-
Posts
121 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by cocobull
-
Życzymy Dorce dużo zdrówka, a Pańci świętowania kolejnych 2,3, 5,10 .....urodzin Dorci. :B-fly: :new-bday:
-
Jedzonko - czyli to co buldożki lubia najbardziej!
cocobull replied to Viris's topic in Buldog francuski
U nas tak było po Eukanubie. Po Hilsie bączków nie ma. -
U nas pierwsza cieczka była w wieku 8 m-cy. Krwawienie było bardzo widoczne, zakładałyśmy majtki z wkładką. Trwało to ok, 4 tygodni. Wiem, że u niektórych suczek jest mniej zauważalne, ale myslę ,że zauważalne są zachowania okolicznych psów. U nas jeden taki zakochany to sam sobie drzwi otwierał i wchodził do mieszkania:-o . Niestety bez kwiatów:eviltong: . Teraz mamy spokój, Cocunia jest wysterylizowana.
-
Jedzonko - czyli to co buldożki lubia najbardziej!
cocobull replied to Viris's topic in Buldog francuski
Wydaje mi się, że Royal Canin Buldog jest karmą dla dorosłych psów ( ma duże "brykiety". Dla 8 tyg. buldożka trzeba kupić karmę junior. Ja "karmiłam" ( w cudzysłowie, bo w większości je gotowane, suchego nie lubi) Eukanubą, Royalem i Hillsem. U nas najlepiej "wchodzi" Hills . -
Robin, moja Cocunia od szczeniaka zostawała w domu na 8-10 godzin.Na początku oczywiście cała kuchnia była zasikana i nie tylko, ale to zrozumiałe, że 2 m-czny szczeniak nie wytrzyma tyle godzin bez załatwienia tych potrzeb. Stopniowo było tego coraz mniej. Po powrocie do domu sprzatałyśmy i tyle. Jesli chodzi o zniszczenia to trochę strat było na początku: wyjedzona gąbka ze starego fotela, poobgryzane drewnianie nogi od kuchennych stołków. No i straciłam dwa kwiaty (storczyki zresztą), ale to już moja wina że były w zasięgu ząbków Coco. Teraz Coco ma półtora roku, nadal zostaje w domu sama na 8-10 godzin i nie ma żadnego problemu.Jest zamykana w kuchni i przesypia większość tego czasu na fotelu.A na poczatku straty muszą być.I zgadzam się z przedmówczyniami, że dużo zależy od "egzemplarza". Zawsze może się trafić super niszczyciel.
-
Oktawia,. ta "Pani o pseudonimie misiaczek" ma dużo racji. Na pewno wszyscy tu piszący chcą znaleźć dom dla buldożka, ale szydzenie z innych i obrażnie ich na pewno w tym nie pomoże. Trochę rozwagi i delikatności nie zaszkodzi. Pozdrawiam
-
Jedzonko - czyli to co buldożki lubia najbardziej!
cocobull replied to Viris's topic in Buldog francuski
Ja gotuję zwykły, gruby makaron np.świderki. Cocunia bardzo go lubi.Daję jej naprzemian makaron lub ryż, czasem kaszę. -
No to w takim razie już trzy. I myślę, że nasze sunie też by cos poczuły do tego gentelmena.
-
No to jestesmy już dwie zakochane.:loveu:
-
Dzięki Viris. U nas już wszystko dobrze. Cocunia w formie:diabloti: . A co do zapewnienia towarzystwa, to gdybym miała na to warunki, to Cocunia na pewno miałaby towarzystwo - drugiej bulwki....
-
Viris, ale ta Twoja Klarcia miała powodzenie! No ale to nic dziwnego, śliczna, młoda panienka. Jest podobnej postury i umaszczenia jak moja Coco, ale uszka ma w porządku, stojące i śliczne. Mocno sie opierała? Bajtek to taki przystojny kawaler. Zazdroszcze Wam tych buldogowych spotkań. Moja Cocunia uwielbia takie szaleństwa, ale niestety nie ma z kim. Nasze wiejskie pieski nie chcą się z nią bawić.Uciekaja lub warczą, gdy ona je zaczepia. Bardzo jest z tego powodu nieszczęśliwa.Potrzeba jej towarzystwa.
-
Dodam jeszcze, że Pan sprzedający na Allegro szczeniaczki tej zabiedzonej buldożki stwierdził,że ona już taka chuda jest od zawsze. Jeździł z nią nawet do lekarzy i karmi ją bardzo dobrze.:crazyeye:
-
Moim zdaniem taka hodowla, to fabryka. Na pewno nie hobby. Mieszkając w domu z "buldożką" (nie hodowlaną) wiem, że na pewno nie czułaby się ona szczęśliwa zamknięta w takim kojcu z betonową podłogą i miską z wodą.Przecież to są psy uwielbiające kontakt z człowiekiem. Te pieski na zdjeciach może i śliczne ale smutne jakieś....
-
Ja również wiem co to znaczy.Szczególnie tej zimy meczę się okrutnie.Pozdrawiam mamę i życzę zdrowia.
-
Cieszę się, że podobne odczucia ma polski hodowca. Mogę się domyślać, że u nas wygląda to dużo lepiej. Żal mi tych buldozków.:shake: (tych holenderskich oczywiście). Nasuwa mi się takie określenie -"buldoża ferma".
-
Ja chyba się na tym nie znam i zapewne nie mam racji, ale ogladając zdjęcia z holenderskiej hodowli miałam takie dziwne skojarzenie, że to pomieszczenie trochę podobne do zagrody dla świnek.Nawet wybiegi takie same. Pewnie wywołam wasze oburzenie, ale mi się to nie podobało.Nie dla przytulaśnych buldozków.
-
Super te księżniczki, bardzo mi się podobają. I jakie mądre, wiedziały jak sie zachować!:evil_lol:
-
Doszła,oj doszła.Jest tylko trochę bardziej nerwowa i pobudzona.Bardzo reaguje na wszelkie dźwięki. Trochę za dużo szczeka, :evil_lol: ale poza tym OK. Dziękujemy za pamięć.:iloveyou:
-
[quote name='elżbietarusos']Charcica znaleziona w lesie umarła. Brakuje mi słów.[/quote] Właśnie przeczytałam. Bardzo mi przykro. Naprawdę brak słów.:-(
-
Dużo zdrowia dla Dory.Trzymamy kciuki, obie z Cocunią.:kciuki:
-
Aha, jeśli społecznie to też super. Tak nawiasem mówiąc, czy społecznie, czy też nie to zmienia to faktu, że pożyteczna praca.:lol:
-
Elzbieta, ciekawą pracę ma Twój mąż i pożyteczną. Chłopaki uśmiechnięte, więc resocjalizacja chyba się powiodła. Psy też stanęły na wysokości zadania.A tak nawiasem mówiąc bardzo podobały mi się niektóre widoczne na zdjęciach rzeźby.:lol:
-
I do tego nie wiem gdzie ten konkurs na stronie zoolandii:roll:
-
No tak. Ja jak zwykle opóźniona i nie w temacie.:oops:
-
To ja coś źle patrzę.:crazyeye: Na drugim miejscu widziałam ARRIGO.