-
Posts
912 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by nikusia
-
Jak w rodzinie :) -czyli rocznice, święta, zyczenia i in
nikusia replied to Panula's topic in Yorkshire terrier
I ja się dołączam do najwspanialszych życzeń !!! Wszystkiego najlepszego w nowym roku i dobrej zabawy w koncówce starego!!!! -
Słodziak mały! :D Widzę, że Mikiemu też się główeczka już wybarwiała, tak jak Ramzesowi...
-
No... Wreszcie dotarłam! Śliczne fotki oczywiście! Czekamy na więcej, bo narazie coś skromniutko! :mad: :lol:
-
Jacy niektórzy ludzie są bezmyślni! Byłam z Ramzesikiem dzisiaj na godzinnym spacerku :) i spotkaliśmy pewną panią z suczką sznaucerką. Pani zachwyciła się Ramzesem, a mały o dziwo nie bał się ani jej, ani suni. No może trochę.... trochę bardziej niż trochę..:eviltong: No ale przynajmniej nie uciekał na początku, a później już biegał za sznaucerką, a gdy ta go wąchała, to się nawet nie kulił tylko troszkę ją wąchał :question: ;) . I nagle, bez pytania, owa miła starsza pani "porwała" w górę Ramzesika i zaczęła niespokojnie go "głaskać", piszczeć zamiast mówić normalnie i takie tam... Rami wpadł w panikę i zaczął się szarpać, więc go pani łaskawie postawiła. Mały już nie biegał za suką, bo zaczął się znowu bać, po tym "napadzie" ;), a pani na to podeszła do niego, szrpnęła, bo inaczej się tego opisać nie da, go w górę i trzymając go niepewnie przy ziemi zaczęła łazić z nim do tej suki i tak go podkładać jej pod pysk, wiecie jak to wygląda- jak chce się COŚ psu dać powąchać. Oczywiście robiła to na siłę, a suka tego nie chciała, więc zaczęła szczekać, to Rami już prawie zemdlał, bo był bardzo wystraszony już tym "lataniem". Jak go obszczekała, to panio go wzięła na ręce, ścisnęła tak że mu oczy wyszły na wierzch i skrzyczała sukę za, jej zdaniem, "niedobre zachwanie"... No nie.... I ja nie mogłam nic zrobić, ona to zrobiła nieświadomie, że robi obu psom krzywdę, no ale mogła się chociaż spytać czy wogóle może go wziąć na rękę... Może to teraz wyglądać na panikowanie z mojej strony, ale trzeba było widzieć Ramzesika... To działo się chwilkę, a przecież tak zepsuło przekonanie Ramisia do tej suki i odwrotnie... Czy to nie jest bezmyślność?
-
Galeria Yorkowego złotka - OSKARKA. Jesteśmy już razem
nikusia replied to Daga_i_Oskar's topic in Galeria
A ! I jeszcze zapomniałam napisać, że to normalnie podłe takie fotki wstawiać! Mam na myśli te pyszności na stole! Ja wyjadłam pół lodówki jak zobaczyłam!! :lol: ;) -
Galeria Yorkowego złotka - OSKARKA. Jesteśmy już razem
nikusia replied to Daga_i_Oskar's topic in Galeria
Obejżałam całą galerię i muszę przyznać, że Oskarek się niesamowicie wybarwił!! Teraz tylko oglądamy ze wszystkich stron Ramzesika i czekamy, aż też troszkę zbrązowieje... :D -
Dziękuję bardzo za ciepłe słówka! Mam tylko nadzieję, że mi z Ramzesika nie wyrośnie SIWA kruszynka, bo ja lubię ciemne... A jak Wy myślicie po tych foteczkach? Jaki będzie? :great:
-
Może wystarczy umyć meble? ;-) Psy przecież mają wspaniały węch i kiedyś ktoś mógł upuścić na nie jedzenie czy coś w tym stylu i teraz psiak to czuje... Moja jamniczka miała takie napady lizania jak ją bolał brzuszek i wtedy łaziła po kątach i zlizywała wszystkie brudy, żeby zwymiotować... Robiła to mniej więcej zamiast jedzenia trawy, która, jak wiadomo, w domu nie rośnie... ;)
-
No niestety... Dzisiaj już chyba nic z tego nie będzie...
-
[B]Gucio[/B] W Łodzi w Geant. W innych cenach się nie orientuje...
-
Wypróbował już ktoś (a raczej psiak:lol: ) te nowe gryzaki Greenies? Ja kupiłam małemu i baaaardzo nam się podobałay! Polecam! Najmniejszy rozmiar :) - 2 zł
-
[B]Julita[/B] Hmmm... Spróbuję z tym wywabiaczem... :eek2: Ekhm... No cóż... Będziemy chodzić od dzisiaj na NIECO dłuższe SPACERKI.... :D
-
Nie wiem dlaczego, ale nie mogę wstawić fotek na serwer... :( Będę kombinować... :thinkerg:
-
[B]Daga_i_Oskar[/B] Oskarek śliczny jak zwykle! I pańcia oczywiście też! :D
-
Przy okazji- zapraszam do Ramzesa! :)
-
Przeglądnęłam galeryjkę :D Bardzo fajne foteczki. Najbardziej zwracam uwagę na dłuuuugi ogon Toffika! Mój ma niestety ucięty i teraz Twojego psiaka strasznie mi się w oczy rzuca! :lol:
-
Ja mam taki sposób: Weźmy na przykład szeleszczący worek na śmieci(oczywiście do ćwiczeń pusty:lol: ): Weź dużo atrakcyjnych smakołyków. Usiądź na podłodze i zawołaj psiaka, lub po prostu posadź go koło siebie, tak, żeby czuł się swobodnie. Worek musi leżeć koło was, ale nie za blisko. Daj psiakowi kilka smakołyków. Daj smakołyk i lekko dotknij worek, tak żeby pies zwrócił tylko na niego uwagę, ale też się na pewno nie przestraszył. Daj smakołyk w nagrodę. Za chwilkę troszeczkę mocniej i daj smakołyk jeśli się nie przestraszy. I tak coraz mocniej, za każdym razem dając smakołyk. W końcu przysuń do Was worek i znów smakołyk. Pozwól psiakowi go powąchać-smakołyk. Zaszeleść troszkę-smakłyk. Teraz połóż kilka smoakołyków na worku, jeden po drugim. Codziennie wyciągaj worek i zaczynaj nie koniecznie od początku, ale od momentu przysunieńcia worka. Psiak się w końcu przyzwyczai, że worek nie jest straszny. Jeśli piesek bardzo się boi przy najmniejszym szeleście, to daj mu smakołyk, cały czas go trzymając, żeby mógł go powoli,, po kkawałku zjeść z ręki i w tym czasie szeleść lekko i coraz mocniej. Oczywiści nie chozi tu konkretnie o worek. Ćwicz tak z każdym aspektem powodującym u pieska niepożądany efekt. Napisz jak Wam poszło, w razie jakiś problemów- pisz, postaram się pomóc :D
-
Grę, mówiąc bez owijania w bawełnę- zerżnęłam z Off'a :D ;-) Ale pomyślałam sobie, że przydałaby się taka tylko dla Yorkomaniaków :D Jeśli Wam się nie spodoba- przepraszam, mod usunie :evilbat: Więc gra nie jest znakomita, ale można się trochę rozerwać, w offie cieszy się dużym zainteresowaniem Polega na tym, żeby napisać krótko coś o osobie powyżej. Banalnie proste, a czasami zabawne :D Życzę miłej zabawy
-
[B]Gucio[/B] Ja kupiłam mojemu Yoreczkowi Greeniesa. Moim zdaniem są ok. Fajnie że są różne rozmiary... Ja miałam najmniejszy i dałam 2 złote. Są twarde na początku (obserwowałam dokładnie proces gryzienia ;-) ), a po pewnym czasie robią się bardziej miękkie. Ramzes szamał jak zahipnotyzowany, nie dało się go oderwać. Widać było, że mu smkuje. Kosteczka nie brudziła i z pyszczka nie śmierdzi. Plecam, Ramzesowi się podobała. I jeszcze chciałam przestrzec przed kupowaniem ciastek czyszczących "gorszej jakości". Kupiłam takie jedno. Jego "wymymłane;-) " kawałki odpadały i wszędzie było ich pełno, gdy psiak zostawiał je na łóżku, zostawały plamy, a z pyska śmierdziało! Wcześniej nie było brzydkiego zapachu, a po zjedzeniu ciastka pojawił się okropny... Lepiej wydać trochę więcej kasy, a żeby działało...
-
Przed chwileczką wróciłam ze spaceru z małym... Spotkaliśmy Yorka i Rami po dłuższym czasie (ok 2 min, bo przecież nie można na siłę zatrzymywać każdego Yorka, bo mój musi się zaznajomić;-) ) troszkę mniej się bał i, jestem przekonana, że gdyby ten drugi nie zaczął szczekać, bo szedł trzeci pies, to Rami zacząłby darzyć go "zainteresowaniem" ;-) Tylko kurcze nie mam nikogo z kim można by takie spacery organizować, bo gdyby były regularnir to mały na pewno przestałby się bać... A może jest jakaś agencja psów do zaadoptowania na spacer... ;-) ;-)
-
Wczoraj z Ramzesem wracamy ze spaceru, otwieram drzwi na klatkę schodową, a tu wyskakuje wielki wilczur sąsiada! Nie maiał nawet obróżki, bo był właśnie "ubierany" do wyjścia. W ostatniej chwili go złapałam za skórę na karku, dobrze że mnie nie ugryzł, ale był tak zajęty wyrywaniem się do Ramzesa że chyba nawet nie zauważył że ktoś obcy go trzyma, naszczęście przyszedł za chwilę sąsiad i go zabrał, bo bym dłużej nie wytrzymała... Gdybym go nie złapała, to Ramzes byłby już prawdopodobnie w jego brzuchu.... I jak Rami ma się nie bać psów, skoro tylko takie spotyka? Groźne albo rozwrzeszczane... Szkoda że nie możemuy chodzić do przedszkola...
-
Ramzesowi kupiliśmy nieprzemakalny kombinezonik na śnieg. Najpierw były przygotowania do świąt, więc nie było czasu na zabawę na śniegu, później wigilia, a teraz śniegu nie ma! :/ Mam nadzieję, że jeszcze troszkę spadnie... :)
-
:lol: Ramzesa osiołek został pozbawiony ogona więc poszedł w kąt! Teraz z krówką lata! :D Dzisiaj rano mi przynióśł do łóżka taką obślinioną... Fuuuj!
-
Ubranka,gumeczki,kokardki,spineczki-czyli Yorkowa rewia mody
nikusia replied to nikusia's topic in Yorkshire terrier
[B]julita104[/B] To jak ta bida chodziła z takimi poranionymi łapeczkami? :( -
Mamy z Ramzesem nadal duży problem. Na podwórku zrobi siku :) , ale kupka cały czas w domu, sporadycznie na zewnątrz. A w domu cały czas podnosi łapę i leje na nogi od krzeseł, pudełka stojące na ziemi i takie tam... Ale najgorzej jak np. ostatnio u fryzjera podszedł do krzesła i leje. Dostał burę, za chwilkę to samo na drugie krzesło! No przecież można się spalić ze wstydu wtedy! A on wie, że robi źle jak narobi w domu, bo ucieka od razu... Co zrobić??