Jump to content
Dogomania

nikusia

Members
  • Posts

    912
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nikusia

  1. Byliśmy z Ramzesem niedawno, mniej więcej tydzień temu, u weta. Chcieli mu wyrywać kły, bo jeszcze nie wypadły, a chyba rosną nowe... Ale mały się strasznie boi nawet jak go weterynarz głaszcze, a podczas zaglądania do pyszczka to takie ujadanie jakby mu straszną krzywdę robili... I się nie zgodziliśmy... A czy to jest konieczne? Z tego co wiem to podaje się wtedy miejscowe znieczulenie i już , ale boję się, że Ramzes będzie się okropnie stresował i w ogóle. Czy w takim przypadku podają narkozę? Nie chciałabym, żeby był pod jej wpływem ale co zrobić? No już sama nie wiem co lepsze... Iść czy nie iść, oto jest pytanie....
  2. Mój ma 6,5 roczku i waży 1700... Wszyscy mówią, że jest maluki, ale ja się już przyzwycziłam i dla mnie to duży facet! :D Myślicie, że jeszcze dużo urośnie? Chciałabym żeby miał 2kg... :)
  3. Nam też było bardzo miło! Mam nadzieję, że będziemy się spotykać na zajątkach... :D Dziękujemy za śliczne foteczki! :D
  4. Orientujecie się czy mogłabym iść na zajęcia na Złotnie w ten weekand tak na próbę? Bo nie chciałabym od razu płacić stówę jak nie będę miała pewności, że będę tam chodzić regularnie... Jak myslicie?
  5. Mój na szczęście nie szczeka co chwilę tak jak niektóre psiaki... Ale jednak jak coś usłyszy to ujada ale nie długo i całe szczęście nie tak piskliwie... :) tak to tylko "piszczy" przy zabawie. A no i jeszcze ma taki dziwny zwyczaj pyskowania... :lol: Najczęściej jak już kładę się spać wykończona, znacie to uczucie- cieołe łóżeczko i spokój... to Ramzesik wpada do pokoju, porywa mjego kapcia i zwiewa... i jeszcze się diaboł mały cieszy! Więc wyskakuje z łóżka z tekstem : "Ramzes czorcie jeden! Oddawaj cholero mała!" :D A ten ma jeszcze większą radochę! I biegam za nim po całym mieszkaniu... Wiem, że nie powinnam ale co zrobić... I wtedy jak go już dogonie to się zaczyna rozmowa..! Ja jedno, a on swoje... Ja coś mówię, a on zaczyna mruczeć, szczekać, warczeć, mlaskać i przyskakiwać do mnie i odskakiwać... No normalnie pyskuje! A jak przestanę się odzywać to mnie zaczepia... I znowu ciepłe łóżeczko... Za chwilę wchodzi Ramzes... Spogląda... łaps za buta!! No nie... Ja w tym momencie dostaję ataku śmiechu... I tak rano wstaje i szukam kapci... Na szczęście ich nie gryzie tylk kilka razy je podrzuci sobie do góry i zostawi... Szatanik mój toffany! :D
  6. A to moja mała bida... [img]http://www.ramzesyork.republika.pl/minka.jpg[/img] Jak go nikt nie chce wziąć na kanapę, to walnie taką minkę... i jak tu się nie zgodzić... :D Zauważcie jak mu wygoliłam główkę... Co prawda nie da się teraz robić kiteczki ale przynajmniej już nie jest nagminnie mylony z suczką... :D A Miamka śliiiczniusia!
  7. [quote]pies jednak czuje emocje wlasciciela i kiedy ten wpada w radosci i zachwyt nad swoim pupilem to i pies jest szczesliwy [/quote] Całkowicie się z tym zgadzam... I również nie twierdzę, że pieski cieszą się, że mają nowe ubranka albo kokardkę, ale przyzwyczajają się do tego i są zadowolone, kiedy ich właściciel się cieszy... [quote]"przecież niektóre psiaki to lubią" - skąd to wiadomo? [/quote] Nie chodziło mi dokładnie o to, że lubią chodzić w sweterkach itp. ale o to, że ubranko kojarzą z czymś przyjemnym, np. ze spacerem, a spacer jest przyjemniejszy jak jest cieplutko prawda? :D [quote]De gustibus non disputandum est[/quote] Wyraziłam tylko swoją opinię... :) I uważam, że suknie ślubne, kapelusiki i okulary przeciwsłoneczne to już przesada, a przecież w sweterku i kokardeczce nie ma nic złego... Chociażby dla komfortu psa. W ubranku jest mu cieplej, a gdy ma kokardkę, czy spineczkę to włoski nie podrażniają mu oczek...
  8. [b][size=6][color=blue]Wszystkiego[/color] [color=violet]najlepsiejszego[/color] [color=orange]Axelku[/color][color=red] ! ! ![/color][/size][/b] :D :BIG: :laola: :multi: :new-bday:
  9. Proponuję taki temacik jako chwilkę rozrywki, śmiechu i miejsce do pochwalenia się swoimi pupilkami w różnorodnych kreacjach. :D Wiem, że niektórzy czesanie w wymyślne fryzurki, ubieranie i tego typu sprawy, uważają za bezsensowne robienie z psa clowna i są temu przeciwni, ale przecież niektóre psiaki to lubią i wyglądają wtedy bosko, a każdy z nas przecież na pewno ma choćby małego świra :wink: na punkcie swojego psiaka i chce zrobić z niego chodzące cudo... Każdy na swój sposób. W takim topicu możemy wstawiać foteczki psiulków i pisać o nowych kosmetykach i takich tam... :D Co wy na to? Tylko proszę mnie od razu nie "zrównać z błotem" co, jak czytałam na forum, się zdarza.. :roll:
  10. Dziękuję baardzo w imieniu Ramzesika!! :D
  11. No to dzisiaj Rami kończy pół roczku... Jak ten czas leci! :D :multi: :BIG: Był taki... [img]http://www.ramzesyork.republika.pl/komputerek.jpg[/img] A teraz... [img]http://www.ramzesyork.republika.pl/kombinezonik.jpg[/img] To tylko pół roku i tak się zmienił a co będzie później?? :o Jeszcze mi Owczarek jakiś wyrośnie! :wink: (w końcu nie mam gwarancji, że jest rasowy-nie ma rodowodu... :D )
  12. Ja małego uczyłam od początku, że szczotki się bać nie należy, ale podobny problem miałam z nożyczkami, a wiadomo że Yorkom od czasu do czasu trzeba "coś podciąć". A to włoski na uszach, a to znów na łapkach. W końcu wzięłam Ramzesa na kolana na podłodze i pokazałam mu nożyczki. Najpierw się bał, potem zaczął je podgryzać więc mówiłam fe i je zabierałam. Później brałam jego łapkę i na chwilkę dotykałam ją nożyczkami i jeśli jej nie wyrwał to dostawał dropsa... I tak coraz dłużej i dłużej aż podcięłam mu kawałek włosków, potem drugi, i kolejny. A teraz już w ogóle nie ma problemu... Może spróbujesz tak ze szczotką? tylko pamiętaj: po woli i nie na siłę... No i bardzo ważne- NAGRODY, w formie ciasteczek najlepiej... :fadein:
  13. Takie rzeczy się zdarzają... Skoro jest wesoła i biega, bawi się to pewnie nic jej nie jest... A ja uważam, że do sąsiadki nie możesz mieć pretensji, bo to nie do końca jej wina... Oczywiście też wina nie leży po stronie psa. Kobieta na pewno nie jest przyzwyczajona do takich sytuacji... Owszem mogłaby bardziej uważać ale bez przesady... nie zrobiła tego specjalnie Nie martw się na zapas! Pies daje po sobie poznać gdy się źle czuje!
  14. [quote]Otóż od jakiegoś tygodnia mały nie chce jeść . Nie chce suchej karmy Royala, nie chce wołowego, kurczak + marchewka+ ryż lub makaron, nic mu nie podchodzi. Zaczęłam mu do jedzonka dawać troszkę masła lub zalewałam trochę rosołkiem ale to tylko jedną porcję zjadł i znów to samo. Daję mu jeść o stałych porach co około 4h. Tata zaczął go dokarmiać miedzy posiłkami jakimś owocem, serkiem i tak od nas je dosłownie wszystko az mu sie uszy trzęsą. Więc spróbowałam mu dawać jego jedzonko z ręki no i je nawet chlebek z masłem wcina że hej [/quote] U mnie jest DOKŁADNIE tak samo. Preczytałam, że w takich przypadkach, gdy pies czeka na jedzenie z menu właściciela, można mu podać plasterek cytryny (którego psy nie znoszą), a po tygodniu problem będzie z głowy... Ale niestety mój piesio :o jadł cytrynę ze smakiem i chciał w dodatku jeszcze... Teraz staramy się mu nic nie dawać, ale każdy robi wyjątki i tak wychodzi jednorazowa porcja... My mamy Eukanubę Puppy i niestety nie chce jej jeść. Czasami weźmie trochę, pobawi się i schrupie ale rzadko... Ostatnio zaczął trochę jeść Pedigree Puppy z kurczakiem
  15. Mój nie ma rodowodu i nazwałam go z uwagi na jego bojowy wygląd (jest małym Yorkiem :D ) Ramzes i mówimy do niego Rami, Ramiś, Ramzesik.
  16. Dzięki! Postaramy się trafić... :D A jak ci się tam podoba? No i oczywiście psiakowi jak się podoba...? :wink:
  17. A i jeszcze adresik... :D Muszę się spieszyć, bo jeszcze mi Ramzesik wyrośnie z przedszkola! :wink:
  18. julita, podaj jakiś kontakt
  19. Mam wielką prośbę. Pomyślałam sobie, że może poszłabym z Ramzesem do Psiego Przedszkola i proszę, jeśli macie jakieś asresy e-mail do takich organizacji w Łodzi to podajcie... I ogólnie jeśli chodzicie tam ze swoimi pieskami napiszcie jak wam się podoba... :fadein:
  20. Widzę dużo ludzi chodzących z Yorkami bez smyczy. Psy biegają wokół właściciela i nie oddalają się nawet gdy przechodzą obok ludzie i inne psy. Przed Ramzesem miałam sunię jamniczkę, która była bardzo posłusznym pieskiem i także nie potrzebowała smyczy. Ramzesa również chciałam nauczyć chodzenia przy nodze ale gdy tylko wychodzimy na dwór to nie ma w ogóle o tym mowy! Mały gdy widzi inne psy boi się i ucieka za mnie, a gdy idą nawet obcy ludzie wyrywa się i skacze na nich, goni za nimi. Przy takim zachowaniu przecież trudno go czegokolwiek nauczyć i nawet kiedy wydaję mu proste komendy, które w domu wykonuje bez problemu,np. siad, on nie zwraca na mnie uwagi... Jak jest z waszymi psiakami? Wyprowadzaccie je na smyczy czy bez?
  21. Mój też długo nie szczekał, później zaczął cieniutko i w miarę cicho... A teraz to już się "nie krępuje"! Basik w głosie i na cały regulator! :lol:
  22. Ale macie śliczne psiaczki... :D A skąd bierzecie takie zajedwabiste kokardeczki? Ja szukam i szukam (głównie w wysyłkowych) i znaleźć takich nie mogę!
  23. Po zimie planuję wybrać się z psiakiem do fryzjera, ale waham się, ponieważ mały nie potrafi stać spokojnie i w dodatku boi się obcych ludzi, którzy "robią mu coś więcej prócz głaskania"... :wink: Na przykład gdy weterynarz chciał mu podciąć pazurki i tylko złapał go delikatnie za łapkę, Ramzes zaczął wydzierać się jakby mu niewiadomo co robili... :roll: Czy ta wizyta nie będzie zbyt stresująca? Może znacie jakiś dobre solony w Łodzi? A, i jeszcze jedno, ile przeciętnie kosztuje taka wizyta?
  24. Myślę, że jeśli coś by się stało, to napewno psiak dałby to po sobie poznać... A skoro sunia bawi się i jest wesoła to nic jej nie jest... Możesz również zwrócić uwagę na jej uszka (jeśli zawsze jej stoją), bo podobno gdy yorczek się źle czuje, natychmiast klapią mu uszka i jest posmutniały... Nie martw się!
  25. Mój na szczęście w nocy tylko popiskuje jak mu się coś śni, ale za to w dzień również kiedy jakikolwiek głos, szelest usłyszy, to już zaczyna szczekać. Ale ostatnio jak coś hałasuje za oknem to zaczyna się wdrapywać na kanapę, a potem na parapet i wygląda zamiast ujadać... Oczywiście sam nie potrafi wejść ale od kiedy zaczął przesiadywać na parapecie po 15 minut w ciszy i spokoju :) to mu pomagamy... I do tego taki jest słodki jak siedzi dumnie na parapecie wśród kwiatków i gdy ktoś przechodzi za oknem ślicznie kręci główką... :lilangel:
×
×
  • Create New...