko Twoim radom i bardzo za nie dziękuje :)[/quote]Takie bute są wspaniałe do zabawy. Buldożki wola od wielu innych zabwek. My im dajemy się nimi bawić, ale przedtem odlepiamy nalepki i zdejmujemy korki. To ulubione ich zabawy[/quote]
Dzieki tej podpowiedzi Tusio bawi sie PETem odkad jest z nami. Wiele razy bylam mylsami wdzieczna Draczynowi, gdy musialam zajac uwageTuska, a zadne inne atrakcje nie dzialaly. Butla moze sie bawic ok. 5 minut, co jest dla niego rekordowym czasem skupienia sie na jednym przedmiocie.
Nie chce sie wcale zajmowac zabawka w ksztalcie pilki, do ktorej wsypujemy smakolyk, wypadajacy z dziurki podczas toczenia bawidka po podlodze. "Zagryza" prztulanki typu pluszowe pieski i koty, krotko i od niechcenia. Nie lubi gryzc silikonowych gryzakow, kielbasek, dzdzownic ani krazkow. Sami rozumiecie, ze takie dziecko zajac czymkolwiek to wielka sztuka.
Posylam wiec Draczynowi poranne slowa wdziecznosci a mojej ukochanej wyreczycielce internetowej Anutce, zdjecie Tusia z PETem z ogromna prosba o zamieszczenie na dogo. I wszystkich zachecam do wyprobowania tej zabawki. Szczegolnie na twardym golym podlozu,gdy w lapkach piesiulka wydaje niepowtarzalne dzwieki, stukoty i zgrzyty. Mamy wtedy sto procent kontroli nad swoim ulubiencem,znajdujac sie od niego nawet w duzej odleglosci. Wiadomo, ze najniezbezpieczniejsza jest zapadajaca nagla cisza, ktora dla kontrastu, wyraznie uslyszymy - wtedy szybko biegniemy ratowac kwiatek, dywanik, czy inna cenna tylko dla nas przywabke.
Sciskamy lapki przyjaciol.